Baldigozz
Użytkownicy-
Liczba zawartości
436 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Baldigozz
-
Zbudować można z sensem bez problemu większego tylko jak go potem pomalować ? A ponieważ można wczesną, późną, z kombinacjami, to przyjąłem żeby się trzymać jakiegoś zdjęcia, a najlepiej zdjęć. Ta z Aberdeen też jakieś dyskusje wywoływała chyba. W zagramanicznych sklepach są kalki do 212 z czerwonym kolorem cyfr, Meng daje czarne, a Tank Power takie ładne schematy
-
Niestety zestaw Menga oferuje tylko ten jeden zestaw oznaczeń. Drugie malowanie późnej G1 to wóz bez oznaczeń, który potem chyba powędrował za ocean. Wozy 01 i 314, to wczesna wersja i na dodatek oba miały zimmerit.
-
Z analizy wychodzi mi, że jeszcze te 2 zdjęcia dotyczą tego wozu. Natomiast nie daje mi spokoju ten zaznaczony na czerwono fragment, bo coś mi tam nie pasuje w profilu, dlatego pisałem o zasobniku za nadbudówką. Na gniazdo dodatkowej anteny to nie wygląda, a może po prostu z tego słabego zdjęcia za dużo nadinterpretowuje?
-
Ach czyli to ten wóz, bo te zdjęcia też miałem. Ciekawa sytuacja, bo wydaje mi się, że wszystkie zdjęcia przedstawiają tą samą sytuację tylko na tym zdjęciu, które ja wrzuciłem wóz jest jeszcze kompletny, a potem następuje jego rozbiórka.
-
Są jakieś inne ujęcia tego wozu? Czy dobrze widzę, że ma późne koło napinające, bo w instrukcji malowania Meng jest raczej wczesne?
-
Tylko problem w tym, że jak tak sobie zgłębiam temat, to te Jadzie powyżej mogą być wersją G2 (poza nr 121). Jeśli oczywiście dobrze skumałem, że to ostatnia wersja - ta G2 miała płytę nadsilnikową z Panthery G z wysoką osłoną lewego wentylatora. No i w pudełku Menga raczej na 100 % jest tylko niski wentylator. Za to są też duże osłony rur wydechowych. No, a ten nr 121 ma dzieloną lufę ale zasobniki za nadbudówką jak te wozy z jednolitą lufą. Meng daje kalki do takiego wozu nr 212 ale na schemacie malowania nie pokazuje zasobnika za nadbudówką, a na tym co prawda podłym zdjęciu ten zasobnik jednak widać. Za to nie wiem czy widać niski, czy wysoki wentylator?
-
-
Po prostu popraw teraz odkurz żółtą bazą, odpowiednio rozjaśnioną tam, gdzie była jaśniejsza.
-
Wszelkiego rodzaju washe oparte na rozcieńczalnikach do emalii, farb olejnych niszczą takie gąsienice ale i nie tylko te. Gumiaki jakie daje Tamiya też potrafią się pod ich wpływem rozleźć. Zresztą te washe jak i filtry kruszą też podstawowe plastiki modeli. Nieraz różne elementy modelu pękały mi po filtrach lub washu.
-
Zakładam taki nowy temat choć zasadniczo modelu w rękach jeszcze nie mam ale szukam inspiracji ? Przeglądając dostępną literaturę chciałbym sobie zbudować na tyle późny pojazd żeby nie miał zimmeritu. Tu nie wiem czy w grę wchodzą oba warianty lufy czy tylko ten dzielony. Poza tym korci mnie żeby wydech zrobić z tymi okrętowymi fajami. Co prawda w zestawie Menga nie ma tych elementów ale mam je w pudełku po Panterze RFM. No i mam kompletny chaos jeśli chodzi o kamuflaż. Korci mnie pójść w kierunku jednobarwnych żółtych malowań albo coś z geometrycznych wzorów, które gdzieś mi się obiły o oczy ale nie mogę znaleźć jakiegoś wiarygodnego źródła do tego.
-
Jest w tym wiele racji ? Z wnętrzem nie tak źle. Panele i wieżę można zdjąć. Teraz dopieszczanie kół, gąsek szczególnie ale góra też wymaga jeszcze pracy. Klocek nie daje mi np. spokoju.
-
-
Narodowe święto świętowałem kończąc faszystowską machinę śmierci ale już nie miałem sił zrobić zdjęcia. Pewnie zrobię jak skoryguję jeszcze parę drobiazgów. Natomiast w obliczu pustki jaka mi stanęła przed oczami zacząłem przeglądać co by tu sobie kupić następną razą. Tym razem powiedziałem sobie, że żadnego wnętrza ? No i tak kusi mnie coś z Menga. Na przykład King Tiger z wieżą Porsche. Jest do niego osobno zimmerit i ma takie potencjalnie fajne zimowe malowanie wozu nr 314 bodajże. Niestety skąpość moich materiałów wskazuje jedno zdjęcie podobnego wozu, bo czy to jest ten 314 nie wiem, a zrobiłbym sobie takiego porszaka. Drugi wybór, to Jagdpantera G1 też z Menga ale tu mam problem, bo nie wiem czy da się ją zrobić bez zimmeritu, bo dedykowanego z Menga jeszcze nie widziałem.
