Skocz do zawartości

filipsg

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 825
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez filipsg

  1. Śliczny model paskudnego okrętu Nie podobają mi się tylko ten Reichsadler na rufie, bandera i godła na dziobie- takie wyróżniające się detale najbardziej przyciągają uwagę, a w tej skali można je naprawdę ładnie zrobić. Reichsadlera chyba widziałem kiedyś na jakimś zestawie fototrawionek- warto sobie takiego blaszanego orzełka sprawić, bo nawet Trumpeter nie ma jego porządnej imitacji, nie wspominając już o tym czarnym... gołębiu?
  2. filipsg

    Oyodo 1944, Aoshima 1:700

    Masz rację z tymi plastikowymi masztami, na pancernikach i ciężkich krążownikach jeszcze jakoś wyglądają, ale im mniejszy okręt tym gorzej... Co masz na myśli krytykując olinowanie? Wiem że jest go mało, ale na początek nie chciałem robić jakichś wielkich pajęczyn, poza tym w przypadku Oyodo kiepsko o materiały źródłowe. Ładne te "absolutnie minimalne" okręty, będę musiał wypróbować ten patent ze strunami od gitary przy jakiejś okazji
  3. Witam! Warsztat z Yamato w sierpniu stanąć musiał ze względu na pracę, ale mam to już za sobą i kiedy inni wracają do szkoły- ja wracam do stoczni W tak zwanym międzyczasie pokażę model ukończony już jakiś czas temu, czyli Oyodo od Aoshimy. Sam okręt to bardzo ciekawa jednostka której jednak nie było dane uczestniczyć w zbyt wielu chwalebnych starciach. Zbudowany na bazie powiększonego kadłuba krążowników typu Agano początkowo miał służyć jako jednostka dowodzenia okrętami podwodnymi, zamiast tego zapisał się w historii jako ostatni okręt flagowy floty japońskiej, służąc najpierw jako jednostka flagowa adm. Toyody, a potem adm. Ozawy. W związku z tą rolą okręt przeszedł na początku roku 1944 sporą modernizację polegającą przede wszystkim na zlikwidowaniu dużej katapulty dla wodnosamolotów i przerobieniu hangaru lotniczego na pomieszczenia sztabowe. Oyodo wziął udział w bitwie w Zatoce Leyte oraz w Operacji Kita. W 1945, jak większość dużych okrętów japońskich, został zniszczony w toku bombardowań bazy marynarki w Kure. Oyodo w wersji sprzed modernizacji. Model Aoshimy przedstawia krążownik już po modernizacji, czyli tak jak wyglądał np. pod Leyte. Kleił się bardzo przyjemnie. Chyba mogę uznać go za przełomowy okręt, bo po raz pierwszy wprowadziłem tyle dodatków na modelu. Dodałem fototrawioną katapultę, wymieniłem stare działka 3x25mm na nowe produkcji Fujimi, no i- co cieszy mnie najbardziej- chyba wreszcie znalazłem dobry materiał na olinowanie i właśnie na Oyodo eksperymenty w końcu zakończyły się sukcesem Ten model to mały krok dla modelarza, ale wielki dla mnie, i koniec końców jestem z niego zadowolony PS Potem dorzuciłem też olinowanie na wcześniejszych modelach, myślę że na Yamato będę już bardziej szalał Pozdrawiam!
  4. Fajnie że powstał taki zestaw. Myślę nad złożeniem Ślązaka, ale pytanie czy wydadzą dla niego osobny zestaw
  5. filipsg

