Skocz do zawartości

Baldigozz

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    436
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Baldigozz

  1. Ja zawodowo muszę dobierać kolory z palet przy których RAL, to można sobie w buty wsadzić ;) I weź tu wybieraj z kolorów, które różnią się o jeden, blady ton. Stąd wiem też, że kolor trzeba wynieść na słońce ale nie za bardzo jaskrawe, bo w różnych warunkach oświetlenia wygląda inaczej. Kolor, a co dopiero mówić jego monochromatyczna wersja. Panowie, nie ma się co spinać, pogodziłem się mentalnie z malowaniem w dwupaku zielony - brązowy/minia. To całkiem fajny zestaw wbrew pozorom. Jakbyście machnęli 20 Shermanów w różne odcienie zielonego, to byście nie narzekali ;) A tu zmajstrowałem sobie trochę z kapci. Fajne są, nawet na gumach ładnie odlane napisy fabryczne. Gumy są na 2 kompletach zapasowych kół, które aż szkoda nie wykorzystać. Do tego późne koło napinające i chyba standardowe pudło zasobnika. Jest jeszcze z poziomymi wytłoczeniami i jedno do noktowizji ale co trzeba zrobić pod noktowizję, to już nie ogarniam. W wątku Gustlika pytałem o mocowanie zapasowych kół i po przewertowaniu instrukcji RFM znalazłem te ucha "U". Są dwa na tylnej krawędzi kadłuba ale instrukcja pozostawia do domyślenia się po co one są jak też zapasowe koła
  2. Baldigozz

    Panther G Dragon 1:35

    A ja mam pytanie o detal mocowania tego zapasowego koła. To był jakiś konkretny sposób czyli np. to "U"? Koło było zakładane luzem piastą?
  3. A propos trzech kolorów, to chyba na zdjęciach poniższego wozu widać najlepiej kiedy widać trzy kolory. Ewidentnie żółto-piaskowy wyraźnie odcina się od zielonego i brązowego. Swoją drogą ładna maszyna tylko nie ma stalowego kółka i nie tylko tego ;)
  4. To jednak nie były panterkowe. Mam trochę ogniw ATL-06 do Tygrysa i ATL-04 do wozów z serii III/IV. W sumie sam jestem ciekaw jakimi obkładałem swojego M4A1(76) w polskich barwach, bo na pewno okładałem na wzór dość znanych zdjęć. Być może od kogoś wtedy dostałem.
  5. Jeśli potrzeba ci tylko ogniwek, to mogę sprawdzić domowe zapasy. Kiedyś kupiłem friule do obkładania Shermana ale już nie pamiętam czy były to gąski Tygrysa czy Pantery. Przy odzyskiwaniu zapasów ze starej piwnicy znalazłem parę pudełek friuli i zabrałem ze sobą. Zerknę w domu co tam i ile jest.
  6. Tego modelu Dragona oczywiście nie znam ale mając do czynienia z różnymi innymi pojazdami od Dragona obstawiam, że RFM jest ładniej i precyzyjniej zrobiony. Nie znając się na Panterach ale z tego co jest w pudełku wnioskuję, że można z niego zrobić chyba dowolną konfigurację późnej G. Kilka wersji rur wydechowych, zasobniki tylne chyba w dwóch wersjach plus wersja pod noktowizję. Dwa rodzaje jarzma, kopułki dowódcy, wentylatorów silnika, dwa rodzaje kół napinających, koła albo tylko z bandażami albo dodatkowo stalowe. Lufa jest odlana z jednego kawałka i wymaga tylko przeszlifowania delikatnego szwu, a hamulec wylotowy jest w plastiku tak precyzyjny jak te z toczonych w aluminium i mosiądzu. Świetnie spasowany, a sam plastik, ten zwykły bardzo przyjemny w obróbce. Gorzej część przezroczysta, bo jest bardziej twarda i krucha. Zawieszenie w teorii w pełni ruchome, bo i ogniwka mocuje się na bolce. Magic tracki, to są po prostu na wcisk jak pamiętam.
