Skocz do zawartości

socjo1

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 867
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez socjo1

  1. socjo1

    PZL 46 Sum 1/48 Miniplast

    No, no - wielce interesujące połączenie -vintage-future. I baaardzo miły dla oka efekt końcowy, podkreslony nietuzinkowym malowaniem. Gratuluję!
  2. To byli bliźniacy, dlatego mi się pomyliło. Sami spójrzcie -jak dwie krople wody...
  3. Dzięki za fotorelację. W zeszłe wakacje kierowaliśmy się na Estonię, ale ostatecznie zatrzymały nas uroki Łotwy. Mam nadzieję, że w końcu kiedyś tam dotrę. Jak na razie krótka lista odwiedzonych przeze mnie za granicą podwodniaków obejmuje wrak U-Boota koło Liverpoolu i niemiecki powojenny (ex-brytyjski HMS Otus) w Sasnitz na Rugii.
  4. Tu jeszcze trzeba było by w welocypeda i Kombinezona zainwestować. Pchasz chłopa w koszty!
  5. i Władcę Pierścieni sfilmował, i szmatopłaty produkował w plastiku...
  6. Proszem Paaana, A co mam nie zdanżyć? Pan zdanża i ja zdanżam...
  7. Powyższa informacja w żaden sposób nie zakłóca mojej harmonii i pogody ducha ani nie burzy mojej koncepcji przedstawienia modelu.
  8. Kurczę, czy poza pokazywaniem nowości, to jeszcze jakieś okręty ktoś tu klei? Mam cichą nadzieję, że tak... Przyszła pora na kolejne detale. Zacznijmy może od Kermitów. - Kermitów? Przecież my tu o osach, a nie o żabach! - No to jeśli nie żaby, to może chociaż termity? - Termity? To co innego, Termity mogą być (bo to pociski przeciwokrętowe P-15). No to są. Trochę powashowane, trochę ponacinane powierzchnie sterowe i dodane anteny skrzydłowe(?). I pokrywy hangarów rakiet także. Jeden z termitów będzie bardziej wykluty, więc jest bardziej odpicowany, drugi będzie się nieśmiało chował w swojej norce, więc trochę go po macoszemu traktowałem. Przeglądając dokumentację zauważyłem, że pod koniec służby Os rakiety bywały dekorowane różnymi motywami. Więc jeden z termitów dostał ryjek. Prosze się nie śmiać z tego zakazanego ryja - zdjęcie jest robione przez lupę, jest to naprawdę mikroskopijne - cały pocisk ma całe 16 mm długości w kłębie. Potem zabrałem się za elementy, o których od początku budowy myślałem jako o wyzwaniu - koszykowate anteny na topach masztów. A przecież już wcześniej klejenie masztów i rej z blaszek dobrze zalazło mi za skórę... W modelu niestety nie było tych elementów. Postanowiłem spróbować wykonać "coś na ich kształt". Świadomie tak pisze, ponieważ od początku wiedziałem, że nie dam rady wykonać wiernej kopii i że będzie to raczej "wrażeniówka" - element nawiązujący kształtem i charakterem do oryginału. Do produkcji anten wykorzystałem druty o średnicy 0,2 mm oraz 0,1. Elementy okrągłe to pokrętła (flywheels) o średnicy 1,2 mm które znalazłem w swoim składziku. Ku mojej radości okazało się, że mają na środku otworek. Zbyt mały na drut 0,2 mm, ale udało sie go powiększyć igłą. Malutkie elementy okrągłe to z kolei przelotki (oczka). Kilku producentów oferuje takie elementy z zastosowaniem albo jako przelotki w skali 1/350, albo do "szmatopłatów" w skali 1/72. Nieocenione okazało się imadełko które wbiłem w kawałek pianki, dzięki czemu część, nad którą pracowałem była stabilnie zamocowana. Niedawno za parę złotych na zagranicznym portalu zakupowym kupiłem sobie taką oto igłę do kleju CA i mówiąc szczerze jestem nią zachwycony - szczerze polecam, zarówno w zastosowaniu zasadniczym, jak i jako "mikroprecyzera". Dla większości z Was to tzw. "oczywista oczywistość", ale pozwolę sobie napomknąć (a nuż komuś się przyda?), jak ważna jest stabilizacja dłoni przy precyzyjnej pracy. Dłoń z pęsetą opieram na kawałku pianki tak, aby zminimalizować drgania. Czasem drugą dłonią stabilizuję dłoń "roboczą". Kolorem zaznaczyłem sobie strefy, gdzie odkładałem miniaturowe druciki, które było mi trudno dostrzec. Poniewczasie okazało się, że anteny miały inne proporcje na planach, z których korzystałem, a inne na zdjęciach (bardziej wysmukłe). Niestety, potwierdziła się stara prawda, że co zdjęcie, to zdjęcie... A na koniec coś z (nie)zupełnie innej beczki: taką oto piekną planszę z godłem Pierwszego Dywizjonu Okrętów Rakietowych (w którym w swoich ostatnich latach służyły Osy) przygotował mi sam Mistrz imć @Soris , Pan na Gdyniech siedzący. I nie było to Jego ostatnie słowo! Wygląda na to, że na szczęście w końcu Osa zbliża się do portu... Michał
  9. sofisticated...
  10. Na szczęście, na końcu tych pasm cierpienia oczekuje nas wreszcie, długo zasłużony wieczny odpoczynek.
  11. socjo1

