-
Liczba zawartości
2 592 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Baas ArK
-
djack - dzięki za naprowadzenie. Mam gdzieś stare bilety miesięczne (coś a'la karta bankowa). net_sailor - również dzięki. Znam to zdjęcie i chyba w publikacji "Modelling Messerschmitt Me 262" był model tak zrobiony. Jednak miałem na myśli dziury na łączeniu silników z płatem. Na taką "kratkę" to jeszcze trochę za słabo opanowane aero. Może kiedyś...
-
Na wyjściu wstawiłem sobie zawór i zamykam, otwieram, wpinam, wypinam bez obawy o dekompresję. O taki: A aero na szybkozłączce.
-
Witajcie po przerwie. Po bojach z nosem, przeryłem zatarte na nim linie podziału i dorobiłem wręgi, które znikły pod szpachlą podczas "prostowania" wnęki podwozia. Teraz przeniosłem się na płat. Tak więc doszły światła pozycyjne: Przez tło (obicie blatu roboczego) trochę zbyt czerwono wyglądają, ale uwierzcie mi są przeźroczyste. Na pierwszym zdjęciu można dostrzec odbicie kropli farby, które imitują barwne żarówki. Oprócz świateł doszły jeszcze silniki: Jak widać bez szpachli też się nie obejdzie, zwłaszcza na krawędziach spływu. Macie może jakiś sposób na rycie zaokrąglonych linii? Prawie na pewno zatrę te zaznaczenia luków technicznych w osiach ułożenia silników i wypadało by je potem odtworzyć. A ryć "z ręki" to wyjdzie raczej kanciasto... Sugestie, porady jak zawsze mile widziane. CDN
-
1"? Chyba nie, bo to coś dużo wychodzi. Możliwe ewentualnie 1/4", a najpewniej jak piszą chłopaki 1/8". A wąż skompletowałem sobie sam kupując złączki, opaski i 2 metry węża do gazów za jakieś śmieszne (wręcz przysłowiowe grosze) w sklepie spawalniczym.
-
Czyli, że mam się przygotować na jeszcze jakąś niespodziewajkę?
-
Dzięki za wsparcie! No szkoda, że wcześniej nie powiedziałeś (mam nadzieję, że wyczuwasz ton żartobliwy) W pewnym sensie tak jest. Początkowo miałem zamiar to zostawić tak jak jest, ale w końcu jak to mówią: "one kozie death" . Więc dzisiaj po ogarnięciu domowego bajzlu (w końcu sobota - kto się załapał zasadniczą służbę wojskową ten wie: dzień gospodarczy ), pilniczek w łapę i ruchem posuwisto-zwrotnym o skoku 3-4 mm jazda. Lekko pod kątem, tak aby nie przetrzeć na wylot do przedziału uzbrojenia. Potem na drugą stronę i nadrzucanie szpachlówką w kilku warstwach. Nie jestem rzeźbiarzem na miarę pana M.(i kilku innych),ale chyba jest lepiej. Jutro jak to już dobrze wyschnie postaram się wyrównać kąty i krawędzie, a potem dosztukować wręgi. Sugestie, porady jak zawsze mile widziane. CDN
-
Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, ale dopiero wczoraj późno wieczorem wróciłem z trzydniowego wyjazdu. Panowie djack, 19robi88, karambolis8 niestety macie rację. Tak się zaaferowałem połączeniem nosa z kadłubem, że kompletnie tego nie widziałem. Wnęka ma 3 mm szerokości i jest przesunięta skośnie o 1 mm w części przykadłubowej, a schodzi prawie na zero w części nosowej. Tak więc trzeba by ją przesunąć o około 0,5 mm. Niestety nie mam kompletnie wizji jak to zrobić i obawiam się, że niestety tak zostanie. Tym bardziej, że jej "sufit" tworzy charakterystyczny tunel w podłodze komory uzbrojenia i piłowanie wnęki po jednej stronie na pewno spowoduje przebicie się do komory. Ścianka w tym miejscu jest bardzo cienka i łatałem ją na samym początku prac płynną szpachlówką, gdyż miała dziurkę przy połączeniu podłogi z tunelem. Oczywiście jestem otwarty na wszelkie sugestie jak to można poprawić.
