Skocz do zawartości

HKK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 438
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez HKK

  1. #Misiewydaje że autor artykułu na blogu AH posiłkował się wypowiedzią Dany'ego Bella cytowaną w tym wątku (trzeci post od góry). Tylko, że parę kwestii uprościł, bądź pomylił.
  2. Tak wygląda ta pierwsza wersja (z integralnymi zawiasami) na żywo. Zawiasy połamały się pzy czyszczeniu resztek po podporach. Mozna było tego uniknąć, ale celowo nie byłem zbyt ostrożny. Natomiast "prawa" strona wydruku wyszła obiecująco, ale ze względu na kiepskie zdjęcie musicie wierzyć na słowo
  3. Zgodnie z moimi obawami, zawiasy po wydrukowaniu okazały się zbyt delikatne. Tzn. swoją rolę spełniały b. dobrze, ale łatwo ulegały uszkodzeniu przy obróbce skrzydła. A wtedy to w zasadzie cała górna połówka skrzydła do powtórnego wydruku. A i wydruk był utrudniony, bo przy każdej sensownej orientacji tej części zawiasy musiały mieć podczepione podpory. Teraz koncepcja jest taka: Zawiasy są osobne, ale drukowane razem z szablonem ułatwiającym wklejenie ich razem. Potem tylko odciąć szablon. Najgorsze będzie to wklejanie, bo klej musi być rzadki a jednocześnie wolnoschnący. Montaż zajmie bowiem trochę czasu. To będzie dość wiotki element, który nie wskoczy od razu na miejsce. Chyba, że spróbuję wkleić na żywicę UV.
  4. Widziałem to na żywo. Cóż powiedzieć... niczego odkrywczego ani oryginalnego nie wymyślę. Wspaniała robota.
  5. Lotka i klapa mają się trzymać na wydrukowanych zawiasach które wchodzą w wycięcia (istniejące w oryginale). Zawiasy są integralne ze skrzydłem. Zawiasy mają grubość 0.25 i powinny razem spokojnie utrzymać ciężar lotki i klapy. Jedyny problem jest taki, że przy manipulacji modelem przed przyklejeniem lotki i klapy można któryś z nich łatwo ułamać. Gdyby zrobić tam wycięcia a same zawiasy wytrawić z blaszki byłoby to znacznie pewniejsze. Ale też upierdliwe w składaniu. Samo skrzydło będzie z dwóch połówek, jak w "prawdziwych" zestawach. Podział na liniach łączeń aby uniknąć zbytniego szpachlowania. W napędy klap będzie można wkleić popychacze z drutu. Takich cienkich patyczków nie ma sensu drukować.
  6. Owszem, był "Gondol Jerzy znad Wisły". A w innej piosence był wspominany niejaki "Kiras Jerzy" A Lightning b. ładny.
  7. Pasy będę robił wydrukowane z fotelami. Na podstawie zdjęć z RWD-13, bo z RWD-9 żadnych nie widziałem. Wg. mnie na blaszki szkoda czasu i wysiłku. Efekt wcale nie wyszedłby lepszy (być może nawet wręcz przeciwnie) biorąc pod uwagę ich rozmiar i widoczność w skali 1/72. Na dodatek bardzo nie lubię zabawy z blachami. A ich zastosowanie w druku 3D jest mocno ograniczone. W zasadzie ma sens tylko do cienkich, płaskich elementów które mają być wytrzymalsze od żywicy. Wszystko co ma byc przestrzenne i grubsze niż powiedzmy 0.2 mm lepiej zrobić wydrukowane. Model skrzydła praktycznie skończony. Tutaj ew. byłoby miejsce na blaszki, ale ja się nie podejmuję.
  8. Nie wiem. Nie leję ich do aero. Po co na siłę używać czegoś nie do końca zgodnie z przeznaczeniem?
  9. Co innego jako składnik (w małym stężeniu) co innego czysty lub w dużym stężeniu. Podobnie jest z etanolem. Czysty ścina tą farbę, a 40% (wódka) już nie.
