Skocz do zawartości

HKK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 423
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez HKK

  1. A ja chętnie zaprojektuję. To powinno być banalne. Tylko jakieś sensowne plany poproszę.
  2. Ja to bym sobie ten plat wydrukował. A potem pewnie kadłub, a potem całą resztę... Ale ja jestem trochę poye....ny
  3. Filmy z tego kanału znam chyba na pamięć Ten zbiornik ułatwia i przyspiesza wymianę folii. Na jakość bezpośrednio wpływu nie ma. Może o tyle, że ludzie często zwlekają z wymianą folii bo zniechęca ich upierdliwość operacji. Więc drukują na zużytej kosztem jakości wydruków. Przy okazji ryzykując uszkodzeniem folii i zalaniem ekranu. Wady rozwiązania są dwie. Po pierwsze, trzeba kupować folie od chitubox, bo mają odpowiednie wycięcia. Są oczywiście droższe. Po drugie, asortyment jest ograniczony do kilku typów drukarek. Mono M7 nie ma na liście.
  4. Nie jest to do końca wykluczone. Octan butylu wolniej paruje niż aceton stąd jego zawartość w składzie. Więc może być tak, że wolniejsze zastyganie mieszanki powoduje mniejszy skurcz. Tak w ogóle to większość rozpuszczalników "nitro" bazuje na acetonie lub na MEK bo to są tanie a jednocześnie skuteczne (i dość bezpieczne) składniki.
  5. Chuck Yeager podobno zaczął nosić okulary dopiero po 70-ce.
  6. To jest zbędny gadżet. Przepraszam, odwołuję. Zależy co masz na myśli. Jeśli mówisz o stacji filtrującej zasilanej z USB którą się wstawia do wnętrza drukarki, jest to badziew. Ale jeśli mówisz o tym, czyli AirPure 2.0 Wygląda sensownie. Wyciąg z rurą podłączany do drukarki.
  7. Extra thin to octan butylu i aceton pół na pół. Można sobie więc zrobić gluta z polistyrenu przy pomocy samego acetonu. Będzie nieco szybciej zasychał.
  8. Dokładnie tak. Jak zresztą radzi Ross w podlinkowanym filmie. Ja mu wierzę, poza tym na FB grupie użytkowników M7 Pro często piszą, że teraz by już nie kupili Pro, ale gołą M7. Jest wiele przesady z tą szkodliwością żywicy. Siedzieć godzinami w tym samym pokoju w którym się właśnie drukuje, to bym nie zalecał, ale też zależy jak duży pokój i jak dobrze wietrzony. To podobnie jak z malowaniem aerografem. Zarówno oddychanie godzinami aerozolem z farby jak i zakładanie maski do najdrobniejszego malowania to przesada. To jest zbędny gadżet. Może nieco zmniejsza zapach ale żeby filtrował całę powietrze przechodzące przez drukarkę, to musiałby być chyba wielkości drukarki. Szereg żywic zresztą prawie w ogóle nie śmierdzi, choć to indywidualna kwestia tak jak z farbami. Najlepiej byłoby mieć wyciąg. Albo rurę od drukarki do okna. M7 ma nawet odpowiednie wycięcie i rurę też można kupić. Ale jeśli nie ma to znowu - tak jak przy farbach. Zakładać maskę z filtrami jeśli trzeba spedzić dłuższy czas w oparach pracującej żywicy. Żywica wbrew temu co powszechnie (i błędnie) powtarzają, nie jest toksyczna. Gdyby była, toby nie można jej było sprzedawać bez ograniczeń. Czy szkodliwa? Tak jak wiele innych substancji z któymi obcujemy na codzień. Benzyna, kleje, farby, rozpuszczalniki, płyny do czyszczenia kibla... Nie pić, nie wcierać w skórę, nie chlapać po oczach, nie wdychać godzinami bez zabezpieczenia. I tyle.
  9. Ma podręcznik https://doc.plasticity.xyz/ Jest pełno tutoriali na YT. również po polsku Program nie ma polskiej wersji językowej.
