Z silników jestem najbardziej zadowolony, malowałem je czym się dało (Alclady, Mr. Paint, olejne, nawet kredkami) i zajęło mi to chyba ponad tydzień.
Starałem się aby te silniki nie wyglądały tak jak w innych modelach Su-33, bo chyba nie spotkałem modelu tej maszyny gdzie silniki wyglądałyby dobrze.
Faktycznie silniki stanowią wyzwanie i zgodzę się z tobą że dobrze wykonanych jest jak na lekarstwo. W pierwszym momencie zwracam uwagę na silniki w tych modelach i także nie widziałem jeszcze tak wykonanych bym mógł powiedzieć łał.
Twoja wersja podoba mi się z dołu z góry jest ok ale bez szału, szczególnie same dysze wylotowe wyglądają jak dla mnie średnio choć muszę dodać że faktycznie trudno oddać dobrze efekt wypalenia tych elemntów szczególnie w skali 1:72.
Jak weżmiesz na warsztat 1:48 to jestem przekonany że będzie to REWELACJA i ja już czekam.