Skocz do zawartości

Solo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12 746
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Solo

  1. Tak, wnęka jest za długa, natomiast wlot powietrza jest taki jak trzeba. Przez swoją konstrukcję (składającą się z 4 równych części) nie może on być za długi albo za krótki.
  2. Tak, wnęka wraz z tą obudową nieźle pasuje do kadłuba.
  3. W zapowiedziach Eduarda na wrzesień jest - dla mnie to spore zaskoczenie - żywiczna kabina do F-4J Academy: Nie wiem czy wcześniej Edek robił całe kabiny, ale ciekawie to wygląda. Warto by było, żeby Aires miał wreszcie jakąś konkurencje i przestał odstawiać tę popelinę co teraz robi. Kabinka jest droga, u nas w MojeHobby za prawie 82 zł: http://www.mojehobby.pl/products/F-4J-cockpit-Academy.html
  4. No i problem rozwiązany, wystarczyła jakaś minuta piłowania, choć popełniłem spory błąd, o którym za chwilę. Tak wygląda wnęka podwozia z zeszlifowaną od góry przednią ścianką. Zeszlifowałem ją po całym obwodzie, co było niepotrzebne. Wystarczyło zeszlifować na górze, tam gdzie obejma styka się z tą ścianką. Jak widać obejma teraz pasuje idealnie, po dociśnięciu i sklejeniu prawdopodobnie nie trzeba będzie szpachlować. Ale nie ma tak dobrze - jak pisałem, niepotrzebnie zeszlifowałem całą ściankę, przez co mam teraz sporą szparę między nią a obejmą, co widać od środka. Musze jakoś to okleić kawałkami polistyrenu i doszlifować tak, żeby nie było żadnej szpary. Tak czy inaczej mam wrażenie że największy problem z tym modelem mam z głowy.
  5. Solo

