kornik_69
Użytkownicy-
Liczba zawartości
4 119 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kornik_69
-
Płyny do kalkomanii (np. Gunze) są bardzo wydajne. Przy umiejętnym użytkowaniu starczają na lata. Jeden z płynów (Setter = Ustalacz, ustawiacz) pomaga usadowić się kalkomanii we właściwym miejscu, wzmacnia działanie kleju, as tym samym przyleganie kalkomanii. Nakłada się go pod kalkomanię. Po nałożeniu kalkomanii i mechanicznym usunięciu spod niej powietrza smarujemy ją drugim płynem (Softer = Zmiękczacz), który jak sama nazwa wskazuje zmiękcza kalkomanię i sprawia, że układa się ona dobrze na wszelkiego rodzaju kantach, wybrzuszeniach i wchodzi w zagłębienia. Oczywiście same płyny to nie wszstko. Konieczne jest nabłyszczenie powierzchni przez rozpoczęciem prac z kalkomanią. W wielu przypadkach bardzo pomocna jest również polerka powierzchni lakieniczej po malowaniu i wyschnięciu farby. Przez kolejną przygodą z kalkomaniami poczytaj wątek, który przygotowaliśmy jakiś czas temu wspólnie z kolegami w dziale poradnikowym. Krok po kroku masz tam wyłożone co zrobić aby praca z kalkomanią nie była męczarnią. viewtopic.php?t=22731&postdays=0&postorder=asc&start=0 Pozdrawiam Kornik
-
Witam i przepraszam za spóźnienie Gratuluję wyboru maszyny, bo pomimo niedoskonałości samego modelu, pojazd jest godny uwagi. Czy wybrałeś już oznaczenia. Który desant wybrałeś ? Mam skrytą nadzieję, że Iwo Jima Fajnie by było gdybyś pokusił się o podstawkę z kawałkiem plaży. Z tym, ze jeśli byłaby to Iwo Jima to musisz pamiętasz o specyficznym piasku z siarą. Dobrze widać go chociażby na filmie "Sztandar Chwały" w scenie desantu. Znam ten ból, w moim LVT-2 też lekko nie było. To zdecydowanie najgorszy element tego zestawu Powodzenia! Kornik
-
No i po co to wszystko Decalfix można sobie postawić na półkę jako ozdobę, a wamod z założenia służy do innych rzeczy. Naprawdę warto wydać te kilka złoty i kupić dwuskładnikowe płyny Gunze lub Microscale. Pomyśl o tym.Model zapowiada się fajnie i zasługuje na ładnie położone kalkomanie...
-
Film wygląda zachęcająco dlatego chętnie obejrzę zdjęcia. Zrób ich jak najwięcej żeby uchwycic wszystkie elementy scenki. Stukasa również. Za Wrzesień masz już jednego plusa Pozdrawiam Kornik
-
Zajrzyj na PW
-
Ja od lat używam Revell Plasto i jestem z niej bardzo zadowolony. Ostatnio poznaję również tajniki szpachlówki w płynie Gunze, która jest bardzo wygodna i daje dobre wyniki, ale to już trochę droższy specyfik.
-
Z niczym. Po prostu odkręcasz tubkę, nabierasz trochę na jakieś zaostrzone na końcu narzędzie i nakładasz w odpowiednie miejsce. Zostawiasz na parę godzin by stwardniała, a potem szlifujesz.
