Skocz do zawartości

Marudek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 840
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Zawartość dodana przez Marudek

  1. Witam, Trochę wolnego czasu, wypoczęte oczy i mamy kilka nowych części Coraz częściej zacząłem zaglądać do planów modelarskich i poniższe części powstały w wyniku kompilacji wycinanki i planów. W nadbudówce z planów dodałem w rogach osłoniętej części sterówki ucha do mocowania relingu dziobowego, a także kotwy sztagów głównego masztu. Dziś dodam jeszcze do relingów nadbudówki kilka dodatkowych łączników (żeby nie łączyły się z nadbudówką jedynie dwoma końcami, tylko jeszcze dodatkowymi 'szczebelkami'). Szablon masztu dziobowego w wycinance to po prostu litera T, natomiast w planach modelarskich widać dodatkowe skośne podpórki. Kotwica robiona według planów: I wreszcie wyposażenie odkrytej sterówki. W drzwiczkach na przedniej ściance planuję wymienić klamki... Dopiero czwarte z rzędu koło sterowe wydało mi się zadowalające, a busola - druga Koło sterowe to po prostu plasterek z patyka do uszu z wklejonymi od spodu rączkami z rozciągniętej ramki. Busola to również rozciągnięta do odpowiedniej średnicy ramka plus plasterek z rozciągniętego patyka do uszu. po zaokrągleniu górnej części busoli, spiłowałem pod kątem jej czoło, dźgnąłem szpilką w środku spiłowanego placyku i rozwierciłem. Wreszcie szperacz i rura głosowa - tu poszło najsprawniej, za pierwszym podejściem Szperacz składa się z (od dołu) - spłaszczonej kulki BGA, kawałka igły 0,7 mm, lekko spłaszczonej kulki BGA, spłaszczonego drutu miedzianego, plasterka rurki mosiężnej fi 2 mm z doklejonym z tyłu kawałkiem plastiku ze spiłowanymi krawędziami. Rura głosowa to rozciągnięta ramka plus rozciągnięty patyk do uszu. Jak widać ramki od modeli i patyki do uszu to podstawa mojego skraczu
  2. Właśnie tak sobie przeliczyłem - wg wymiarów z Wikipedii powinien mierzyć 132,63 mm tylko chciałem się upewnić że to taki całkiem spory klocek żywicy, ale jak zobaczyłem cenę w Martoli to już się zgadza
  3. Piękna kolekcja Zazdroszczam
  4. Hej, Zainteresował mnie ten model ale niestety nie widać zdjęć... Czy ktoś wie jaka jest długość kadłuba tego modelu?
  5. Gratuluję kolejnego pięknego modelu w Twojej kolekcji Czy możesz zdradzić jaką farbą malowałeś 'brąz'?
  6. Wielki PLUS za hydroplany! Bajerancko wykonane też będę miał taki tglko że w 1:144
  7. To już prawie produkcja taśmowa Bardzo miło się ogląda Twoje modele. Tak trzymaj
  8. Marudek

    Mig 21MF Eduard 1/144

    Hej, Ja tego Miga kojarzę z Warszawy. Kawał dobrej roboty! Świetnie że wstawiłeś fotki do galerii A może zechciałbyś wstawić też jakiś warsztat? Na pewno wielu z nas (włącznie ze mną) chętnie by go oglądało
  9. To ma sens! jak ten drut wsuniesz w igłę tak, żeby na końcu 'kranika' był otwór - to będzie pełen sukces
  10. Zawsze podobały mi się Twoje zdjęcia modeli w locie. Jak Ty to robisz? Czy podwieszasz model na żyłce a potem ją usuwasz w Photoshopie? Szacun za temat i wykonanie
  11. Hej, I ja przedstawiam aktualny stan budowy. Ponton na razie jest przyklejony tylko bluetackiem Po powrocie z delegacji zajmę się oklejaniem nadbudówki drobnicą. Hej Kvaot nawiewniki, pontony, koła ratunkowe i parę innych odlewów wyślę Ci po powrocie - w Środę po południu.
  12. Hej, Widzę że idziesz do przodu. Jeszcze tylko te "krany" na rufie i poza śrubami będziesz miał kadłub gotowy Ja te rurki (szablon XXVII) zrobiłem z igły iniekcyjnej 0,7 mm. Najpierw igłę giąłem i jak się udało bez zbytniego spłaszczenia w miejscu zgięcia, to odcinałem czubek igły i drugie ramię na odpowiednią długość, Ale można to uprościć i tylko ramię od strony końca z plastikiem odciąć na odpowiednią długość, a ramię z ostrym czubkiem włożyć w otwór wywiercony w pawęży - i tak 4 razy .
