Skocz do zawartości

kornik_69

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 119
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez kornik_69

  1. Całkiem nieźle i w miarę czysto wykonany Anson. Posiada jednak mankamenty wśród których najbardziej widoczne są: 1. Lekko grudowate i zapylone powierzchnie górne modelu; 2. Kalkomanie, które nie wszędzie leżą idealnie i część z nich się srebrzy; 3. Oszklenie oprócz nie do końca dobrego spasowania jest również zamglone; 4.Widoczne ślady łączenia połówek kadłuba, szczególnie na spodzie modelu. Wiem, że zestaw ten nie należy do idealnych, dlatego też, pomimo tych niedoskonałości, należą Ci się słowa uznania. Powodzenia w następnych projektach! Pozdrawiam Kornik
  2. Nie chodzi mi tylko o Ciebie i twoje wyroby Gościu, ale ogólnie o to, że niemiecka pancerka "króluje" na forach i zawodach modelarskich. Ano i sam widzisz. Zapewne oceniający wzięli pod uwagę nie tylko fantastyczne wykonanie, ale również pewną oryginalność projektu. Prawdy w tym co piszemy jest sporo. Jakby coś było nie tak, to bym napisał bo mam hopla na punkcie PSZ na Zachodzie. Zresztą o webbingu napisałem Diorama naprawdę jest świetna mogę się założyć o Coca Colę w szklanej butelce, że to nie jest ostatnia nagroda za tę scenkę (jeśli oczywiście będziesz ją zabierał w świat). Moje Gratulacje!
  3. kornik_69

    P-47D Revell

    Po prostu pas antyodblaskowy trzeba było również pomalować aerografem od taśmy. Taśmę najlepiej kupić sobie Tamiyowską, bo ma klej o odpowiedniej lepkości. Jest mocny ale nie na tyle by pozostawiać ślady, albo zrywać farbę tak skutecznie jak chociażby zwykła papierówka malarska. Schodek nie pojawi się jeśli będziesz malował aerografem cienkimi warstwami dyszą skierowaną w stronę przeciwną do linii taśmy (nie skierowaną ku niej). Tak się zastanawiam dlaczego postanowiłeś malować ten pas pędzlem i dlaczego postanowiłeś go malować po nałożeniu kalek. Czy dobrze mi się wydaje, że po prostu zapomniałeś o nim ? Wybacz, że tak cisnę, ale patrząc na tego P-47 widzę, że talent w Tobie i moc po jasnej stronie silne są. Sądzę, że jeśli tylko trochę więcej poczytasz (zapraszam do działu poradnikowego) i poeksperymentujesz, to spod twojej ręki wyjdą naprawdę fajne projekty. Tylko powoli, spokojnie i po kolei. Życzę powodzenia!
  4. kornik_69

    P-47D Revell

    Oj szkoda, wielka szkoda, że nie wrzuciłeś tego warsztatu wcześniej, bo mógł powstać naprawdę świetny model. Teraz, gdy już nakleiłeś kalki, to już trochę musztarda po obiedzie. Nigdy nie rób tego, zanim nie zakończysz prac malarskich i powierzchnia nie zostanie przygotowana do ich nałożenia i wykończeniówki ! Metalizer nie wygląda tragicznie, nawet wręcz przeciwnie robi całkiem dobre wrażenie. Jeśli wyskoczyły Ci grudki to możesz spróbować przepolerować je twardym filcem. Farba musiała być źle rozcieńczona lub/i ciśnienie mogło być niewłaściwe. Prawdziwym problemem jest ten okropnie krzywo wymalowany pas antyodblaskowy Olive Drab. Zrób coś z nim. Przynajmniej wyrównaj go od taśmy masującej Tamiya, tak jak radził kolega Radzio_f. Co do przyklejania części "odstających" takich jak zbiorniki, podwozie itp... to jak już nie raz było pisane na forum, powinno się je doklejać w ostatnim stadium budowy modelu, tak aby nie uległy one uszkodzeniu w czasie prac wykończeniowych. Pozdrawiam Kornik
  5. Pięknie Ci to idzie Jeśli wszystko będzie szło tak dalej, to możemy się spodziewać ładnego okazu w galerii. Powodzenia !
  6. kornik_69