  7. RFM dał tu do wyboru opcje 1944/45. Standardowo kadłub jest przygotowany pod 1944 tj. ma taki delikatny, prostokątny kołnierz, który do wersji 1945 trzeba usunąć. Potem jest właśnie ten okrągły kołnierz, pokrywka regulująca i daszek z osłoną od przodu. Na zdjęciach z modelu widać tylko daszek z osłoną, bo jedyne zdjęcie, które to przedstawia dałem od przodu.
  8. Wiesz co, ja nie mogę się na tych zdjęciach dopatrzeć żółtego koloru. Owszem zielony + jakiś brąz ale żółty? Wrzucany poprzednio egzemplarz z dwóch ujęć: oraz inny: Tak mi wychodzi, że można spokojnie zrobić takiego "no name", bez numerów taktycznych, z jarzmem z dolną osłoną, stalowym ostatnim kołem, wysokim wentylatorem, rurami gazowymi na rurach wydechowych, prostokątnych mocowaniach tychże rur, bez rury na wyciory. Na tych zdjęciach powyżej widać krótkie mocowanie MG na cupoli, jest taka część w pudełku RFM jeśli nie ma MG. Taki schemat malowania dla podobnego wozu:
  9. No to ta odpada, bo jarzmo już zmontowane ale mam podobną na podorędziu ;)
  10. Km, to taki kwiatek do kożucha I tak rzadko je widać na zdjęciach ale nie mogłem się oprzeć taki jest ładny. Tu muszę znów pochwalić RFM za jakość wyprasek, bo mając w ręku różne km-y do różnych czołgów, to te są naprawdę drobiazgowe. Podobnie np. osłony peryskopów, już zacząłem się przymierzać do usunięcia czegoś co na pierwszy rzut ok sprawiało wrażenie nadlewki ale nie. To były malutkie imitacje spawów ;) To teraz mam pytania takie: - na zdjęciach tej Pantery z Monachium lewara nie mia. Nie montowany jak tuba na wyciory? - w ogóle patrząc na zdjęcia z obu stron kadłuba, to z osprzętu zostały raczej tylko mocowania. Zagospodarowane przez okoliczną ludność, wojsko czy tak się już wtedy zdarzało? - osłona jarzma armaty w RFM ma taki poziomy szew, widać go na moich zdjęciach. Wygląda na celowy ale na zdjęciach z muzeum nie ma tam nic takiego. Zeszlifować? - dwubarwny kamuflaż czyli np. zielony na minii? Czy zielony w całości, a nakładane plamy brązowe? Bo mam takie schematy z tego okresu.
  11. Super za lepsze zdjęcia. Czy na nich widać właśnie te zaokrąglone osłony wyjścia rur wydechowych? Pojemnika na wyciory nie miała czy rozszabrowana? A tak to wygląda poskładane na sucho. Okropnie męczy ten przezroczysty plastik przy montażu, szczególnie jak się klei do niego inną, przezroczystą i małą część. Teraz ponowna walka z armatą. Popsułem osłonę/ odbijacz łusek(?) z blaszki. Małe, delikatne, a mnie się coś umyśliło lutować No ale mam już plan na zrobienie tego z jakiegoś złomu.
  12. Moje inspiracje to takie wozy: Po zmontowaniu kosza wieży nabrałem przekonania, że przesrane jak w ruskim czołgu nie musi ograniczać się do jednej nacji Ładowniczy w Panterze musiał być nieźle wygimnastykowany. Wydaje mi się, że pomijając parę pierwszych strzałów dalsze prowadzenie ognia wymagało manewrowania wieżą w celu dostępu do amunicji i pomocy pozostałych członków załogi.
