Skocz do zawartości

KRL

Moderatorzy
  • Liczba zawartości

    2 412
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    29

Zawartość dodana przez KRL

  1. Jestem absolutnie pod wrażeniem jak dla mnie model prezentuje się DOSKONALE. Na tą chwilę to zdecydowanie mój faworyt w konkursie zimowym.
  2. Ostatnimi czasy zasypiam przy stole Młody skleja właśnie swój pierwszy model w skali 1:72
  3. Od soboty niestety nie ruszyłem nic z pracą - impreza rodzinna a i w tym tygodniu pracy mam naprawdę FULL niemniej jednak wczoraj spędziłem kilka godzin w nocy walcząc z jednym z bardziej charakterystycznych detali Su-27. Mam na myśli dysze wylotowe - każdy kto miał okazję widzieć na żywo przepalony tytan wie o czym mówię o bardzo charakterystycznych przebarwieniach od błękitu po ciemny niebieski kolor dodatkowo w miejscach poddanych niższej temperaturze kolor wpada w coś na podobieństwo przepalonej stali. (Kakao z odcieniami złota) Dodatkową trudnością jest zrobienie tego tak by w zależności od kąta patrzenia kolory zmieniały sowią intensywność tak to wygląda w naturze. No cóż wiedziałem że nie będzie łatwo ale chciałem choć zbliżyć się do tego efektu dodatkowo postanowiłem że te miejsca powinny wyglądać tak jakby miały już za sobą sporą ilość przepracowanych godzin. Sam samolot zamierzam wykonać dość czysto ponieważ będzie on przedstawiał egzemplarz przygotowany na pokazy czyli taki który został odnowiony jednak część podzespołów musi wyglądać na spracowane. Wykonałem serię zdjęć wszystkie fotki wykonane z manualnymi ustawieniami aparatu jedyna zmiana to zmiana kąta przedmiotu tak by było widać jak dział korektor flop'u a co za tym idzie jak mieni się część imitująca przepalenia tytanu na dyszach. Mam nadzieję że fotki oddają efekt zmiennego flop'u Niestety nie dałem rady wczoraj a dokładniej dziś skończyć lakierowania i malowania dysz mimo że walczyłem z tym od 21 do 4 rano. Tak więc nie jest to jeszcze efekt ostateczny.
  4. KRL