  10. Czysty IPA ścina tą farbę. Przeczytaj początek tematu.
  11. Jaka teoria spiskowa!? Ty się dobrze czujesz? Jest pewną normą, że nowy zestaw, do tego tak zaawansowany i oczekiwany jak ten Spitfire zostaje zrecenzowany tuż przed premierą albo równolegle z nią przez któryś z opiniotwórczych kanałów modelarskich. Albo przez kilka z nich. Najlepiej anglojęzycznych. Pewną normą powiadam, a nie regułą, obowiązkiem jesli dostrzegasz różnicę. IBG o to najwyraźniej nie dba. Dlaczego, nie wiem. Ale ze szkodą dla siebie wg. mnie. I tyle. To, że recenzje w końcu się pojawią, nie mam wątpliwości, bo tego modelu nie da się zignorować. Ale brak takiej promocji to nie teoria spiskowa tylko fakt. Żeby zakończyć temat spisków. Ja nie wytrzymałem i jednak zestaw kupiłem, choć wczesne Spitfire to nie do końca mój konik. I to jest znakomity model. Jeden z najlepszych w tej skali jaki kiedykolwiek się ukazał i to pod każdym względem. Ale nie miałbym pojęcia jak fajny to zestaw i nie kupiłbym gdybym nie siedział na niszowym Modelwork-u. Natomiast kanał Tankmodels nie jest w żadnym wypadku opiniotwórczy ani szerokozasięgowy. Na dodatek jest merytorycznie bardzo, bardzo słaby. Zarówno pod kątem wiedzy historycznej jak i modelarskiej. Powoływanie się na tamtejszą (przyszłą) recenzję TAKIEGO modelu, to obciach, pardon my french.
  12. Zdumiewające jest, że ten zestaw nie doczekał się jeszcze żadnych wideo recenzji na YT. Czyżby IBG nie uznało za stosowne wysłać egzemplarzy demo recenzentom? Jeśli tak, to nie rozumiem tej polityki.
  13. Mam kłopot, bo branie za coś pieniędzy wiąże się z odpowiedzialnością. Nie mogę z czystym sumieniem sprzedać zestawu a potem w razie problemów powiedzieć - radź sobie sam. Sporo części jest delikatnych i w zasadzie trzeba mieć 2 a nawet 3 kopie żeby czuć się pewnie. Model opublikuję w wersji STL i każdy będzie mógł sobie pobrać i wydrukować lub zlecić druk. Ja raczej zleceń na druk nie przyjmę, bo na mojej małej drukarce zajmie dużo czasu a jak dojdzie jeszcze kontrola jakości, pakowanie itd... to ja wysiadam.
  14. To już chyba koniec mojej relacji. Oczywiście "egzemplarz seryjny" ujrzy światło dzienne, bo mam w budowie dwa (na razie). Nie będę Was jednak zanudzał kolejną prezentacją tych samych etapów, mimo że okraszonych malowaniem. Dlatego zamieszczę dopiero kompletną galerię. No chyba, że zmienię zdanie Model nawet jak na testową budowę nie grzeszy estetyką. Za dużo było przy nim prób i błędów aby chciało mi się zachować odpowiedni poziom do końca. Jest trudny w budowie, o czym wspominałem. Miejscami zbyt filigranowy i zbyt szczegółowy. Trochę poprawiłem projekt, ale żeby uczynić go lepiej składalnym musiałbym zamodelować go od początku. A tego nie chcę robić. Pozostaje męczyć się przy budowie. Na pewno da się uzyskać całkiem atrakcyjną miniaturę. Czy mi się uda, zobaczymy.
