Skocz do zawartości

Moses

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7 049
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    50

Zawartość dodana przez Moses

  1. Takie duze szpary klajstruje dwuskladnikowym poxipolem. Daje mi to sporą kontrole w szczegolnosci przy polaczeniach skrzydlo-kadlub. Pasy mam miec fototrawionki. Jak nie beda mo pasowaly pomysle nad zakupem pasow z AMLa ;)
  2. Koledzy kwestia wykończenia powierzchni pod malowanie metalizerami. Wiadomo że pod nie powierzchnia musi byc idealnie gładka bez najmniejszej ryski po szlifowaniu i tp. Poradźcie co wybrać aby odpowiedni efekt osiągnąć https://www.martola.com.pl/pl2721/produkty53919/micro_finishing_cloth_abrasive_pads https://www.martola.com.pl/pl2721/produkty29863/mr_laplos_polishing_cloth_2400_4000
  3. Pierwszy problem to malowanie w piwnicy. Jak wiadomo w pownicy unosi sie sporo py£u i kurzu. Przed malowaniem porzadnie wytrzyj blat wilgotną sciereczką. Nad stanowiskiem pracy popryskaj troche wodą z atomizera. Kurz unoszacy sie w powietrzu powinien opasc. Przetrzyj raz jeszcze blat. Po malowaniu nie zostawiaj modelu nieoslonietego. Nakryj go pudelkiem plastikowym aby kurz nie opadl na swierzą farbe. Kabina lakiernicza moze pomoc, wszczegolnosci taka z odciagiem
  4. Skleiłem skrzydła i dołączyłem je do kadłuba. Po pierwsze trochę szlifowania pilnikiem wymagało poprzeczne łączenie skrzydła z kadłubem, po drugie warto sklejając skrzydła najpierw na sucho połączyć kadłub z dolną połówką skrzydeł i wtedy doklejać górne połówki skrzydeł, w szczególnosci że dodatkowo sporego slifowania wymagały też ścianki komór podwozia względem górnej połówki skrzydeł Jak widać nie uniknąlem całkiem sporych szpar na łaczeniach w kilku miejscach które wymagają wypełnienia.
  5. Moses

    Jaki pędzel do detali

    Tamiya Fine, sztywne wlosie daje swietna kontrole nad tym gdzie malujesz. Idealny do malych detali
  6. Przyczynąpewnie jest za duże ciśnienie na kompresorze, przez co na model leci juz suchy odkurz
  7. Kokpit po otrzymaniu warstwy z Super Glossa GX-100, zwashowany został Panel Linerem Deep Grey od AK, na koniec poszedł mat od Valejo. Trochę razi brak pasów na fotelu, niestety nie znalazłem żadnych fototrawionek które mógłbym użyć. Następnie wkleiłem części w połówkę kadłuba, nim to zrobimy warto połówki przeszlifować na dużym arkuszu papieru ściernego, i połączyłem połówki kadłuba ze sobą
  8. Dzięki za linka, co fakt nie przewiduję żadnych ingerencji w bryłę modelu, ale może się przydać. Co do pasowania modelu, ze złożenia na sucho i z tego co widzę na Brittmodellerze trochę czasu zejdzie na dopasowaniu skrzydeł z kadłubem
  9. Może i warto, ale jak dla mnie za dużo szekli za te książeczki sobie życzą
  10. Pora na nowy warsztat, tym razem maszyna bardzo ważna w historii lotnictwa morskiego. FJ-2, czyli morska wersja słynnego F-86, był pierwszym prawdziwym myśliwcem przewagi powietrza który mógł operować z lotniskowca. Model za który się wziąłem to jeszcze ciepły wypust firmy Sword. Model wykonam w barwach dywizjonu VMF-312 Checkerboards, przedstawiać będzie maszynę Whiskey Sierra Five stacjonującą w MCAS Cherry Point w 1955 roku. Póki co wyciąłem i przygotowałem do malowania cześci kadłuba, kokpitu i silnika, następnie pomalowałem korzystając z farb Model Master oraz Vallejo Składając na sucho dużo uwagi i szpachli będzie trzeba użyć przy łączeniu kadłuba z kanałem wlotu powietrza, oprócz tego wszystko pasuje całkiem ok Kokpit pomalowany został zgodnie z panującym wtedy trendem kolorem Dark Gull Gray z palety Model Master (1740).
  11. Dzięki Solo, podpatrze sobie
  12. A dasz linka do strony twgo kolesia, cokolwiek ?
  13. Ale one nie są czarne, to burnt metal, tylko na fotkch tak wyszedł. Aczkolwiek, tak mam z tym jeszcze spory problem z tym elementem.
  14. Ogólnie z dyszami Hornetów, jak patrzyłem po fotach ciężko cokolwiek zrobić, brak ładnych przebarwień itd. Tutaj akurat nie mogę się z Tobą zgodzić. Brudzenie było robione bazując na kilku fotkach Hornetów z tego dywizjonu Ej nie wymagasz za dużo od sklejacza modeli prosto z pudła tudzież z wykorzystaniem gotowych dodatkow?
  15. Mc Donnell Douglas F/A-18B Hornet Bu.No 161704 VMFAT-101 Sharpshooters MCAS El-Toro; Arizona; 1990 Fujimi 1/72
  16. VFAT-101 „Sharp Shooters” Fighter Attack Starts Here Dywizjon Szkolny VMFAT-101 powołany został do służby 3 stycznia 1969 roku w bazie lotniczej korpusu piechoty morskiej (MCAS) El-Toro w Kalifornii, w ramach Marine Training Could Readiness Training Group 10, 3ciego skrzydła korpusu piechoty morskiej (3rd MAW). Celem dywizjonu było wyszkolenie przyszłych lotników USMC w lataniu na maszynach F-4 Phantom. Pierwszy lot szkoleniowy wykonany został w dywizjonie 20 Lutego 1969, w sierpniu tego samego roku , szkolenie ukończyła pierwsza klasa lotników USMC Latem 1970 roku dywizjon został przeniesiony do MCAS Yuma w Arizonie . Dwa lata później dywizjon zdobył swoją pierwszą nagrodę Szefa Marynarki Wojennej, nagradzającą dywizjon za 18300 wylatanych godzin bez żadnej awarii. W lipcu 1974 rozwiązany zostaje dywizjon VMFAT-201, sprzęt będący na jego stanie zostaje przekazany Sharpshoterom, którzy staja się największym skrzydłem myśliwskim a zarazem jedynym dywizjonem szkoleniowym w Koprusie Piechoty Morskiej. Dywizjon kontynuuował szkolenie na F-4 Phantom II do 1987 roku. W między czasie zdobyła kolejne dwie nagrody za bezpieczeństwo lotów, a także nagrodę Marine Corps Aviation Association Roberta M. Hansona dla najlepszej eskardy myśliwskiej w lotnictwie morskim. 20 maja 1987 roku odbył sie ostatni lot szkoleniowy na F-4 Phantom, w lipcu eskadra odstawiła pozostałe 10 maszyn do bazy lotniczej Davis-Monthan w Arizonie. W dniu 29 września 1987 r. VMFAT-101 powrócił do MCAS El Toro, rozpoczynając szkolenie na nowo wprowadzane myśliwce wielozadaniowe F/A-18 Hornet. Do października tego roku Sharpshooterzy otrzymali 21 Hornetów, przeszkolili 25 wykwalifikowanych pilotów instruktorów i byli gotowi rozpocząć trening lotników mających zasiąc za sterami nowych maszyn. Do maja 1989 r. przeszkolonych zostało 23 nowych lotników F/A-18 którzy wylatali 11 000 godzin na Hornetach. Obecnie VMFAT-101 zajmuje się szkoleniem nowych pilotów Hornetów, a także pomagaja w doskonaleniu umiejętości pilotów floty US Navy, a także USMC. Model który wykonałem z zestawu Fujimi przedstawia maszynę F/A-18B Hornet Bu.No 161704 z Dywizjonu VMFAT-101 Sharpshooters, stajonującego w 1990 roku w MCAS El-Toro w Arizonie fot. Naval Aviation Museum Bardzo chciałbym podziękować w tym miejscu za pomoc Bobowi Thomasowi z Naval Aviation Museum za materiał fotograficzny pomocny w budowie modelu//I would like to thank Bob Thomas from Naval Aviation Museum for photo material.
  17. Moses