    Tornado ECR 1:72 Rewel

    Wygląda to całkiem dobrze jednak jakbyś dał radę poprawić jakoś zdjęć a przede wszystkim kadrowania byłoby zapewne znacznie ciekawiej.
  5. Czas na małe uzupełnienie warsztatu. W ramach złapanie innego powietrza niż to przesiąknięte klejem tym czy innym postanowiłem skleić i polakierować wnętrze silników. Później wziąłem się za sklejanie kolejnych dupereli w postaci wlotów powietrza drobnych części i na koniec poskładałem golenie podwozia a te składają się z kilku części goleni zewnętrznej, goleni wewnętrznej, sprężyny i zatyczki. Jutro obrobię wszystkie części w tym golenie które niestety będę także wymagały drobnego szpachlowania. Na koniec dzisiejszego składania złożyłem kadłub jest to dość wymagające zajęcie zważywszy na wielkość modelu - dopasowanie skrzydeł jest naprawdę trudne i już wiem że miejsca ich styku z kadłubem będą wymagały poważnego szpachlowania. Podobnie miejsce łączenia "nosa" z kadłubem które dodatkowo posiada pasek z nitami który w pierwowzorze nie występuje więc zostanie usunięty. Czas na prezentację tego co najważniejsze a więc kadłub co prawda w wersji po operacji więc cały "oplastrowany" ale dla podniesienia atrakcyjności fotkę wykonałem wraz z stojącym obok F-16 i MiG'em-21 w skali 1:32 Na fotce z Migaczem.
  6. Mam wrażenie że niedokładnie obrobiłeś szpachlę i wciąż widać miejsce łącznia połówek. Myślę że da się to jeszcze poprawić więc może spróbuj niestety taki kolor mocno wydobywa różnej maści niedoskonałości.
  7. Gdzieś na forum już wklejałem fotkę, ostaniami czasy musiałem zamówić sobie nową szafkę na modele bo ich ilość zaczęła przerastać możliwości dotychczasowych szafek. Teraz miejsca mam więcej na każdej półce mieszczą się dwa modele i co ważne mam lustra pod spodem więc już nikt nie bierze ich w "łapy" by zobaczyć jak wyglądają od spodu. To lewa strona z prawej jest identyczny zestaw.
  8. Prace w fabryce ruszyły wczoraj i trwały do późnej nocy. Rozpocząłem standardowo od elementów kokpitu, wklejenie blach Edka. Dorobiłem kolor do blaszek nałożyłem podkład, kolor i wkleiłem baszki. Następny krok a w zasadzie kroki są dość dalekie od standardu i instrukcji. Postanowiłem skleić wszelkie dodatki typu, skrzydła powierzchnie sterowe, wnęki podwozia, usterzenie poziome i pionowe etc. Znam ten model - ponieważ mam już na swoim koncie sklejoną "szparkę" i nauczony wcześniejszym doświadczeniem tym razem postanowiłem nie korzystać z wątpliwej jakości patentu Trumpka w postaci ruchomych powierzchni sterowych. Niestety w praktyce sloty zawsze są w pozycji wysuniętej po prostu opadają. Dodam tu może że wycięcie niektórych elementów z ramek to prawdziwe wyzwanie. Skrzydła i części peryferia sklejone czas na usterzenie tylne plus stabilizatory. Czas na wnęki podwozia i luk z działkiem. W zasadzie można śmiało napisać, że złożenie tych elementów nie sprawia problemów szczególnie jak nie składa się elementów które umożliwiają poruszanie powierzchniami sterowymi ale nawet jak postanowimy je złożyć to także nie jest to nadzwyczaj wymagająca czynność o ile będziemy pamiętać by przypadkiem nie zalać tych części klejem. Jeżeli dostanie się tam klej będzie problem z ruchomością blaszek. Dziś od rana walczę z przygotowaniem kadłuba trzeba nie co pobawić się pilnikiem by dobrze spasować połówki do siebie. Największym jednak problemem jak zwykle zresztą w przypadku elementów które mogą występować w pozycji otwartej jest ich zamknięcie. Mam tu na myśli hamulec aero który z założenia jest przewidziany w opcji otwartej zamknięcie go ładnie tak by szpary były równe wymaga sporo pracy. Szlifowanie podcinanie, wyginanie itd. i jako tako element pasuje do kadłuba. W czasie potrzebnym na wyschnięcie kleju wziąłem się za wklejenie luków podwozia i dodaniu zabawek związanych z połowem ryb w okolicach przedniego luku podwozia. Tyle na tą chwilę kolejne uzupełnienie warsztatu wieczorem mam nadzieję że kolejne foty będą już przypominały samolot.
  9. Zakończyłem walkę z modelem na literkę F i dodatkami żywicznymi do tego modelu więc czas pomyśleć o jakimś projekcie w formie jaką lubię najbardziej. Mowa o wersji pudełkowej takie modelarstwo sprawia mi najwięcej frajdy. Sięgnąłem do modeli z magazynku podręcznego - a więc wszystkich tych modeli które nie zalegają w piwnicy a są poupychane pod szafkami w szafkach i na szafkach w domu. Jak to wszystko wyjąłem i ułożyłem modele jeden na drugim to zacząłem się zastanawiać jak ja to wszystko poupychałem w domu. Później przyszedł czas na wybór właściwego modelu przez dłuższą chwilę zastanawiałem się nad Harrierem jednak od dłuższego czasu chodzi mi po głowie samolot z kamuflażem ciętym na ostro w slangu technologicznym i lakierniczym mówimy na to "na odcinkę". Nie było więc sensu długo się zastanawiać i na warsztat trafia Su-27 w kamuflażu Ukraińskim oczywiście tym z separacją kolorów wykonanym na odciekę. Model powiedziałbym w typowym standardzie Trumpka dość ładne odlewy, ładne linie podziału choć nie co jak na mój gust zbyt grube, ogólnie model jest dość znany i nie ma większego sensu rozpisywać się w tej materii. Wszyscy wiemy że jest tu sporo błędów merytorycznych jednak model jest przyjemny do składania i wymaga BARDZO, BARDZO DUŻO miejsca po złożeniu. Model w pudle. Zawartość pudła. Z dodatków będę używał kalek Lindenhill i Begemont oraz elementów fototrawionych do wnętrza kabiny Edka.
  10. Przyłączam się do obserwujących ten warsztat i życzę oczywiście powodzenia w konkursie.
  11. KRL