  13. Heh, a to już ktoś wcześniej wymyślił? Na serio - nie pomyślałem o długopisach bo mają raczej stożkowe 'rurki z kulką'. Może cienkopisy by się nadawały, bo mają prostą 'rurkę' ale wątpię żeby pasowały wymiarami. Tak jak napisał kolega Kvaot dzielimy się materiałami wedle możliwości. Ja zrobiłem wytłoczki, żywiczne odlewy i czekam na części grawerowane laserem od kolegi Gdasia, a Kvaot robi kalki. Gdybyś był chętny do nas dołączyć to zapraszamy - już wcześniej omówiłem taką ewentualność z współtwórcą projektu Ja machnę jeszcze parę części, a Kvaot już wcześniej zlecił druk dodatkowego arkusika kalek.
  14. No nareszcie! A nie mówiłem że Twój Wilczur jest już mocno zaawansowany? Bardzo fajne zrobiłeś fotki. Wiadomo że czasem jak się człowiek spieszy to na szybko robi foty w całym tym "warsztatowym śmietniku" - sam Ci kilka takich oodesłałem :P Ale z szacunku dla kolegów na forum warto wstawiać fotki z ładnym tłem. Nie wiem co to za łupinka obok Wilczura, ale jak jest w 144 to Ty masz za nią P. S. Jak będziesz robił części 33 i 33a to zajrzyj do planów z Modelarza (cz. 17). Mnie to wygląda na półkulę zamocowaną na okrągłej podstawie. Dlatego w pokładzie wywierciłem dziury, w które następnie wcisnąłem kawałki igły lekarskiej 0,8 mm a w ich otwory wkleiłem kulki BGA 0,5 mm Taki trik se wymyśliłem
  15. Blachy poszycia łączone na zakładkę. Jaśniejszy koniec na wierzchu, a ciemniejszy wchodzi pod spód kolejnego brytu. Zazdroszczę cierpliwości w maskowaniu no i umiejętności malowania, bo nic nie podeszło pod maski i nic z tymi baskami nie zeszło
  16. Witam w kolejnym odcinku mojej relacji z budowy morskiego ścigacza Powoli zapełniam pokład detalami (w kierunku od dziobu do rufy). Pomijam tylko te detale, które wkrótce będę miał wygrawerowane w kartonie :mrgrren: Tak - zamierzam zwaloryzować ten model "blaszkami" kartonowymi Zresztą taki sam zestaw dostanie kolega Kvaot Ale do rzeczy: Coraz częściej zaglądam do planów modelarskich, ponieważ takie elementy jak pachoł dziobowy czy kotwica - są w modelu kartonowym nieco uproszczone. Ja nie idę na takie ustępstwa Początek pracy nad nadbudówką: I przymiarka do reszty "łódki": Hej Kvaot! Wstawiaj warsztat - wiem że budowę masz już mocno zaawansowaną
  17. nie nawet nie myślałem o jakiejś konkretnej skali byle nie przyćmiły modelu ani nie zginęły gdzieś pod stępką...
  18. Hej, No jak na razie idzie całkiem sprawnie. Jutro wstawię kolejne zdjęcia. Ja też nie wiedziałem, że Polacy nie tylko pod Angielskim niebem, ale również na ichnym morzu się tak wsławili Korci mnie, żeby na podstawce pod modelem położyć miniaturki medali por. Wciślickiego.
