A więc pobawiłem się pokazowo dyszą swojego Miga. Do malunku użyłem metalizerów Model Mastera. Na początek poszedł Aluminium (Non Buffing), następnie poszedł Burn Metal 1415. Na to poszedł ołówek i pastela pomarańczowa. Przyznam szczerze, że dawno nie malowałem Burn Metalem i ku mojemu zaskoczeniu zrobił się jakiś taki ciemniejszy. Ale przeglądając paletę Alclad stwierdziłem, że Pale Burn Metal jest alternatywą dla MM. a tak w ogóle nie wiem czy się dostanie na naszym rynku MM 1415. Robiłem to tak na szybko i efekt nie jest tak powalający jak bym się do tego przyłożył bo i tak w moim przypadku to i tak to będzie zmyte. Co do techniki. Po samym malunku nacieram w interesującym mnie miejscu pędzelkiem i grafitem ze zwykłego ołówka, tylko musi być jak miękki. Do uzyskania cieńszych "kresek" można część przysłonić zwykłą kartką i trzeć samą końcówką pędzla. Tak samo postępujemy z suchą pastelą. Dla szybszego łapania pigmentu można metalizer pokryć matem i na koniec polerować. Zacieki oleju itp. robione są farbą olejną dla plastyków. Mała kropka z wykałaczki i roztarta ręcznikiem papierowym. Praca czasochłonna lecz efekt można uzyskać zbliżony do oryginału.