    F-16 DG/DJ Italeri 1:48

    Też aktualnie pracuję nad F-16 co prawda przerabiam CJ na wersję A i jestem już za tym miejscem. Ogólnie należy to ładnie wyszpachlować - choć w jednym miejscu to jest po stronie lewej można zostawić ładną linię ponieważ jest to klapa zamykająca dostęp do działka pokładowego.
  12. Obicia to pędzelkowa robota, ważny jest kolor - używam srebra o bardzo drobnym ziarnie taki kolor bardziej przypomina metal, nakładam je pędzelkiem na lakier bezbarwny błyszczący. W razie jakiejś wpadki czy nie doskonałości mogę bez problemu zmyć to co nie wyszło i poprawić, poprawiać do osiągnięcia pożądanego efektu. Wcześniej próbowałem wykonywać obicia kładąc przed właściwym kolorem srebro i maskowałem maskolem jednak efekt nie był tak dobry jak to co można zrobić po właściwym lakierowaniu i położeniu lakieru bezbarwnego.
  13. Dziś kolega Solo zwrócił mi uwagę że nie zamieściłem "Maciory" na forum. Faktycznie zapomniałem o galerii, pospiesznie naprawiam błąd. Nie będę się rozpisywał w temacie samego modelu kto będzie chciał odnajdzie stosowny warsztat. Krótko napiszę, że model jest naprawdę sympatyczny i dość prosty w składaniu, spasowany przyzwoicie, części jak na lekarstwo jedyne co może być bolączką to konieczność szpachlowania kadłuba na całej długości modelu a co za tym idzie konieczne jest odtwarzanie setek nitów i linii podziału. Wiem że nie ma zbyt wielu zwolenników tej konstrukcji i samolot nie podoba się zbyt wielu modelarzom jednak w tamtym czasie konstrukcje lotnicze tak wyglądały a model na półce wygląda świetnie. U mnie na pewno otrzyma w późniejszym czasie towarzystwo w postaci wersji "metalowej" Zapraszam do oglądania.
  14. O zapomniałem faktycznie o galerii, postaram się dziś dodać.
  15. KRL

    Snow Cat czyli Jaguar 1:48

    Miałem okazję uczestniczyć zawodowo przy ocenach degradacji powłoki na Jaguarach GR3, widziałem kilka sztuk i nie wszystkie posiadały pylony na górnej powierzchni skrzydeł.
  16. Tym razem, nie 23'a te kolory podsunęły mi pomysł na Su-27 w Ukraińskim kamo. a 23'k mam trzy gotowe i kolejne trzy oczekują na swoją kolej.
  17. Ładnie to wygląda i teraz już wiem jaki samolot następny pojawi się na moim warsztacie.
  18. No tak, ilość masz sporą ja mam banieczkę 3 litrową więc też kilka lat podkładu kupować nie muszę
  19. Ciesze się że operacja zakończona sukcesem - ja nie używam aktualnie innego podkładu wszystkie moje modele podkładuje DP40 w zależności od potrzeb rozcieńczony bardziej lub mniej a na szwach stosuje nakładanie pędzelkiem bez rozcieńczania.
  20. Spiton, wkleił szarego ale widziałam też fotkę metalowego podobnie utytłanego - może nie co delikatniej ale w tę stronę.
  21. Poko poko, nie narzekam i przyjmuję argumentację Tamta fota misie podoba i tyle ;) Mi także a ze zamierzam wykonać takze wersję "metalową" to pewnie skorzystam z fotki Spitona.
  22. Raczej nie, mam dziesiątki fotek Lightning'ów w tym dokładnie kamo który zrobiłem i nie ma tam takowych śladów. Szczególnie wzorowałem się na fotkach tego konkretnego samolotu o nr. XR726 i tam takowych śladów brak. Jest bardzo dużo odprysków więcej niż ja zrobiłem jednak inaczej to wygląda na dużym samolocie a inaczej na modelu więc nie chciałem przesadzić i to w zasadzie tyle. Ponoć największym wrogiem dobrego jest bardzo dobre lub jak kto woli lepsze. Wiem że to nie zabrzmi skromnie ale Lightning taki jak jest podoba mi się BARDZO a nawet jeszcze bardziej. Od czasów Phantoma nie byłem tak zadowolony z modelu jak jestem z tego Lightning'a wiadomo foty to foty ale na żywo prezentuje się naprawdę fajnie.
  23. Od rana drobne poprawki - pędzelki tu i tam i Lightning wędruje do hangaru wystawowego a ja rozpoczynam inny projekt. Dziękuję wszystkim za podpowiedzi i czas spędzony na podglądaniu mojego warsztatu.
  24. O tak, męka straszna. Dziw bierze, że z taką duperelą można bawić się tyle czasu. Za to satysfakcja jest spora jak się człek upora z tą zabawą.
  25. Jestem na ostatniej prostej i widzę już metę, Lightning otrzymał sporo drobnych odprysków, zacieków i innych nie wielkich śladów eksploatacyjnych. Poskładałem fotel. Umieściłem go w kabinie wraz z pozostałymi częściami takimi jak drążek i inne. Sporo walki było z wykonaniem tych charakterystycznych żółtych paseczków na oszkleniu kabiny. Na koniec Lightning otrzymał półmatowy lakier - zgodnie z pierwowzorem, teraz czas na suszenie później wklejenie osłony kabiny a jutro pewnie pojawi się galeria.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.