  10. Ponieważ mój cyfrowy projekt CR.714 jest w zasadzie skończony a model w budowie, zacząłem się zastanawiać, co chciałbym i mógłbym zrobić następnego. A może dałoby się podzielić pracą i zrobić coś wspólnie? Tylko nie Żubra Jakiś projekt lotniczy którego brakuje, cieszyłby się zainteresowaniem itp. Niestety, jeśli o mnie chodzi, to zakres możliwych tematów jest dość ograniczony. Na jetach i wiatrakach się nie znam i nie interesuję na tyle aby pociągało mnie ich modelowanie. To samo z wczesnymi szmatopłatami. Bez względu na odzew i tak coś zacznę robić (i mam nadzieję, że skończę). Ale jeśli miałoby to być ku większemu pożytkowi i uciesze ogółu niż w przypadku Caudrona, to czemu nie. Więc oczekuję jakichś pomysłów, ew. propozycji współpracy. Temat musi być bardzo dobrze udokumentowany, najlepiej jakąś kompletną, możliwą do uzyskania monografią. Wyszukiwaniem zdjęć czy fragmentów planów w Sieci oraz ich weryfikowaniem nie chcę się zajmować. Samolot nie powinien być duży czy skomplikowany (P-38 odpada ). Raz - projekt nie może się ciągnąć latami. Dwa - trzeba co jakiś czas weryfikować projekt drukując elementy i budując prototypy. Ja mam tylko małą drukarkę. Więc tym samym, w grę wchodzi jedynie 1/72 lub 1/48 w przypadku małych maszyn. Tak czy inaczej, detalowanie będzie na tyle dokadne, aby jednym projektem udało się ew. pokryć obie skale. Samoloty z mainstreamu lub takie które są lub wkrótce będa w ofercie jakościowych producentów, też bym odpuścił. Póki co chodzą mi po głowie następujące typy: RWD-9 RWD-13 PZL-26 Lockheed Model 10 Electra (w barwach LOT). W 1/72 chyba dam radę drukować. Jakiś polski szybowiec? Tak jak pisałem, projekt będę robił tak czy inaczej. Ale jeśli ktoś chciałby pomóc czy to przy projekcie, czy przy druku to byłoby fajnie. Również projekt i druk kalek, lub tłoczenie szkiełek jeśli ktoś ma możliwości. P.S. Jeśli ktoś nie chce lub nie może zaoferować współpracy to nie znaczy, że nie ma się podzielić swoimi pomysłami czy opinią. Ostatecznie, ten projekt ma się zakończyć jakimś zestawem do budowy modelu z którego każdy będzie mógł skorzystać we własnym zakresie. A nawet zlecić druk, kto wie.
  11. Co by nie było, że projekt utknął... Jest jednak nieco blokowany walką z elementami przeźroczystymi które są niezbędne aby zamknąć tył kadłuba i kabinę. Ostatecznie, wiatrochron jest drukowany i lakierowany z obu stron (tylko okna) dla połysku i oszukania oka. Przejrzystość nie jest powalająca, ale takie ograniczenie technologii. Po pomalowaniu, obszary przeźroczyste będą na tyle małe, że efekt powinien być zadowalający. Sztuka po prawej zamaskowana folią metalową. Ręczne wycięcie masek o tym kształcie nawet przy pomocy drukowanych szablonów, przerosło mnie. Cienka samoprzylepna folia (Bare Metal Foil) po dobrym wprasowaniu daje się precyzyjnie wyciąć bezpośrednio na elemencie bez przyciskania ostrza. Grzbiet póki co robiony w obu wersjach. Znaczy pierwsza, to przeźroczysty wydruk polerowany i lakierowany (tylko obszary okien). Maski wycięte z taśmy Scotch Magic na drukowanych szablonach. Po prawej element do prób. Maski ciut krzywo. Wersja druga, to wypróbowana już metoda z otworami na okna podklejonymi folią i zamaskowanymi liquid maskiem. Siedzi sobie póki co w szablonach żeby się nie deformował przed przyklejeniem W budowanym prototypie, tablica pochodzi z Yahu. Ciut przymała, więc umieszczona na dodatkowej wrędze. Zrobiłem też własną do zastosowania w ew. następnych egzemplarzach. Oto maks, co moja drukarka jest w stanie wyciągnąć na folii do kalkomanii. Yahu to to nie jest, ale przynajmniej ma wypukłe gałki i dzwignie Oraz celownik. Ostatecznie, kto to dostrzeże...
  12. Silnik Renault 12R Link do plików STL
  13. Wydechy do Spitfire IX 1/72 Eduard-a Link do pliku STL