-
Nie wiem czy mam to traktować jako aluzję w stosunku do mojej osoby, czy też nie, ale już nieraz powtarzałem, że jeśli komentuję (krytykuję) czyjąś pracę to dlatego, żeby dana osoba wyciągnęła z tego komentarza jakieś konstruktywne wnioski, a od razu przyjmowała go jako atak czy powód do nabierania obojętnego lub negatywnego stosunku do modelarstwa. Wystawiając model (czy cokolwiek innego) na forum publiczne powinieneś być gotów na to, że komentarze to nie tylko ohy i ahy. Oczywiście można wstawić ogromnego kciuka do góry i przy każdym modelu pisać, że jest: Piękny, super, git, zarąbisty, mega, wspaniały, śliczny itp... ale po co robić post dla postu ? Sam piszesz w swoim podpisie, że "Modelarstwo jest to dla mnie pasja- drugie życie" czyli chyba zależy Ci na tym, żeby tę pasję rozwijać, a nie powtarzać te same błędy. Mówimy o błędach, nie po to by Ci dopiec, ale po to byś w kolejnym modelu starał się ich nie popełnić. Czy modelarstwo nie polega czasem na doskonaleniu samego siebie i swoich umiejętności ? Czyżbym się mylił ? Jak już wcześniej napisałem masz zapał, chęci i talent, ale cierpliwość i technikę musisz jeszcze szlifować. Każdy tak miał na początku. Chcieliśmy jak najszybciej zobaczyć efekty i się nimi pochwalić. Rozumiem to. Pytanie natomiast jest jedno: Czy chcesz się doskonalić, czy być tylko chwalony ? Proszę Cię nie zrażaj się tym co napisałem, bo naprawdę wierzę, że przy odrobinie treningu i samozaparcia będziesz robił świetne modele, które z przyjemnością będziemy oglądali. Po prostu potrzeba czasu i spojrzenia z dystansem na robione przez siebie prace. Tyle mojego zapewne nużącego wykładu Życzę Powodzenia i pozdrawiam Kornik
-
Z serii "Malta 1940-43" - Fairey Fulmar Mk.I, AIRF
kornik_69 odpowiedział dewertus → na temat → [L]Warsztat
Raczej niedostateczne dociśnięcie taśmy maskującej i natryskiwanie farby przez zbyt długi czas w jednym miejscu. -
To fajnie, że postanowiłeś wrócić (a raczej rozpocząć od nowa) do kariery modelarskiej Możesz wypróbować farb Vallejo Model Color (NIE Model Air!). Bardzo ładnie prowadzą się pod pędzlem i nie zostawiają smug. Oczywiście warto potrenować najpierw malując jakiś złom modelarski na boku. Co do matowej powierzchni, to ciężko jest uzyskać głęboki mat pod pędzlem. Aerograf daje taką możliwość... Może są jakieś bezbarwne maty w spray'u ale nigdy takich nie używałem. Musiałbyś poszukać. Zaintrygował mnie Twój nick, a raczej jego końcówka. Czy kolega jest może z Radomska ? W każdym razie życzę powodzenia w pracach nad tym i kolejnymi modelami! Pozdrawiam Kornik
-
Witam O raduje się me serce, bo Mustang jemu bliższy niźli wszystkie najdroższe Merce Według mnie pomimo pewnych niedoskonałości merytorycznych wykonałeś kawał dobrej roboty. Uzyskałeś bardzo fajną "lekko zmęczoną", ale nie "zamęczoną" powierzchnię lakierniczą. Świetnie to wygląda. Zróżnicowanie odcieni metalu, również nie razi sztucznością. Wyważone ślady eksploatacji również wyglądają realistycznie, nie są przerysowane, chociaż zaciek biegnący od korka wlewu zbiornika kadłubowego, mógłby być nieco bardziej "tłusty" (oleisty). "Mustangowy Spód", utytłany rozsądnie chociaż ja bym dał nieco wyrazistszą smugę w miejscu zaznaczonym poniżej: Czy możesz się pochwalić czym potraktowałeś wydechy ? Jedyna rzecz, której mi w Twoim modelu brakuje, to wspomniana przez Ciebie waloryzacja lub zamknięcie wnęk podwozia. Te są strasznie puste i aż szkoda, żeby tak fajny P-51D miał tak ubogie wnęki. Koniec końców na pewno jest to jeden z lepszych modeli P-51 pokazanych na naszym forum i według mnie powinieneś być z siebie zadowolony. Mnie pozostaje tylko przeprosić, że nie udało mi się wykombinować na czas większej ilości zdjęć spodu... i mieć nadzieję, że to nie Twoja ostatnia przygoda z rodziną Mustangów Gratuluję! Pozdrawiam Kornik
