R_Mazzi
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 271 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez R_Mazzi
-
Po otwarciu pudełka z Elefantem, którego to wybrałem na model konkursowy, okazało się, że siedzi tam jeszcze jeden fryc. A dokładnie, to trzy takie oto ramki, plus mała blaszka: Jak widać jest to ... Tygrys.... Tak wiem, wiem czegoś bardziej trywialnego nie mogłem wymyślić. Proszę znacząco nie chrząkać, nie ziewać, nie mruczeć i nie krzywić się. Stało się. Kotek wraz ze Słoniem ładują się razem na warsztat Pudełka nie mam, nie mówiąc już o takim detalu jak instrukcja (w sumie obejdzie się Znacznie bardziej zmartwił mnie brak kopułki wentylatora (?) która docelowo powinna znajdować się między włazami kierowcy i strzelca. Tak to jest już z ramkami kupionymi w mocno okazyjnej cenie Model dostanie zimmerit (żywiczny), lufę i blachę Parta z detalami. Myślę, że będzie łatwo czysto i przyjemnie. Swe pobożne życzenia opieram na doświadczeniach z bliźniaczym modelem (z wieżą produkcyjną) który pozostał w mej pamięci jako bezproblemowy (no może poza gąsienicami, które są mocno na styk). Malowanie dla tego klocka znalazłem takie: ale chciałbym wcześniej się dowiedzieć, czy ma ono coś wspólnego z rzeczywistością. Nie ukrywam, że w tym punkcie liczę na pomoc bardziej obeznanych z pancerką Tysiącletniej Rzeszy. Obrazek znaleziony gdzieś na sieci, prawie na 100% z którejś z monografii wyd Militaria. Hehe, dwa tematy w konkursie, tiaaa jestem liderem hehehehe A tak serio, mam nadzieję, że któryś z tych dwóch modeli uda mi się skończyć wraz z początkiem wiosny...
-
Witam Konkurs spadł na mnie jak grom z jasnego nieba Dość długo zastanawiałem się z czym się zameldować i w końcu wyciągnąłem z szafy takie oto Pudełko: W pierwszej chwili skurcz złapał mą pikawę, kurcze, on nie jest zielony, on nawet nie jest oliwkowy, oh my God, toż to jest faszysta..... A tak serio to troszkę mi się na razie znudziły jednolite zielonkawe malunki. Po ochłonięciu otworzyłem puszkę Pandory i znalazłem: dwie części kadłuba, koła i gumisiowe gąsienice: Jak ktoś nie lubi gumisi to są też ogniwka: Niestety niektóre ogniwka są dość mocno zwichrowane. To chyba jedyne ogniwka w małej skali dragona. Lepszy rydz niż nic Jest też ramka z detalami: no i oczywiście instrukcja: Model jest już dość stary i to troszkę widać po ramkach. Odlewy jakieś takie mało ostre się wydają... A może to Słonik jest po prostu tak toporny.... Ponadto w pudle zachomikowałem alu-lufę i linę holowniczą: Lina wydaje się być nieco "cienka" jak na masę pojazdu, (hmmmm lina holownicza dla Tygrysa chyba była grubsza... na razie jeszcze nie mogę ich porównać, ale już nie długo będę miał obie to się zobaczy) Słoniki w naturze pokryte były zimmeritem co Dragon pozwolił sobie pominąć milczeniem. Aby temu zaradzić udało mi się kiedyś przemycić do domu taki oto zestaw: Czyli na dobrą sprawę mam dwa kadłuby, ten plastikowy będzie pewnie robił za testera. Na samym spodzie pudełka leżały takie oto blaszki: To będzie mój pierwszy raz z Edkiem, wydaje się, że są łatwiejsze od Parta... zobaczymy. Jak widzicie trochę tego się w tym pudle nazbierało, najlepsze jest to, że to nie było wszystko, był tam jeszcze jeden kompletny (no prawie) model który będzie robił w tym konkursie za koło ratunkowe ale o tym w relacji obok Mam nadzieję, że się wyrobię, w końcu czasu jest niby dużo, prawie pół roku Kwestie wyboru konkretnego egzemplarza i malunków zostawiam otwartą. Zapraszam do śledzenia relacji (z góry proszę się uzbroić w cierpliwość).
-
Wow. Ale potwór Zobaczyć takiego we wstecznym lusterku to mogłoby być niezapomniane przeżycie Wariat z Ciebie (oczywiście w bardzo pozytywnym znaczeniu). Wygląda rewelacyjnie. Czekam z niecierpliwością jak będzie wyglądał ubrany w kolorki.
