filipsg
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 836 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez filipsg
-
Poza tym takie błoto na wczesnej Panterze nie ma racji bytu, bo -znając ich awaryjność- jakby w takie bagno wjechała to by w nim została na amen
-
Piękna robota, czysty tak jak sam lubię Ale ale, położyłeś lakier błyszczący pod kalki? Na trzecim od dołu zdjęciu rufy widać że wszystkie kalki się błyszczą.
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
filipsg odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
http://www.1999.co.jp/eng/10462378 Fujimi zrobiło wieżę do pancernika typu Yamato w 1/200 z kompletnym wnętrzem, taka wieża może już robić za model sam w sobie -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
filipsg odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
O proszę, to nie wiedziałem. Z tego co pamiętam przyzwoite są też niektóre modele Airfixa z dawnych lat, ale nie chcę teraz skłamać które to. No i nie zmienia to faktu że jak ktoś kompletuje okręty w 1:700 to chyba i tak lepiej mu będzie modyfikować wypociny Trumpetera niż kombinować z Italeri. -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
filipsg odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Jedyny sens tych modeli to zbijanie piniążków na nieświadomości kupujących. 1/720 to skala która funkcjonowała ponad 40 lat temu u europejskich producentów, razem z takimi dziwadłami jak 1/400 i 1/600 (Airfix) i 1/5xx (Revell?). A że ziemniaczane formy do tych modeli wciąż leżą w magazynach Revella i Italeri, to wydają je raz po raz i kupują je ludzie którzy nie zdają sobie sprawy z ich tragicznej jakości. Ta skala pewnie wzięła się z tego, że samoloty były zawsze w 1:72- więc ładnie wyglądało dopisanie jednego zera i zrobienie skali dla okrętów Szcześliwie weszli Japończycy i stworzyli 700 i 350- chociaż mi brakuje jakiejś skali pośredniej, 1/500 albo 1/450. Różnica między 720 a 700 jest jednak spora, jak kupisz zestaw blach w 700 i zamontujesz na 720 to położysz proporcje modelu. Obok siebie takie okręty też dobrze nie będą wyglądać. -
Witajcie, szukam zdjęć i informacji na temat tego wozu: Jak widzicie polskie opracowanie umieszcza ten czołg w Gdańsku, a jedyne znane mi zdjęcie tego czołgu na rosyjskich stronach jest opisywane jako IS z 7 Gwardyjskiej BPanc w Niemczech (Gdańsk z ówczesnego radzieckiego punktu widzenia to też Niemcy, ale 7 Brygada szła na Berlin) : Nie sądzę żeby jakimś cudownym zbiegiem okoliczności istniały daleko od siebie dwa Icki pomalowane w identyczny sposób, ktoś tu się musi mylić...
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
filipsg odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Ja bym na polskie sklepy w tym temacie nie liczył IBG potwierdziło- nowa linia okrętów w siedemsetce ukaże się pod koniec roku. Obstawiam niszczyciele typu G albo N, ale pożyjemy- zobaczymy. Byleby pełny kadłub dali -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
filipsg odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Jedyne o czym wiem to Hiyo, w 1/700 wersję z pełnym kadłubem ma wydać za niedługo Fujimi, a w 1/350 wypuszcza go Hasegawa. -
Tyłem do przodu zamontowałeś też bryły osłon nad karabinami maszynowymi:
-
Z tego co pamiętam to miały też miejsce mordy bezpośrednio nad dołami, ale faktycznie- takie ustawienie figurek bardziej przypomina mi metodykę z piwnic NKWD. Cała historia to poważna sprawa i wszyscy jako modelarze mniej lub bardziej ją tabloidyzujemy. O ile kolega nie robi jej jako pomnika działań NKWD w walce z wrogami klasowymi (o co oczywiście nie podejrzewam) to nie widzę problemu.
-
Zestawy Tetra Modelworks są imponujące, to zdecydowanie trzeba im przyznać Gdzie kupiłeś ten pokład? Ja od Tetry kupuję zestaw do Haruny i muszę ściągać go bezpośrednio od producenta, bo nigdzie indziej nie ma...
