Matys
Użytkownicy-
Liczba zawartości
733 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Matys
-
U nas były i D, i W. W 72 ze Zvezdy da się z pudła zrobić Mi-24W numer 956, pozostałe mają trochę różnic względem modelu. Nie analizowałem zestawu w 48, ale szybkie spojrzenie na instrukcje wskazuje, że sytuacja jest taka sama.
-
To na pewno Zvezda - Eduard dodaje żywicę do konwersji do wersji D.
-
Na stronie HB można już zobaczyć zdjęcia ramek: http://www.hobbyboss.com/index.php?g=home&m=product&a=show&id=1621&l=en Ja osobiście liczę na to, że będzie i S - na takiego może bym się zdecydował. Wczesne mnie nie kręcą
-
No właśnie miałem pytać co w kolegę wstąpiło z tymi oznaczeniami, ale widzę, że to tylko chwila słabości i już wszystko wraca do normy Jak ja kiedyś ten śmigłowiec zrobię, to będzie po Łotewsku, a co.
-
E, coś kręcisz, nie jest to może arcydzieło modelarskie ze stajni GWH, ale sam go składałem i tragedii nie było - jedynie płyta pancerna pod nosem/działkami wymagała trochę uwagi, tak poza tym jakoś poszedł Z drugiej strony modele SH też mi się dobrze składa, a teraz z Mengiem się trochę użerałem, więc może to ja jestem jakiś dziwny
-
No Su-22 akurat były praktycznie wyłącznie kamuflowane. Ale MiG-21, a już z całą pewnością późne MiG-21 (MF i bis) były malowane na srebrno - popatrz zresztą na zdjęcia - są bardzo jednolicie srebrne - jakby były niemalowane to była by wyraźnie widoczna różnica w kolorach paneli.
-
Ja od siebie tylko dodam, że większość tych samolotów radzieckiej produkcji nie była w kolorze gołego metalu i polerowana jak Mustang. One często były po prostu malowane srebrzanką Więc do takiego malowania efekt jest jak najbardziej w porządku.
-
Mudhen Academy z dyszami z żywicy to już prawie cena GWH, nie jestem pewien czy warto. Natomiast warto z Academy zrobić F-15K - dysze silników GE są całkiem okej. A wracając do F-15C - zdecydowanie idź w GWH, różnica pomiędzy nim a konkurencją (jest jeszcze Hasegawa na rynku) jest bardzo duża.
-
Zgadzam się, wygląda to trochę dziwnie, ale prawdziwe tak właśnie miały:
-
Dobry model tego samolotu był potrzebny od długiego czasu, w końcu jest całkiem fajny Airfix. Może nie jest to model na poziomie GWH, ale naprawdę przyjemny w składaniu i z adekwatnym detalem. Do swojego dołożyłem pitota, koła (chociaż koła nie są jakieś bardzo potrzebne, wystarczy naciąć bieżnik na zestawowych), fotele i oczywiście kalkomanie. Poza tym nic nie kombinowałem, po prostu posklejałem i pomalowałem. Jak to zwykle u mnie bywa - pomalowałem pędzlem. I dwa zdjęcia grupowe na zakończenie kolekcji: trójka Debbie
- 6 odpowiedzi
-
- 10
-
-
A tu znienacka nam KP zapowiedziało coś takiego: Mam tylko nadzieję, że jakość będzie porównywalna z MiGiem-19, a nie na przykład z 23. Desperacko jest mi potrzebny dobry model tego samolotu
-
Ja nie wiem co trzeba palić, żeby nazywać Mi-24 pięknym Nie żeby mi się nie podobał, uwielbiam go, podobnie jak A-10, ale żadnego z nich nie można nazwać pięknymi. Są tak brzydkie, że aż urocze
-
Nie znasz dnia ani godziny
-
Z jednej strony wiem, że to tu tylko dla przedrzeźniania się zostało umieszczone, ale z drugiej biere w ciemno i takie Chociaż nie ukrywam, że akurat Duńczyk w zieleni jest jedyny w swoim rodzaju ze względu na to jak pięknie płowiały, ale te też są bardzo ciekawe Jak Ci wezmę złośliwie wyślę belgijskie kalki to przecież nie dasz im się chyba zmarnować, co?
