Skocz do zawartości

HKK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 438
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez HKK

  1. Co by nie było, że projekt utknął... Jest jednak nieco blokowany walką z elementami przeźroczystymi które są niezbędne aby zamknąć tył kadłuba i kabinę. Ostatecznie, wiatrochron jest drukowany i lakierowany z obu stron (tylko okna) dla połysku i oszukania oka. Przejrzystość nie jest powalająca, ale takie ograniczenie technologii. Po pomalowaniu, obszary przeźroczyste będą na tyle małe, że efekt powinien być zadowalający. Sztuka po prawej zamaskowana folią metalową. Ręczne wycięcie masek o tym kształcie nawet przy pomocy drukowanych szablonów, przerosło mnie. Cienka samoprzylepna folia (Bare Metal Foil) po dobrym wprasowaniu daje się precyzyjnie wyciąć bezpośrednio na elemencie bez przyciskania ostrza. Grzbiet póki co robiony w obu wersjach. Znaczy pierwsza, to przeźroczysty wydruk polerowany i lakierowany (tylko obszary okien). Maski wycięte z taśmy Scotch Magic na drukowanych szablonach. Po prawej element do prób. Maski ciut krzywo. Wersja druga, to wypróbowana już metoda z otworami na okna podklejonymi folią i zamaskowanymi liquid maskiem. Siedzi sobie póki co w szablonach żeby się nie deformował przed przyklejeniem W budowanym prototypie, tablica pochodzi z Yahu. Ciut przymała, więc umieszczona na dodatkowej wrędze. Zrobiłem też własną do zastosowania w ew. następnych egzemplarzach. Oto maks, co moja drukarka jest w stanie wyciągnąć na folii do kalkomanii. Yahu to to nie jest, ale przynajmniej ma wypukłe gałki i dzwignie Oraz celownik. Ostatecznie, kto to dostrzeże...
  2. Silnik Renault 12R Link do plików STL
  3. Wydechy do Spitfire IX 1/72 Eduard-a Link do pliku STL
  4. Żywica pozostała w kuwecie jest nadal gotowa do następnego druku. Można ją nawet tak przechowywać miesiącami bez zlewania z powrotem do butli. Byleby trzymać z dala od jasnego światła. I sprawdzać przed wydrukiem czy nie ma w niej jakichś śmieci po poprzednim druku. Zresztą zawsze trzeba ją zamieszać żeby się pigment rozprowadził. Robi się to jakąś silikonową szpatułką i przy okazji sprawdza czy w kuwecie jest czysto. Ale jak ktoś chce absolutnej pewności to owszem, po każdym druku może resztę żywicy zlać przez sitko i lejek do butli.
  5. Też tak robię:) Ale to takie mycie wstępne. Pozwala na oszczędność IPA w zbiorniku stacji do czyszczenia. Jednak pryskanie IiPA daje spory zaduch alkoholu w pomieszczeniu.
  6. W tej chwili Heygears ma promocję na nowy model RS Turbo. Można ją kupić na ich stronie za niecałe 4000 PLN zamiast "normalnej" ceny ponad 5000
  7. Wydruk po wyjęciu z drukarki trzeba wypłukać bo ocieka żywicą. Można ręcznie przy pomocy jakiegoś słoika czy innego naczynia z IPA. Można dedykowaną myjką. To wygodniejsze i mniej smrodliwe. Po wypłukaniu trzeba wydruk ostatecznie utwardzić żeby się nie kleił. Można na słońcu, można lampką UV, można tą samą "myjką" bo one są zwykle dwufunkcyjne. Lepiej to ostatnie bo daje powtarzalne i kontrolowane wyniki.
  8. Do modelarstwa - żywiczną. Te najtańsze, to z reguły starsze modele zalegające w magazynie. Generalnie pozbawione nowszych bajerów (ale istotnych, jak np. WiFi) i o rozdzielczości nie zapewniającej potrzebnej precyzji detali. Ale na dzień dzisiejszy (połowa 2025) wybór jest paradoksalnie dość prosty. Duże drukarki pomijamy. W domowych warunkach są kłopotliwe i zwykle mają nieco małą rozdzielczość. Z małych drukarek - Anycubic Photon Mono 4 Ultra lub Elegoo Mars 5 Ultra. Są też te same dwa modele bez słówka "ultra". Te zignorować! Ze średnich - Anycubic Mono M7, Elegoo Saturn 4 Ultra (koniecznie ultra!) lub Heygears Reflex RS/RS Turbo. Jeśli kogoś stać, to Heygears nie ma sobie równych jeśli chodzi o łatwość obsługi i osiągnięcia dobrych rezultatów bez licznych prób i błędów. Pozostałe dwa modele są mniej więcej równorzędne, choć ja bym preferował Anycubic-a, ze względu na mniejszą upierdliwość przy wyjmowaniu stolika i posiadanie aplikacji do zdalnego monitorowania wydruku na telefonie, której w Elegoo brak. Są też dwie droższe odmiany tych dwóch drukarek - Anycubic M7 Pro i Saturn 4 Ultra 16k. Ale wg. mnie nie ma sensu. M7 Pro różni się pompką do zasysania żywicy z butli - wszyscy zgodnie twierdzą że to zbędne i kiepsko działa. Ma też drugą pompkę do cyrkulacji i podgrzewania żywicy. Koszmar przy czyszczeniu jeśli się zmienia rodzaj żywicy i trzeba wypłukać zbiornik. Ogólnie - nie warto, bo poza tym drukarka jest identyczna jak M7. Saturn4 Ultra 16k ma nieco większą rozdzielczość ekranu (mniejszy rozmiar piksela) w porównaniu do Saturn 4 Ultra, ale nie przekłada się to na lepszą jakość wydruku, a czasem wręcz przeciwnie. Do tego ma podgrzewanie zbiornika z żywicą, co jest przydatne jeśli się drukuje w temp. poniżej 20 st. Ale zawsze można kupić sobie podgrzewacz wnętrza drukarki za tanie pieniądze. Inne marki jak Uniformation, Halot czy Phrozen pozostały w tyle i oferują sprzęt droższy, za to pozbawiony pewnych przydatnych własności które mają Anycubic i Elegoo. Podsumowując - jeśli mała drukarka to Anycubic Photon Mono 4 Ultra (mój wybór). Lub Elegoo Mars 5 Ultra (krzywdy nie będzie) Jeśli większa to znowu Anycubic Photon Mono M7 (mój wybór) lub Elegoo Saturn 4 Ultra (ma swoje zalety) Trzeba jednak pamiętać, że zarówno Anycubic jak i Elegoo to drukaki budżetowe. Tak jak z chińskimi aerografami - można trafić na kiepski egzemplarz i bujać się z reklamacją. Jakość i trwałość akcesoriów to też nie kosmos. Haygears Reflex RS to w zasadzie jedyna drukarka żywiczna łącząca jakość wydruku, łątwość obsługi i niezawodność. Za wysoką, ale nie jakąś absurdalną cenę.
  9. HKK