  15. Ostatnie drobiazgi.
  16. A z innymi żywicami nie masz? Wydrukuj na innej i od razu się przekonasz, czy to może być wina tej konkretnie żywicy. Ale deformacje po druku zwykle jest rezultatem kilku czynników. 1. Orientacja elementów. Dłuższe krawędzie i ścianki równoległe do stolika mają większe tendencje do gromadzenia naprężeń i późniejszych wykrzywień. Większe przekrzywienie w obu osiach często pomaga. 2. Podparcie. Dłuższe krawędzie powinny być gęściej podparte. Podpory powinny się znaleźć również pod ich stykami (narożnikami). To samo tyczy się płaskich ścianek - nie żałować podpór na ich powierzchni. Niech naprężenia się rozłożą w trakcie druku. 3. Nie usuwać podpór przed utwardzeniem. Zostawić w podporach na dłużej. Żywica "pracuje" jeszcze wiele godzin po utwardzeniu. 4. Oczywiście sama żywica ma tutaj też znaczenie. Do większych, czy dłuższych elementów wybrac taką o mniejszym skurczu i mniej chłonąca wilgoć. Raczej nie te wodozmywalne. Niestety, te małokurczliwe są też często bardziej kruche. Trzymając się tych zasad, zwykle udaje mi się unikać deformacji. Do bardziej wymagających elementów używam żywicy Ameralabs AMD-3. Jest nieprzyzwoicie droga, ale pod względem precyzji i stabilności zachowuje się wzorowo. Może nie jest przesadnie krucha, ale elastyczna też nie. Raczej pęknie zanim się wygnie. P.S. Zapomniałem o równomiernym utwardzaniu. Najlepiej przy użyciu stacji do czyszczenia i utwardzania. Ani słońce ani różne lampki UV nie dadzą równomiernego oświetlenia (i temperatury).
  17. A jeśli mimo krytyki i wad jakiegoś produktu jednak go kupię to co? A jeśli mi się coś super podoba a jednak nie kupię, to co wtedy? Sorry, ale sugerowanie komuś decyzji o zakupie czegokolwiek używając powyższych kryteriów, jest bez sensu. Tylko, że w stwierdzeniu "Nie pasuje, nie kupuj" tak naprawdę chodzi o "nie pasuje, to zamilcz i nie krytykuj". Tak to rozumiem. I to mi akurat bardzo nie pasuje. Co do Spita z IBG podoba mi się, ale nie kupię. Może dopiero wersję V. Mam się z tego tłumaczyć?
  18. Ach, pogarda dla modelu, okropność. Pogarda dla ludzi to co innego.
  19. Ugięcia płótna delikatne, ale są.
  20. To już powoli końcówka. Czasem nie mogę się pozbyć wrażenia, że buduję w 1/144
  21. Na tym renderze rzeczywiście można mieć takie wrażenie. Ale jeśli plany są w porządku, to model też.
  22. Zdjęcia ze smartfona paskudne, ale sam wydruk wychodzi znośnie. A kółko się nawet obraca @socjo1kiedyś wspominał o podwoziu do RWD-5. W zasadzie mógłbym łatwo zrobić jeśli są chętni.
  23. Aha, zapomniałem o samym podwoziu Druga komora otwarta, z km w pozycji serwisowej.
  24. Płoza ogonowa. Przygotowana pod montaż na druciku 0.3 mm Klapa i pokrywa podwozia
  25. Nie mają przenosić obciążeń. Wszystko ma się opierać na amortyzatorze z drutem w środku To zależy od zastosowanej żywicy. Są też takie dość elastyczne i jednocześnie szczegółowe. Ale z kolei gorzej nadają się do większych elementów ze względu na skurcz. Tylko że oczywiście drukowanie modelu z kilku żywic komplikuje i podraża sam druk. Problem w tym, że świat druku żywicznego jest zdominowany przez figurkarzy, a u nich precyzyjne pasowanie elementów nie gra roli. Podobnie jest przy tworzeniu dodatków waloryzacyjnych, bo przy małych elementach można uniknąć wygięć i deformacji. Gorzej, jak trzeba wydrukować coś, co ma jednocześnie małe i duże części, ma pasować do siebie i nie być zbyt kruche. Tutaj trzeba samamu odkrywać Amerykę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.