    World of Warships

    Prawy górny róg, taki duuuży pomarańczowy odnośnik "Play for free"
  6. Piękna Akuła, ja się nie będę czepiał braku brudzenia bo jestem zwolennikiem czyściochów Sam myślałem żeby sobie skleić tego cudaka, a Twoja galeria narobiła mi tylko na to jeszcze większego smaka
  7. Uwaga uwaga, nastał dzień na który wielu fanów IJN (w tym ja ) czekało od bardzo dawna! Po jakichś 40 latach krążowniki typu Agano doczekają się nowego wydania w 1/700, i to od Fujimi: http://www.1999.co.jp/eng/10336945 Teraz tylko kwestią czasu powinno być wydanie Yahagi, i oczywiście wersji full hull PS widzieliście takie cudo? Makieta portu w Yokosuka, skala 1:3000, w zestawie dorzucono nawet kilka okrętów: http://www.1999.co.jp/eng/10326412 Z tego co widzę to w zestawie są Nagato, Musashi, Takao, Zuikaku, Oyodo...i nie wiedzieć czemu 4 niszczyciele typu Fubuki. Ciekawe czy dla okrętów w tej skali też wydadzą zestaw blach
  8. filipsg

    Bismarck 1:200 Trumpeter

    Blacman, nie sądzisz że przy takich relingach łańcuchowych jak daje w tej skali Edek, skraczyk jest zbędny? Moim skromnym zdaniem takie relingi wyglądają bardzo dobrze, i trudno będzie je odtworzyć samodzielnie...
  9. Do tego trzeba dodać jeszcze fakt że fala uderzeniowa od głównej artylerii była na tyle silna, że dla ochrony przed nią trzeba było zbić wszystkie nadbudówki w jedną całość, i w efekcie rzeczywiście wyszła im piękna i nowoczesna bryła. Ależ by to był widok gdyby teraz Japończycy przy okazji rozbudowy swojej floty stworzyli okręt o kształtach inspirowanych tymi z Yamato... (a jakie byłoby oburzenie ze strony Chin i Korei ) O, nie Ty jeden się spóźniłeś
  10. Żeby nie było że stocznia stoi- oto zdjęcia kolejnych drobnych postępów Jedna z katapult: Pierwsze blachy na kominie wraz z sąsiednimi pomostami (oczywiście wszystko poskładane do kupy na sucho) Z ciekawości złożyłem sobie wszystko co się dało na sucho, i taki widok naprawdę daje kopa do pracy Cały czas się nie mogę nadziwić że największy okręt liniowy w historii ma tak nieskomplikowaną i spartańską wręcz sylwetkę... Porównajcie nadbudówki Yamato z tymi na Fuso, albo właściwie z jakimikolwiek
  11. filipsg

    Bismarck 1:200 Trumpeter

    Bismarcka w 1/200 z chęcią popodglądam Ale to ryflowanie zdecydowanie do wymiany... oczywiście kibicuję, i jestem ciekaw co ostatecznie z tego wyciągniesz, ale jak rzuciłem okiem to myślałem że tam łuski od pelotek leżą, dopiero widok z góry mi uświadomił że coś zbyt równo to tam leży. Moim zdaniem warto nawet kosztem relingów zerwać wszystko z pomostu i zrobić go od nowa- jak zostawisz to w tym stanie to naprawdę będzie się to rzucać w oczy, zwłaszcza jeśli reszta ryflowania wyjdzie lepiej Relingi też bym osobiście zmienił- nie musisz dla nich kupować całego zestawu BIG ED, można kupić je osobno i wydaje mi się że spokojnie zmieścisz się w 200 złotych, efekt będzie o niebo lepszy, a pracy przy nich- czyli frajdy- tak czy inaczej będzie sporo Nie jestem żadną wyrocznią i decyzja należy do Ciebie, cokolwiek zdecydujesz- trzymam kciuki
  12. http://www.modelwarships.com/reviews/ships/dkm/bismarck/700-dragon/dra700bis.htm http://www.modelwarships.com/reviews/ships/dkm/bb/bismarck-700-dr-1941/dragon-review.html http://www.steelnavy.com/DMLBismarckPrem.htm Od nich chociażby
  13. Z tego co udało mi się wyszperać w otchłani internetu, to ten tutaj to przepak Dragona- to chyba dobra wiadomość, bo model w oryginalnych pudłach dragona jest już bardzo ciężko dostępny, a zbierał pozytywne opinie.
  14. filipsg