    Literaturka lotnicza

    Żadna dyskusja na drugowojenny temat nie może zmienić dziejów II WŚ. Zarzut chybiony.
  10. HKK

    Literaturka lotnicza

    Że ten temat, (a może w ogóle to forum) nie jest miejscem na taką dyskusję - zgoda. Że nie ma to znaczenia dla historii - brak zgody.
  11. HKK

    Literaturka lotnicza

    Np w Księżyc z zielonego sera. Jakże przydatna filozofia.
  12. HKK

    Literaturka lotnicza

    Wg tej analizy 303 nadal znajduje się w czołówce jeli chodzi o liczbę zestrzeleń. Jest na 3-cim miejscu i najlepszy z tych latających na Hurricane. Więc na pewno zasługuje na uznanie, biorąc pod uwagę, że wyprzedzające go 603 i 609 brały nieco dłużej aktywny udział w walkach. Natomiast overclaiming 303-go jest jednym z najwyższych w całym RAF. Tylko 8 dywizjonów (na 51) ma wyższy, w tym Dywizjon 302, który zajmuje chlubne 4 miejsce od końca pod względem wiarygodności zgłoszeń
  13. Tamiya flat aluminium to bardzo kiepska farba jako symulacja metalowej powierzchni, nawet utlenionej. Jest po prostu zbyt ziarnista. W ostateczności używałbym jej pod pędzel do jakichś mniejszych detali, tylko że nawet w tym przypadku są dużo lepsze rozwiązania. To dotyczy Tamiyi serii X bo aluminium z serii LP jest podobno całkiem dobra. Dla leniwych - MR Color C8. Wg mnie, AK Xtreme Metal rulez jeśli chodzi o łatwość uzyskania metalicznego efektu. Wadą jest nieodporność na washe. Ja preferuję Alclad-a choć już nie do kupienia. Ew. Bilmodel choć wyjątkowo mocno śmierdzi.
  14. HKK

