Zasadniczo to do modelu Menga przydałyby się jedynie dodatki w postaci komór uzbrojenia, bo te zestawowe są raz że ubogie, dwa że dość trudno je zwaloryzować, biorąc pod uwagę jaka tam kotłownia jest w realu.
Kabina czy dysza są zrobione bardzo dobrze, choć ta pierwsza w przypadku KH chyba faktycznie jest troszkę lepiej zdetalowana, co łatwo samemu poprawić w Mengu.
KH jednak znany jest z tego, że w którejś wersji, chyba C, fotel zestawowy nie mieści się w kabinie, tak że ten tego...
Ja bym w tej chwili w ogóle nie myślał o KittyHawku, tylko brał Menga.
To mniej więcej taki wybór jak między F-14A HB i Tamki.