-
Liczba zawartości
12 746 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Solo
-
Grzesiu, gdzie te kalki kupiłeś?
-
Mój będzie miał więcej niebieskiego i zieleni. Ale poza tym to taki sam.
-
Mitrandir, to mi wygląda jak: A mój ma wyglądać bardziej tak:
-
Tak jak nie kręcą mnie helikoptery, może za małymi wyjątkami (wszelkie Apache i odmiany Cobry), tak Twoja robota bardzo mi się podoba. Sam helikopterek jest fajny, ale Twój model podoba mi się coraz bardziej.
-
Su-20 - Pantera z przewagą dodatków własnych - 1:72
Solo odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Fajne to wszystko, tylko czy to będzie potem w ogóle widać? -
Dobrzy ludzie, potrzebuję jakiś przyzwoitych zdjęć wnęk podwozia do mojego Huntera, żeby pomalować detale w tychże. Zdjęcia na Primeportal i podobne są niewystarczające, niewiele tak widać. Jeśli ktoś ma takie zdjęcia, albo wie gdzie są, to będę wdzięczny za pomoc. Na razie wnęki są pomalowane kolorem ameliniowym i czekają na swoje kolory.
-
Kładłem tym aerografem Surfacery od 1000 do 1500, nigdy nie miałem z tym problemów.
-
Maszyna nabiera kształtu. Podoba mi się, jest taki schludny i solidnie zrobiony. Będzie ładny model coś czuję.
-
Tutaj wiele nie jest do odtwarzania, jedynie kształt i kilka prostych konstrukcji które są w tych kanałach i Italeri/Academy bardzo wiernie to wszystko odtworzyło. Niedawno próbowałem na sucho to wszystko jakoś poskładać, przynajmniej w jednym skrzydle i dopiero wtedy się zorientowałem, że nie ma szans aby zrobić jak to chciałem. Wszystkie części kanałów muszą znaleźć się w kadłubie przed zamknięciem, bo same kanały nie dadzą się wsadzić do kadłuba od zewnątrz. Tak więc najpierw muszę zrobić skrzydło, potem zmontować kanał wlotowy, wsadzić go przez otwór w kadłubie do skrzydła, skrzydło przykleić do kadłuba, to samo zrobić z drugim kanałem i skrzydłem, a na koniec dopasować, doszlifować i dopiero wtedy skleić obie połówki kadłuba. Nie będzie łatwo.
-
Z transportem prawie 370 zł.
-
Szmatka też wystarczy.
-
Wziąłem się za wnęki podwozia, z lekkim drżeniem serca. Jak na razie z wnękami jest jak z kabiną - pasują bardzo dobrze do skrzydeł i kadłuba. Na razie powycinałem i obrobiłem wszystkie elementy. Jako że nie mają części które łatwo ułamać i ładnie chowają się w kadłubie, postanowiłem że pomaluję je przed montażem. Szczególnie jest to wskazane w przypadku nosowej wnęki, która jest głęboką i wąską studnią. Aires się popisał i ładnie zrobił ją z 5 części, które pasują idealnie do siebie, a przed złożeniem bardzo wygodnie powinny dać się pomalować. Wyciąłem też zestawową wnękę w nosowej części kadłuba, przez co mam teraz dwie nosowe części kadłuba - połączy je w całość gotowa, sklejona wnęka Airesa. Jedna z wnęki głównego podwozia. Pasuje wręcz idealnie w złożonym na sucho skrzydle.
-
Życzyłbym sobie tego Tobie i wszystkim, ale ponoć to raczej mało prawdopodobne. Fine Molds już wydawało modele z numerami czasopism i potem nigdy ich nie sprzedawało w normalnej dystrybucji. Dlatego kto może, niech kupuje teraz, choć cena jest absurdalna jak na mój gust.
-
Może ktoś będzie wiedział i doradzi: przymierzam się do zrobienia Jaguara Gr.3 Kitty Hawka w 1:48 i potrzebuję informacji o tym co on potencjalnie mógł przenosić, ze szczególnym uwzględnieniem uzbrojenia AG. Co do uzbrojenia AA to nie mam wątpliwości - były to AIM-9L Sidewindery i z tym mam spokój. Gorzej jest z uzbrojeniem AG i podami. Kitty Hawk daje sporo tego uzbrojenia, jednak z tego co się zorientowałem, to niekoniecznie jest to to co brytyjskie maszyny przenosiły. Wiem na pewno, że mogę podczepić bomby BL-755, oraz zasobnik Phimat (innych zasobników w zestawie brak). Wiem też, że raczej nie wchodzi w grę żadne uzbrojenie (bomby/pociski) amerykańskie. Tak więc pytanie: jak mógłbym ładnie, efektownie (i najchętniej niesymetrycznie) uzbroić ten model, w coś ładnego, najchętniej żywicznego?
