-
Liczba zawartości
12 746 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Solo
-
Widziałem na TVP Info film z drona latającego nad wrakiem. To bardzo dziwnie wygląda: samolot leży w zbożu, nie rozpadł się, wokół niego zboże jest nieruszone, więc nie zarył w ziemi, tylko spadł płasko z góry, spalił się tylko kadłub, skrzydła i powierzchnie sterowe nie odpadły. Dziwne to bardzo i ciekawe. Ponoć pilotowi niestety nie otworzył się spadochron.
-
Wlot powietrza będzie taki jaki jest w silnikach w Block x0. Nie zetknąłem się z przypadkiem aby był taki jak w Block x2/5. Przecież to jest powiązane z silnikiem.
-
To faktycznie jest Block 30, pomyliłem się (jest to opisane w instrukcji do kalkomanii). Podwozie jest takie jak napisał Karambolis8.
-
Jastrzębia to robię w 72, więc teraz coś niebieskiego będzie. A zdjęcie faktycznie tylko ja widzę chyba. No to teraz poprawione, tak ma wyglądać ten model:
-
Zapewne myśleliście że temat umarł śmiercią naturalną. No i mieliście rację, bo umarł. Od dawna model mnie znudził i robić go już praktycznie nie zamierzałem, ale ostatnio "trafiła" mnie mała inspiracja no i znowu mi się chce. Nie będzie to jednak Block 50 z pudełka (który jest śmiertelnie nudny jak rzygi). Zdecydowałem że to co zrobiłem to poprawię i przerobię na Aggressora w wersji Block 40. Konkretnie chcę zrobić najładniejszego agresorka w wersji Block x0 (Blocki 32 mają jedno ładniejsze malowanie, ale na to po prostu nie mam części więc robię Block 40), czyli maszynę 86-0335 z Alaski, w malowaniu z 2018 roku: W związku z tym, że mój F-16 jest już dość znacznie zaawansowany jeśli chodzi o montaż, sporo rzeczy muszę zmienić i poprawić. Poniżej lista (jeśli o czymś zapomniałem a ktoś wie, to miło będzie się dowiedzieć): 1. Przede wszystkim zrobię od nowa wlot powietrza wraz z wnękami podwozia Airesa. Spróbuję odzyskać wnęki już wklejone do wlotu (a jak się nie uda to mam drugi zestaw w rezerwie), za to sam wlot wykonam z części z zestawu Aggressora Tamki (z tego zestawu planuję zrobić model w wersji Block 32 więc części do Block 30/40 mogę sobie wykorzystać). Nie mam wyboru, bo zrobiony wlot w środku wygląda kiepsko, farba popękała i ogólnie tam jest nie za ciekawie. Trzeba to zmienić. 2. Poprawić muszę kabinę. Przede wszystkim chcę od nowa zrobić fotel, bo ten który wykonałem jakieś 3 lata temu to tragedia jest. Niestety pasujący do tej kabiny żywiczny Aires jest od jakiegoś czasu u nas niedostępny (mam na myśli zestaw dwóch foteli Airesa 4141). Gdyby ktoś miał i chciał odsprzedać (choćby jednego) to chętnie przytulę. Dodatkowo musze wymienić HUD (blaszka od Airesa "się połamała"), wkleić kilka blaszek Edka do kabiny i owiewki, oraz zrobić trochę malunków tu i tam. Kabinka ma wyglądać ładniej. 3. Do wymiany jest silnik z dyszą. Co prawda sama dysza nie wyszła mi moim zdaniem źle, ale liczę że uda mi się ją zrobić ładniej i staranniej. Planuję spróbowaę rozkleić to co jest sklejone, a jak się nie uda to w rezerwie jest nowa dysza Airesa. 4. Poza powyższymi przeróbkami muszę jeszcze zmienić kadłub z wersji Block 50 na Block 40: zlikwidowac kilka wypukłych sensorów pod i na nasadach skrzydeł, usunąć anteny IFF przed wiatrochornem, dokleić kilka płyt wzmacniających na skrzydłach i nosie (blaszki Edka). Może i coś jeszcze, ale na razie nic o tym nie wiem. 5. Koła - zestawowe i Wheelianta nie nadają się, jedyne wyjście to koła F-16 early Eduarda. 