Skocz do zawartości

Solo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12 746
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Solo

  1. Solo

    Modele na zlecenie

    Kto tu nie robi na zlecenie... Zajrzyj sobie do działu Portfolio, zobacz czyje modele Ci się spodobają i uderzaj do autora.
  2. Cena 130 zł plus transport - jeśli nie będzie chętnych, dziś wieczorem model idzie na Allegro.
  3. Dzięki waloryzacji i pootwieraniu. Malowanie tego modelu jest zwyczajnie słabe.
  4. Ciekawi mnie jeszcze jedno. To w sumie drobiazg, ale ciekawy. Skoro samolot nowy, a lakier nie łapał brudu, to dlaczego krawędź natarcia statecznika jest taka piegowata?
  5. No ale co ma to zdjęcie udowodnić? Że na tym kawałku burty na wysokości kabiny nie było wyraźnych zabrudzeń? Możliwe. Nikt nie krytykuje autora za to że tam nie nawsadzał sadzy w tym miejscu na modelu. Pokaż zdjęcia tej konkretnej maszyny pod spodem, między silnikami, albo na górze, między statecznikami. I niech to będą zdjęcia na których coś w miarę dokładnie widać. Tak czy inaczej, moje zarzuty co do modelu nie dotyczyły braku brudu, tylko braku szeroko rozumianego weatheringu. No chyba że ten konkretny samolot nie miał obić, otarć, żadnych wycieków smarów we wnękach podwozia, dysze nie były osmalone, a na maszynie nie było śladów po deszczu i soli. Wtedy zwracam honor.
  6. Bardzo możliwe, wciąż się uczę. Nie wiem tylko skąd pomysł że zastosowałem masę technik modelarskich do brudzenia. Było ich tam ze 3 chyba. Nie rozumiem też co to ma wspólnego z F-14 autora galerii?
  7. Tak jeszcze z ciekawości spytam: pitoty i sondy AOA są pomalowane kolorem kamuflażu z jakiegoś powodu? Powinny być metalowe. I dlaczego felgi kół są metalowe zamiast białych (chyba że ten egzemplarz tak miał, wtedy zwracam honor).
  8. No choćby w 1:59, widać jak bardzo pociapana jest czarna farba przed wiatrochronem. Nie wiem czy to brud, czy inne ślady eksploatacji, ale nie jest to po prostu czarna gładka farba. Kolejne dobre ujęcie to 2:47 - widać jak bardzo przebarwiona i pociapana jest farba na nosowej części maszyny, na całej długości, chyba tam też widać podmalówki przy krawędzi wlotu powietrza (choć to już inna maszyna ale w tym samym chyba malowaniu).
  9. No i sam widzisz, że jednak chyba nie do końca temat jest przez Ciebie zrozumiany. Modele samolotów nie muszą być pobrudzone, one powinny mieć ślady eksploatacji, mniej więcej to się kryje pod niezwykle szerokim weatheringiem, do tego dochodzą jeszcze efekty światłocienia itp. Wszystko co w sumie daje efekt realizmu. Ale ok, skoro twierdzisz że znasz temat dogłębnie, to nie muszę tłumaczyć. Co do czystych F-35... No ale ja widzę Twojego F-14 i moja ocena jest krytyczna, zresztą jak widać nie tylko moja. Nie przyjmujesz krytyki i tłumaczeń ludzi, że nawet nowiutki, czyściutki samolot z fabryki nieco inaczej wygląda, i inaczej taki model warto zrobić. Naturalnie Twoje prawo mieć inne zdanie i zrobiłeś model zgodnie ze swoją wizją. Nic mi do tego, ale skoro pokazujesz model na forum, to spodziewaj się krytycznej reakcji. Nie widzę powodu do obrażania się i jakiś niesportowych przytyków. Według mnie: to jest ze szkodą dla modelu. Nie bardzo rozumiem co z Twoim modelem i moją krytyczną opinią o nim ma to ile postów napisałem i w jakich tematach. Widzę tu niestety rozdrażnienie spowodowane krytyką. Niepotrzebnie, bo dobra, konstruktywna krytyka jakiej doświadczyłeś w tym temacie to akurat stosunkowo rzadka rzecz na tym forum, ja generalnie byłbym wdzięczny gdy ktoś mi wskazuje moje błędy. Każdy je popełnia, ja sam robię ich mnóstwo i całkiem serio Ci napiszę, że brakuje mi takiego podejścia do moich galerii. Dlatego każda krytyczna opinia o moim modelu, choć niestety to rzadkie, jest taka cenna. Człowiek czasami myśli sobie, że zrobił co się dało i więcej już z tematu nie wyciśnie, a wtedy przychodzi ktoś na forum i palcem pokazuje co i jak można lepiej zrobić. Dla mnie to bezcenne doświadczenia. Nie warto brać krytyki tak bardzo do siebie, to tylko plastikowe samolociki z plastiku. No i to jest najlepsze podsumowanie, bo jeśli ten model Ci się podoba, to jest w tym najważniejsze.
