Skocz do zawartości

Desaxe

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 356
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Desaxe

  1. Według mnie przy bardziej gęstym kamuflażu nie ma sensu zbytnio się bawić w preszejding, bo to i tak w większości znika pod farbami, już szybciej modulacja kolorów po nałożeniu farby bazowej, ale to już jak kto woli Znakomicie Ci wyszedł kamuflaż, a obicia dokładnie takie jak lubie - widoczne, ale delikatne i tam gdzie być powinny niecierpliwie czekam na efektowny finał
  2. Od pewnego czasu wrzucam zdjęcia figurek z gry bitewnej Warhammer 40000 do mojej galerii (link w podpisie), a także robię figurki do pojazdów i dioramek w skali 1:48 oraz 1:35. Postanowiłem przy tej okazji podzielić się kilkoma moimi patentami na ich budowanie i malowanie - dla doświadczonych modelarzy to zapewne banały, ale wiele osób robiących znakomite modele samolotów i pojazdów miewa problemy z figurkami, a i początkującym może coś stąd się przyda W tym wątku na omówię krok po kroku jak robię figurki, a później już w pojedyńczych postach będę dodawał figurki robione na bieżąco od A do Z, tak by były zrobione w miarę porządnie, a przy tym dość szybko Dziś podstawy, czyli montaż i robienie bazy przed malowaniem detali 1. NARZĘDZIA Każdy ma swoje patenty, także narzędziowe - ja używam do obróbki figurek zestawu z foto poniżej: * nożyk do tapet - lepszy od skalpela, bo cięcie nim detali i usuwanie nadlewek poprzez przesuwanie po nich prostopadle ostrzem to jego główne zadanie, a ostrze zużywa się bardzo szybko zwłaszcza na metalowych oraz żywicznych figurkach. * szczypce tnące - do odcinania elementów z ramek i usuwania większych kawałków materiału (np. fragmentów form przy żywicy albo metalowych nadlewek w figurkach z bialego metalu) * dwa pilniki - grubszy do zeszlifowywania całych detali lub metalowych nadlewek, cienki (do paznokci ;) ) do wygładzania mniej skomplikowanych detali. * papier ścierny - używany zamiennie z pilnikiem, głównie do okrągłych lub bardziej mym,yslnych detali. Uniwersalnie używam 400, ale do niektórych detli używam tych o mniejszej gramaturze. 2. SZLIFOWANIE, SKLEJANIE I PRZYGOTOWANIE DO MALOWANIA Niby banał, ale to wpływa na wygląd figurki w znacznym stopniu, bo nawet najładniej pomalowana figurka traci wiele, jeśli widać na niej ślady łączenia form lub ich kiepskie zeszlifowanie. Ja zwykle używam powyżej opisanych narzędzi. Przykładowo pokazana poniżej figurka Kosmicznego Marine z Warhammera 40000 wykonana z białego metalu ma zwykle bardz owyraźne nadlewki i metalowe "kłaki" po kanałach doprowadzających tworzywo. Najpierw te największe nadlewki usuwam szczypcami, a te na wyciętych elementach grubszym pilnikiem i nożykiem do tapet - ostrze ustawione pod lekkim kątem wzdłuż nadlewki - byle nie za mocno, bo ślad będzie płaski i odcinający się na detalu. Trzeba też pamiętać o odłamywaniu zużytych ostrzy z nożyka, bo mogą one zostawiać brzydkie rysy na szlifowanym tworzywie. Wykończenie szlifu robię papierami ściernym i drobnym pilniczkiem - zależnie od kształtu detalu. Po oszlifowaniu trzeba ocenić jakie elementy figurki można skleić, a jakie pozostawić osobno w celu ułatwienia późniejszego malowania. Ważne jest też to, że np. ręce doklejane do korpusu w figurkach historycznych bardzo się odcinają i powinno się je przykleić od razu, a potem dokładnie oszlifować, by uzyskać efekt jednolitości materiału munduru koszuli lub bluzy. Oczywiscie szwy rękawów też można zaznaczyć podczas szlifowania, zwykle odpowiadają one miejscu łączenia rąk i korpusu, ale nie mogą być zbyt wyraźne, bo to wygląda nienaturalnie. Na tym etapie można też przejechać czubkiem ostrza wzdłuż pasów, szelek itp. - będą wyglądać realistyczniej, odcinając