-
Nic dodać nic ująć. Podpisuję się pod Zbyszkiem obiema rękami No może poza jednym, kto jak kto, ale ja braku człowieczka czepiać się nie będe ;)
-
Jak zwykle kalki mi się z lekka porwały.... Po kilku próbach podmalowania dałem sobie spokój i zostawiłem jak teraz bo skończyłoby się na nowych numerach... Wygląda to tak: Słonka za oknem brak, zdjęcia bure i ponure, pozwoliłem troszkę je sobie rozjaśnić... Nie wiem czy widać ale pobawiłem się odrobinę olejami, delikatnie raczej. Tak czy siak z tym modelem mam już bliżej niż dalej Z załogantem sprawa wygląda zdecydowanie na odwót... Można żywiczną figurkę wrzucić do kreta? Albo inaczej sprecyzuję pytanie. Jak z zakamarków figurki pozbyć się emalii
-
Wow, bardzo rzadko piszę w tematach dużej (jak dla mnie skali ale ten model jest tak ładny, że nie sposób przejść obok niego obojętnie. SUPER! Bardzo mi się podoba. Nawet jeśli są, jak piszesz, jakieś błędy merytoryczne to genialnie wysmakowane malowanie odsyła je w niebyt. kurcze oglądam go, oglądam i naoglądać się nie mogę
-
Tak pro forma spytam.... Ten przyjamniaczek po prawej... kombinezon powinien wpadać w niebieski tak u Rafała (załogant trofiejnej pzIV)? Czy mógłby to być spłowiały czarny, czyli szary Jakoś nie mam pomysłu w ogóle na dobranie kolorów wdzianka dla tego pozoranta.... Co z czym wymieszać.... help
-
Sd.Kfz.260; ICM; 1/72 + ARMO i wkład własny
R_Mazzi odpowiedział Kacperek315 → na temat → [M]Warsztat
Pierwszy śmiałek z siedem dwójką Będziesz coś dorabiał we wnętrzu? Przez tą siatkę z fototrawionki to chyba będzie dość dużo środka widać? A swoją drogą to przez dłuższą chwilę czekałem aż mi się strona załaduje i pojawią się kolejne ramki w in-boxie, dopiero po chwili do mnie dotarło co i jak -
Bambetli nie będzie bo jakoś od początku myślałem o zrobieniu "gołego" tetka, następna trzy czwórka (76/43 "235" z przyczółka) będzie obładowana do granic możliwości. Figurki.... nawet już kupiłem sobie na próbę tankistów z CMK ale jakoś nie mogę się przekonać żeby cokolwiek z nimi zrobić Inna sprawa, że trzeba by sobie jeszcze zafundować jakiś człowieczy zestaw kolorków, kolorki mundurkowe itp. Bleee wiem, marudzę
-
To ja pierwszy Fajny flaczek poprzedzony mocno inspirującym warsztatem. Podoba mi się. Może rzeczywiście trochę go przykurzenie na końcu zgasiło ale to przecież wojna była a nie koszary Czekam na podstawkę Tak z ciekawości... jaki on miał kąt podniesienia armatek? Coś koło 90 stopni jak flakpanther'a (jak jej tam były coelian?) czy mniejszy? CMK oczywiście pozwala tylko na strzelanie na wprost?
-
Pędzlem to raczej Postshading. Czyli jak już Ci się uda ładnie położyć kolor bazowy to później możesz sobie tu i tam porozjaśniać czy przyciemnić wybrane miejsca odpowiednio zmodyfikowanym kolorkiem bazowym. Drugi sposób na zróźnicowanie (rozjaśnienie) koloru bazowego to przecierka olejnymi artystycznymi (działało mi to bardzo ładnie z bazą z humbroli, ale z akrylami coś mi ta sztuczka nie wychodzi) W ostatnim modelu wyszło mi mniej więcej coś takiego: Oczywiście efekt nie jest taki jak po aero ale lepszy w wróbel w garsci niż .....
-
Na Boga, to jakiś hardkor!!!!!!!!! Gratuluję samozaparcia i zapisuję się na wykłady z cierpliwości stosowanej u Pana Profesora
-
no to git Wpadł mi ten właz w oczy, bo dwa tetki temu zdażyło mi się go odklejać od modelu po tym jak nieświadomie oślepiłem Grigorija hehe w jakiejś gazetce był wyciąg z instrukcji dla niemieckiej piechoty z tematu zwalczania czołgów.... Tam to dopiero były wymyślone metody... Granat to całkiem prawdopodobnie by wyglądało hehe A... ten desant i pancerni to preiser będzie?
