To Ty chyba nie widziales jeszcze sladow po wypychaczach w "nieprzyjemnych miejscach"...
A nie prosciej Ci bylo wyryc linie juz po sklejeniu polowek kadluba? Wtedy problem ich licowania odpada...
Z tym rdzewieniem to nie przesadzaj... Kolektory wcale nie byly przezarte korozja. Owszem, byly przypalone, a w zasadzie przygrzane, ale nie przerdzewiale. Zazwyczaj samoloty nie zyly tak dlugo, zeby uklad wydechowy zdazyl przerdzewiec na wskros. Stal zmieniala kolor, zaczynala opalizowac, material utlenial sie powierzchniowo, lekki rdzawy nalot sie pojawial i to wszystko. Zawsze mnie raza modele samolotow, w ktorych kolektory sa "ryze" i az kostropate. Nie przegnij z tym "rdzawieniem".
Tyle uwag z mojej strony. Kokpit bardzo ladnie sie przezentuje. Czysciutko i schludnie. Oby tak dalej.
EDIT:
Jeszcze jedno... Mogles sie pokusic o wykonanie drazka z jakiegos drucika. To juz jest taka ogolna przypadlosc tych zestawowych, ze gdyby chciec je powiekszyc do skali 1:1, mialyby srednice mniej wiecej rury odplywowej w umywalce (ze tak to obrazowo okresle ).