Skocz do zawartości

Desaxe

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 356
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Desaxe

  1. Co do gąsienic to moim zdaniem sam kurz wystarczy jak na wóz pustynny a w odóle to wykonanie detali kapitalne i całość mi się bardzo podoba, zaś po przykurzeniu dołu będzie pełna petarda
  2. Desaxe

    N.A. LT-6D Texan Ocidental 1:48

    Bardzo fajna maszynka, rzadko widywany model, podobają mi się zacieki przed kabiną
  3. Mnie się model podoba i jeśli tak jest to tak piszę (vide: to co napisał bazylms) - fajny powiew egzotyki wśród modeli na forum Także proponuje podstawkę, najlepiej z jakąś figurką, bo one dodają życia modelowi i porównania skali dla oglądających
  4. Detale powyciągam przed filtrem, a potem na całość satynowy lakier i się biorę za kalki, brudzenie etc. Ja mam poza Locustem w warsztacie, inne alianckie wózki czekające w kolejce - Sexton, Chevrolet LRDG i zdobycznego Hanomaga "Starówkę" więc klimat podtrzymam w kolejnych modelach
  5. Zaszpachlowałem "psiakowi" zapadnięcia materiału na osłonie za wieżą i bardzo rozjasnionym kolorem bazowym psiknąłem odpowiednie miejsca wzmacniając modulację. Całość dostanie jeszcze delikatny zielony filtr, bo olive drab za bardzo w khaki wpada jak na moje oko
  6. Znakomity model w - moim zdaniem - najpiękniejszym malowaniu jakie miał ten typ samolotu w ogóle
  7. Desaxe

    X-Wing FineModels 1:48

    Bardzo fajny model, malowanie znakomite też sobie na niego ostrzę zęby
  8. podoba się
  9. Po pierwsze dziękuję Micmalowi za bardzo przydatne skany Model się skleja sam, spasowanie bez zarzutu jak dotąd, choć wszystko jest bardzo filigranowe, zwłaszcza mocowanie podwozia do kadłuba jest prawie "na styk" z powodu płyciutkich kołków montażowych. W dodatku nie wiedzieć czemu producent uparł sie by wszystkie koła i rolki były ruchome, co przy ogniwkowych gąsienicach z pasków polistyrenu jest kompletnie bez sensu i niepotrzebnie osłabia konstrukcję kół i wózków. Bedzie trzeba mocno uważać żeby nic nie połamać Poniżej obecny stan prac - wnętrze kadłuba zrobione, koła napędowe i nośne sklejone. Transmisja będzie pomalowana osobno na szarostalowy kolor i wklejana do pomalowanego wnętrza kadłuba. Jutro wózki (każdy z 16 elementów ), sklejenie wnętrzea wieży i psikanie całości wnętrza na biało
  10. Desaxe

    Panzer IV H "N13" SF/35

    ja bym tam położył na górę wieży figurkę jakiejś ładnie wypiętej i skąpo ubranej laseczki w 1:35 byłby fajny klimacik
  11. Desaxe

    WH40k Ultramarines

    Sztandarowy baaaaardzo fajny, tak trzymać!
  12. Dobrze widzieć figurki z mojego ulubionego Warhammera 40000 - Sanguinus Ci ładnie wyszedł, pocieniowałbym jeszcze nieco skrzydła i dał mocniejszy wash na zbroję, ale to drobiazgi i moje widzimisię ogólnie jestem bardzo na tak
  13. Desaxe

    Panzer IV H "N13" SF/35

    Popieram Mnie się skojarzył z czołgami Gwardii Imperialnej w tym malowaniu, ogólnie fana bestia
  14. Podziwiam detale jak narzędzia, ich mocowania czy wyrzutniki granatów na wieży - szacun i czekam na finał
  15. Desaxe

    Mile, Milki i Milusie...

    Chętnie popatrzę zwłaszcza, że mieszkam kilkaset metrów od ich lotniska i nieraz mnie Mi-24 budziło rano lub w nocy zasuwając mi tuż nad dachem
  16. Ten pierwszy to monitor HMS Erebus?
  17. Desaxe

    PZ.III 1:100 Zvezda...