    MiG 21PF, Eduard, 1/72

    Ja się z Tobą zgadzam. Tylko jeśli wszystkie modele są zweatheringowane (a najczęściej są), to jaki model wyłamuje się z ogólnie obowiązującego schematu? Obserwuję sobie modele Tomka i mam wrażenie że ten model właśnie taki mi wyszedł na tle innych jego prac. Znaczy - wyłamuje się
  12. USS Sant Louis, lato 1943 r. Tulagi na Wyspach Salomona. Nie jest to co prawda rozpaczliwiec- zardzewialec, ale dzięki świetnej jakości zdjęciu można wyłowić wiele ciekawych detali i smaczków. Ładnie widać na przykład różnice kolorystyki teoretycznie jednokolorowych powierzchni - burt, kadłuba. Oryginalnego zdjęcie jest ZNACZNIE większe i lepsze, można je znaleźć tutaj: Cruiser Photo Index CL-49 USS ST. LOUIS - Navsource - Photographic History of the U.S. Navy Pozwolę sobie też wkleić zdjęcia podłączone przez @chudyhunter w jego wątku dot. budowy USS Momsen: Pozdrawiam!
  13. socjo1

    MiG 21PF, Eduard, 1/72

    Myślę, że taka sama jest to zasada, która innemu użytkownikowi tego Forum na widok moich stateczków kazała kiedyś krzyczeć (ku mojej dużej uciesze): Czyli, trawestując: "A, bo tak!" Ewentualnie "moja racja jest mojsza". Ale pozostaje mieć nadzieję, że Kolega @patrykd jednak nam coś odpisze...
  14. socjo1

    MiG 21PF, Eduard, 1/72

    Patryk, ale widzisz, ja przedstawiłem argumenty, dla których uważam, że nie masz racji w przypadku tego konkretnego modelu. Dlatego wciąż nie tracę nadziei, że zechcesz się pochylić nad moim pytaniem, wszak zadanym (w moim odczuciu przynajmniej) poważnie i merytorycznie: Z góry przepraszam autora tego wątku i współoglądających. Cudza galeria to nie miejsce na wciskanie swoich ulepków, a jednak właśnie tak teraz zrobię. W sumie nie mi oceniać, czy mają wyraz, czy nie. ... ale w sumie robienie wszystkich swoich modeli na jedno kopyto jest po prostu nudne (i niepoprawne merytorycznie). Dlatego będę zobowiązany @patrykd, jeśli poświęciłbyś mi parę minutek i pochylił się nad pytaniem, które wisi wyżej. A widzę, że robisz modele ciekawe i dopieszczone, więc tym bardziej jestem ciekaw odpowiedzi.
  15. socjo1

    MiG 21PF, Eduard, 1/72

    Albo do innych chadzamy marketów, albo coś wzrok Koledze delikatnie szwankuje. Ja tam widzę zarówno delikatnego, nieprzesadnie kontrastowego washa, jak i preshading. Jeśli zaś jesteś bardzo rygorystyczny w tym względzie i powiesz, że nie jest to weathering, a tylko sposób uplastycznienia bryły, to ja się z Tobą kłócić nie będę i co więcej, piątkę przybije na zgodę. I oczywiście dodam, że za to jest weatheringiem przepalenie okolic dyszy wylotowej silnika. Czy nie? PS. A jak byś widział idealne Twoje wymarzone przedstawienie samolotu bardzo niedawno po przemalowaniu?
  16. socjo1