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Solo odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Tak, odpowiednik SOLa. Kiedyś kupiłem, użyłem raz czy dwa, w ogóle nie ruszyło mi to kalek i dałem sobie spokój. -
Jeśli ktoś miał ochotę kiedyś zrobić Tomcata Mavericka i Goosa, to wreszcie będzie miał taką możliwość:
-
Zdecydowałem się na Gunze H332 - to jest kolor jakim Brytyjczycy malowali spody innych samolotów w tym okresie, więc prawdopodobnie będzie odpowiedni także dla Huntera.
-
Tak, ciągle w sprzedaży w HLJ. I tylko tam. A przynajmniej ja nie spotkałem tego modelu w innych sklepach.
-
Zawsze możesz ciąć.
-
Dziś otrzymałem pocztą przesyłkę z nowym na rynku Tomcatem od Fine Molds (F-14D), pomyślałem więc że warto podzielić się z Wami małym inboxem tego zestawu. O firmie FineMolds nie będę się rozpisywać bo jest powszechnie znana, podobnie jak o tak nietypowym wydaniu tego Tomcata: wraz z trzema numerami Model Graphix, było o tym niedawno głośno i pisano sporo. Zerknijmy więc co jest w zestawie, a właściwie 4 zestawach, bo model otrzymałem w 4 tekturowych pudełkach. Wszystkie wypraski są zapakowane w solidnych pudełeczkach, dobrze chroniących przed wszelkimi mechanicznymi urazami. Do tego dostałem 4 numery ładnie wydanych, kompletnie niepotrzebnych mi magazynów w języku japońskim. Zawierają na szczęści instrukcję po angielsku. Warto zwrócić uwagę na fajny sposób zamykania tych pudełek - wygodny i dający łatwy dostęp do tego co w środku. A co w środku? W 4 pudełkach znajduje się w sumie 10 wyprasek, włącznie ze "szkiełkami" oraz uzbrojeniem. Do tego dodano 2 arkusze kalkomanii, jeden do samego modelu, drugi dla uzbrojenia. Pierwsza wypraska zawiera niemal wyłącznie element nosowej części kadłuba. To co rzuca się w oczy to przede wszystkim jakoś wykonania i detali. Linie podziałów są precyzyjne i cienkie, a detale ostre, wyraźne i miejscami naprawdę robiące wrażenie. Fajnmoldsowy Tomcat został zaprojektowany jako model z dużymi możliwościami rozbebeszenia maszyny. Można otworzyć komorę działka, radar, przedziały awioniki i wiele innych elementów samolotu. Jak widać na zdjęciu poniżej szczegółowość elementów przedziałów i komór jest niesamowita. Naturalnie ładne pomalowanie tego to wyzwanie, ale warto. Elementy radaru są bardzo ładne i stosunkowo szczegółowe. Ciekawie zaprojektowano kabinę. Wanna pilotów jest kompletnie "goła" dopiero zamontowanie w niej paneli, tablic, foteli i innych elementów oprzyrządowania robi z niej prawdziwą kabinę. Detale - jak w całym modelu, są po prostu piękne. Dwie kolejne wypraski (połączone) to głównie elementy dyszy silników oraz pozostałe elementy kabiny. Szczególne wrażenie robi ilość elementów z których należy złożyć dysze. Same dysze są ładne, ale jednak troszkę im brakuje do jakości np. żywicznych dyszy Airesa. Tutaj spodziewałem się czegoś troszkę lepszego, choć może przesadzam. Elementy wyposażenia kabiny - co tu dużo pisać. Bardzo ładne. Troszkę dziwnie wyglądają boczne części foteli, muszę sprawdzić czy nie ma tutaj aby jakiegoś błędu w odwzorowaniu. Mimo tego robi to wszystko mocne wrażenie. Kolejna wypraska to już sam kadłub. Jak widać umożliwia on zdjęcie poszycia części grzbietowej samolotu i pokazanie wszystkich bebechów tam pracujących. Sam kadłub jest bardzo ciekawie wykonany. Niektóre panele (niestety nie wyszło mi to na zdjęciu) mają inną fakturę niż pozostałe, szczególnie dobrze widać to na płaskiej powierzchni pomiędzy statecznikami. Panele te są zmatowione i jakby szorstkie. Podejrzewam że po pomalowaniu będą sprawiać wrażenie nieco bardziej spracowanych niż reszta poszycia. Takich "spracowanych" elementów na całym kadłubie jest znacznie więcej i co fajne - są one rozłożone dość nieregularnie. Grzbiet maszyny - jak widać można zrobić go w postaci zamkniętej albo otwartej. Detale jak zwykle bardzo fajne. Wnęki podwozia głównego robią niesamowite wrażenie. Ilość detali i ich szczegółowość pozwala przestać marzyć o airesowych dodatkach, które pewnie i tak się do tego modelu nigdy nie ukażą. Następna wypraska to typowe zbiorowisko tego wszystkiego czego nie udało się wepchnąć do "tematycznych wyprasek". Wloty powietrza, elementy podwozia i tym podobne. Tutaj warto skrytykować producenta za koła. Zarówno przednie jak i główne są, mimo tego że niczego sobie, to jednak dość ubogie w detale i warto by je wymienić na jakieś żywice. Aż się prosi także o bieżniki na oponach. Kolejny element zestawu to powierzchnie nośne i stery. W związku z tym, że ten Tocmat został pomyślany jako model pootwierany gdzie się da (a więc ze złożonymi skrzydłami), dlatego też darowano sobie mechanizację płatów skrzydeł. Mimo wszystko szkoda, bo detale skrzydeł są naturalnie świetne i miło by było mieć wybór czy chce się mieć wysunięte sloty czy klapy. Szkoda. A tu proszę - szczegółowość detali o której pisałem. Kolejna wypraska - głównie pylony i zbiorniki paliwa. Wszystko chyba tak jak trzeba i na swoim miejscu. Detale - jak w całym zestawie. Ostatnie dwie wypraski to szkło. Owiewka posiada szew do usunięcia, za to jest zrobiona z bardzo przejrzystego plastiku. Fajnie, że mimo małej skali, producent wykonał sporo wszelkiej maści światełek, HUDów i szybek. Wykonano nawet panel ze światełkami na przedniej goleni. W tej sytuacji wielka szkoda że nie zrobiono trapezoidalnych świateł na krawędziach kadłuba. Trudno je samemu namalować przez ten nietypowy kształt. Ostatnia wypraska to uzbrojenie, które można nabyć wraz z magazynem Scale Aviation jako czwarty element zestawu. I jest to zdecydowanie najsłabszy element tego modelu. Co prawda rakiety są ładnie wykonane, z delikatnymi liniami podziału, to jednak jest to zdecydowanie za mało. W końcu to F-14D, dlaczego więc dodano tylko uzbrojenie AA? Mamy tu zaledwie 4 rakiety AGM-54, dwa Sidewindery i dwa AIM-7 Sparrow. Ubogo, a zestaw kosztuje tyle samo co jeden zestaw z wypraskami modelu. Do tego dołożono, nie bardzo wiem po co, zasobnik Lightning. Z drugiej strony może ma to jakiś sens, bo ja zapewne kupię do tego modelu eduardwoskie uzbrojenie, i jeśli zdecyduję się na uzbrojenie AG, taki zasobnik będzie jak znalazł. Na koniec kalkomanie. Bardzo ładnie wydrukowane, szczegółowe, z ładnym nasyceniem kolorów. Szkoda tylko że wybrano chyba najbrzydsze malowanie jakie nosiły Tomcaty, do tego z [CIACH ADMIN] Wybacz, ale taki punkt widzenia pozostaw dla siebie! Jakość druku jak widać bardzo ładna, na poziomie Cartografa. Trzeba będzie jednak postarać się o jakiś inny zestaw kalkomanii, bo to malowanie nie jest dla mnie akceptowalne. Kalkomanie pozwalają wykonać malowania dwóch maszyn z tej samej eskadry, do wyboru. I to tyle. Zestaw jest naprawdę piękny i mimo drobnych wad, naprawdę jestem zadowolony że go kupiłem. To ponoć najlepszy Tomcat w skali 1:72 i faktycznie mogę w to uwierzyć widząc jakość wyprasek. Mogę tylko żałować, że Fine Molds nie wypuści go w wersji pudełkowej, czego sobie i wszystkim bym życzył.
-
Nie, wolę żebyś tam po prostu pojechał i sprawdził.
-
Ja do Warszawy nie jeżdżę, tam gwałcą.
-
O, to warto wiedzieć. Mają coś jeszcze interesującego poza tą folią samoprzylepną?
-
Ja widywałem tylko bardzo jasno-szare, więc zrobię jak każe manual - białe. Golenie będą jasno-szare.
-
Mnie się bardzo podoba.
