Skocz do zawartości

Marudek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 832
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Zawartość dodana przez Marudek

  1. Dzięki za wskazówkę. No a na rufie to po wklejeniu implantu jeszcze będę szpachlował
  2. Tiaaaa, a do tego ile wprawy trza mieć żeby tą szpachlę tak dogłaskać żeby żebra na wierzch nie wylazły, a przy tym żeby nie wytworzyć całkiem nowej bryły. Właśnie dlatego lubię odwiedzać Twoją stocznię. Trzymam głowę nisko co by półkownik nie wygarnął w mojego skośnego avatara
  3. Dzięki, tylko ja nie mam planów Nurka... to co pokazałem wyżej jest z innej jednostki z tamtego okresu
  4. Witam kolegów! Ja bynajmniej nie mam nic do skali 1:144 - ona jest teraz moja ulubiona Tylko mało modeli okrętów i statków w niej jest... No i właśnie dlatego mogę się bawić w skracz Wiedziałem, że "głaskanie i sprejowanie" kadłuba będzie monotonne więc na przerwy w schnięciu farby przygotowałem sobie coś do zabawy. Narysowałem sobie linie teoretyczne łodzi i zmontowałem ich szkielety, które po wypełnieniu staną się kopytami do termo-formowania. Zastanawiam się, czy na wydmuszkach łodzi trasować linie desek, czy może okleić je paskami cienkiej folii, która będzie imitować deski poszycia kładzione na zakładkę... Niestety nie mam planów z Modelarza 2/2000 i nie wiem jakie dokładnie były te łodzie... Mam nadzieję że dużo się nie pomyliłem przerysowując linie teoretyczne z wycinanki (bo to tak jakby od d... strony)... Po kolejnej rundce szlifowania wyciąłem sobie stępki przeciw-przechyłowe i nadburcia. No a na chwilę obecną kadłub prezentuje się tak: Jak widać podczas zgrubnego usuwania szpachli poszła też rufowa część stępki... Teraz pracuję nad implantem. Mam jeszcze pytanie do kolegów, którzy mają może jakieś lepsze materiały albo nawet plany z Modelarza 2/2000. Mianowicie: jak powinny wyglądać chwyty powietrza do nawiewników? Bo w wycinance one są jakby "płaskie": ...podczas gdy w innych planach te "faje" są z deko bardziej okrągławe: Nie jestem pewien czy kształt części w wycinance nie jest związany z możliwościami formowania papieru w skali 1:100. A zależałoby mi na tym, żeby było możliwie jak najbardziej realistycznie.
  5. Już nie mogę się doczekać pierwszych fotek z budowy Powodzenia!
  6. Fajne te blachy Tylko ta blacha ryflowana z deko nie trzyma skali. Ale pod farbą i gołym okiem to nie powinno się tak rzucać w oczy. Powodzenia z tą mikro biżuterią
  7. Hej, Z czasem postaram się robić zdjęcia z jakimś przymiarem, żeby łatwiej można było określić wielkość części. To niebieskie to twarda folia PVC grubości 0,8 mm. Pozdro, Marudek
  8. 201 mm długości. Pomyślałem że ta nietypowa skala (jak dla statków/okrętów) jnajlepiej pasuje do moich dziwactw
  9. Jo zobaczymy jak pójdzie dalej. Trza jechać póki wena jest
  10. Witam, Wczoraj udało się położyć szpachlę. Jak tylko wyschła, zabrałem się za "brudną: robotę W planie na dziś - zaszpachlowanie drobnych niedociągnięć i malowanie podkładem. Pozdrawiam, Marudek
  11. Hej! Lubię podglądać jak malujesz drewno. Już nie mogę się doczekać końcowego efektu po przeryciu, wykołkowaniu i pomalowaniu pokładów. Pozdrawiam, Marudek
  12. Witam, W weekend udało mi się zmontować szkielet kadłuba (to niebieskie) i wypełnić go kawałkami plastiku (to białe). Całość jest bardzo sztywna i jestem zadowolony,ze odpuściłem sobie wypełnianie pianką przestrzeni między wręgami. Zabrało by to dodatkowych parę godzin i utrudniło wklejanie plastiku pomiędzy wręgi. Plan na dziś to nałożenie szpachli i być może rozpoczęcie szlifowania