    MiG 21PF, Eduard, 1/72

    No nie. Mylisz się, niestety.
  17. socjo1

    MiG 21PF, Eduard, 1/72

    A wygrywają?
  18. Bo to połączenie to jest jedną wielką szparą dookoła kadłuba ;-). (wydrukowane część nawodna kadłuba i część podwodna w zasadzie się nie stykały przy burtach. Pomimo solidnego szlifowania)
  19. To mnie zaintrygowało. Urządzisz jakieś warsztaty, albo chociaż na filmik na jutubasku możemy liczyć ;-)?
  20. ad 1 Jeśli szpara jest naprawdę duża i/lub głęboka - należy ją wypełnić. Patyczkiem polistyrenowym albo wsadzoną w szczelinę płytką. Podlać klejem (np. CA) i sklepelem ściąć do równego, z jak najmniejszym naddatkiem Jeśli nie chcesz wypełniać ich plastikiem - najlepiej stosować zalewanie klejem cyjanoakrylowym. Polecam taki trochę geściejszy i czarny : Flexy 5k CA Black VMS -CM10 Będziesz wtedy widział gdzie go masz, ile itd. Żeby klej wiązał szybciej (gruba warstwa gęstszego CA nie wysycha bardzo szybko) możesz chuchać, ale lepiej zastosować przyspieszczacz do kleju cyjanowakylowego. Bardzo polecam tzw . accelerator od Tamiyi w pędzelku. Jak z grubsza wyszlifujesz, to nakładasz surfacera ( czy ogólnie szpachlówkę w płynie). Ławiej się go szlifuje, dobrze pokazuje i wypełnia drobne nierówności, ale nie nadaje się do dużych ubytków. Tak to mniej wiecej wygląda w czasie pracy: Potem możesz jeszcze pomalować inspekcyjnie dyskusyjne miejsca bardzo cieniutko z pędzelka farbą, albo (lepiej!) markerem w neutralnym kolorze. Używam gąbeczek ściernych (możesz kupić je bardzo tanio np. na zagranicznych portalach, takie ze sklepu modelarskiego tez nie są drogie). Zaczynasz od gradacji np. 400, potem coraz drobniejsze: 800 i tak dalej. Szlifujesz na mokro. Oczywiście, to jest proces który należy czasem powtórzyć kilka razy, żeby osiągnąć ładny rezultat, ale się daje: Szpachlówka Tamiya jest bardzo fajna, miałem ją z 15 lat temu, ale najbardziej to chyba do wąchania. W przypadku dużych dziur na pewno z czasem się zapada. Ad.4 jakie markery? Zaraz po zkończeniu szpachlowania dziur malujesz białą farbą (może się przydać do inspekcji ostatniego szlifowania) model - a wkażdym razie te miejsca, gdzie będą białe pasy. Potem maskujesz taśmą maskującą, malujesz kamuflaż, ściągasz taśmę i delikatnie szlifujesz rant farby, jaki powistanie. Ewentualnie kupujesz białe pasy w formie kalkomanii (Techmod, Xtradecal), ale w Twoim przypadku to nie zda egzaminu - odcinki są zbyt długie. Pozdrawiam,
  21. Ale za to jaki potencjał!
  22. socjo1

    MiG 21PF, Eduard, 1/72

    Chyba jeden z najładniejszych Twoich Migów. Taki trochę inny niż wszystkie, mam wrażenie - mniej matowy? Mniej się przebija preshading? A może jestem po prostu nieobiektywny, bo bardzo podobają mi się takie "nudne" kamuflaże - białe, szare itd.
  23. Przedstawia się jako Francuz jakiś. Le Go, cy jakoś tak, ale ja wiem że to heretyk od Duńcyków! Całe szczęście, że nie mam ambicji doświadczyć osobiście każdego dziwactwa tego świata .
  24. Coś dla podwodniaków @M.A.V. (brytyjski): https://imgur.com/rkBriAohttps://imgur.com/rkBriAo I czerwiec 1944, okolice inwazji. Trałowce kanadyjskie: I dwa desantowce: Filmy (bardzo zajmujące, łącznie 15!) , z których zrobiłem zrzuty można znaleźć tutaj: https://archives.nfb.ca/clipbin/shared/95f246fa696144268cac4946ee640b8c/
  25. San Diego miał chyba inna architekturę np. mostka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.