  13. Mam takie trzy do wyboru: Jaki będzie to konkretnie pojazd nie wiem. Ten z pudełka, który mi się podobał, to nie MAN. Jest drugi ze stalowym kołem ale ma zwykłe rury wydechowe, a chce te szerokie na końcu. Mam jakieś obrazki ze stron producentów kalek takich wozów ale są tylko widoki z boku. Na zdjęciach to samo. Zdjęcia na szybko z placu boju ;)
  14. Szkoda jeśli tygrysek jest nie teges, bo ostrzyłem sobie na niego ząbki ;) W temacie panterki, to mam pytanie do zorientowanych. Mam w instrukcji kilka opcji jeśli chodzi o wydechy. Model ma przedstawiać pojazd z produkcji A.D. 1945, a do wyboru mam okrągłe lub prostokątne te "cusie" osłaniające samą rurę u podstawy. Myślałem o prostokątnych jak w temacie kolegi Gustlika ale lepiej spytać przed ;) Na razie nie chce mi się robić zdjęć ale pomału temat wnętrza kadłuba opanowany. Jeszcze trochę prac malarskich przed zamknięciem ale ogarnąłem górę pod kątem zamknięcia bryły kadłuba. Muszę jeszcze popracować nad radiem. W instrukcji przewidziano przyklejenie radia do płyty obejmującej włazy kierowcy i strzelca ale, że ja zakładam, że płyta ta będzie demontowalna, to radio chcę przymocować nad transmisją. No i są małe kolizje, bo góra kadłuba zrywa mi radio przy nałożeniu ale do trzech razy sztuka. Na razie sklejam sobie pierwsze elementy wieży. Jest już armatka. Rusza się w pionie, ma też symulację ruchu lufy z zamkiem. Dziś spożywam alkohol, to nie biorę się za elementy fototrawione osłony jarzma, które planuję zlutować
  15. Bardzo fajnie to wygląda.
  16. Przedział silnikowy zmontowany plus parę kabelków z przodu. A tyle byłoby widać, gdyby nie malować z wierzchu ;)
  17. Ogólnie przyczyna jest pewnie prosta. Farba też ma swoją grubość, nakładana z jednej strony, z drugiej i jeśli coś jest na styk zaczyna być problem. Poza tym chemia odkształca plastiki. Przeważnie tego nie widać ale znów jak jest na styk... No ale tego nie dało by się skleić i dopiero potem malować. I tak kilka dni myślałem nad kolejnością co mogę pomalować i wkleić, a co potem. No to już kiedyś przećwiczyłem, że trzeba to na sucho sprawdzić, bo potem są niespodzianki.
  18. Coś w tym jest. Starość nie radość, akomodacja już nie ta. W sumie najbardziej mnie boli, że te wnętrza, to w samych Niemcach ;) Kiedyś tam popełniłem Sturmtigera bodajże z AFV, miał wnętrze. Rok temu King Tigera z Takoma, miał ale jeden z wnętrzem mi wystarczył. Panterka z wnętrzem też pewnie jedna mi wystarczy, potem może spróbuję te z Menga. No i kusi Tiger z RFM z wnętrzem. Mam za to żywiczne wnętrze do kadłuba Shermana z CMK i nawet niedawno je wyciągałem i przeglądałem. Niestety przypomniałem sobie czemu wciąż leży, bo nie mogłem się zdecydować jakiej firmy użyć za bazę. Kiedyś doszedłem do wniosku, że najlepiej Tasca ale była taka ładna, że szkoda było mi ją psuć No i trzeba by dokupić zestaw do wieży, silnik żywiczny też mam ale to temat na długie dłubanie. A taki Takom albo RFM daje gotowca do Niemca... Jeszcze Miniart kusi serią teciaków ale tu mam pewne obawy, bo mam rozgrzebaną suczkę, gdzie wnętrze prawie skończone. Rozgrzebana, bo w trakcie wyszła wada wypraski (dziura) i tak mnie to jakoś zniechęciło.
  19. Wreszcie w miarę ogarnąłem przedział załogowy wanny. Oczywiście większość bajzlu niewidoczna, w tym wręgi z blaszki, a upierdliwe to to. Skrzynia biegów na sucho przed malowaniem pasowała, a potem ni chu chu… Ponad 2 godziny ją pasowałem, a i tak jest trochę byle jak. Zmęczyłem się więc zabiorę się teraz za klejenie reszty przedziału silnikowego, a resztę pierdołek w załogowym zrobię potem.
