Ze spray'ów stosowałem:
podkład Citadel Skull white — mało śmierdzi, ładnie się kładzie, raczej nie nadtapia, daje w miarę gładką powierzchnię z lekką skłonnością do drobnej satyny
Tamiya AS-12 — straszny smród, ładnie się kładzie, nie zauważyłem nadtapiania, daje głądką powierzchnię
Duplicolor Chrome — umiarkowany smród, ładnie przylega, raczej nie nadtapia, jetem zachwycony powierzchnią
podkład akrylowy noname — umiarkowany smród, ładnie przylega, lekko nadtapia, daje grubą powierzchnię
Moje doświadczenie daje wskazówki:
Maluj najcieńszymi warstwami jakimi potrafisz!
Spodziewaj się solidnego „odkurzu”. Co najmniej o objętości jednego metra sześciennego.
Moim zdaniem jedna wrstwa dobrego podkładu zabezpieczy plastik i warto ją położyć.
Przygotuj wanienkę z kartonu, o rozmiarach liniowych przekraczających trzykrotnie rozmiar malowanej części. Maluj pryskając część włożoną do takiej wanienki.
Niekonieczne cywilne. Chodzi o gładkie, połyskliwe powierzchnie. Znacząca większość takich powierzchni nie występuje w wojsku. Takie powierzchnie jest bardzo trudno uzyskać pędzlem. Ja mam aerografy, więc nie mam doświadczenia w uzyskiwaniu takich powierzchni pędzlem, lub przy pomocy spray'ów. Wierzę że są tutaj tacy którzy potrafią. Może zechcą podpowiedzieć.