Skocz do zawartości

socjo1

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 848
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez socjo1

  1. Zgadzam się z przedpiścami. U mnie modele stoją albo w gablocie zbiorczej za drzwiczkami, zaś okręty - mają swoje indywidualne gablotki z pleksi. Osady z gotowania, gazu, bezposrednie światło słoneczne - to wszystko nie brzmi obiecująco. Ale! To, co chciałem doradzić, to stosowanie lakieru bezbarwnego z filterm UV, np gunze UV cut: https://www.mojehobby.pl/products/GX113-Super-Clear-III-UV-Cut-Flat.html?ads_details=PMaxWszystko&gad_source=1&gad_campaignid=17989508056&gclid=Cj0KCQjwsPzHBhDCARIsALlWNG0uk6YtdJ5GxYdvrdFIMwEfHO6TSrT39Iuk-WOjcmZ415Zz0eH1tjsaAkoMEALw_wcB
  2. Jak powiada pismo: I powróci syn marnotrawny na uONO prawdziwego modelarstwa, jako ta KOZA PRZY DZBANIE stojąca. A wyznawcy rdzy, szlamu i dorsza radować się będą. Raduję się tedy i ja! Zwłaszcza, że takie inicjatywy warto promować (i dobrze, że ciśniesz też na Britku). Nie dość że nasz rodzimy producent i nasza tematyka, to model wygląda przezacnie i cacany. Cieszy, jak ktoś wkłada w projektowanie serducho, a nie odstawia manianę, albo proformę (jak powiadał znajomy ksiądz). Ten boxart może jest dodawany też jako plakat? Zuch Gała, zuch producent, zuch łajba! A żeby smutno Ci nie było w czas depresyjnych niży znad Atlatyku ciągnących na Waszą wyspę, specjalnie ode mnie dla Ciebie coś w klimacie dalekomorskim. Przed Wami grupa Szkwał, a więc nazwa nawiązująca do boxartu:
  3. To może Was pocieszy trochę inny news. Zresztą, może sami to już odkryliście. Od jakiegoś czasu produkty Black Cata można zamawiać przez sklep mojehobby. Ceny ciutkę wyższe niż na stronie u Bena, ale jednak koszty przesyłki znacznie mniejsze (sprawdziłem - od 10 euro).
  4. Starling Models jednak wyda jeszcze coś w 1/350 (Mike zapowiadał, że mu się nie sprzedaje ta skala i że szlus, koniec, wypad). Mianowicie małe kutry, w tym ratownicze RAF, MGB i uwaga: nasz S-2. Modele mają być wydrukami 3d, ratowniki mają mieć figurynki. Cena to 15 funciaków za karaczona. Info za starlingowym facebookiem. Mike zapowiada, że jak mu dużo tego planktonu kupimy, to może się odobrazi i coś jeszcze z sobie w skali 1/350 wypluje. Ale nie obiecuje.@Sampo
  5. socjo1

    USS Stevens 1/350

    Jednym z moich ulubionych modelarzy okrętowych jest Chris Flodberg. Modelarstwem już się nie para, bo to jest bardziej grafik i malarz, a jak napisał, w zasadzie w modelarstwie osiągnał co chciał, nic więcej ciekawego nie odkryje i już mu się znudziło. Ale zanim mu się znudziło, to sporo pisał (może to własnie jego materiały czytałeś) Np. http://www.shipmodels.info/mws_forum/viewtopic.php?f=4&t=154868 http://www.shipmodels.info/mws_forum/viewtopic.php?f=4&t=157447 Tak, jak zapamiętałem co on (lub inni) pisali, to generalnie z im większej odległości obiekty oglądamy, to tym bardziej kolory tracą na intensywności, stają się "przefiltrowane". A okręty zwykle oglądamy z większych odległości. Druga oczywista zasada, to że nie ma (lub prawie nie ma) "czystych" czerni i bieli. Chris jeszcze kiedyś pisał, że on maluje swoje okręty na jednej bazie kolorystycznej (brązowej), po to żeby zharmonizować kolory, co też stosuję, ale moim zdaniem jest to rzecz nieco mniej istotna. Przechodząc do konkretu - Copper Cliff był malowany "na czuja", zaś malując HMS Jed miałem zestaw Lifecolora do Royal Navy z białym, zielonym i niebieskim. I wszystkie lekko poszarzyłem, jeszcze w słoiczku. Jak się później okazało, biały stał się zbliżony do farbki która nazywała się Light Gull Grey. Tak to u mnie wygląda, ale pewnie ilu modelarzy, tyle podejść.
  6. Ale krowa! O, i koza, całkiem zgrabna, pasie się w krzakach. Udatna i apetyczna scenka. jest czym oko popaść przez dłuższy czas. Do czego niniejszym przystępuję.
  7. Kolegów upodobania bywają tak przedziwnie ekscentryczne, że będę spoglądał ukradkiem. Rozumiem, że to tak przed Chalołinem. Przywołujemy dusze nieumarłe i modele niepogrzebane. Kleiłem ten model w podstawówce. Chyba nawet prawdziwnymi Humbrolami malowałem, kupionymi w sklepie na Siennej. Tak, Chalołin to czas dziwów i niesamowitości...
  8. socjo1