-
[Z] PZL.23A Karaś i PZL.42 - 1:72 - IBG - już niedługo!
filipsg odpowiedział pepociufakers → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
No niech mnie kule biją, zawsze z taką perełką wyskoczą jak człowiek nie chce już modeli kupować -
Diorama "Marine Expeditionary Force", M1114 UAH, 1/35
filipsg odpowiedział kubisz → na temat → [M]Galerie
Urzekł mnie zwłaszcza flak na dachu i... nie wiedzieć czemu, klimatyzatory na ścianie -
Biorąc pod uwagę że czterysetka to głównie prastare wyroby Mirage'a i Airfixa, to nie wiem gdzie w tym odstresowanie Ale dobrze że ruszyłeś dalej
-
Jako że model Zuikaku planuję zrobić jako swoje opus magnum, postanowiłem sobie sprawić z Chin dedykowany pokład Flyhawka. Zestaw sprzedawany przez producenta jako dedykowany do Zuikaku od Fujimi z 1944, ale równie dobrze pasuje do modeli Zuikaku i Shokaku z innych lat, kupiony na eBayu za 25 USD + przesyłka. Czy warto było? Hmm... Na pierwszy ogień- cztery mniejsze ramki z częściami- są tu głównie kratownice spod pokładu, ale też dodatki do samego pokładu i kilka pomostów znajdujących się na okręcie zaraz poniżej pokładu lotniczego, zaznaczone w instrukcji. Tutaj wszystko wygląda bez zarzutu. Kolejnym elementem jest żywiczna wkładka pomiędzy burty, do której ma przylegać pokład- na zdjęciu w intrukcji wygląda ładnie, ale w realu już tak ładnie do burt nie pasuje Ta grafika dobrze pokazuje stopień waloryzacji modelu. Teraz przechodzimy do gwoździa programu, czyli do samego pokładu. I tu zaczną się moje zastrzeżenia. Pokład jest dwuwarstwowy, dolna warstwa jest praktycznie pozbawiona detali, aż nie ma czego fotografować. Kształt pokładu jest prawie identyczny z zestawowym Fujimi, więc zamiast pokazywać go całościowo, skupię się na detalach. Porównanie plankowania pokładu według Flyhawka i według Fujimi. Szczerze? Nie podoba mi się blaszana wersja, bo deski sprawiają wrażenie bardziej "wyodrębnionych", a otwory, które faktycznie były w pokładzie i których ilość się nawet z grubsza zgadza (liczyłem!) są na tę skalę za duże. Wiem, że to kwestia gustu, ale w tak umownej skali jak siedemsetka bardziej podoba mi się delikatniejsze plankowanie plastikowe, niż fototrawione, z detalem wciśniętym na siłę. Efekt takich dziurek na całej długości gotowego modelu może być... dziwny, zwłaszcza jak obok stanie samolot i się okaże że może na takiej dziurze zerwać goleń podwozia Tutaj kilka zdjęć pokładu dla porównania: Porównanie części dziobowej, ani nie ryflowanej, ani nie krytej dechami: A tu fragment pokładu za mostkiem, który Fujimi zapomniało wyryflować. Zwracam też uwagę na odwzorowanie przez Flyhawka systemu odprowadzania wody wokół pokładu- w wykonaniu Fujimi też wygląda całkiem akceptowalnie, ale blaszka ma na każdym odcinku wytrawione absolutnie maleńki otwór. Inna sprawa, że cała ta rynna wokół pokładu jest też wytrawiona na drugiej, dolnej części pokładu, i trzeba będzie to połączyć Rufa, czyli gdzie Flyhawk mnie wkurzył. Na pokładzie fototrawionym ryflowane zakończenie pokładu jest za krótkie i powinno sięgać dalej w kierunku dziobu, jak na pokładzie Fujimi. Poprawić tego na blaszce nie ma jak, do tego w tym miejscu trzeba jeszcze zrobić biało-czerwone pasy, więc żadnego sensownego sposobu na pomalowanie tego bubla też nie widzę. Na drugim zdjęciu widać z kolei fabryczne uszkodzenia odprowadzenia wody- niby żaden wielki problem, no ale szanujmy się. Na koniec jeszcze zdjęcie jednej z wind: Generalnie na zestawie trochę się zawiodłem. Fajnie że są kratownice i fajnie że są fototrawione pomosty, które na pewno wykorzystam, ale sam pokład- już niekoniecznie. Pozdrawiam Filip
-
Naciągi miażdżą, wgniatają w fotel, zapierają dech w piersiach i urywają szczękę- piękny jest!