-
Podobna sytuacja jak w przypadku Ju. Zdjęcia słabe, bez szczegółów uniemożliwiające rzeczową i dogłębną ocenę Przykro mi to mówić, bo nieczęsto zdarzają nam się Fortece na forum i każda z nich cieszy oko (jeśli to oko ma szanse ją sobie dokładnie obejrzeć...).Za sam pomysł wykonania już należy Ci się plus, za malowanie również. Z widocznych niedoskonałości wymienić mogę: 1. Wspomniany brak należytego przygotowania powierzchni przed malowaniem (Szpachlowanie ,szlifowanie, polerka) i zły dobór kolorów do przygotowywanej maszyny; 2. Nie wymalowana "kulka" czyli stanowisko dolnego strzelca; 3. Uzbrojenie pokładowe pomalowane na srebrno (lub jakiś inny jasny metalizer; 4. Tak jak i w poprzednich modelach kalkomanie. Czas pomyśleć o bezbarwnym połysku i płynach Moim zdaniem masz dobre chęci i talentu też Ci nie brak, ale jak wielu młodym adeptom "sztuki sklejackiej" brakuje Ci cierpliwości. Trochę wolniej, trochę spokojniej, trochę więcej słuchania kolegów forumowiczów a efekty na pewno będą lepsze. Pozdrawiam Kornik
-
Witam Model rzeczywiście sklejony i wymalowany jest dość starannie. Jedynie wspomniane przez kolegów kalkomanie są doskonale widoczną na powyższych zdjęciach niedoskonałością. Silniki chyba powinny być potraktowane ciemniejszym metalizerem. Jedyne co mnie zastanawia i czemu chciałbym się lepiej przyjrzeć (na tych zdjęciach nie jest to możliwe... ) to łączenie połówek kadłuba od spodu, które chyba nie zeszły się idealnie w widocznych, gładkich partiach spodu i malowanie ramy owiewki (nie wiem czy nie wyszło trochę za grubo). Moja rada: Daj sobie do jasnej anielki spokój z tym fotosikiem, bo nie dość,że są małe i nie pokazują żadnych szczegółów, (chyba, że nie chcesz nam ich pokazać) to nie da się ich ani powiększyć, a to jest denerwujące i nie pozwala dobrze ocenić Twojej pracy Mam nadzieję, że to nie jest Twoje ostatnie słowo w tej galerii. Pozdrawiam Kornik
-
Witam Nie jest zły ten Twój Accord, choć do ideału trochę mu brakuje. Bardzo podobają mi się świecące lampy (Bajer ) i felgi.Kolor moim zdaniem również in plus. Główne niedoskonałości Twojego bolidu to: 1. Zbyt grube ziarno metaliku; 2. "Płaskość" powierzchni bez zaznaczonych linii podziału i zagłębień; 3. Odstające od karoserii i zapylone oszklenie. Przydałoby się również jakieś zdjęcie tyłu. Mam nadzieję, że Nissan pojawi się wkrótce Pozdrawiam Kornik
-
Z serii "Malta 1940-43" - Fairey Fulmar Mk.I, AIRF
kornik_69 odpowiedział dewertus → na temat → [L]Warsztat
Nie wiem czy nie lepiej będzie jednak jeszcze raz psiknąć Sky'em -
Wygląda ten Ryan coraz fajniej. Trzeba by kiedyś się o takiego pokusić Powiedz mi proszę jak się kładło kalkomanie Testorsa ? Czy były to jakieś ich firmowe kalkomanie czy na arkuszu widnieje podwykonawca ? Jestem ciekaw, bo powiem szczerze, że jeszcze nigdy nie robiłem żadnego modelu oryginalnie pakowanego przez Testorsa. Z góry dzięki za odpowiedź Pozdrawiam Kornik
-
Przed rozpoczęciem pracy koniecznie poczytaj o filtrach w dziale poradnikowym! Ja bym spróbował zrobić filtr z piaskowej lub jasnobrązowej farby akrylowej. Można filtry nanosić pędzlem lub aerografem. Ja je nanoszę zwykle aerografem. Rozcieńczam bardzo mocno farbę, tak aby ilość farby w mieszance była minimalna (Broń Boże Kryjąca!!!) ma to być lekko zabarwiony rozcieńczalnik (lub inny specyfik,którym rozcieńczasz daną farbę). Najlepiej popróbować najpierw na boku na jakimś złomie modelarskim. Nakładasz tyle warstw, aż uzyskasz satysfakcjonujący efekt. Zanim cokolwiek zrobisz poczytaj !