6. Dodam trochę blach Eduarda z zestawu Block 50 na całym kadłubie, tam gdzie to będzie miało większy sens, w tym spody pustych pylonów, które muszę "oczyścić" z przyklejonego już uzbrojenia. 7. Podwieszenia. Odpadają te które już zrobiłem, musze więc zrobić nowe: zasobnik ACMI (wykorzystam z zestawu Menga i trochę poprawię chyba), zasobnik ECM AN/ALQ-188 (też Menga) i rakiety CATM AIM-9M i AIM-120B - Eduarda. Mniej więcej takie podwieszenia przenosił ten samolot. Wszystko będzie na magnesy mocowane do pylonów. 8. Trzeba przeszlifować owiewkę, bo po usunięciu szwu został mały garbik (widoczny pod światło), który mi się bardzo nie podoba. I to mniej więcej tyle jeśli chodzi o plan modernizacyjny. Co do malowania, to kalkomanie Two Bobs już zamówiłem, więc z tym problemu nie będzie. Kolory mam rozpoznane, prawdopodobnie użyję błękitów MRP. Co się da namalować od masek zamiast kalkomani to spóbuję zrobić od masek. I to tyle w tym momencie. Na razie jeszcze czekam na zamówione części i kalkomanie, do tego muszę do końca lipca skończyć zamówiony model, więc mojego F-16 jeszcze nie zaczynam robić. Temat odświeżam żeby się trochę zdopingować, a i przy okazji zanotować co muszę zrobić przy tym modelu. Tradycyjnie apeluję też o porady i pomoc w zdobyciu większej ilości zdjęć tej maszyny, bo 86-0335 w tym malowaniu to w internetach jest dosłownie chyba na 3 czy 4 zdjęciach tylko.
-
We wszystkich zestawach kalkomanii do naszych jastrzębi podają kolory FS36270 i FS36375. I chyba nigdy nie spotkałem się z innymi kolorami tego kamuflażu.
-
Rondli zrobiłem Ci sporo więcej niż potrzebujesz, to poćwicz sobie na boku. Zerknij tutaj, dobrze radzą jak malować od masek takie rzeczy: http://www.montex-mask.com/tutorial-jak-malowac
-
Z rabatem to wychodzi jeszcze taniej. Przy cenie 415zł modelu Hobby Bossa to się robi interesujące.
-
Elegancko wygląda.
-
No to miło mi to słyszeć, model nie tylko piękny ale i dobrze spasowany. Dzięki.
-
O, jak go złożyłeś to napisz coś więcej jak ze spasowaniem tego zestawu. Trzeba na coś uważać, jakieś większe problemy gdzieś się trafiają?
-
Napisałem maila na adres belyashev74@mail.ru (to zdaje się właściciel) co chciałbym kupić, on mi przeliczył ceny na euro (wychodzi trochę drożej niż na ich stronie) i wystawił fakturę do zapłacenia PayPalem. Możliwe że da się bezpośrednio kartą (o ile nie masz konta PayPal), jeśli go poprosisz, ale to już musisz się spytać. Na dostawę czekałem jakieś 2 tygodnie.
-
Chyba jest tak jak trzeba.
-
Z Rosji, z AmigoModels.ru.
-
Pomyliło mi się, naturalnie 5 ml i 2 ml.
-
Te w 1:48 to niemal same znakomite zestawy, ale nie czekaj z nimi w nieskończoność, bo one proszą się o sklejenie. Co do polskiego F-16, to polecam zestaw F-16 Aggressor Tamki plus zestaw Arma Hobby do naszego Jastrzębia (końcówka podstawy statecznika, klapa przedniego podwozia i parę innych drobiazgów), plus ewentualnie zbiorniki komforemne tego samego producenta. No ale zrobisz z tego tylko wersję C, bo Tamka D nie robi. F-16 Hasegawy (jak domyślam się ten twój D jest tego producenta) za piękne nie są. Skoro już się wziąłeś za ostre kupowanie, to polecam jeszcze Su-35 GWH (małe arcydzieło), podobnie jak każdy z ich F-15. Zresztą takich świetnych zestawów jest na rynku sporo więcej.