-
Przepiękna kolekcja, najbardziej podobają mi się chyba Jordańczyk i Japończyk (635), ale reszta też jak najbardziej bardzo ładna Z jednej strony trochę szkoda, że to już koniec bo można było jeszcze temat pociągnąć jak tu koledzy wspominają (szczególnie po duńsku i belgijsku), ale rozumiem, że taka kolekcja może trochę zmęczyć więc już nie będę naciskać Chociaż ta kreseczka w napisie by się przydała, czwóreczka też by mogła wyglądać bardziej czytelnie
-
PZL W-3 Sokół od Mirage Hobby w 1/72 i Answer Plastic Kits w 1/48, 1/72
Matys odpowiedział Botan → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
A wiecie, może ich kowid powstrzymał na parę miesięcy z dostawami, więc w międzyczasie nie próżnowali i robili projekty kolejnych modeli. I może wszystkie na raz przez to się pojawią na rynku i przestaniecie marudzić Ale tak będąc bardziej poważnym, to też raczej nie czekam z niecierpliwością. Cierpliwości trzeba mieć sporo -
No ale A-4 od HB w końcu wyszedł
-
http://www.hobbyboss.com/index.php?g=home&m=article&a=show&id=185&l=en Teoretycznie na lipiec, ale jako, że to HB to bym się spodziewał za jakieś 6-8 lat
-
Ja tak żeby tutaj kolegów trochę doinformować to powiem, że duńskie F-35 też mają kolorowe oznaczenia Czerwony nie jest całkiem czerwony, tylko takie bardziej bordo, a biały jest jednak szary, ale nadal jest kolor
-
To jak najbardziej nadal modelarstwo redukcyjne, a nie jakaś fantastyka Wszystkie trzy istniały w rzeczywistości I fajnie przełamują monotonię na półce
-
F-86 nie planuję wcale, a jeżeli już w ogóle to na pewno nie po japońsku Natomiast F-4EJ kai dojdzie na pewno. Jak je odpowiednio na półce poustawiam to może się znajdzie miejsce jeszcze na coś
-
Dobrze wiedzieć, że przynajmniej w całość się składa całkiem nieźle, ale mimo wszystko Platz to tak jak mówisz inna liga. Fakt, że części dużo, ale ich spasowanie też nie pozostawia nic do życzenia a detal jest nieporównywalnie lepszy. T-4 HB to tak zwany Easy Kit, jest bardzo uproszczony, drogi, i na pewno nie warto go rozważać zamiast Hasegawy. Całkowicie się zgadzam. I też wrzucę zdjęcie swojej małej kolekcji Brakuje tu jeszcze F-4EJ kai, który się sezonuje przed złożeniem.
-
Który to już? Czwarty?
-
Wszyscy się bardzo cieszyli jak ten model został zapowiedziany, więc mam nadzieję, że mój model to pierwszy z wielu, które pojawią się na tym forum Rzadko miewam tak, że zabieram się za model od razu jak do mnie przyjdzie, ale na dobrego Mirage'a 2000 czekałem bardzo długo i nie mogłem się powstrzymać. Sklejony prosto z pudła - poza kalkami i pitotem. Sam model jest po prostu genialny, ale nie całkowicie pozbawiony problemów. Brak punktów mocowań w wielu miejscach nieco utrudnia składanie - w szczególności na przykład lotki pocisków. Dysza, ze względu na podział części, to koszmar do złożenia, jak będę robił następnego to raczej się zaopatrzę w jakąś żywicę. Detal i wierność oryginałowi za to na wysokim poziomie, szkoda tylko, że klapy podwozia są zaprojektowane jako otwarte - na ziemi powinny być zamknięte, a ich spasowanie nie było idealne. Tradycyjnie u mnie model malowany pędzlem (pędzlowanie tych rondli od masek to droga droga przez mękę). Koniec gadania, pora na zdjęcia:
-
Głupie pytanie - wszyscy przecież nadal czekają na Belga Do tego by się przydał jeszcze Norweg, Duńczyk, Tajwańczyk...