-
Witaj na forum Całkiem udany debiut. Kubusia strasznie obciążyłeś tymi spawami, bo wyglądają jak w skali 1:1- a przecież stoi Kubuś przed muzeum Powstania Warszawskiego, są zdjęcia... Dziwnie wygląda też ściana od "pustej" strony- nie przypomina to cegieł ani kształtem, ani kolorem. Całościowo widać że jest nieźle, i będzie z Ciebie modelarz
-
Początkujący modelarz - duży problem z malowaniem pędzlami
filipsg odpowiedział modelarzmichal → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Ja maluję pędzlem modele i z uporem maniaka będę powtarzał że tak też się da ładnie pomalować model, tak więc przede wszystkim Panowie- sugerowanie już przy pierwszym modelu żeby kupić aerograf to przesada Na pierwsze modele w zupełności starczy pędzel, ewentualnie szpraje tamiya- w nie lepiej się zaopatrz do kolejnego modelu. W kwestii malowania pędzlem słabo wybrałeś sobie firmę, bo farbami tamiya maluje się beznadziejnie, są dobre do retuszu tego co malujesz ich sprayami, i do naprawdę małych powierzchni jak narzędzia. Kup sobie w tym exito jedną zieloną farbę Vallejo na przykład, i będzie służyć Ci do malowania całego czołgu o wiele lepiej. Co do malowania Twojego modelu myślę że problem leży w dwóch kwestiach: -jeśli robią się zacieki i zalewasz detale już podkładem, to znaczy że trzymasz puszkę zbyt blisko modelu przy aplikowaniu, i aplikujesz tego podkładu za dużo -zacieki z farby zawsze będą się robić, jeśli nabierasz na jeden raz zbyt dużo farby na pędzel i jeśli jest zbyt rzadka. Malowanie detali to kwestia różna w każdym modelu- tutaj spokojnie możesz pomalować wszystko co potrzebne, ale gdybyś kleił Churchilla albo Matildę na ten przykład, to musiałbyś pomalować układ jezdny przed zamknięciem go pod pancerzem. Reguły nie ma, to kwestia logicznego podejścia do modelu i świadomości własnych możliwości. Ja w pierwszych modelach czołgów próbowałem malować kadłub już po wklejeniu kół i się dziwiłem że ciężko -
Witam! Taki zgrabny maluch wpadł mi w łapy niedawno, a że na forum go jeszcze nie było, to stwierdziłem że się pochwalę wypraskami Model Fujimi według informacji z internetów oryginalnie wydany w 1997, obecnie jest jedyną dostępną miniaturą tegoż. Na początek instrukcyje- duży plus dla producenta za zilustrowanie schematu zastrzałów- kupiłem Pete'a właśnie z myślą nauki "zastrzeliwania", więc tym bardziej mnie to cieszy. Instrukcja pokazuje 8 wzorów malowania dla samolotów pokładowych z pancerników Yamato, Musashi, Nagato i Mutsu, oraz z baz Tateyama, Sasebo i Ohtsu, ale nadwyżka cyferek na arkuszu kalkomanii jest tak duża że da się z tego ułożyć oznaczenia dla samolotów z większości japońskich okrętów. Same kalkomanie są bez zarzutu. Pete może być zbudowany w wersji z kompletnymi pływakami do postawienia na wózku, albo z pływakami uciętymi do pokazania modelu na wodzie. Model jest porozkładany na 4 ramki (+1 z oszkleniem) na których ni ma śladu nadlewek, za to pojawia się jedna czy dwie jamki skurczowe i niestety dziury po wypychaczach wewnątrz (całkiem skądinąd ładnego) kokpitu, ale możliwe że zasłonią je fotele i inne elementy wnętrza. Wgłębne linie podziału wyglądają ładnie i równo, trochę blado wypada karabin obserwatora i cylindry silnika. Bardzo miło zaskoczyły mnie "wgłębione" rury wydechów, na zdjęciach- obok bloku silnika. Powiem szczerze że model przerósł moje oczekiwania, bo spodziewałem się takiego sobie treningowego modeliku, a tu zapowiada się naprawdę fajna maszyna! Jedyne czego jeszcze mógłbym chcieć to katapulta okrętowa, bo stawianie na wózku samolotu okrętowego jest jakieś takie... niespójne
-
Niesamowita robota i niesamowite wypraski Flyhawka
-
75 lat temu 9 kwietnia 1942 r - HMS "Hermes" - 1/700 Flyhawk
filipsg odpowiedział Janisz → na temat → [O]Warsztat
Już robi wrażenie, będę podglądał -
Bardzo fajnie pobrudzony, chociaż strasznie psuje efekt szpara na styku płyt pancernych z przodu... Figurki też psują odbiór, zwłaszcza kierowca- bo skoro czołg jeździ, to czemu kierowca sobie słucha muzyki we włazie zamiast prowadzić? Szkoda też że nie pokusiłeś się o jakiś mały wkład własny i nie wymieniłeś chociażby uchwytów na włazach na druciane.
-
Wrześniowy debiut, czyli "Tam naprawdę wchodzi ośmiu chłopa"
filipsg odpowiedział Tleli → na temat → [D]Galerie
Strasznie sterylny, zwłaszcza jak na pierwszowojenne, utaplane w błocie bestie, ale biorąc pod uwagę kontekst dioramki (nówka sztuka nieśmigany, piechota jeszcze nie wie co to ma być) to pasuje- dobra robota -
Ten patent na wieloczęściowe opony jest... hmmm... bardzo oryginalny
-
Wygląda...oldschoolowo Trochę psuje efekt grubo ciosana pukawka na pokładzie i krzywe peryskopy, ale i tak- bardzo fajnie!