    PZL.23B KARAŚ - 1/72 IBG

    Bombowy
  18. Mi się tam podoba, wyciągnąłeś wydaje mi się max z tych zestawów. Jedynie co to w szarym, co było mówione, wash trochę nie trafiony.Jakiś ciemny szary byłby lepszy niż czarny. Jak dla mnie ten model wygląda trochę kartonowo.
  19. O wiele lepiej to wygląda. Zbliżenia i macro wyciągnęly jednak paprochy na powłoce malarskiej. Warto przed samym malowaniem przetrzeć model denaturatem, alkoholem aby pozbyć się pyłków. Po malowaniu natomiast wsadzic model do pudełka aby kurz nie opadł na świeżą farbę. Jak rbiłem 1/48 bardzo dobrze do tego sprawdzał się pojemnik do trzymania ciasta ;) P.S. na ostatnim zdjęciu widać że kolko lewe się przekręciło i wyszło na front ugięcie opony ;)
  20. Czyścioch
  21. Nie wiem czy było, Sword wydał 3 modele Furii (FJ-2, FJ-3, FJ-3M) czyli pokładowych Saberów FJ-2 już u mnie, inbox po kliknięciu w zdjęcie
  22. Moses

    OH 58 Kiowa z Wietnamu, 1:72

    Będziesz rył i nitował?
  23. Powoli do przodu. Blaszkowy kokpit sklejony do kupy. Podczas robienia drążka, elementy blaszkowe wesoło wystrzeliły, i mimo że nie mam dywanu, nie udało się odnaleźć. Postanowiłem wiec że drążek zrobię od podstaw i nawet zadowolony byłem jak na pierwszy raz, po czym wczoraj wieczorem zwróciłem uwagę że, cholera jasna, rysunki w monografi na których się opierałem są w skali 1/48 :( Także jakby ktoś miał nie wykorzystane blaszkowe elementy drążka, które mógłby odstąpić, byłbym wdzięczny. Zrobiłem tez przymiarkę kratownicy do kadłuba, jak to wygląda, widać na zdjęciu. W związku z tym że skrzydło zestawu jest odlane jako całośc z podłogą, centralną cześc pomiędzy taśmami trzeba amputować. Skrzydła już przerznięte i doklejone do kadłuba, teraz szpachlowanie, szlifowanie i kombinowanie jak wszystko to wkleić w kadłub....
  24. Witam w klubie ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.