Nie można powodować cofania bo? Nic to nie szkodzi większości aerografów, wręcz przeciwnie. Konstrukcja typowego aerografu jest taka, że nie ma prawa stać się nic złego (poza ochlapaniem się farbą).
Pozdrawiam
Krzysiek
1: przed cofnięciem iglicy w kanale jest już farbą , po cofnięciu i otwarciu powietrza " malujesz " pięknie kanał dolotowy farby pomiędzy zbiornikiem i wylotem farby z aero - czyli zatykasz ;
początkujący " lakiernik "rozrobi , rozcienczy w zamalej proporcji i kasza albo glut gotowy.
2: co do porad to sam guru SF ( wielki sarkazm ) tak robił ale on rozcieńczal tak jak powinno się rozcieńczać czyli wieksza zdecydowanie część rozpuszczalnika , do tego może i retarder - efekt zatkania nie musi wystąpić;
3: jak coś nie gra to farbą może wylecieć z kanału farby do dołu czyli w kierunku kanałów powietrza , przy bulgotaniu " malujemy" pięknie kanał powietrza ; o tym pisał właśnie Pan z Fine Artu ( albo z innej firmy sprzedającej aerografy ).
4: moje doświadczenie - też czytałem forum , też zatykalem paluchem , też nie mogłem malować ; jak wyczyściłem dokładnie aero i przestałem cofać powietrze problem odleciał w niebyt .
5: rzadka farba nie zatyka .
Edit :
Hej Patrykvel
..., jak pan ze sklepu powie, że aerografu nie myjemy mocnymi rozpuszczalnikami to też będziesz tak powtarzał?
Tego nie będę powtarzał bo mam taki rozpuszczalnik od lakiernika samochodowego. Te farbkowe są za słabe i za drogie żeby sobie dmuchać w powietrze .
Pozdrawiam Hello