-
Z pewną taką nieśmiałością chciałbym zauważyć iż towarzysz kierowca tanka jedzie po omacku (właz ma opuszczone patrzałki) bądź ślepo wierzy w słowa dowódcy Bo to chyba nie jest porzucony czołg? A malowanie mi się podoba, jak zwykle, a zapał z jakim komponujesz swoje scenki jeszcze bardziej
-
Dzięki Piotrek Lufa... najpierw mocno rozrobiony surfacer (to już jest lekki hardkore dla pędzla a później normalnie, farbą. Malowane wzdłuż lufy oczywiście. Bruk to kawałki gotowca vacu TM Diorama. Pomaziany jakimiś szarościami humbrola (z palety Lufftwaffe - mimo, że mają ponad 15 lat dało je radę wykorzystać plus neutral wash MiG'a
-
Jeśli ten zielony potraktować jako wypłowiały olive drab to chyba nie potrzeba więcej podpowiedzi. A tak serio. Według mnie rewelacyjnie wyszło Ci połączenie gąsienic. Bardzo mi się podoba ich ułożenie. A to chyba najtrudniejszy punkt w tym modelu. Kolor bazowy też na duży plus (tzn sam sposób jego położenia, bo odcień... cóż najszczęśliwszy nie jest, oględnie mówiąc Minusy, te krwawe zacieki, no i merytoryka Ale to pewnie sam wiesz A może jeszcze raz ten sam model? Tym razem dla siebie? Revell plus part i jakaś lufka dają bardzo ładną, prosto sklejalną, efektowną kombinację
-
ja i aero, broń Panie Boże!!!!!! (to znaczy, ja to bym i może i nie miał nic przeciwko plujce, ale moja ładniejsza połówa..... oj długie by musiały to być negocjacje, nawet mi się nie chce ich zaczynać biorąc pod uwagę wszystkie plusy i minusy Czyli reasumując.... zajechało mi się pędzlem. W sumie całe podwozie zawsze odpicowuję na samym końcu, jak już model będzie przymocowany do podstawki i będzie za co trzymać....
-
Hihi nawet ramka w CM Fajna scenka się zapowiada
-
Minął ponad miesiąc od ostatniego wpisu... W tak zwanym międzyczasie udało pomaziać się model na kolor bazowy i lekko tu i tam rozjaśnić co nieco. W rezultacie teciak wygląda tak: i nieco bardziej rozjaśniona fotka: Kolor bazowy to olive drab lifecolor'a, rozjaśnienie również lifecolor, olive drab faded. Czyli nie wysiliłem się specjalnie Aczkolwiek co by nie było, był to mój pierwszy raz z takim cieniowaniem. Do tej pory rozjaśnienia robiłem olejami ale te jakoś nie specjalnie "wchodzą" w bazę lifecolor'a. Teraz kalki, nie za dużo, dwa orzełki i dwa numery. Cały czas się zastanawiam czy użyć jakiegoś filtru. Cieniowanie jest dość spokojne bez większych mocno odcinających się "placków". Nie ma specjalnie co wyrównywać hmmmmm. Po filtrze może być za ciemno a ten kolorek co jest teraz wydaje mi się w sam raz Trzeba się będzie z tym przespać parę nocy
-
Fajny kociak. Teraz tylko dorobić mu kawałek budapesztańskiego bruku pod łapcie. Też mam takiego czołga na półce i też miałem zagwozdkę z kolorami numerów ale poszedłem po najmniejszej linii oporu i dałem takie jakie Armo sobie wymyślił (czyli czarne).. Tyle, że mój modelik jest nieco bardziej miniaturowy Mógłbyś się podzielić? Jak kiedyś szukałem to chyba tylko czterech się dokopałem...
-
Ładnie tak Andrzej wyskakiwać już z gotowym modelem? To teraz już z górki
-
O kurde bele... Ale ładnie
-
hej, teoretycznie ta maszyna była zielona.... przynajmniej kilka źródeł tak mówi. Jak było naprawdę to teraz chyba nikt już nie odpowie. Ja pomalowałem toto tak.... bo taki kolor wydał mi się ciekawszy po prostu
-
Ja składałem T-70M. Całkiem spoko, tak naprawdę to chyba był to mój najszybszy model Relację z mych wypocin nad tym czołguśkiem możesz zobaczyć tu a to, co z niej wyszło tu. Miałem też parę T-34, ale tylko jako dawców części dla tetków od dragona(rewelacyjne gąsienice, beczki lepsze od dragonowskich itp detale)
-
Sympatyczna Zapalniczka. Nie ma to jak Swoja Własna Prywatna Muza, prawda? Swoją drogą, szczęśliwy jestem, że mojej drugiej połówce wystarczy jak czasami posprzątam i usunę rozgrzebany warsztat na dzień dwa z widoku ;) Dla Anii buziaki Dla Ciebie