  10. Nie obraź się, ale mam wrażenie że nie do końca rozumiesz o co chodzi w tym tzw. brudzeniu modeli. Bo nie chodzi o to żeby model był brudny, czy nawet żeby przedstawiał po prostu model brudnego samolotu, tylko żeby wyglądał nieco realistycznie. W praktyce nie istnieją (może poza jakimiś muzealnymi przypadkami) operacyjne maszyny na których nie widać śladów eksploatacji i zabrudzeń. Zawsze coś wycieka, coś się przylepia, coś się wyciera na takim samolocie i dobry modelarz stara się to odtworzyć. Im lepiej to mu wychodzi tym lepszy jest model. To nie moda ani jakieś fanaberie niezrozumiałe, tylko świadoma próba zrobienia modelu, który maksymalnie jest podobny do prawdziwej maszyny. Ostentacyjne ignorowanie takich tendencji prowadzi do czegoś takiego co zrobiłeś Ty: model może i czysto i schludnie pomalowany, ale kompletnie pozbawiony jakiegokolwiek podobieństwa do prawdziwej maszyny. Napisałeś że zrobiłeś to celowo - ok, może i tak, ale w takim razie po co ten preshading bardzo mocny po liniach podziału, skoro maszyna miała być nowa, niewyeksploatowana, na której takich efektów w rzeczywistości nie ma? Lepiej się przyznać że próbowałeś (a może i nie, bo nie wiedziałeś jak - być może) i nie wyszło, zamiast tworzyć teorię, z gruntu nieprawdziwą, od której od razu się odcinasz dla bezpieczeństwa. Modelarstwo trochę na czym innym polega.
  11. Sprzedam edkowego MiGa-31 Bis, ProfiPack, 8232. Model zdaje się już niedostępny w sklepach ani na Allegro, Eduard go już nie produkuje. Wszystkie wypraski w torebkach, stan tzw. sklepowy-macany, bliski idealnego (bo kilka drobnych części odpadło z ramek, naturalnie wszystkie są i są nieuszkodzone). W zestawie oprócz wyprasek producent dorzucił: 2 blaszki fototrawione, w tym kolorowe do kabiny maski do oszklenia i kadłuba kalkomanie Cartografa oraz Eduarda (stencile) do 6 różnych kamuflaży, w tym naszego 0880 Model oddam za 150 zł plus wybrany transport.
  12. No i pierwsze koty za płoty. Jak na pędzelek to nie jest tak najgorzej, choć warto pomyśleć o aerku w przyszłości.
  13. A dlaczego tylko w Korei? Oni wszystkie swoje produkty wysyłają na cały świat, kupowałem od nich.
  14. Kto wie, może wypuszczą takie dysze z okazji premiery F-14D GWH, choć i Airesa bym się spodziewał.
  15. No ale te ceny u nich to takie, powiedziałbym... czeskie trochę. Dysze do F-111 blisko 110 zł, uzbrojenie też dość drogie. Tak więc jeśli zrobią Ci takie rzeczy jak napisałeś, to na pewno nie będzie tanio, a nawet możliwe że drożej niż Wolfpack czy Eduard. A co do dyszy do F-14D, to do jakiego modelu ich brakuje?
  16. Miałem kiedyś ten zestaw i pozbyłem się go, jak teraz widzę to słusznie zrobiłem. Także uważam jak przedmówcy, że szkoda życia na marne modele. Oczywiście skoro chcesz poprawić ten model, to to zrobisz. Tylko czy dasz radę go skleić od nowa, przeryć linie podziału, poprawić owiewkę i pomalować go tak jak trzeba? Pewnie to zrobisz, ale wątpię żeby efekt był wart takiej tytanicznej pracy. A na swoją szansę czeka tyle innych, wspaniałych zestawów.
  17. Solo

    Płyny do kalkomanii.

