okresie, w którym silniki odrzutowe nie miały dopalacza taki kombinowany napęd miał sens. Eksperymentowali z nim Niemcy ze sporymi sukcesami, a później również Amerykanie. Tworząc jeden z moich ulubionych samolotów F-91 Thunderceptor.
Dodatkowy napęd rakietowy dawał duże możliwości. Można było błyskawicznie wdrapać się na duży pułap(przechwtytywanie bombowców), włączyć go w celu dogonienia wroga, bądź ucieczki. Dlatego nie mogłem oprzeć sie pokusie zamontowania drugiej rury. F-91 miał ich az 4 ,-)). Te bańki po bokach to zbiorniki paliwa do silnika rakietowego. W systemach niemiecki ponoć było dobrze jak były powyżej samego silnika.