-
No niestety muszę powiedzieć, że trochę się zawiodłem... Nie chodzi mi bynajmniej o zmianę koncepcji z czyściocha na brudasa, ale o to, że weathering był robiony po łebkach i (jak się zdaje) bez wyraźnej koncepcji "Błocenie" jest mało realistyczne. Błoto znalazło się nawet tam gdzie nie miałoby zbyt wielkich szans dolecieć w trakcie ostrej jazdy. Same zabrudzenia karoserii są bardzo smugowate. Jeep wygląda jakby wjechał prosto do mulistego stawu albo uległ dachowaniu, które go nie uszkodziło, a jedynie wybrudziło. Gdybyś trochę lepiej zaplanował ten weathering wyglądałoby to na pewno lepiej. Wszystko szło dobrze do momentu Twojego przedostatniego postu warsztatowego. Model wyglądał naprawdę do rzeczy, ale coś mi się wydaje, że po prostu nie chciało Ci się pod sam koniec robić solidniejszej polerki i postanowiłeś potraktować Jeepa błotem. Szkoda, bo warsztat był naprawdę bardzo fajnie (skrupulatnie) prowadzony i miło się go oglądało. Po takim warsztacie spodziewałem się jednak czegoś więcej. Nie chcę abyś brał sobie moje uwagi do siebie. Broń Boże nie miałem na myśli nic złego. Naprawdę podobała mi się Twoja praca przy tym modelu i wręcz nie mogę doczekać się kolejnego, Twojego wątku warsztatowego. Trening czyni mistrza. Jestem pewien, że kolejny model będzie wyglądał o wiele lepiej Pozdrawiam Kornik
-
To w końcu zeszlifowałeś nalot czy potraktowałeś go filtrem ? Jeśli szlifowałeś to filtr może trochę poprawić wygląd trudno dostępnych miejsc. Co do komory bombowej to chyba nie masz wyjścia. Trzeba malować od nowa.
-
Niestety nie wiem czy to wiele pomoże Możesz spróbować nałożyć na model filtr, który trochę zbiłby ten biały nalot, ale nie gwarantuję, że tak będzie. W najgorszym przypadku może być konieczne ponowne malowanie i nowe kalkomanie...
-
Nie chodzi o to żeby kalkomania podeschła, ale to, że przed nałożeniem drugiego płynu należy najpierw usunąć spod kalkomanii powietrze, czego najwyraźniej nie zrobiłeś Gdyby nie te kalkomanie, to model wyglądałby nieźle. Teraz jest trochę gorzej...
-
Jak dla mnie to trochę za bardzo się z tym modelem ostatnio spieszysz. Wiem ,że pewnie chcesz go już jak najszybciej skończyć, ale nie ma gdzie się spieszyć. Jak model wygląda teraz ? Czy biała powłoka zniknęła? Jeśli tak to ok, jeśli nie to znaczy, że farba nie była dobrze rozcieńczona, malowałeś za blisko powierzchni i zbyt długo trzymałeś aerograf w jednym miejscu. Trzeba go prowadzić bardziej płynnie i naregulować natrysk farby, tak farby leciało tylko trochę.
-
Jest ładnie, nawet bardzo. Nie znam się na nic a nic na tych maszynach, aczkolwiek fajnie się je ogląda Pozdrawiam Kornik
-
Kolejny mały, schludnie wykonany, "polsko-znaczony" szkrab Powinineś kiedyś zrobić jedno wielkie, zbiorowe zdjęcie swoich Poloników. Pozdrawiam Kornik
-
F/A-18F SUPER HORNET JOLLY ROGERS 1:48 Revell
kornik_69 odpowiedział janekzukosa → na temat → [L]Galerie
Każdy Hornet i Super Hornet na forum raduje me serce. Twój również. Momentami trochę zbyt utytłany jak na mój gust, ale i tak fajny Pozdrawiam Kornik