    "Frogfoot" na warsztacie

    Zgadzam się z Karambolisem. Ja bym zainwestował w brązowe zacieki/zabrudzenia, dają bardzo fajny efekt, realistyczny.
  6. Zmyłem co się dało w środku tego kanału i zamówiłem emalię Model Mastera, Karambolis doradził mi żeby lepiej tę farbę użyć. Co do zmatowienia, to teraz już po zawodach, bo przecież wszystko wklejone, mogę co najwyżej spróbować zmatowić gdzie się da pianką ścierną 3M, ale raczej nie dosięgnę całej powierzchni. Będę tak to próbować robić, zobaczymy co wyjdzie, a jak nie wyjdzie to będzie jak wyjdzie. Ok, kanał wlotowy i wnęka podwozia. Zacząłem to jeszcze raz analizować to co mi napisaliście versus to co mam przed sobą i chyba Ty i Karambolis macie rację, choć w sumie ja też miałem rację, bo mówiliśmy o tym samym. Postanowiłem to "rozrysować" z detalami, może komuś w przyszłości taka ściągawka się przyda. Gdybym gdzieś się mylił to mnie skorygujcie. Wlot powietrza w tym modelu składa się (pomińmy takie duperele jak turbina kompresora na jego końcu etc.) z 4 części, dwóch na górze i dwóch na dole. Wnęka podwozia głównego (zarówno zestawowa jak i Airesa) jest jedną z tych 4 części. Po dopasowaniu tych części razem z wnęką, całość musi tworzyć idealnie równy kształt, który z tyłu musi umożliwić płaskie przyklejenie turbiny kompresora, a z przodu - co najważniejsze - musi tworzyć równą krawędź wlotu powietrza, którą widać pod nosem F-16. Na zdjęciu poniżej widać te 4 części sklejone razem, tworzące gotowy kanał, oraz obudowę przedniej jego części, która chowa w sobie także wnękę przedniego podwozia. Zaznaczyłem przednią ściankę wnęki podwozia głównego, która stanowi tutaj pewnego rodzaju problem. Zdjęcie poniżej pokazuje kanał wlotowy z odsłoniętą jedną częścią obudowy. Jak widać nie ma tutaj mowy o tym, aby wnękę dało się wkleić w innym położeniu (podobnie jest zresztą z wnęką zestawową), gdyż jest ona ćwiartką kanału. Jednocześnie nie można także przesunąć do przodu obudowy kanału, gdyż jak widać, po pierwsze jego pozycja jest regulowana specjalnymi bolcami (zaznaczyłem na zdjęciu),a po drugie jego przednie krawędzie muszą idealnie pokrywać się z krawędzią wlotu powietrza. Tutaj nie ma co kombinować, inaczej się nie da. Teraz dla porównania na szybko złożyłem zestawową wnękę podwozia, do której dopasowałem tę obejmę, która nie pasuje do wnęki żywicznej. Jak widać na zdjęciu poniżej, przednia ścianka wnęki styka się z krawędzią obejmy. Ścianka wnęki nie wchodzi pod obejmę. Na zdjęciu poniżej widać to samo pod lepszym kątem - obie krawędzie stykają się. No i teraz to co najważniejsze: jak widać na zdjęciu poniżej, przednia ścianka wnęki zestawowej jest o jakieś 2-3 mm cofnięta, w porównaniu z tą samą ścianką Airesa. Innymi słowy wnęka Airesa jest za długa. Legendarna jakość spasowania czeskich produktów daje znać o sobie. Na zdjęciu widać także że obejma jest połączona od spodu taką deseczką, która rozdziela wnękę podwozia na prawą i lewą komorę. Ta konstrukcja nie pozwala na to, aby ścianka wnęki (o ile nie jest skorygowana) podwozia weszła pod te dwa elementy. I to tyle. Wydaje mi się, że jedyne rozsądne rozwiązanie to spiłowanie od góry przedniej ścianki wnęki, tak aby obejma mogła ją zakryć. Nie wyobrażam sobie żebym dał radę cofnąć ściankę tej wnęki, bo to by się wiązało ze zniszczeniem wielu detali w jej środku. Tak to widzę. Jakieś uwagi? Rady? Korekty?
  7. Raczej używa się co jest, jak trzeba.
  8. Żywica jest przyklejona do końca początkowej części kanału wlotowego (kanał jest zrobiony z części zestawowych) i po prostu nie da się jej przykleić za płytko czy za głęboko, zarówno w poziomie jak i w pionie, bo regulowane jest to kształtem spodu wnęki, będącej jednocześnie górą samego kanału. Po prostu wnęka razem z zestawowymi elementami kanału wlotowego tworzy właśnie ten kanał, który kończy się turbinką. Z drugiej strony elementy obudowy wlotu (te przyklejone taśmą Tamki) też są na swoim miejscu, bo (tego nie widać na zdjęciu) ich krawędź jest równa z krawędzią samego kanału (on jest w środku tej obudowy, jakby ktoś nie wiedział), więc nie da się ich przesunąć do przodu, bez przedłużenia kanału na własną rękę. Tak więc wydaje mi się, że wszystkie te części są sklejone prawidłowo, a to że ta obejma w kształcie litery C nie pasuje tam, to wina Airesa który nie dostosował do tej części przedniej ścianki wnęki głównego podwozia. Nie widzę tu innego rozwiązania jak mocne zeszlifowanie tej obejmy od środka, tak aby sięgnęła ona oboma końcami do krawędzi obudowy wlotu. Ufff, mam nadzieję że to co napisałem jest zrozumiałem.
  9. A mi się podoba i góra i dół - śliczne, czyste, pełne niuansów malowanie. Jedyne co mi się nie za bardzo podoba, to czyściutkie, dziewiczo nowe rondle. Nie wiem czy taki był zamiar autora czy to przez nieuwagę.
  10. Ale o co chodzi?
  11. To legendarne spasowanie F-16 Tamki to niby i prawda, ale... Podam przykład, a jest podobnych w tym modelu naprawdę bardzo dużo. Wczoraj kleiłem statecznik pionowy. Wszystko znakomicie pasuje i w ogóle, ale na koniec mam do przyklejeni, na krawędzi natarcia, małą antenkę. Na zdjęciu w poprzednim poście być może to widać - antenka nie została wykonana jako po prostu sama antenka do przyklejenia w przygotowanym otworze, tylko dodatkowo zawiera fragment krawędzi natarcia statecznika. I problem polega na tym, że ta część antenki z krawędzią natarcia jest minimalnie, o jakieś setne części milimetra, za szeroka i odrobinę wystaje ponad powierzchnię statecznika z jednej strony. Gdyby antenka była zrobiona tak jak w każdym innym modelu, to ten problem po prostu by nie istniał. Teraz mam do wyboru, albo szlifuję ten fragment modelu i godzę się na utratę nitów, albo zostawiam tak jak jest, w sumie wiedząc że i tak tego nie będzie widać, ale taki drobiazg drażni. Po prostu pewne elementy są tu mocno przekombinowane. Ok, wracam do tematu. Mam spory problem wpasowaniem wnęki podwozia Airesa do kadłuba i liczę na pomoc kogoś, kto już to przechodził przede mną. Na zdjęciu poniżej widać tę wnękę razem z wklejonym wlotem powietrza i poszyciem które go otacza w gotowym samolocie. Jak widać pomiędzy przednią krawędzią wnęki a obudową jest taki wąski pas pustej przestrzeni, który należy zakleić częścią poszycia w kształcie litery C. I tu zaczyna się problem. Poniżej widać o co chodzi. Element ten po prostu nie pasuje, jest za mały aby zmieścić go w tym miejscu. Na zdjęciu został on dopasowany do krawędzi jednej krawędzi (zasłoniętej, lewej), natomiast z prawej brakuje dobrych 3 mm plastiku, jak tez - jak widać - w ogóle brakuje tam miejsca i element jest wypychany także do przodu. Wydaje mi się, że jedynym rozwiązaniem jest zeszlifowanie wnętrza tego elementu (poza tym okrągłym gniazdem mocującym, ono nie dotyka wnęki i raczej nie jest chyba odpowiedzialne za problem) od zewnątrz, żeby zrobić miejsca na krawędź wnęki. Bo samej wnęki zeszlifować nie mogę, nie za bardzo jest co szlifować. Wielka prośba o poradę jeśli ktoś wie jak ten problem rozwiązać. Boję się tak w ślepo to szlifować, żeby czegoś na amen nie zepsuć, a zostawić tego nie można w żaden sposób. Druga sprawa to malowanie wlotu powietrza od środa. No dramat jest. Metoda "na zalewajkę" kompletnie mi nie wyszła. Robiłem ją chyba z 7 razy i ciągle farba spływa, odsłaniając goły plastik, do tego nierównomiernie. Najpierw używałem białej farby Gunze GX-100, teraz kilka razy C316, o różnych gęstościach - zero efektu, jakby farba nie chciała trzymać się plastiku. Mam tego dość i postanowiłem jakoś przeszlifować okolice samego wlotu, pomalować to aerografem, a w głębi zostanie tak jak jest. Po prostu nie mam pomysłu jak to inaczej rozwiązać.
  12. Solo