    A6M5c ZERO

    Podkładem surfacerem trzeba pryskać na samym początku po należytym przygotowaniu powierzchni. Potem należy go wypolerować i dopiero robić ewentualny preshading lub podmalówkę z aluminium (które warto kłaść na połyskującą czerń np. preshadingową, by uzyskać ładny efekt metaliczności). Tak jak radzi kolega Jachud3, uważaj przy zabezpieczaniu tego aluminium maskolem i solą. Najlepiej daj mu jeszcze trochę czasu aby mógł dobrze wyschnąć i się utrwalić.
  7. Bardzo dobrze rozumujesz, ale w późniejszym czasie, gdy trochę uzupełnisz warsztat, nabierzesz umiejętności i wprawy to przed malowaniem podstawowym dojdzie podkład i preshading, po malowaniu podstawowym dojdą przebarwienia poszycia, po lakierze matowym dojdą jeszcze ślady eksploatacji takie jak okopcenia, ślady błota czy kurz, a na koniec pójdzie nie matowy, a pół matowy (satynowy) lakier bezbarwny. Pojawią się również obicia lakieru , które można wykonywać na kilka sposobów w trakcie prac malarsko-wykończeniowych, ale o tym już w wątkach poradnikowych. Czytaj, czytaj i jeszcze raz czytaj!
  8. Przydałoby się poprawić to podwozie, bo miałbyś wtedy naprawdę ładny okaz na półce. Jeśli Ty mówisz, że na Spicie w 48 są mikroskopijne kalki, to zobaczymy przy powiesz w innych modelach, które mają dziesiątki ledwo widocznych napisów eksploatacyjnych No ale to jeszcze przed Tobą i po pewnym czasie dojdziesz do wprawy. Rury przetrzyj metodą suchego pędzla (patrz dział poradnikowy) używając małego pędzelka. Pozdrawiam Kornik
  9. kornik_69

    A6M5c ZERO

    Zasugeruję, a jakże 1. Odpuść sobie ten preshading, a zamiast tego po nałożeniu podkładu przemaluj newralgiczne zdzierające się miejsca aluminium, zabezpiecz je maskolem i drobinkami soli i dopiero wtedy pomaluj kolorem bazowym; 2. Gdy model będzie pomalowany bazą rozjaśnij środki niektórych paneli kolorem bazowym zmieszanym z bielą, a innych tym samym kolorem zmieszanym z żółcią. Fajnie by było gdybyś zrobił to nieregularnie, by wypłowienia wyglądały bardziej realistycznie; 3. Gdy uznasz, że powierzchnia jest już dostatecznie zróżnicowana zerwij maskol i usuń sól, a uzyskasz ładne obicia lakieru charakterystyczne dla maszyn japońskich; 4. Dobrze by było jeszcze przed pomalowaniem bazą przepolerować podkład na modelu, jak również dokonać polerki powierzchni po malowaniu i przygotowaniu wypłowień. Ten model to bardzo fajna baza do eksperymentów i doskonalenia umiejętności. Działaj Powodzenia!
  10. kornik_69

    RWD 8 PWS 1/48 Spójnia

    Wspaniałe małe dzieło sztuki ! To najładniejsza i najstaranniej wykonana Ósemka jaką do tej pory widziałem. Najbardziej podoba mi się wnętrze i okapotowanie silnika, które wygląda bardzo realistycznie.Starannie wykonany wash również świetnie podkreśla walory modelu.Do ideału brakuje jedynie figurek instruktora i młodego adepta sztuki pilotażu SPL. Gratuluję i pozdrawiam! Kornik
  11. Prawidłowo beret powinien być naciągnięty do tyłu i na prawo, a orzeł powinien się znajdować na wysokości nosa No ale ileż to można. W kółko tylko Pantera, Tygrys, Pantera, Tygrys, Panzer IV, King Tiger,Pantera, Tygrys i dla odmiany Panzer III...no a tu taka fajna, efektowna i fachowo wykonana diorama z "Krucjatowcem". Aż miło popatrzeć W razie wątpliwości, albo potrzeby informacji wal do mnie jak w dym. Pomogę na tyle, na ile będę potrafił. Pozdrawiam Kornik
  12. kornik_69