    Literaturka lotnicza

    303 był wyjątykowy pod wieloma względami. I masz rację, ja sugeruję, że pod względem fantazjowania pilotów również. Pewnie mógłbym przeprowadzić jakąś uprawdopodabniającą analizę porównawczą, ale to wymagałoby dużo czasu którego nie chce mi się na to poświęcać. Więc póki co wystarczają mi przesłanki. Jednostka składająca się z nienajlepiej zgranych pilotów (bo nie było czasu), ledwo znających język i RAF-owskie procedury, zestrzeliwuje w ciągu miesiąca dwukrotnie więcej maszyn niż następny w kolejności dywizjon brytyjski (603) latający zresztą na Spitfire i dość doświadczony. Piloci 303 reprezentowali pewnie wyższy poziom agresji, umiejętności pilotażowych i strzeleckich niż przeciętny w RAF-ie, ale to trochę mało by dysproporcję wytłumaczyć. Doświadczenie bojowe to też słaby argument, bo 39 w Polsce to raczej anty-doświadczenie, a w dodatku najskuteczniejsi jak Frantisek i Urbanowicz w ogóle go nie mieli. Nie pamiętam już gdzie czytałem poniższą historię, więc nie traktujcie tego jako fakt. Ale jeden z pilotów chyba 302-go Dywizjonu zapytany wiele lat po wojnie dlaczego nic nie udało mu się zestrzelic w trakcie BoB powiedział, że nie chciał kłamać jak wielu innych kolegów.
  15. HKK

    Literaturka lotnicza

    Nie do końca hipotetyczny. Vide raport Frantiska z 26.IX kiedy w sposób jednoznaczny opisuje zestrzelenie i zaobserwowany upadek dwóch Heinkli 111 w tym jednego już nad Francją (!). W tym samym locie raporty Urbanowicza i Zumbacha opisują jak "ich" Heinkle spadają w płomieniach na ziemię. Tego dnia Luftwaffe straciła tylko jednego Heinkla w locie bojowym. I żadnego nad Francją. 303 zgłosił w sumie dziewięć zestrzeleń Heinkli i 4 Me-109 (Luftwaffe straciła jednego myśliwca w całym dniu). W raportach pilotów praktycznie we wszystkich przypadkach zaobserwowano upadek na ziemię bądź do morza. A skoro temat jest o literaturze lotniczej to raporty z walk czytałem w monografii J. Kutznera a dane porównawcze brałem też z monumentalnej pracy Battle of Britain Combat Archive
  16. HKK

    Literaturka lotnicza

    Niestety. Odróżniam nadmiarowe zgłoszenia spowodowane różnymi obiektywnymi i subiektywnymi czynnikami (błędna identyfikacja, fog of war, itd) od raportów w oczywisty sposób kłamliwych. Typu - strzelałem, zapalił się, widziałem jak wpadł do morza. Gdy np. Luftwaffe nie straciła żadnego samolotu w tym rejonie tego dnia. Nadmiarowe zgłoszenia miały oczywiście wszystkie jednostki. Kłamstwa w raportach z walki również. Ale 303 przodował w statystykach, więc zakładam, że w obu kategoriach również przodował. A na "nadmierną fantazję" w raportach 303-go są niestety bardzo mocne przesłanki.
  17. Nie zwróciłem wcześniej uwagi zaaferowany dyskusją o zaworze. Jakiego metalizera używałeś? Bo niestety, ale Mustang wygląda jak pociągnięty srebrzanką do kaloryferów. Taka matowa, ziarnista powierzchnia.
  18. HKK