    "Frogfoot" na warsztacie

    Muszę przyznać, że też mi te otarcia nie pasują. Wyglądają jakby samolot szorował po płycie lotniska na grzbiecie. Wygląda to na ślady uszkodzeń mechanicznych, a nie na wpływ środowiska.
  13. Wieje na lotniskowcu strasznie...
  14. Słodziutki i kolorowy jak cukierek. Troszkę washa by się zdało.
  15. Po dłuższej przerwie spowodowanej pracą nad Hornetem, postanowiłem wrócić na chwilę do F-16, zastanawiając się jaki model zrobię następny. Póki co jednak troszkę popracowałem. Skleiłem piękny statecznik maszyny (szczegółowość odwzorowania wszystkich detali i linii podziału po raz kolejny mnie zachwyciła). Statecznik składa się z 12 części i nie użyłem w ogóle szpachlówki. Wszystko pasuje perfekcyjnie. Po dociśnięciu statecznika, prawdopodobnie nie trzeba będzie szpachlować miejsca łączenia z kadłubem. Przykleiłem też pierścień obramujący dyszę silnika. Mimo że pasuje bardzo elegancko, to jednak jest w kilku miejscach odrobinę szerszy niż kadłub, setne części milimetra, tak więc trzeba będzie chyba oszlifować co nieco. Po sklejeniu i zaschnięciu przymierzyłem silnik. Naturalnie okazało się, że nie mieści się w środku pierścienia. Uff, na szczęście okazało się, że wystarczy zeskrobać wewnętrzną obwódkę która tam jest zrobiona z plastiku i jakoś dysza weszła na miejsce. Jak widać bez kleju pasuje idealnie. Skleiłem także (ale to już wcześniej) i zaszpachlowałem osłonę radaru. Jak widać tylko od spodu potrzebne było szpachlowanie.
  16. Tak a propos - oto wypowiedź jednego członka zarządu Kinetica, co prawda w temacie Horneta, ale dotyczącego Su-27: Tak więc nie porzucajcie nadziei.
  17. Ale chyba nie aż tak - te golenie zginają się pod kątem 90 stopni chyba w momencie uderzenia o pokład tylko. Spiton, nie ma co ich bronić, Academy skaszaniła te golenie strasznie.
  18. Dzięki panowie. Geometrii podwozia nie da się poprawić nie robiąc w praktyce podwozia od nowa, bo jak widać na zdjęciu kąt "złamania" dwóch goleni jest inny niż w prawdziwym samolocie. W ogóle te golenie fatalnie wyszły Academy, zamieniłbym je na inne gdybym miał. Co do silników i ich koloru - eksperymentowałem z przezroczystym brązem na aluminiowym podkładzie. Wyszło i tak lepiej niż gdybym zgodnie z instrukcja użył jakiegoś irona czy steela. Jeśli jest komuś znany dobry sposób na barwienie dysz Horneta to chętnie poznam tę technikę.
  19. W takim razie żałuj że nie robisz revellowskiego 1:48 - to chyba najlepszy (obok tamkowskich F-16 i F-15C GWH) model w tej skali jaki miałem w ręku. Tak czy inaczej z ogromną chęcią obejrzę Twoje produkty, bo Tomcatem mnie wręcz oczarowałeś. Ok panowie, żeby nie było jęczenia: poprawiłem dysze silników oraz pobrudziłem ramę kabinki. Przy okazji urwałem zbiornik paliwa, więc ta zbrodnia spada na Wasze sumienia.
  20. Solo