    A6M5c ZERO

    To zmywanie chyba nie było konieczne. Można było zamalować to kolorem bazowym, a potem po prostu przebarwić panele. Efekt daje nawet lepszy niż preshading.Można go zrobić nieregularnie i poeksperymentować się z różnymi odcieniami.
  13. Zielonkawe mogły być jedynie paski od broni i parciane paski od hełmów. Reszta powinna być nieblancowana piaskowa. Co do mundurów to rzeczywiście mogłyby różne kolorystycznie, a wynikało to z tego, że pochodziły z różnych sortów (dostaw zaopatrzenia). Brytyjskie były koloru musztardowego, natomiast kanadyjskie (w które również była zaopatrywana polska 1 DPanc) były bardziej wpadające w zieleń. Dobrze przedstawia to zdjęcie naszego, forumowego kolegi Deco, który ma na nim bluzę koloru musztardowego, spodnie bardziej podpadające pod kanadyjskie (lub greckie), hełm kanadyjski i piaskowy webbing: Poniżej natomiast zamieszczam swoje zdjęcie z również z piaskowym webbingiem. Co prawda jest to mundur polskiego spadochroniarza Samodzielnej Brygady Spadochronowej, ale widać na nim zielone spodnie kanadyjskie (prawidłowych musztardowych się jeszcze nie dorobiłem...) i opinacze nad butami również w kolorze piaskowym, takim jak webbing. Mam nadzieję, że przyda Ci się to na coś Pozdrawiam Kornik
  14. Wszystko wygląda świetnie, szczególnie malowanie pojazdu i budynek, jednakże jeśli chodzi o figurki, to radziłbym usunąć z rękawów brytyjskie oznaczenia stopni, a webbing (oporządzenie) pomalować na kolor piaskowy, gdyż blancowany (zielonkawy) webbing, który mają na sobie Felek i Miecio był w PSZ rzadkością. Tyle ode mnie. Czekam niecierpliwie na efekt końcowy Pozdrawiam Kornik
  15. Widzę, że reakcje kolegów odnośnie Twojego ostatniego WLA zmotywowały Cię do kolejnej przygody ze scratchem. Bardzo mnie to cieszy Będę gorąco kibicował, chociaż widzę, że nawet bez tego robota idzie szybko i sprawnie. Powodzenia! Kornik
  16. Witam Twój model, mimo tego, że pierwszy, zbudowany z niedoskonałego zestawu i pozbawiony rozbudowanego warsztatu, wygląda całkiem do rzeczy. Przede wszystkim jest sklejony czysto i schludnie. Bardzo mi się podoba malowanie pasów inwazyjnych, które powinny być malowane nieco niechlujnie i nierówno. Kalkomanie pomimo tego, że nie weszły idealnie w linie podziału to nie świecą się i są położone w miarę poprawnie. Cieszy mnie również czyste oszklenie. Jedyny dość mocno widoczny mankament tego modelu to podwozie, które zostało przyklejone nieprawidłowo. Koła są przyklejone mocno za mocno do tyłu przez co Twój Spit sprawia wrażenie jakby robił delikatne dygnięcie a la arystokracja salonowa. Podsumowując: początki masz naprawdę niezłe, nie powinieneś tego porzucać, a wręcz przeciwnie, rozwijać się w tym hobby. Moja rada jest następująca: 1. Poczytaj wątki poradnikowe forum; 2. Uzupełnij warsztat o narzędzia i chemię; 3. Skonsultuj zakup następnego modelu z kolegami z forum; 4. Działaj, działaj i jeszcze raz działaj ! Życzę powodzenia i pozdrawiam Kornik EDIT: Kolega Czsochaj ubiegł mnie z większością uwag
  17. kornik_69

