Ja ciagle jestem pod wrazeniem tej gladkosci lakierowanych przez Ciebie karoserii... Kurcze, zero pylkow - idealnie gladziutki metalik. W zyciu nie udalo mi sie osiagnac tak pieknej powierzchni... Wyglada to bombowo. Jak to sie ma do tych, co sie mondruja, ze najpierw robia podklad, schnie on miesiac, czy cos... Potem pierwsza warstwa, schniecie przez miesiac, polerowanie. Druga warstwa, znowu miesiac schniecia, polerowanie... I tak z 5 razy... Potem lakier, polerowanie, itd, itd... Przyznaj sie, polerujesz te budy?
Co do wnetrza, to mam jakies odczucie, ze czegos tam brakuje... Jakichs akcentow... Narazie jakos tak pusto tam, monochromatycznie i smutno. Nawet na tch fotkach, co dales Camaro i tego drugiego, jakos tam wiecej np. czarnych elementow jest... Moze jak dojda te dywaniki, dzwignia biegow, czarne uchwyty na korbach do szyb i inne takie drobiazgi, to nabierze to innego wygladu. Pilnie obserwuje postepy. Trzymaj tak dalej. Z reszta, po co ja to gadam, przeciez to oczywiste .