-
19robi88 - akurat peszek, że mi się taki trafił. Poza tym jest całkiem ok. Ale przyznasz, że łatwiej rozcieńczyć Mr White, niż zagęścić Mr Dissolved (też używam)
-
Witajcie Cierpliwi! Po długich bojach z oporną materią CMK, polegającej na naprzemiennym szpachlowaniu i szlifowaniu, rzeczony nosek chyba w końcu zaczyna pasować do całości : Jeszcze rzut oka jak to wygląda od spodu: Oczywiście wymaga to jeszcze pewnego dopieszczenia. Przy okazji: takie małe moje odkrycie, może to już wiecie, a może komuś się przyda. Szpachlówkę "Mr. Hobby White Putty" można rozcieńczać ichnim "Color Thinner 110". Skorygowałem również popełnionego przez siebie wcześniej babola. Mianowicie osłony piast wentylatorów Revell odlał jedną z otworem na środku, drugą bez. Błędnie przyjąłem iż poprawny jest bez, a otwór to jama skurczowa i go zaszpachlowałem . Tak więc pilniczek, wiertełko i obecnie obydwa mają mają otwór jak konstruktor wymyślił. Jak pisałem poprzednio, został wyważony, masą około 7-7,5 grama (tak pi razy oko, to co odciąłem cążkami i pilnikiem), ale myślę, że jeszcze 1-1,5 grama mniej też by nie zaszkodziło. W końcu zawsze można było dołożyć coś do komory podwozia przedniego: Teraz będzie wklejona wanna i zabieram się za łączenia skrzydła z silnikami, które trochę wystają nad górną powierzchnię płata, a chyba nie powinny. Lepiej się Wam ogląda zdjęcia łączone (jak pierwsze), czy pojedyncze? Sugestie, porady jak zawsze mile widziane. CDN
-
Ano jeszcze nie wklejałem, bo miało być tak pięknie (odciąć, przyłożyć i jest ), a wyszło jak zwykle (w co ja się urwał nać wpakowałem ). Ale nic to, jutro z rańca przed pracą jeszcze szlifnę niedzielną szpachlę i zgrubsza powinno już być. A! I jest już zważony, 10-cio gramowy ciężarek pasowany metodą kucia na zimno to trochę dużo, za mocno leci na pysk, tak że mu 1-2 gramy obetnę. Dlatego też nie wklejałem jeszcze nosa, żeby mieć możliwość manewru z obciążeniem. Sugestie, porady jak zawsze mile widziane. CDN
-
10,5 cm leichte Feldhaubitze 18 // Wrzesień 1939
Baas ArK odpowiedział Edward Teach → na temat → [M]Galerie
Zasadniczo sam sobie odpowiedziałeś. Proporcje przynajmniej pół na pół. Ile dokładnie? Na to nie ma przepisu. Raz potrzeba mniej, raz więcej, Dojdziesz z czasem. Nie spiesz się po każdej warstwie daj jej wyschnąć. Ja zostawiam do dnia następnego. -
Ja też . Właściwie to wszystko już napisali wcześniej, od siebie dodam tylko
-
M5A1 24 pułk ułanów pancernych/Mirage Hobby/1:72
Baas ArK odpowiedział Szymon J → na temat → [M]Warsztat
No dokładnie Dostał surfacerem i pokazał wszystko co go boli.A za k.m. na wieży razem z podstawą to już -
Witajcie Cierpliwi. Na razie jestem cały czas na etapie walki z materią nosa. O ile góra jest OK, o tyle dół wciąż broni się przed dopasowaniem: A wogóle to cały nos jest w dolnej części za wąski. I mam takie pytanie: czy zostawić to i korygować całość po przyklejeniu nosa, czy najpierw wyprowadzić, a potem przyklejać? Sugestie, porady jak zawsze mile widziane. CDN
-
Mikolaj75 - jest wyrównane do górnej krawędzi. Tam nie ma większego problemu, może nie idealnie, ale w miarę dobrze leży i dużej rzeźby nie będzie. BRAVO112 - mnie nie uraziłeś. Nos wymieniłem, bo "kaprys starego" jak to się kiedyś w WP mówiło . A gdzie znalazłeś?
-
Tak to wygląda po dwukrotnym szpachlowaniu. Jak widać jeszcze trochę wejdzie(dziób przyłożony tylko do zdjęcia na patafixie): Dlatego pytałem o sposób zabezpieczenia okien wyrzutowych przed zaszpachlowaniem. Wymyśliłem sobie taki alternatywny sposób wypełnienia fragmentem wypraski Revella. Na poniższym zdjęciu też przyłożona na sucho: Co sądzicie? Da radę? Sugestie, porady jak zawsze mile widziane. CDN
-
Jadę po nim szpachlą, ale mam pytanie. Czy zna ktoś sposób (tak w razie "W"), żeby zabezpieczyć okna wyrzutowe przed zapchaniem szpachlą?