    Ła-5FN Kopro 1:72

    Jeśli oszklenie zostanie przetarte czystą szmatką przed zanurzeniem, zanurzone w nieprzeterminowanym Sidoluxie i zostawione w spokoju na jakąś godzinę, to nic takiego nie powinno się wydarzyć. Mnie przynajmniej nic takiego się nie stało.
  18. Hmmm przyznam się, że pierwszy raz spotkałem się z taką techniką. Lepiej chyba było by robić go używając farb olejnych dla plastyków i benzyny do zapalniczek. Na gładkiej powierzchni daje to lepsze efekty i możliwość regulacji, bo nadmiar mikstury lepiej ściera się z powierzchni. Leć, leć tylko w razie wątpliwości odnośnie zestawów, pytaj o nie kolegów. Na pewno doradzą Ci coś fajnego z czym nie będziesz się meczył. Dobrze jest zaadaptować zużyty spryskiwacz po płynie do mycia szyb, napełniać go zwykłą wodą i spryskiwać pomieszczenie, w którym działamy przed rozpoczęciem malowania. To przynajmniej częściowo zapobiega unoszeniu się kurzu podczas prac. Bardzo ważne jest również wietrzenie pomieszczenia i utrzymywanie go w jako takim porządku.
  19. Efekt rzeczywiście imponujący jak na pierwszą przygodę z malowaniem i to do tego błyszczącym lakierem. Moje gratulacje! Wybrałeś bardzo fajne i rzadkie malowanie.Dobrze, że postanowiłeś nałożyć wash i chociaż dość mocno przyciemnił powierzchnię skrzydeł oraz ogona i zrobił lekkie smugi, to ogólny efekt jest naprawdę niezły. Z czasem przyjdzie wprawa,błędy będą pojawiać się rzadziej i w mniejszych ilościach. Oby tak dalej Pozdrawiam Kornik
  20. Ja jednak przyczepię się do samochodów ,gdyż mogłyby być nieco lepiej wypolerowane. Na ich powierzchni odznacza się delikatna skórka pomarańczowa i paprochy. Przy lekkiej polerce pastami i odrobinie wosku mogłoby to wyglądać nieco lepiej. Figurki natomiast mają nieco zbyt jednolite twarze. Brakuje im przez to odrobiny życia. Sam samolot wykonany bardzo ładnie, winszuję. Pozdrawiam Kornik
  21. Nie chciałem nic pisać wcześniej, bo mógłbym napisać coś niemiłego, a tego wolałem uniknąć Przykro mi to mówić, ale robisz ten model zbyt szybko, zbyt niechlujnie, a podejście do samego projektu masz jakby pozbawione ogólnego pomysłu. Choć nie jestem fanem Mustangów spod znaku ICM, to w tym momencie śmiało powiem, że można tego P-51 zrobić naprawdę fajnie jeśli tylko będzie się przy budowie jechało 80-90, a nie 150 km/h. Nie mówiąc nawet słowa o merytorycznej poprawności Twojego P-51, chciałbym jedynie przeanalizować kilka kwestii i podkreślić techniczne błędy, które popełniasz: 1. Szpachlowania nie należy się bać, a tu widać jak na dłoni, że albo się go boisz albo masz lenia i nie chce Ci się doprowadzić bryły modelu do należytego stanu. Ja sam nie znoszę szpachlowania, ale to nie znaczy, że z tego powodu poświęcę model, który jednak kosztuje pieniądze. Jest kilka różnych metod szpachlowania i na pewno znalazłbyś taką, która będzie Ci odpowiadać; 2. Przyklejasz części na chybcika, nie analizując tego, czy nie będą Ci one czasem przeszkadzać w późniejszych pracach malarsko-wykończeniowych. Najpierw sklejamy bryłę, a małe części, które nie są niezbędne, zostawiamy na koniec, bo inaczej anteny, rurki pitota czy też elementy podwozia znikną nam w czeluściach dywanu, odkurzacza itp... 3. Oszklenie powinno być zabezpieczone do ostatnich stadiów budowy bo inaczej ulegnie zabrudzeniu lub nawet zniszczeniu, a tego chyba byśmy nie chcieli... 4. Antena, o której wspominali koledzy montowana na polskich Mk.III (i nie tylko) to antena biczowa, elastyczna i odporniejsza na uszkodzenia. najlepiej jest wykonać ją na samym końcu budowy z pociągniętej nad ogniem wypraski; 5. Warstwa farby jest strasznie gruba i posiada wiele zanieczyszczeń powierzchni. Zapewne jest to kolejny skutek pośpiechu i nienależytego przygotowania powierzchni i farb do malowania. Czy model został przed malowaniem odtłuszczony i potraktowany podkładem ? Moja rada jest taka abyś usiadł na chwilę, popatrzył na model i zadał sobie pytanie czy chcesz aby choć trochę wyglądał porządnie. Teksty tłumaczeniowe typu: nie prowadzą do niczego dobrego, bo zamiast wyszukiwać tłumaczeń dlaczego czegoś nie robimy, powinno się szukać odpowiedzi/metody jak coś zrobić. Przede wszystkim nie należy się z tym wszystkim spieszyć, bo to nie gaszenie pożaru, ani Tour de Pologne. Wybacz jeśli byłem nieco oschły i nieprzyjemny, ale polskie Mk.III zarówno same samoloty jak i ich modele są mi szczególnie bliskie. Mam nadzieję, że przemyślisz rady kolegów z forum i poprawisz to co będzie możliwe. Będę przyglądał się dalszym pracom. Pozdrawiam Kornik
  22. Podobnie jak dwa poprzednie modele, również i ten jest wykonany na bardzo wysokim poziomie. Jest czysto, jest schludnie, jest efektownie. Do tego wszystkiego dochodzą klimatyczne zdjęcia, których aranżacji nie powstydziłyby się nawet firmy przygotowujące foldery dla Lamborghini. Oby tak dalej! Pozdrawiam Kornik
  23. Dwa bardzo ładnie wykonane samochody. Szczególnie Barchetta przypadła mi do gustu mimo tego, że lakier trochę słabo się błyszczy,a figurki wyglądają nieco laleczkowo. Przydałoby im się nieco życia. Jeśli chodzi o Renault 5, to przydałyby się jakieś przepalenia przy silniku i trochę bardziej realistyczne tylne lampy. Poza tym oba modele bardzo fajnie się prezentują. Gratuluję! Pozdrawiam Kornik
  24. Świetna sprawa. Może jeszcze jakieś fotki na asfalcie ?
  25. kornik_69

    Ła-5FN Kopro 1:72

    Całkiem fajnie wygląda ten Twój La. Bardzo ładne malowanie i ślady eksploatacji zaburza jedynie część kalkomanii, która nie leży zbyt idealnie. Chodzi mi głównie o godło na lewej osłonie silnika i liczby 01 na lewej stronie kadłuba. Owiewka mogła by być trochę nabłyszczona kąpielą sidoluxową, a wash nieco lepiej roztarty. Poza tym jest ok. Pozdrawiam Kornik
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.