-
Uchwyt łańcucha, to jedno cięcie nożyka, a może sam odpadnie, bo i co rusz coś samo odpada A tym czasem zmęczyłem głównie podwozie co by je już założyć na stałe. Resztę makijażu już po gąskach. Resztę pociągnąłem różnymi fixami z kategorii ogólnie olejowej choć i jakieś akrylowe lifecolory się trafiły.
-
Ha, ha panowie, gdzie model stoi i jaką historię o nim autor będzie opowiadał? Żarty sobie robicie. Gawiedź wszelaka dobrze jak ogarnie, że brak swastyczki tudzież innego krzyża oznacza, że to czołg inny niż Tygrys. Po co autor plastikowe zabawki klei, to jego sprawa. Będzie chciał kleić dla samej zabawy, to będzie i nic komu do tego. Ku przestrodze...
-
Był filtr, błysk i wash. Teraz sobie przeschnie, to po świętach go potraktuję olejami.
-
Ale to jest forum modelarstwa plastikowego, a nie redukcyjnego. Tak jak wykonujący model może decydować czy jakieś uwagi brać do serca czy nie, tak użytkownicy mogą ale nie muszą oglądać każdy wątek, nie mówiąc już o udzielaniu się w nich.
-
Męczarnia z tym maskowaniem ;)
-
Sd.Kfz.182 King Tiger (Henschel Turret) - MENG 1:35
Baldigozz odpowiedział Stojkovic → na temat → [M]Warsztat
Takom w KT robi identycznie, pewnie ze względu na specyfikę mocowania lin w Królewskim. Tak naprawdę alternatywą jest tylko osobna lina z mocowaniami, z blaszek. Te zaś zawsze jakaś firma zaproponuje ;) Do Pantery RFM daje same plastikowe kausze i linkę osobno stalową czy miedzianą. Z drugiej strony w starym modelu T-72 Tamiyi są bardzo eleganckie plastikowe liny więc sam pomysł nie jest zły. -
Nic już nie kombinuj. Kolor mieści się w gamie odcieni Olive Drab, który potrafi być bardzo różny. Możesz olejami się pobawić w delikatne przełamania odcieni zieleni, rozjaśnienia itp. Zrobisz jasne zacieki, kurz, to ogólnie się rozjaśni. Samo białe tło w przypadku takich kolorów robi ci kontrast taki, że w odbiorze jest ciemniejszy. Zrób zdjęcie na ciemnym tle i będzie inaczej.
-
Reszta blacharki plus luzem skompletowałem szpargały jak podnośnik ale ten będzie przeszkadzał w malowaniu, a poza tym może go nie będzie. Ruchome ogniwa wersja "zapasowe" jest mocno upierdliwa. Te milimetrowe trzpienie dają w kość. Na szczęście wersja podstawowa ma przewidziane lekkie "zautomatyzowanie" ich osadzania w ogniwach.
-
Są ciut za grube ale je zostawię na pohybel tym wszystkim producentom modeli, którzy nie potrafią, nie chce im się zrobić tak delikatnych uchwytów ;) Te RFM są naprawdę delikatne i stąd jeden zaginął w akcji. Wymieniłem go na druciany i miałem z tym właśnie problem. Mam trochę różnych drucików ale był problem z dobraniem odpowiednio cienkiego do tych plastikowych. W końcu znalazłem taki pasujący do plastiku. Mam jeszcze zwój drutu cieńszego ale ten z kolei jest już wyraźnie cienki i raczej za cienki do tych z realu.
-
Hmm, czy mi się uda przesunąć te dwie sztachetki, to nie wiem ale faktycznie są za wysokie tak patrząc na zdjęcia oryginałów. Przyciąć na pewno się da. Jeszcze muszę nad ostatnią parą stalowych kół popracować. Wałki są wypoziomowane pod zwykłe koła i teraz te stalowe wiszą w powietrzu.
-
Tak z grubsza, pomału szykowany pod malowanie. Jeszcze trochę blacharki ale narzędzia itp. będę wklejał po malowaniu. Jeszcze parę dziur do przeszlifowania i jak zobaczyłem dopiero na zdjęciach tylną płytę trzeba docisnąć, bo za bardzo odstaje z jednej strony. Góra wieży miała być zdejmowana ale decyzję zostawiłem na po malowaniu środka jak uda się to razem spasować. Niestety zostawała by zbyt widoczna szpara na łączeniu więc żeby nie przedłużać skleiłem z dołem, trudno.
-
Ej, a to te kołnierze mają być takie metaliczne? Pytam, bo sam się przymierzam ;)