    World of Warships

    Akizuki mógłby być na tym samym poziomie co Kitakami. Jeden to platforma torpedowa, która poza tym nie ma nic innego do zaoferowania, a drugi to platforma artyleryjska. Z nazewnictwem mogą iść na łatwiznę i po prostu dodawać cyfry rzymskie do nazw. Już by sobie dali spokój z tymi nowymi drzewkami i dopracowali to co mają... jaki jest sens tworzenia drzewek jak np. chińskie, gdzie połowa maszyn to kopie z innych nacji, albo wprowadzanie do gry tworów jak japoński Tygrys poziom niżej niż niemiecki oryginał?
  15. filipsg

    World of Warships

    Akizuki musiałby być chyba premką na X tierze żeby określić go jakkolwiek zbalansowanym Drzewko radzieckie będzie pewnie miało porządną banderę WMF ZSRR, bo przecież sierp i młot jest spoko, a używana do dziś bandera marynarki cesarskiej jest be... no i pewnie będzie nieproporcjonalnie silne, i wszystkie Iowy i Yamato będą musiały wiać przed Sowieckim Sojuzem Drzewka pewnie jeszcze się rozwiną, w końcu to dalej tylko beta. Mam nadzieję że powstaną osobne gałęzie lekkich i ciężkich krążowników, bo to co jest teraz nie ma żadnego sensu. System płatności WoWp też pewnie zostanie zmieniony i skończy się łatwe grindowanie.
  16. Spokojnie możnaby wstawić do środka jakiś silnik i mieć klimatyczny jachcik na wakacje Pokład rufowy z całym wyposażeniem lotniczym byłby idealny na łowienie ryb
  17. filipsg

    World of Warships

    O, o Fighting Steel nie słyszałem, będę musiał wypróbować. Na chwilę obecną moim ulubionym symulatorem okrętu są gry z serii Battlestations. No właśnie, takie kręcenie kółek i pykanie myszką do innych okrętów to na dłuższą metę nuda... poza tym ja, mając już swoje ulubione maszyny i pewne osiagnięcia w WoT, nieszczególnie cieszyłem się z perspektywy dochodzenia do kolejnych jednostek znooowu od I poziomu. No i jest jeszcze jedna kwestia. W WoT system płatności w grze działa tak, że na VII tierze kończy się stosunkowo szybki rozwój czołgu i opłacalność bitwy- na VIII tierze ciężko już sobie poradzić bez konta premium albo przynajmniej bez kilku czołgów V tieru do zarabiania. Tam ta sytuacja tak jeszcze nie boli, bo już od V tieru pojawiają się "znane i lubiane" maszyny- KW, T-34, IS, Pz. IV/V/VI, Sherman itd. A w WoWs najbardziej znane okręty pojawiają się dopiero w VIII tierze, i to może zniechęcić wielu graczy- jak zobaczą ile czasu zajmie im dojście do ulubionego Yamato/Iowa/Fletchera/Kagero, to dadzą sobie spokój.
  18. filipsg