  20. No dokładnie tak się zbija w kropelki. Możliwe, że to ze względu na reakcję z resztkami innych farb czy rozcieńczalników. Zresztą głównie z tego względu staram się nie mieszać z używaniem farb celulozowych (Gunze) i akrylowych (Vallejo i pochodne - MIG itp.). Akryl się ścina, trzeba faktycznie dobrze wymyć między jednym, a drugim, a najlepiej mieć dwa aero
  21. Tak, te w słoiczkach z Gunze rozcieńczam tak samo LT. Kiedyś używałem też całkiem sympatycznych lakierów w sprayu od Vallejo. Zresztą sam właśnie miałem kłopot z sidoluksem. Mam resztkę starej butelki z przed lat No i już drugi raz zauważyłem, że źle mi się rozpyla z aero. Przy całym modelu poprzednio z tego powodu zrezygnowałem z sido na rzecz lakieru Gunze. Teraz miałem do zrobienia błysk we wnętrzach i pociągnąłem dwie warstwy sido pędzlem. Niestety za mało i wash nie rozpływał się za dobrze. Muszę więc kupić nowe opakowanie i zobaczyć czy to złe rozpylanie było kwestią jakiegoś zestarzenia obecnego.
  22. W domu zerknę na flaszeczkę ale to chyba C181 - semi gloss super clear. Tak jak C182 - flat clear do matowienia. Ja wolę te małe do aerografu ale w sprayach mają chyba większy wybór. W ogóle odkąd poznałem Levelling Thinner, to używam tylko farb Gunze i Tamiyi, bo stara, dobra Tamiya przy rozcieńczaniu LT nabiera rumieńców. Przy użyciu tego rozcieńczalnika są to jedyne farby, z którymi nie miałem kłopotów. A to z zatykaniem dyszy, reakcją na inną chemię itp. Nie wymagają żadnych podkładów żeby dobrze trzymać się plastiku. Wysychają błyskawicznie. Można do nich przyklejać taśmę i nic nie oderwie. Jedyny wyjątek, to jeśli chce się robić zdrapki na lakier. Wtedy trzeba z taśmą uważać, bo Gunze na lakierze do włosów będzie się odrywał. Przedtem przez lata używałem Vallejo, które nawet lubiłem ale podkład pod nie był w zasadzie obowiązkowy. Do farby retarder, bo inaczej się zapychał aerograf. Stąd po prostu nie dowierzam nowym produktom "znanych i poważanych" ;) Przynajmniej jeśli chodzi o farby. Innych farb używam tylko pomocniczo, bo Vallejo mam jeszcze trochę i do detali pod pędzel są super. Tak jak używam wciąż emalii Humbrola czy Revella, które tak na marginesie do aerografu też są super. Tyle, że długo schną.
  23. Nic nie widać ;) Niestety ale każdy nowy wynalazek lepiej wypróbować "na sucho", gdzieś na boku albo mniej widocznym miejscu. Stary, dobry sidoluks jest odporny na wszystko Jako wierny fan farb Mr. Hobby metodą prób i błędów dowierzam jeszcze tylko lakierowi błyszczącemu z tej firmy. Że czasem coś zeżre, coś zejdzie trzeba się przyzwyczaić i jaka satysfakcja, że sie uratowało
  24. Meng sprzedaje zimmerit do swoich niemiaszków osobno i to w kilku wariantach. Przynajmniej do Pantery. Taką mają politykę. Stąd mają też osobno ruchome zawieszenie i jest osobny zestaw wnętrza do KT.
  25. Rzuciłem monetą i padło na całość w minii. Co prawda na zdjęciach zeszło mi trochę z czerwieni, nie jestem dobry w tych balansach, a po auto kontraście wszystko się rozjaśniło.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.