    "Frogfoot" na warsztacie

    Ależ kapitalna mechanizacja skrzydeł! Fenomenalnie to wygląda. Preshading interesujący, ale chyba słusznie zrobiłeś z takim jego rodzajem.
  21. Slash, te mocarne okopcenia to aerografem robiłeś, czy jakoś inaczej. Bo fajne są.
  22. No proszę, całkiem przyjemny dla oka Hornecik. Fajnie pomalowany i dobrze że próbowałeś go waloryzować. Kalkomanie HB/Trumpetera to niestety, jak widzę, reguła że są do bani. Ja kupuję ich modele tylko wtedy gdy wiem że są do nich na rynku dobre kalkomanie. Skrytykować Cię muszę tylko za dysze silników - one nigdy nie są takie srebrne, takie jasne. Najlepiej pokryć je brązowym transparentnym nalotem (mieszanka zielonego i czerwonego clear), albo dać przynajmniej jakiś ciemny metalizer, typu iron, albo steel.
  23. To tak zwane RBF, czyli Remove Before Flight. Jak obejrzysz sobie zdjęcia samolotów przed startem, obsługiwanych przez mechaników etc., to zobaczysz na amerykańskich (i chyba nie tylko) samolotach wiele takich wstążek. Są one przymocowane do wszelkiego typu blokad, które są wsadzane np. do elementów uzbrojenia, elementów wyposażenia samolotów, pylonów, czujników etc. i sam nie wiem czego jeszcze, co powoduje że na przykład bomba nie zostanie przypadkowo uzbrojona (bo blokada wsadzona w odpowiednie miejsce na to nie pozwala). Takie wstążki są też przymocowane do różnych osłon (czujników, rakiet etc.), przypominając obsłudze że przed startem trzeba je zdjąć. Generalnie wstążeczki są po to, żeby pamiętać aby przed lotem odblokować, uzbroić, włączyć/wyłączyć wszystko co trzeba, aby było bezpiecznie i nic złego się nie stało. Miło mi to słyszeć, a od siebie dodam, że wazelina w dowolnych ilościach jest bardzo wskazana gdy prezentuję gotowy i udany model.
  24. Jedyna rzecz jakiej chyba nie zazdroszczę. Ilość zrobionych modeli nie ma dla mnie dużej wartości samej w sobie. Najważniejszy jest proces tworzenia, finalny model trafia u mnie na półkę w pustej garderobie i tam się kurzy latami. Czyżby znowu 144? Panowie, bardzo dziękuję za miłe słowa. To zachęca do dalszych wysiłków.
  25. Rafale to dobra rzecz, teraz go zrób, a nie tylko delektuj się zakupem. Co do F-16 - na razie jakoś straciłem ochotę, ale to u mnie zmienne bardzo jest, więc pewnie kiedyś wróci. Teraz muszę wykombinować jaki kolejny model mam zrobić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.