-
I pościągaj wszystko co się da. Bo sądząc po ilości rdzy, to już dobrą chwilę w tym bagnie stoi i o ile nie wymontowało by tego wojsko, to już napewno zutylizowali by miejscowi. "Nie ma tego złomu, co się nie przyda w domu" jak powiada stare przysłowie.
-
Franz75, uskok podłużny, nie poprzeczny. Popatrz wzdłuż komory podwozia. Z przodu jeszcze ok, ale im bliżej tyłu tym większa różnica (na końcu pi x drzwi ~0,7mm). A dla równowagi ( ) przy przeciwległej krawędzi luku jest zapadlisko (mniej więcej na wprost okien wyrzutowych - słabo to widać na zdjęciu, ale jest). Na razie próbuję się z nim dogadać "po dobroci" - szpachlą .
-
Witajcie Cierpliwi! (Uprzedzałem w pierwszym poście, że temat będzie kulał) Ale, żeby nie było, że odpuściłem. Na początek zaległe zdjęcie z częściowo umeblowaną kabiną. Doszły: tablica zegarów, podłoga z pedałami steru kierunku, pojedyncza dźwignia na prawej i podwójna na lewej burcie. Ubył fragment panelu na lewej burcie - jego miejsce wchodzi panel z tablicy Yahu. Jutro dojdzie drążek sterowy, fotel (myśle jutro go uzbroić) dopiero po wklejeniu wanny w kadłub. A'propos kadłub. Pacjent przygotowany do operacji: i po: odpoczywa w specjalnym łożu po założeniu "przeciwmas": Myślę, że wklejenie usterzenia poziomego teraz ma sens, gdyż jest to jednak masa i dodatkowo na końcu "ramienia" jakim jest kadłub więc ma wpływ na dobranie wyważenia. Z samym nosem też może być wesoło. Zobaczcie na poniższym zdjęciu: Widać wyraźny uskok. A żeby było ciekawiej, to po wstępnym pasowaniu wychodzi na to, że to ta wyższa część jest właściwa. Nie chciałbym przekombinować, ale zastanawiam się czy nie spróbować dopasować/nakleić na to odpowiadający fragment oryginalnej części Revella i dopiero wtedy pasować. Sugestie, porady jak zawsze mile widziane. CDN
-
Witajcie po dłuższej przerwie, za którą jestem winny Wam przeprosiny. Niestety zły czas sobie wybrałem, za duży bajzel mam w koło siebie i po ludzku nie mam psychicznie siły ani ochoty na dłubaninę. Ale cierpliwości, temat nie umarł. Przez ten czas udało mi się zaledwie częściowo umeblować kokpit, zrobić następną wersję fotela - węższą ( nie wiem jak pasowałem poprzednią, ale wyszła za szeroka, tak że po ustawieniu nie dało by się zamocować pasów biodrowych), prysnąć oxydem (27004 humbrola) wnętrza silników i skleić połówki kadłuba. Więc jak na czas jaki minął od ostatniej relacji raczej niewiele i chwilowo zdjęć niema. Mam natomiast pytanie do tych, którym zdarzyło się robić ten model z nosem CMK. Jak rozwiązaliście problem wyważenia? Instrukcja przewiduje 20 gram w zestawowym nosie, nad komorą podwozia przedniego. Jednak w CMK nos jest jednym elementem i jedynym chyba miejscem na umieszczenie obciążenia jest przestrzeń między rzeczonym nosem, a wanną kokpitu. A to nie za dużo miejsca i blisko środka modelu. O ile mniej /więcej trzeba zwiększyć obciążenie? Awaryjnie jakąś niewielką masę można wcisnąć do wnęki przedniego koła, ale chyba nie więcej jak ~4 gramy.
-
Teraz "przepaliłeś" zdjęcia. Daj krótszy czas i może inne tło, żeby aparat nie głupiał. A sama robota SUPER!(Mimo, że konserwy to nie moja działka.)
-
Jeśli byłoby inaczej, sędziów trzeba by przekonać
-
Ech... Przypomina mi się jak sam pacholęciem (nawet takim starszym) będąc identyczne kleiłem i z zazdrością stwierdzam, że ani w połowie tak dobrze jak Tobie nie wyszły. O dorabianiu czegokolwiek (no może poza linkami z nitki) wogóle nie wspominając! Rządzisz ! PS Ale mój Moskiciak nosi dumnIe oznaczenie 307 EWoS ser. NT280/G
-
Tą książkę to ja dorwałem 2-3 lata później w "z drugiej ręki". Jeszcze raz jest moc .