  14. Żywica pozostała w kuwecie jest nadal gotowa do następnego druku. Można ją nawet tak przechowywać miesiącami bez zlewania z powrotem do butli. Byleby trzymać z dala od jasnego światła. I sprawdzać przed wydrukiem czy nie ma w niej jakichś śmieci po poprzednim druku. Zresztą zawsze trzeba ją zamieszać żeby się pigment rozprowadził. Robi się to jakąś silikonową szpatułką i przy okazji sprawdza czy w kuwecie jest czysto. Ale jak ktoś chce absolutnej pewności to owszem, po każdym druku może resztę żywicy zlać przez sitko i lejek do butli.
  15. Też tak robię:) Ale to takie mycie wstępne. Pozwala na oszczędność IPA w zbiorniku stacji do czyszczenia. Jednak pryskanie IiPA daje spory zaduch alkoholu w pomieszczeniu.
  16. W tej chwili Heygears ma promocję na nowy model RS Turbo. Można ją kupić na ich stronie za niecałe 4000 PLN zamiast "normalnej" ceny ponad 5000
  17. Wydruk po wyjęciu z drukarki trzeba wypłukać bo ocieka żywicą. Można ręcznie przy pomocy jakiegoś słoika czy innego naczynia z IPA. Można dedykowaną myjką. To wygodniejsze i mniej smrodliwe. Po wypłukaniu trzeba wydruk ostatecznie utwardzić żeby się nie kleił. Można na słońcu, można lampką UV, można tą samą "myjką" bo one są zwykle dwufunkcyjne. Lepiej to ostatnie bo daje powtarzalne i kontrolowane wyniki.
  18. Do modelarstwa - żywiczną. Te najtańsze, to z reguły starsze modele zalegające w magazynie. Generalnie pozbawione nowszych bajerów (ale istotnych, jak np. WiFi) i o rozdzielczości nie zapewniającej potrzebnej precyzji detali. Ale na dzień dzisiejszy (połowa 2025) wybór jest paradoksalnie dość prosty. Duże drukarki pomijamy. W domowych warunkach są kłopotliwe i zwykle mają nieco małą rozdzielczość. Z małych drukarek - Anycubic Photon Mono 4 Ultra lub Elegoo Mars 5 Ultra. Są też te same dwa modele bez słówka "ultra". Te zignorować! Ze średnich - Anycubic Mono M7, Elegoo Saturn 4 Ultra (koniecznie ultra!) lub Heygears Reflex RS/RS Turbo. Jeśli kogoś stać, to Heygears nie ma sobie równych jeśli chodzi o łatwość obsługi i osiągnięcia dobrych rezultatów bez licznych prób i błędów. Pozostałe dwa modele są mniej więcej równorzędne, choć ja bym preferował Anycubic-a, ze względu na mniejszą upierdliwość przy wyjmowaniu stolika i posiadanie aplikacji do zdalnego monitorowania wydruku na telefonie, której w Elegoo brak. Są też dwie droższe odmiany tych dwóch drukarek - Anycubic M7 Pro i Saturn 4 Ultra 16k. Ale wg. mnie nie ma sensu. M7 Pro różni się pompką do zasysania żywicy z butli - wszyscy zgodnie twierdzą że to zbędne i kiepsko działa. Ma też drugą pompkę do cyrkulacji i podgrzewania żywicy. Koszmar przy czyszczeniu jeśli się zmienia rodzaj żywicy i trzeba wypłukać zbiornik. Ogólnie - nie warto, bo poza tym drukarka jest identyczna jak M7. Saturn4 Ultra 16k ma nieco większą rozdzielczość ekranu (mniejszy rozmiar piksela) w porównaniu do Saturn 4 Ultra, ale nie przekłada się to na lepszą jakość wydruku, a czasem wręcz przeciwnie. Do tego ma podgrzewanie zbiornika z żywicą, co jest przydatne jeśli się drukuje w temp. poniżej 20 st. Ale zawsze można kupić sobie podgrzewacz wnętrza drukarki za tanie pieniądze. Inne marki jak Uniformation, Halot czy Phrozen pozostały w tyle i oferują sprzęt droższy, za to pozbawiony pewnych przydatnych własności które mają Anycubic i Elegoo. Podsumowując - jeśli mała drukarka to Anycubic Photon Mono 4 Ultra (mój wybór). Lub Elegoo Mars 5 Ultra (krzywdy nie będzie) Jeśli większa to znowu Anycubic Photon Mono M7 (mój wybór) lub Elegoo Saturn 4 Ultra (ma swoje zalety) Trzeba jednak pamiętać, że zarówno Anycubic jak i Elegoo to drukaki budżetowe. Tak jak z chińskimi aerografami - można trafić na kiepski egzemplarz i bujać się z reklamacją. Jakość i trwałość akcesoriów to też nie kosmos. Haygears Reflex RS to w zasadzie jedyna drukarka żywiczna łącząca jakość wydruku, łątwość obsługi i niezawodność. Za wysoką, ale nie jakąś absurdalną cenę.
  19. HKK