się od munduru, a wash ładniej się rozejdzie. Jako przykład efektu w miarę jednolitego przejścia ramion w korpus i "podcięcia" pasów/szelek podaję golącego się żołnierza w szarej koszuli z mojej mini-dioramki do pojazdu: Gdy już oszlifowaliśmy figurkę i wybraliśmy elementy do sklejenia trzeba to zrobić na tyle umiejętnie, by klej się nie wylewał - na plastikowych figurkach najlepiej posmarować cienką warstwą obie sklejane części - jeśli po sklejeniu zostanie szpara to można zawsze to wyszlifować, zaś wypływający nadmiar kleju może łatwo zniszczyć na detale typu fałdy ubrania, paski etc. Poniżej figurka metalowa do Warhammera 40000 oszlifowana i sklejona bezbarwnym Poxipolem (korpus, ręka z pistoletem i podstawka, za którą będziemy trzymać malując całość). Plecak ze sztandarem i ręka z mieczem będą będą malowane osobno i doklejone po pomalowaniu - gdybym ją całkowicie skleił wielu detali nie da się pomalować dokładnie. Polecam Poxipol bezbarwny do figurek żywicznych i metalowych, bo bardzo pewnie łączy elemnty, to samo tyczy się przyklejania figurek do dioram i podstawek. A jego nadmiar po zaschnięciu ławo usunąć skalpelem lub nożykiem do tapet. 3. PODKŁAD Malowanie podkładu tak jak na innych modelach pozwala na ujednolicenie powierzchni po szlifowaniu i sprawia, ze kolejne warstwy farb się lepiej trzymają - ważne zwłaszcza w figurkach do gier bitewnych, bo je dotykamy, przewozimy itp. Podkłady można kłaść sprayem z puszki (podkłady Citadel lub Mr.Surfacer), aerografem, albo od biedy pędzlem - co kto lubi, choć pędzla nie polecam, już lepiej zainwestować w spray. Ja używam standardowo jako podkładu olejnego humbrola w kolorze szarym nakładanego aerografem - dobrze się trzyma powierzchni, a matowa faktura farby ładnie przyjmuje kolejne warstwy farby, zwykle akrylowe, bo tylko akrylami maluję detale. Do figurek czarnych używam jako podkładu koloru czarnego, do zbroi Szarych Rycerzy jako podkład daję Humbrola w kolorze aluminium (nr 191). Od podkładu odstępuję czasem przy twarzach figurek - podkład może spowodować zatracenie subtelniejszych rysów twarzy - poniżej fotka Szarego Rycerza do Warhammera 40000 pomalowana aluminiowym podkładem, a twarz pozostawiona osobno do malowania - będzie nabita na igłę lekarską i na niej malowana - łatwo się trzyma ...a tutaj standardowy Kosmiczny Marine w szarym podkładzie, główka ma mieć biały hełm, więc osobno dostała biały podkład z aerografu i zapuszczone czarnym washem zagłębienia, które potem się wyretuszuje w dalszych fazach malowania. 4. BAZOWE MALOWANIE Malowanie bazowe dajemy na podkład. Ja robię tak, że wszystkie detale maluję podstawowymi kolorami nieco rozjaśnionymi, by po washu nie wyszły za ciemno. Podstawkę można pomalować bazowym kolorem, ale ja je zostawiam w odkładzie tylko i na samym końcu je maluję. Jak widać na figurce poniżej, przy nakładaniu bazowego koloru można już zaznaczyć przyszłe oznaczenia, jak prowizoryczna strzałka na naramienniku, którą wydetaluje się kolejnymi warstwami farby. póki co tyle, w kolejnym poście przejdę do malowania twarzy i innych detali.
  3. Piękny dorobek, każdy model z portfolio to małe dzieło sztuki modelarskiej A ostatni z nich (B-25) podziwiałem i na forum i w gazetce wiadomej czekam na kolejne cudeńka
  4. Ładna maszyna gratuluję nagrody
  5. Świetny zimm, chciałbym umieć taki wyrzeźbić na panterze, gdy przyjdzie jej kolej na budowę
  6. Fajny potworek Bardzo mi się podoba kamuflaż - malowałeś z ręki czy maskowałeś?
  7. Malowanie "zmęczone" wyszło Ci kapitalnie! a zdradź mi tylko skąd te podstawki - kupne czy robione? Pytam, bo szukam podstawek do kilku samolotów drugowojennych, które chcę pokazać w locie, a najlepiej by podstawki były jednakowe.
  8. Desaxe