    USS Stevens 1/350

    1. Możemy wymienić się wzornikami z Sovereign - mam nadzieję, że za miesiąc kilka farbek z asortymentu Royal Navy wpadnie w moje lepkie łapki. A fajnie byłoby wiedzieć, jak docelowo wyglądał choćby taki Haze Grey, o graatowym nie wspominając (Iowa z JoyYard czeka). 2. Z Brytyjczykami bywa bieda, ale podchodząc do sprawy realistycznie - modele buduję na tyle wolno, że nie mam problemu z tym, że nie mam co robić Trochę sensownych rzeczy jest - modele Black Cata, Starlinga, niektóre nowsze Trampki (jak seria Dido, czy Kent). Sprawę polepsza też znacznie 'rewolucja akcesoriów 3D" na czele z Micromasterem. 3. Na Britku jest bardzo wartościowe "przełożenie" brytyjskich kolorów Royal Navy na Vallejo Air (a potem trzeba sobie dalej kombinować). Autorstwa niezawodnego Roba. https://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/235144188-vallejo-model-air-equivalencies-ww2-royal-navy-colours/
  9. socjo1

    USS Stevens 1/350

    Keith z Sovereign Hobbies pisał mi, że niedługo będzie można zamawiać jego farby również w Europie, także Polsce. Co do kolorów amerykańskich trudno mi sie wypowiadać - nie jest to moja specjalność. Troszkę więcej mógłbym spróbować podpowiedzieć w kwestiach bytyjskich - ale to temat na odrębną dyskusję (niejedną...). Najlepiej poszukać, co piszą na ten temat modelarze na takich forach jak Britmodeller, czy Modelwarships. Warto też pooglądać zdjęcia kolorowe z epoki i na tej podstawie próbować wyobrazić sobie efekt końcowy. Pewnie znasz zresztą takie strony jak ttps://www.navsource.net/ . Takze na https://inchhighguy.wordpress.com/ można co-nieco znaleźć.
  10. Pewnie Trumpek lepszy niż Dragon nie będzie...
  11. Podobno temat Iskry od Lukgrapha w 1/48 i 1/32 na dobre zdechł. Czy macie jakieś info na ten temat? Byłaby to smutna wieść...
  12. No i super. Serdeczne dzięki za wyklarowanie i za bardzo pro-społecznościwą postawę. Szacun.
  13. Oj, Panie - noż dajcież spokój Czy ja gdzieś napisałem "nie krytykujcie" i że mam z tym problem? Nie mam, część uwag uwzględniam - zlikwidowałem Zbyszkowe "plastusie" (chociaż tego mi się bardzo nie chciało robić, ale uznałem za słuszne), kalki będą podretuszowane. Także z radością witam każdy komentarz w tym wątku i cieszę się że budzi on szeroki odzew. Proszę o więcej! -------------------- Przy okazji wytłumaczę, jaką czwartą metodę wykorzystałem do likwidacji "plastusiowego pamiętnika" (w sumie, to myślałem, że kogoś to zainteresuje). Po wyrwaniu tych uszu wstawiłem tam odpowiednio przycięty wolframowy drucik, który kiedyś dostałem od blackmana, a z którego zrobiłem w Osie olinowanie. To są takie ultracienkie druciki które sprzedają bodajże Infinity Models. Dał się przykleić na CA bez problemu. Wcześniej pomalowałem go na czarno markerem AK. Druga rzecz - kalkomanie. Po raz pierwszy kleiłem tak małe banderki, w poprzednich modelach bandery były jednak większe. A bandera, wiadomo - powinna ładnie powiewać i falować w powietrzu. Do tej pory robiłem tak, że najpierw docinałem sobie na wymiar jakąś bardzo cieniutką folię aluminiową, doginałem ją na wymiar a potem na nią z obu stron kleiłem kalkomanie. W przypadku Osy, idąc za poradą Marka, zrezygnowałem z folii. Skleiłem bezpośrednio ze sobą dwie kalkomanie (dwie strony bandery), po czym przy pomocy CA przykleiłem je w docelowe miejsce. Końcowe formowanie wykonałem już w miejscu docelowym, nakładając pędzlem micro sol. O dziwo, kalki nie rozpuściły się, a tylko zmiękły, dając się formować i falować za pomocą dwóch wąskich pęset. Na koniec utrwaliłem je bezbarwnym lakierem matowym. Dzięki, Marku, za patent!
  14. Czy którąś z nich zamiarujesz zrobić jako Władzia?
  15. Było dziś przepięknie. Widoki z bulwarów śliczne - po drugiej stronie wzgórze, nastrojowa plaża... W nocy most był pięknie oświetlony na zielono. O godz. 7 rano niebo pięknie różowiało, a nad rzeką snuły się delikatne mgły... Do Wawy postanowiliśmy wracać drogą przy Wiśle do Płocka. Pasły się sarny, nad nami latały olbrzymie klucze żurawi, oświetlanych zachodzącym słońcem. To był piękny, udany wypad! Ach, modele też były piękne, sędziowie łaskawi (3 dyplomy), a Koledzy w obyciu mili, w żarcie błyskotliwi, a w fachu modelarskim - niedoścignieni. No co najważniejsze - syn też był zadowolony. Pięknie dziękujemy za organizację i za spotkania!
  16. socjo1