    Literaturka lotnicza

    Żadna dyskusja na drugowojenny temat nie może zmienić dziejów II WŚ. Zarzut chybiony.
  20. HKK

    Literaturka lotnicza

    Że ten temat, (a może w ogóle to forum) nie jest miejscem na taką dyskusję - zgoda. Że nie ma to znaczenia dla historii - brak zgody.
  21. HKK

    Literaturka lotnicza

    Np w Księżyc z zielonego sera. Jakże przydatna filozofia.
  22. HKK

    Literaturka lotnicza

    Wg tej analizy 303 nadal znajduje się w czołówce jeli chodzi o liczbę zestrzeleń. Jest na 3-cim miejscu i najlepszy z tych latających na Hurricane. Więc na pewno zasługuje na uznanie, biorąc pod uwagę, że wyprzedzające go 603 i 609 brały nieco dłużej aktywny udział w walkach. Natomiast overclaiming 303-go jest jednym z najwyższych w całym RAF. Tylko 8 dywizjonów (na 51) ma wyższy, w tym Dywizjon 302, który zajmuje chlubne 4 miejsce od końca pod względem wiarygodności zgłoszeń
  23. Tamiya flat aluminium to bardzo kiepska farba jako symulacja metalowej powierzchni, nawet utlenionej. Jest po prostu zbyt ziarnista. W ostateczności używałbym jej pod pędzel do jakichś mniejszych detali, tylko że nawet w tym przypadku są dużo lepsze rozwiązania. To dotyczy Tamiyi serii X bo aluminium z serii LP jest podobno całkiem dobra. Dla leniwych - MR Color C8. Wg mnie, AK Xtreme Metal rulez jeśli chodzi o łatwość uzyskania metalicznego efektu. Wadą jest nieodporność na washe. Ja preferuję Alclad-a choć już nie do kupienia. Ew. Bilmodel choć wyjątkowo mocno śmierdzi.
  24. HKK

    Literaturka lotnicza

    303 był wyjątykowy pod wieloma względami. I masz rację, ja sugeruję, że pod względem fantazjowania pilotów również. Pewnie mógłbym przeprowadzić jakąś uprawdopodabniającą analizę porównawczą, ale to wymagałoby dużo czasu którego nie chce mi się na to poświęcać. Więc póki co wystarczają mi przesłanki. Jednostka składająca się z nienajlepiej zgranych pilotów (bo nie było czasu), ledwo znających język i RAF-owskie procedury, zestrzeliwuje w ciągu miesiąca dwukrotnie więcej maszyn niż następny w kolejności dywizjon brytyjski (603) latający zresztą na Spitfire i dość doświadczony. Piloci 303 reprezentowali pewnie wyższy poziom agresji, umiejętności pilotażowych i strzeleckich niż przeciętny w RAF-ie, ale to trochę mało by dysproporcję wytłumaczyć. Doświadczenie bojowe to też słaby argument, bo 39 w Polsce to raczej anty-doświadczenie, a w dodatku najskuteczniejsi jak Frantisek i Urbanowicz w ogóle go nie mieli. Nie pamiętam już gdzie czytałem poniższą historię, więc nie traktujcie tego jako fakt. Ale jeden z pilotów chyba 302-go Dywizjonu zapytany wiele lat po wojnie dlaczego nic nie udało mu się zestrzelic w trakcie BoB powiedział, że nie chciał kłamać jak wielu innych kolegów.
  25. HKK

    Literaturka lotnicza

    Nie do końca hipotetyczny. Vide raport Frantiska z 26.IX kiedy w sposób jednoznaczny opisuje zestrzelenie i zaobserwowany upadek dwóch Heinkli 111 w tym jednego już nad Francją (!). W tym samym locie raporty Urbanowicza i Zumbacha opisują jak "ich" Heinkle spadają w płomieniach na ziemię. Tego dnia Luftwaffe straciła tylko jednego Heinkla w locie bojowym. I żadnego nad Francją. 303 zgłosił w sumie dziewięć zestrzeleń Heinkli i 4 Me-109 (Luftwaffe straciła jednego myśliwca w całym dniu). W raportach pilotów praktycznie we wszystkich przypadkach zaobserwowano upadek na ziemię bądź do morza. A skoro temat jest o literaturze lotniczej to raporty z walk czytałem w monografii J. Kutznera a dane porównawcze brałem też z monumentalnej pracy Battle of Britain Combat Archive
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.