    Świetne maleństwo pod wrażeniem malowania jestem aż mnie naszło by też jakiegoś takiego malucha zrobić
  18. Twoje detale budzą respekt podglądam z zaciekawieniem
  19. Kapitalna figurka, świetne malowanie i podstawka też miodzio!
  20. Nie tylko SS - opaski nosiły tak samo Heer (wojska lądowe Wehrmachtu) i Luftwaffe, rzadziej Kriegsmarine - miały je m.in. dywizja Herman Goring, spadochroniarze, Afrikakorps, dywizja Feldherrenhalle, Brandenburczycy, żandarmeria polowa, szkoły oficerskie i podoficerskie, pułki piechoty też często miały swoje Armbandy, tak samo niektóre pułki pancerne, zdarzały się też opaski w jednostkach kawalerii pancernej, które niedawno się przesiadły z kuni na czołgi. Odsyłam do publikacji "Mundury niemieckie 1939-45" Jarosława Ruszczaka i do wielu pozycji z serii Osprey Publishing, gdzie dokładnie to objaśniono
  21. Mi się wydaje, że trochę na siłę chcesz zrobić z nich SS-manów, gdy oni w rzeczywistości w takich mundurach nie paradowali wcale lub wyjątkowo rzadko Pokaż fotkę tego detalu na figurce najlepiej No i powiedzmy sobie szczerze, to nie skala 1:16 czy 1:9, więc w skali 1:35 - jeśli producent na prawdę odlał SS-mańską klamrę - jest to pomijalne i nie wpływa w żaden sposób na wygląd figurki. Klamra WH i SS różniła się nieznacznie (co widać poniżej), ale w tej skali było by to bardzo mało widoczne i jeśli to serio klamra SS to spiłuj skrzydła orła wystające poza wieniec, a wówczas nikt, nawet bardzo upierdliwy detalista oglądając model się nie kapnie
  22. Z pewnością te figurki mogą być i to do KAŻDEJ jednostki pancernej Wehrmachtu z Kampani Wrześnieowej (SS swoich pancerniaków jeszcze wtedy nie posiadało, jedynie dwa pułki zmotorysowane SS w mundurach feldgrau sobie hasały po Polsce wtedy, a jeden z nich SS "Germania" zebrał ciężkie cięgi w polskim ataku na bagnety w Lasach Janowskich ) Mylenie pancerniaków z SS-manami to częsty błąd gdy ktoś się nie wgłębia - niemieccy czołgiści mieli standardowo czarne mundury z trupimi główkami na kołnierzach po obu stronach (W SS czachy na prawej stronie kołnierza miała tylko Dywizja Totenkopf i kilka jednostek pomocniczych - zastępowały one wówczas symbol runiczny SS użyany w większości oddziałów). Czarne berety widoczne na figurkach używano w Wehrmachcie do 1940 roku, a po kampanii francuskiej niemiaszki ich nie stosowały zostając orzy furażerkach tylko. Gdzieś tam kiedyś widziałem foto czołgisty SS w czarnym berecie, ale pokazywano je na forum rekonstrukcji historycznej jako ciekawostkę i wyjątek od reguły, że SS nie nosiło beretów pancerniackich. No i przeróbka każdego załoganta niemieckiego czołgu z późniejszego okresu wojny sprowadza się do pomalowania inaczej patek na kołnierzu oraz "gapy" i czachy na czapce. Poniżej fajny rysunek Volstada z pokazanym umundurowaniem pancerniaków Wehrmachtu noszonym i w Polsce w 1939 i we Francji w 1940. Ergo - Twoje figurki od Verlindena idealnie pasują
  23. Model pierwsza klasa! świetnie pomalowany i ubrudzony, figureczki też bardzo udane (choć ja bym je matowym lakierem psiknął na koniec ;) ) Gratuluję!
  24. O czołgach niemieckich i szczegółach ich konstrukcji sie nie wypowiadam, bo to tylko po macoszemu moja działka, ale figurki wszelkie WW2 są bliskie mi tematycznie i zapewniam, że te z Verlindena co pokazałeś jak najbardziej pasują do Kampanii Wrześniowej
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.