  13. Dzięki M.A.V.! Pokusiło mnie żeby jako-tako uformowane kawałki plastiku powklejać między żebra żeby sprawdzić czy pianka naprawdę jest konieczna. Okazuje się że konstrukcja jest na tyle sztywna, że będę mógł nałożyć szpachlę bez obaw o dalsze szlifowanie i to bez etapu z pianką. Zaoszczędzę w ten sposób nieco czasu jak również ograniczę listę materiałów (bo przecież model ma być prawie z niczego). Zobaczymy jak pójdzie dalej
  14. Ahoj Kapitanie! Cieszy mnie bardzo że rozwijasz skrzydła w "rzeźbiarstwie modelarskim" jakim jest budowa od podstaw Według mnie "pagodowe nadbudówki" japońskicb okrętów dają pewien efekt WOW, którego w tym modelu nie będzie z racji prostej budowy oryginału. Mam kartonowy model Hiei i już nie raz korciło mnie żeby się za niego zabrać. Tylko jak już słusznie koledzy zauważyli, mam już tyle rozgrzebanych modeli, że jeszcze jeden długoterminowy projekt już nie mieści się na liście Poza tym udział w tym konkirsie traktuję jako motywację do skończenia choć jednego modelu w przyzwoitym czasie i właśnie to przyczyniło się do wyboru Nurka
  15. Witajcie Panowie! Celowo użyłem określenia "łodzie podwodne" na to co było zalążkiem naszej podwodnej floty No ale skoro Nurka -30 metrową łódkę - nazwałem okrętem, to zwracam honor podwodniakom i już więcej nie nazwę okrętu podwodnego łodzią Co prawda wybrany przeze mnie model nie powala "pagodowymi nadbudówkami", uzbrojeniem, ani nawet rolą jaką odegrał w historii, ale może uda mi się pokazać, że nawet "z niczego" można zrobić model. Może uda się kogoś zachęcić do podobnego skratch'u. Budowa modelu od podstaw daje na przykład luksus wyboru - tematu, preferowanej skali, stopnia detalowania itp. Dodatkowym atutem mojego modelu są literki ORP przed jego nazwą - dobre bo Polskie Przyznam szczerze, że nie zdążyłem się nawet zastanowić jakich technik użyję do wykonania kadłuba, ba nie przejrzałem nawet dokładnie instrukcji Po prostu oczarowany Waszymi modelami postanowiłem dołączyć do zabawy w szanownym gronie kolegów. Teoretycznie wszyscy macie rację: szkielet planowałem wypełnić pianką, na to nakleić poszycie robione jak w wycinance (karkołomne gięcia będą termo-formowane) i na to nałożona będzie szpachlówka samochodowa. Wolę nie robić vacu dla całego kadłuba, ponieważ kiedy kadłub bedzie gotowy, to zamiast użyć go jako kopyto będę mógł przejść do dalszych etapów budowy. A jak wszystkim tu wiadomo czas jest bardzo cenny i nie wolno go trwonić - chociażby dlatego żeby docenić wyjątkowe potraktowanie klasy okrętowej . Wracając do kadłuba - planuję pokryć piankę warstwą plastiku po to, żeby warstwa szpachli była sztywniejsza. W poprzednich modelach statków (cywilnych) kładłem szpachlę prosto na piankę, która w trakcie szlifowania, pod naciskiem działała jak gąbka i dlatego w trakcie szlifowania wyłaziły na wierzch wręgi podczas gdy przestrzenie między nimi były nie doszlifowane... Aktualnie mam wycięte wszystkie wręgi. Reszta modelu już wkrótce
  16. Hej, Widziałem już tego pisaka. Gdyby się udało przelać do aero i psiknąć z pozytywnym rezultatem to proszę opisz to krok po kroku - na pewno wszystkim się tu przyda Świetnie wyszły linie podziału na ogonie