    MiG 21PF, Eduard, 1/72

    Łapówki nie dał, bo nie miał za co. Wydał wszystko na wizyty w luksusowych egzotycznych restauracjach oraz wieczorne libacje w ekskluzywnym gronie z nieletnimi. Jako żywo. Ale że sędziowie się nie znają, to już inna sprawa. Proszę bardzo, oto dowód. Pozdrawiam, Michał Mimo wszystko, Tomaszu, gratulacje...
  17. Jak mawiają kulturalni Anglicy - siur! W galerii będą wyretuszowane, spokojna Pańska rozczochrana A że ulep na hasiok, to wiadomo.
  18. @flynavy @M.A.V. piekne kolekcje, chłopaki! Nie ma co przepraszać, cieszę się że mogłem obejrzeć takie piękne odznaki - części z nich w ogóle nie znałem. I cieszę się tez, że praca wywołuje dyskusje - dziękuję! Co do konwencji modelu - zdaje sobie sprawę co i jak. Gdyby przeszkadzało mi, lub nie podobało mi się to, co zrobiłem, to bym zmienił (tak jak dziś w nocy do godz. 3 poprawiałem rejkę na przednim maszcie). Cenię sobie Wasze uwagi, ale również i to, że praktykujemy tutaj rzadką cechę pięknego różnienia się między sobą Pozdrawiam Was z bulwarów wiślanych we Wlocławku!
  19. A co tu omawiać? Ma chłop rację i tyle! Dlatego będąc na tym etapie: Postanowiłem zmienić koncepcję i dokonać konwersji. Myślę, że teraz Osa wygląda zarówno apetyczniej, jak i bardziej poprawnie merytorycznie, tym bardziej że tego nie widać, ale drzwiczki w kontenerku są otwarte: PS. Rzeczywiście, kalka świetnie się faluje i układa. Dzięki Marku za patent!
  20. Średniowieczni ilustratorzy wciąż potrafią zaskakiwać oryginalnością przedstawień, ekspresją uczuć i aktualnoscią przekazu.
  21. Rozważałem dorobienie tych stelaży (co ciekawe, producent o nich zapomniał, zwykle je widać umocowane na ścianie nadbudówki między kontenerami). Ale prawdę mówiąc - jak na projekt, który miał być nieco lżejszą przekąską między posiłkami, to okazał się i tak zaskakująco ciężkostrawny. Inne wabią mnie już podniety! Dlatego konwencję mojej Osy możecie śmiało nazywać festyniarską )lub festyniarskawą ) , nie mam z tym problemu. To Ty masz ten model/zamiarujesz sobie kupić? I czemu akurat 351?
  22. Wincy waty zawsze na propsie, wiadomix!
  23. Z żalem muszę przyznać. ale w tym przypadku Oczywiście, masz 100% racji. Z drugiej strony, masz zapewne świadomość, że wykluwając Termita powinienem tu dać i dymy i płomienie i w ogóle wielkie PFRRRRRRRHBRBRBRBRUUUUUUMMMM!.... Jest to jednak model co-nieco poglądowy...
  24. Żeby tylko werniks zdążył wyschnąć do soboty na kalkach...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.