    PZL P.11g "Kobuz"

    Jako fan konstrukcji p.11 chętnie popatrzę A na marginesie - jaka to skala? zgaduję, że 1:72 bo nie ma w wątku tego ;)
  9. Czas na brudzenie u tego ostatniego to chyba parę razy dziennie fajny LAV-ek, pobrudź go i pokaż efekty
  10. Podoba mi się ruskich tanków poza T-34 wprawdzie nie lubię, ale model jest bardzo przyzwoity, chętnie zobaczę rozbudowę warsztatu w kolejnym wątku
  11. Desaxe

    Stug III F/8 Dragon 1/35

    Bardzo ładny sztug kozacko się prezentuje z tymi gąskami
  12. Ja tam robię "Starówkę" Ale dobrze widzieć ożywioną dyskusję w temacie - skoro taka jest na starcie to co będzie jak zacznę kleić Ma ktoś lepsze fotki albo schemat tego tłumika wiszącego w zdobycznym sd-ku, o którym pisał Gajowy?
  13. Coraz ciekawiej to wygląda A porobisz jakieś odpryski zimmeritu?
  14. Desaxe

    IJN Mogami 1:350

    Ja miałem zawsze zimówki na stalowych felgach, a na alusach letnie, ale i tak jeździłem na wymianę żeby je wyważyli i połatali Korzystniejsze mi się wydaje mieć dwa komplety felg do dwóch kompletów opon - jeśli nic nie ulatuje powietrza alb wyważanie nie jest takie istotne dla Ciebie to zrób właśnie tak, samemu w garażu można wtedy ogarniać
  15. Desaxe

    Sd.kfz 250/9 Tamiya 1:35

    To był kilkanaście lat temu mój pierwszy porządny model jaki kupiłem w skali 1:35 - mam sentyment pomimo fabrycznych uproszczeń starej Tamki, jak np. odlane razem z błotnikami szmaty (zgroza) Przyzwoicie zrobiony prosto z pudła, rób kolejne i dawaj warsztaty na forum
  16. Zgrabny i ładnie pobrudzony pojeździk, a obicia farby pierwsza klasa Gdybym miał coś dodawać to lekkie rozjaśnienie paneli, na których są krzyże po bokach, bo jakoś ciemno wyglądają, ale to może wina aparatu Ogólnie mi się podoba bardzo
  17. Trawę zostaw jak jest Krzaki zrobione z chrobotka można by podmalować nieco, reszta jest OK
  18. Piękne modele! Neubaufahrzeug prezentuje się znakomicie - przyłączam się do pytania o Panzergrau
  19. Desaxe

    Ki-84 Hayate 1/48 Hasegawa

    Podglądałem warsztat i tak jak na tamtym forum, tak też tutaj podtrzymuję moje zdanie, że to najlepszy model japońskiego samolotu jaki widziałem w 1:48 Slady eksploatacji wyraźne i realistyczne (zwłaszcza przy kabinie), malowanie bez zarzutu Gratulacje!
  20. Ludzik idzie w dobrym kierunku (dosłownie i w przenośni) jak tak patrzę na foty Jak nie wyjdzie zawsze możesz mu dać opaskę na jedno oko - w końcu to wilk morski
  21. Nie jest źle - wózek wygląda jak Passat z Niemiec, tzn. nie widac w ogóle, że był bity Pigmenty i brudzenie moim zdaniem spoko, poprawiłeś ufajdanie wózków i już nic mu nie brakuje
  22. Można samemu próbować, kiedyś do Scout Cara M3 chciałem sam robić łańcuchy, ale cierpliwości mi zabrakło Teraz już tylko żywicę w tym temacie preferuję
  23. Spitek się robi dalej Wczoraj dokleiłem detale (poza antenami na spodzie i podwoziem), preszejding czarnym humbrolem - szerokie trochę wyszły te pasy, ale po zabiegach malarskich jakie jeszcze na nim planuję nie będzie to robiło wiekszej różnicy Malowanie bazy zestawem farb Gunze C do modeli RAF-u. Póki co psiknięty spód maszyny, prowizoryczne maskowanko blutakiem i ocean grey na górze, jak zaschnie to pomaskuję górę i pójdzie dark green. Następne relacje w czwartek jak wrócę z wyjazdu, a wówczas 2-3 dni i po robocie będzie
  24. jak wrócę w czwartek to zapodam foto. Mimo tego przesunięcia uważam, że koła i tak są kapitalne i warte zakupu
  25. Kółeczka faktycznie są super - mają jednak 1-1,5 cm dlugości przesunięcia formy mniej więcej w tym samym miejscu na bieżniku i będzie je trzeba tak ustawić (najlepiej te miejsca pod błotnikami) by tego nie było widać
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.