    W międzyczasie dotarły do mnie settery i softery Gunze z Chin, hurtowo. Tak na marginesie: to normalne że Mr. Setter jest taki mlecznobiały, a nie przezroczysty?
  18. Warto wspomnieć o nowościach coraz prężniej rozwijającej się marki Res/Kit. Ukraińcy właśnie wypuścili mnóstwo nowości ( w 48 i 72): dysze do silników F-111, sporo radzieckiego uzbrojenia, ale także trudno dostępne w żywice AGM-142, w wersji amerykańskiej i izraelskiej. Sporo bardzo przydatnych dodatków.
  19. Solo

    Płyny do kalkomanii.

    Cóż, kalki HB. Ja ostatnio chciałem użyć jakieś kalkowe złomy sprzed kilku lat, z zestawu HB, to mi się rozleciały w wodzie. HB jak chce to potrafi zrobić niezłe modele, ale kalkomanii to chyba nigdy się nie nauczą robić.
  20. Solo

    Płyny do kalkomanii.

    Ale po co przez kilka godzin trzymałeś płyn do kalek w aerku? Kładziesz kalki na model, a po zakończeniu operacji pryskasz aerkiem na te kalki i po zawodach. Płyn jest góra przez kilka minut w zbiorniczku i raczej nie zdąży niczego uszkodzić. Nigdzie nie jest napisane ani powiedziane, że płyn zmiękczający trzeba koniecznie kłaść na kalkomanie tuż po ich położeniu. Ja często robiłem to kilka godzin później i kalki mi ładnie siadały w liniach podziału. Swoją drogą to uszkodzenie zbiorniczka to raczej wina samego sprzętu, bo ja sobie nie wyobrażam żeby u mnie chrom uległ takiemu słabemu roztworowi (chyba na bazie kwasu o ile się nie mylę), nawet po kilku godzinach w środku. Tak jeszcze co do kalkomanii - szczerze radzę do każdego modelu HB kupować jakieś inne kalkomanie, bo to co dodaje do swoich modeli ta firma woła o pomstę do nieba. Aczkolwiek nigdy nie miałem na nich czegoś takiego jak u Ciebie, raczej ich jakość wydruku albo merytoryka była fatalna, ale film zawsze był raczej ok.
  21. Solo

    Płyny do kalkomanii.

    Przeczytałeś moje wypowiedzi nieuważnie i dlatego uszkodziłeś sobie aerograf. Aerografem kładę, bo tak zaleca producent, Decal Softener firmy Bilmodel, ale na pewno nie trzymałem go w aerku kilku godzin. Poza tym o ile mnie pamięć nie zawodzi, w żadnym innym wypadku nie kładłem płynów do kalek aerkiem, choć w jednej z wypowiedzi w innym temacie sugerowałem (i dalej tak uważam), że to jest dobra metoda, którą mam zamiar sam wypróbować przy nadarzającej się okazji. Ale to tylko była moja sugestia, a nie "metoda Solo".
  22. Solo

    Płyny do kalkomanii.

    Co ja mam wspólnego z tą całą historią, że mój skromna osoba została tu wezwana nadaremno?
  23. Polecam ten wątek, jest tu sporo więcej linków do dobrych warsztatów wideo. Plasmo taki najlepszy na pewno nie jest.
  24. Czy mi się tylko wydaje, czy ten Tomcat wygląda jakoś dziwnie nieforemnie?
  25. Solo

    Fotele w F/A-18D

    Faktycznie, teraz to widzę. W takim razie chyba wezmę te foteliki, dzięki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.