  17. Klasa 4 - Okręty i statki Witam, I ja postanowiłem dołączyć do konkursu wcześniej niż bym mógł z innym modelem. Po prostu obawiam się, że przy moim zamiłowaniu do grzebania od podstaw po prostu nie zdążyłbym ukończyć modelu w terminie. Dlatego zabieram się za model Polskiego Okrętu . ORP Nurek Wejście do służby: 1 listopada 1936 Długość: 29 m Szerokość: 6 m Wyporność: 110 t Zanurzenie: 1,4 m Rozwój międzywojennej Polskiej Marynarki Wojennej a zwłaszcza pojawienie się coraz to nowych łodzi podwodnych powodowało potrzebę budowy nowoczesnej jednostki pomocniczej do wykonywania zadań z zakresu ratownictwa morskiego. Tak zrodziły się plany budowy nowego okrętu bazy dla nurków Marynarki Wojennej. Projekt Aleksandra Potyrały opierał się w całości stalowy kadłub łączony spawaniem – czyli techniką nowatorską jak na Warsztaty Portowe Marynarki Wojennej. Nadbudówki z blachy mosiężnej łączone nitami były już mniej nowatorskie. Okręt wyposażono w komorę dekompresyjną dla nurków, sprzęt nurkowy, holowniczy oraz składany żuraw. Przed wybuchem wojny okręt podlegał Dowódcy Morskiej Obrony Wybrzeża na Helu. Pływał z Gdyni na Hel, przewożąc prowiant i uzbrojenie. Aż do 1 Września 1939 roku kiedy 32 niemieckie samoloty nurkujące Junkers Ju 87B Stuka zbombardowały jednostki znajdujące się w porcie wojennym Oksywie. Jedna z bomb trafiła bezpośrednio w komin Nurka niszcząc śródokręcie. Zerwane zostało poszycie kadłuba i nadbudówki. Okręt w wyniku wybuchu został odrzucony na odległość około 25 m od mola na środek basenu portowego, gdzie natychmiast zatonął. Na jego pokładzie zginęło 16 z 22 członków załogi w tym dowódca, Wincenty Tomasiewicz. Model planuję wykonać w bliskiej mi skali 1:144. W tym celu przeskalowuję wycinankę GPM. Kolejne części wycinanki przerysowuję w programie CAD i drukuję na papierze samoprzylepnym. Po naklejeniu na polistyren, lub twardą folię PVC wycinam i formuję części podobnie jak to się odbywa w wypadku modelu kartonowego. Wykonując części z plastiku mam jednak większe możliwości niż w wypadku papieru, ponieważ mogę termo-formować, szlifować, szpachlować itp. Właśnie to daje mi największą frajdę i dlatego spodziewam się świetnej zabawy w miłym towarzystwie kolegów biorących udział w konkursie. Jeszcze tylko obowiązkowy inbox ... ... i do dzieła Pozdrawiam, Marudek
  18. Ale będziesz miał ekstra lampkę nocną czekam na fotę ze wszystkimi pokładami
  19. Hej, Na razie przerwałem, ale wrócę do niego na pewno. Mam już rozrysowane jakieś 40% cześci które trzeba dorobić Pozdr, Marudek
  20. Nieźle Ci idzie Podglądam, bo kiedyś też będę malował cywila. Dobrze pomyślałeś kolejność malowania śmigieł - najmniej zabawy z maskowaniem i najlepszy możliwy efekt
  21. Mój model (nie winieta i nie diorama) będzie na podstawce. A kto niechętny podstawkom, ten będzie mógł przy ocenianiu zasłonić sobie jedno oko Wszystkim uczestnikom kolejnej edycji konkursu Modelwork życzę świetnej modelarskiej zabawy. Ja już się nieźle ubawiłem
  22. Witaj, Ja też będę Ci kibicował bo mam ten model w planach (choć w innej skali). Nie rozumniem dlaczego przerabianie/dorabianie elementów kojarzy Ci się z udręką. Dla mnie na przykład budowanie od podstaw to prawdziwa przyjemność Tak czy inaczej życzę powodzenia w budowie i świetnej modelarskiej zabawy
  23. Tak się zapatrzyłem, że też chcę cywila Ale nie jumbo - wolę awionetki Powodzenia liniami podziału
  24. To się nazywa obrzyn! Dajesz z grubej rury Szacun
  25. Dzięki Panowie za tak dobrą opinię o moim sklejactwie. Zależy mi na podnoszeniu poziomu i utrzymaniu dobrego imienia, więc w najbliższy długi weekend zamierzam poprawić wszelkie możliwe do poprawienia niedociągnięcia. Miedziane druciki w ogóle wywalę. Może nie będę trawił tych profili tak jak planowałem początkowo, ale na pewno będą lepsze niż to co jest teraz Jeszcze raz dziękuję Wam za poświęcenie czasu by pochylić się nad moim modelem. Dzięki Waszym uwagom ma szansę być lepszy niż jest teraz. Pozdrawiam serdecznie, Marudek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.