-
Masz być może na myśli air cap jaki jest w Ultrze. Ja mam np. taki jak na zdjęciu, dostałem do niego taką zatyczkę silikonową i ona sprawę załatwia. Jeśli nie masz czegoś takiego możesz spróbować zatkać dokładnie air capa chusteczką czy papierowym ręcznikiem złożonym kilka razy, tylko trzeba mocno ją docisnąć, u mnie to działało w przypadku Ultry. Tak wygląda np. taki szczerbaty air cap: A tak wygląda z zatyczką:
-
Różne są techniki, powiem jak ja to robię. Wlewam prawie pełny zbiorniczek acetonu i po prostu wypłukuję go. Kolejny zbiorniczek (albo mniej, w sumie nie ma dużego znaczenia) i tym razem zatykam wylot dyszy robiąc tzw. backflowa, czyli bąbelkowanie. Robię to dość długo, kilkadziesiąt sekund (ale uważam żeby aecotn nie wyleciał ze zbiorniczka, trzeba to robić z wyczuciem, bardzo delikatnie cofając iglicę) aż resztki farby zostaną wypłukane z dyszy i kanału iglicy. Wtedy wylewam ten brudny aceton ze zbiorniczka (nie wypłukuję: wylewam). Potem znowu trochę acetonu, albo Tool Clenaera, znowu backflow, czyszcze pędzelkiem jeśli coś widać w zbiorniczku albo na iglicy, a na koniec wypłukuję to do czysta. Jesli mam wrażenie że coś zostało, mogę to powótrzyć, ale z reguły wystarczy. Jedna uwaga: to że na papierze nie wiać nie znaczy że w środku nie ma resztek farby. Warto poświęcić te 3-4 minuty na to płukanie i wypsiukiwanie, żeby mieć pewność że jest ok.
-
Co do tej kropelki: sprawdź czy na pewno najpierw wciskasz spust (leci powietrze), a potem dopiero puszczasz farbę. Zakończenie malowania to odwrotna kolejność, powinno pomóc. Co do farb: Gunze i Tamiya są absolutnym topem jeśli chodzi o farby modelarskie do aerografu. Łatwo się nimi maluje i nie zapychają aerografu, tak że nie trzeba jakoś specjalnie po nich go czyścić. Ale uwaga: aerek po każdym malowaniu trzeba dokładnie przepłukać, "przebąbelkować", jeśli jakieś osady z farby zostały wewnątrz zbiorniczka i w korpusie, tam gdzie widać iglicę, to warto je wyczyścić pędzelkiem i z rozpuszczalnikiem. Ważne abyś nie zostawił resztek farby w aerku, bo to się kiedyś może zemścić. Nie żałuj środka do czyszczenia aerografu w tym celu. Jeśli faktycznie będziesz go dokładnie czyścił po pracy, to tak jak powiedział sprzedawca, nie trzeba będzie go rozkręcać i gruntownie czyścić.
-
Tak w ogóle to w Exito Su-35 kosztuje 340 zł, a F-15I 380zł, więc będzie drożej niż za Su-35 prawdopodobnie.
-
W pudle poza uzbrojeniem i kalkomaniami w zasadzie jest to co w ich F-15I (minus kilka małych wyprasek), więc spodziewałbym się tej samej ceny co za Żyda.
-
Wreszcie GWH zapowiedziało F-15E. Ktoś chce może zestaw Revella tanio?
-
Ja ustawiam z reguły ponad 2 bary i mam maksymalne ciśnienie dobre do płukania aerografu, a minimalne jakie tylko chcę. MAC (czyli ten dynks) to fajna rzecz, możesz sobie jednocześnie puszczać farbę z aerografu i ustawić graniczne ciśnienie, pomiędzy kiedy farba leci mgiełką i kiedy kropelkuje (znaczy to że albo ciśnienie za niskie, albo farba za gęsta).