    World of Warships

    Jakoś mnie ta gra nie urzeka. Walki czołgów czy samolotów są spoko, ale bitwa morska to zbyt skomplikowany temat żeby zamykać go w prostej gierce. Dla mnie ideałem by było coś w stylu Silent Huntera, z zarządzaniem poszczególnymi sekcjami i przedziałami (albo i nawet pojedynczymi marynarzami), z tym że na okrętach nawodnych. ...no i WoWs jest zbyt zaawansowany graficznie żeby mój laptopik go mógł ogarnąć, ale mniejsza o to
  19. Kto wie, może po zakończeniu budowy się panowie z Kure odezwą z propozycją wymiany ich modelu za Twój
  20. O, dzięki za te zdjęcia, właśnie takich zbliżeń modelu z Kure szukałem Sam mistrz Skulski twierdzi że i ten model nie jest wolny od błędów, no ale im więcej źródeł tym lepiej. 700-tka to przede wszystkim skala bezwzględna, co widać chociażby w tym zauważonym przez Ciebie krzywym relingu... ale daje masę satysfakcji
  21. Witam! Małymi kroczkami do przodu, i oto pierwsze poskładane do kupy elementy Yamato: Pierwsza wieża artylerii głównej: I jeden z pokładów przeciwlotniczych zamontowanych w miejsce burtowych dział 155mm: Wiem że te blaszki to nie jest mistrzostwo nanochirurgii, ale i tak jestem z nich dumny Pojawiły się dwa pytania techniczne: 1. Jaki jest najprostszy sposób na poszerzenie kadłuba? Tuż przed dziobem część podwodna kadłuba jest zauważalnie węższa od nawodnej, i zastanawiam się czym najlepiej rozepchać część podwodną... 2. Fujimi na fototrawionym pokładzie rufowym pominęło pasy linoleum. Niby są one jako kalkomania, ale wygląda to bardzo marnie. Ma ktoś może jakieś dokładne plany/wzory tej części pokładu? Chciałbym na własną rękę coś tam zmajstrować, ale monografia Skulskiego którą mam nie pokazuje tych szczegółów.
  22. kapitana robota, nic tylko czekać aż się nam tu pełna bryła Yamato ukaże
  23. Skoro widownia się zbiera to jedziemy dalej Bulaje oczywiście nawiercam, zwłaszcza że zestawowe są komiczne i wyglądają bardziej jak jamki skurczowe. Tak jak mówicie, wiele do wiercenia tego nie ma, ze 20 na burtę... jednak już połowa wystarczyła do złamania wiertła i teraz będę musiał z wierceniem reszty trochę poczekać. Swoją drogą zdjęcie jest pokazem "pięknego inaczej" spasowania górnej i dolnej części kadłuba. Nie potrafię pojąć czemu producenci modeli okrętów tak po macoszemu traktują wersje full hull, i jak już w końcu coś w tej formie wydadzą to poskładanie kadłuba to męka... ...z drugiej strony dla tej sylwetki warto przejść niejedną mękę Oprócz tego dalej kładę blachę ryflowaną na kolejne pokłady i platformy. Właśnie tego ryflowania brakowało mi najbardziej i na modelu, i w zestawowych blaszkach- sami widzicie, ile tego brakowało. Pozdrawiam!
  24. Witam wszystkich w ten piękny i niemal weekendowy wieczór! Blaszki z Japonii z małym opóźnieniem, ale wreszcie do mnie dotarły, więc mogę brać się za pierwszy poważny warsztat, ba, może nawet kiedyś go skończyć! Zdjęcia zestawu odpuszczam, bo ten model Yamato jest dość znany i przedstawiać go nie trzeba. Przedstawię za to wszystkie blaszki jakie mam do dyspozycji, w tym małą srebrną fototrawionkę dorzuconą do pancernika w dumnie nazwanej wersji Deluxe. Sama w sobie blaszka jest taka sobie (relingi tylko na pokład główny) ale sporo części mogę wykorzystać jako zapasowe, czyli w sam raz jak na pierwszą wojnę z blachami A oto com uczynił dnia pierwszego: Na razie blaszki to fajna zabawa, ale zobaczymy co to będzie jak się blaszane origami zacznie Oczywiście liczę na Waszą konstruktywną krytykę, rady i opinie Pozdrawiam!
  25. Wielkie dzięki i za pochwały, i za uwagi. Mam nadzieję że uda mi się dopracować brudzenie w następnych modelach- a plany na najdłuższe wakacje życia w kwestii pancerki mam spore
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.