Uff - po kilku tygodniach intensywnej pracy, mam przyjemność zaprezentować mój najnowszy model - F/A-18A+ Hornet.
Model jest stosunkowo nowy (na naszym rynku pojawił się kilka tygodni temu), choć naturalnie wypraski są znane od lat.
To bardzo dobry model Horneta w tej skali, uważany za najlepszy na rynku, choć nie jest idealny: fatalne, płytkie wnęki podwozia, trochę skrzywione i mydlane golenie głównego podwozia, plus kilka innych, mniej istotnych drobiazgów.
Zalet jest na szczęście znacznie więcej: świetny detal, bardzo dobre spasowanie, model merytorycznie (poza wymienionymi wcześniej) jest też bez zarzutu.
Do tego należy dodać bardzo dobre kalkomanie Cartografa.
Składało się to bardzo przyjemnie, takie modelarstwo lubię.
Ok, co użyłem do stworzenia tego modelu:
- zestaw Academy 12520 USMC F/A-18+ 'VMFA-232 RED DEVILS'
- żywiczne dysze silników Airesa
- rakiety AIM-9L/M i bombę GBU-49 Eduarda
- rakiety AGM-65 Maverick North Star Models
- zestaw BIGED Eduarda
- wstążki RBF od Steel Scorpion.
Warsztat możecie obejrzeć tutaj.
Model dość intensywnie waloryzowałem: dorobiłem sporo rzeczy w kabinie, owiewce, wnękach podwozia, komorze hamulca aero, wzbogaciłem golenie podwozia, hak hamujący i sam już nie pamiętam co jeszcze.
Za merytoryczną zgodność z oryginałem odpowiadał Jake Melampy i jego książka The Modern Hornet Guide.
Samolot malowany był farbami Gunze C, Tamiya, Alclad, farbami olejnymi i wszelkiej maści washami i preparatami do weatheringu.
Zapraszam do galerii.