  19. Witam, Zapraszam do śledzenia kolejnej relacji z budowy modelu w skali 1:144. Niniejszy warsztat będzie trochę nietypowy z uwagi na fakt, że będzie prowadzony równolegle z wątkiem kolegi Kwaot, który również buduje S-2. Co prawda każdy z nas samodzielnie tworzy własny model, ale dzielimy się materiałami i doświadczeniami w trakcie budowy. Swoje zmagania z materią oprzemy na znakomitym opracowaniu w formie modelu kartonowego Haliński. Wycinankę przeskalowaliśmy na 1:144 i po wydrukowaniu na papierze samoprzylepnym używamy do wycinania elementów z plastiku. Krótki rys historyczny kutra S-2: ORP S-2, nieoficjalnie zwany Wilczurem to polski ścigacz artyleryjski z okresu II wojny światowej, jeden z dwu okrętów typu British Power Boat 63'. W zamian za jeden ze ścigaczy torpedowych, pochodzących z przedwojennego zamówienia - S-2 przeszedł na własność Rzeczypospolitej Polskiej 28 czerwca 1940 roku. Polską banderę podniesiono na nim 19 lipca Lipca tegoż roku, jego pierwszym dowódcą został podporucznik marynarki Eugeniusz Wciślicki. Od stycznia 1941 roku, po zmianie oznaczeń brytyjskich, nosił równoległe oznaczenie MGB 44 (od Motor Gun Boat). Według niektórych źródeł, ścigacz otrzymał także polską nazwę „Wilczur”, ale nie znajduje to potwierdzenia w oficjalnych dokumentach. Najbardziej znaną akcją S-2 była walka z sześcioma niemieckimi Schnellbootami w nocy z 21 na 22 czerwca 1942 roku. S-2 i S-3 wyszły na patrol w rejon francuskiego wybrzeża, lecz S-3 musiał wkrótce zawrócić z powodu defektu silnika. S-2 kontynuował samotnie patrol, podczas którego natknął się na sześć jednostek przeciwnika, przygotowujących się do ataku na brytyjski konwój przybrzeżny. Polacy otworzyli w ciemnościach ogień, wprowadzając chaos w szyku S-Bootów, które, tracąc atut zaskoczenia, musiały zrezygnować z akcji. Polski ścigacz wycofał się, mając tylko jedno uszkodzenie od niewybuchu niemieckiego pocisku. Następnego dnia porucznik Wciślicki został oskarżony o złamanie rozkazu powrotu do bazy po awarii towarzyszącego ścigacza, co tłumaczył zniekształceniem jego treści przez zakłócenia transmisji radiowej. Dowódca obszaru morskiego Dover, admirał Bertram Ramsay, oddalił zarzuty widząc w postępowaniu Polaków nawiązanie do najlepszych tradycji Nelsona. Zakończone faktycznie bez strat po obu stronach starcie zostało w raportach bojowych uznane taktycznym zwycięstwem przy przewadze nieprzyjaciela, a porucznikowi Wciślickiemu przyniosło odznaczenie Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari oraz Distinguished Service Cross. Ponadto S-2 uczestniczył w licznych potyczkach z niemieckimi lekkimi siłami morskimi w rejonie kanału La Manche. Ostatecznie został wycofany z powodu zużycia 5 lipca 1944 roku i odstawiony w Devonport. W marcu 1947 roku był oglądany przez komisję Misji Marynarki Wojennej, ale w związku ze złym stanem zrezygnowano z jego przejęcia. Potem został najprawdopodobniej rozebrany. Budowa modelu: Budowa rozpoczęła się od wykonania kopyt do wytłoczenia kadłuba i nadbudówki. Potem już poszło z górki (no prawie ). Wydmuszki zostały wzmocnione zostaną szkieletem: Pokusiłem się o przymiarkę z częściami które sklonowałem od innego modelu w skali 1:144: A to już scratch: Jak wskazuje rys historyczny ta łajba była nieźle styrana przed wycofaniem jej ze służby. Dlatego zamierzam odwzorować wszelkie możliwe zacieki rdzę i co tam jeszcze może się znaleźć na silnie eksploatowanej łodzi bojowej. Zapraszam do śledzenia kolejnych etapów budowy
  20. Witam, Taki sobie ostatnio model wystrugałem Jest to część większej całości którą będę sukcesywnie dobudowywał. Początkowo planowałem zbudować model z zestawu Dragona. Po otwarciu pudełka byłem mile zaskoczony detalami. Poprosiłem kolegę Greifa o materiały dotyczące tych platform i dostałem ich tyle, że ilość detali nagle zmalała niemal do zera... Dlatego postanowiłem zrobić model po swojemu. Na początek inbox: No i kolejne etapy budowy: Zapraszam do galerii.
  21. Witam, Zapraszam do obejrzenia zdjęć mojego pierwszego wagonu w skali 1:144. Zapewniam że będzie ich więcej, a każdy kolejny będzie jeszcze lepszy
      • 1
      • Like
  22. Ze skraczem dałem sobie spokój - przynajmniej częściowo, bo zleciłem wykonanie jakichś 70% płata w technologii cyfrowej ja to tylko posklejam, wygładzę i odleję. No i dopiero co skończyłem rysować blaszki. Uznałem że bez nich się nie obędzie. Więc po sprawdzeniu wersji testowej znowu będę musiał poczekać na realizację zlecenia trawienia... Ale jak to kiedyś mówił mój znajomy - "Ni ma lipy"
  23. Hej, Dzięki za fotki Mnie najbardziej podoba się ten Fokker. Chociaż nigdy za szmatopłatami nie przepadałem to jednak w 144 napewno będę ich miał co najmniej kilka.
  24. No to się zapowiada wysyp mikrusów
  25. Nie - to skrzydło musi być poprawione. Płaszczyzny kryte płótnem nie mogą odstawać od reszty - muszę je obniżyć / wtopić w resztę płata. Jeszcze raz zrobię podejście ze scratchem, a jak nie wyjdzie to zaprojektuję w 3D i zlecę wydruk...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.