    Literaturka lotnicza

    Zgadzam się. Ludzie byli rzeczywiście niesamowici i ich walka w tych warunkach również. Natomiast co do zestrzeleń - łgali jak z nut. Na czele z Frantiskiem i Urbanowiczem. Ale to samo robili brytyjscy piloci Dywizjonu.
  19. HKK

    Literaturka lotnicza

    W którejś z następnych książek Arct przyznaje się do błędu. Pamiętajmy, że pisał to w latach 60-tych bez dostępu do zagranicznej literatury o archiwach nie wspominając. Po latach w których nie wolno nawet było wspominać o PSZ trochę koloryzowania w utworach bądź co bądź popularnych bym wybaczył. Gorzej, że dziś mimo pełnego dostępu do dokumentów i informacji wielu nadal wierzy w niesamowite osiągnięcia Dywizjonu 303 w BoB.
  20. A nie będzie to czasem współczesny wydruk? Np do samochodów Matchbox-a można kupić nowo drukowane pudełka. Są tacy, którzy sprzedają modele w takich pudełkach udając, że mamy do czynienia z oryginałem w fabrycznym stanie.
  21. Wydrukować maski powiadasz... Mogę spróbować, ale obawiam się, że nie będą przylegały na tyle idealnie do brzegów żeby nie było ryzyka odkurzu na folii.
  22. Jest jeszcze jedno rozwiązanie na tapecie. Wydruk wyciętymi oknami i podklejenie cienką folią - taką w jaką pakują wypraski. Grubość ramek oczywiście nie w skali. Na wydruku mają 0.2mm czyli prawie 1.5 cm na oryginale! Lepiej niż płyta pancerna. Ale dla nieuzbrojonego oka chyba nie wygląda najgorzej. Okna na pewno są przejrzyste. Ślady kleju PVA się ostatecznie usunie na mokro. Tylko jak to teraz zamaskować? Taśma odpada - folia się poniszczy przy naklejaniu bądź odrywaniu masek. Załóżmy, że same ramki i otoczenie okien pomaluję przed podklejeniem folią. Wtedy, można spróbować z liquid mask. Pomazgania maską dookoła trudno uniknąć. Dlatego mówiłem o pomalowaniu ramek wcześniej. Ale tutaj, to tylko próba na odpadach. Na to symulacja kamuflażu. Wiem, że brzydko. Śpieszyło mi się Teraz trzeba maski odkleić. Może być ciężko, bo na pewno powłaziły w szczeliny między ramki a folię. Ale... jakoś poszło ośle, jakoś poszło. Coś z tego może być. Oczywiście zdjęcie masek z gotowego modelu, będzie dużo trudniejsze. Więc sam nie wiem. No i szkoda, że podobny numer nie przejdzie z wiatrochronem.
  23. Kurczę, teraz dopiero zauważyłem zdradę w zestawie AH. Brak przetłoczeń nad km-ami przed wiatrochronem. Nie mówię o szczelinach wentylacyjnych, tylko o wąskich wypukłościach nad nimi. Na początkowych renderach były, na wypraskach zniknęły. A występują chyba na wszystkich zdjęciach francuskich H-75.
  24. Od wewnątrz też oczywiście było. Po to zrobiłem zewnętrzny szablon. I żadnego na odwal. Papiery wodne kolejno 600, 800, 1000, 1200, 1500, 2000, 2500. Potem Micromesh 4k, 6k, 8k i 12k. Na koniec pasta polerska Tamki. I dopiero lakier. Obszar okna wygląda naprawdę przejrzyście, choć dobre vacu wyglądało by lepiej. Po maskowaniu i pomalowaniu grzbietu okienka będą maleńkie i powinny wystarczajaco kontrastować. Gorzej z wiatrochronem. Tu nic nie poradzę. Będzie się błyszczał, ale prawdziwej przejrzystości nie osiągnę. Kopyta do tłoczenia mogę sobie wydrukować jakie chcę. Ale musiałbym zainwestować spore pieniądze w maszynkę, wysokotemperaturową żywicę i arkusze dobrej folii. Oraz wiele, wiele czasu na próby. Wszystko bez gwarancji sukcesu dla póki co jednorazowego projektu. Zresztą zobaczymy. Może zechcę zrobić więcej Caudronów i wtedy.
  25. Na dłużej starczy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.