Dzięki za tak pochlebny komentarz. odwzajemnię się, że Twoje mega zdetalizowane malutkie czołgi utkwiły mi w pamięci. Nawet sobie chciałem je jeszcze raz pooglądać, ale zdjęcia juz nie działają. Co do mojego Henschla . Fajnie, że tak to widzisz. Najwyraźniej szukamy w modelarstwie podobnych rzeczy. Jak się zastanawiam jaki następny model zrobię to oglądam różne zestawy, ale jakoś najbardziej mnie kusza te w których jest troche przeróbek. Szukam tez jakiegoś pomysłu. Jakiegoś klimatu, jaki chciałbym odtworzyć, czy spróbować odtworzyć. I oczywiście w momencie w którym mam juz zlepiony i pomalowany na czysto modelik, ślicznie oblepiony kalkami i pryśnięty bezbarwnym, to jest coś co mówi, ZOSTAW bo ZEPSUJESZ. Ale jak mawia ksiądz Natanek: "zabij to, póki nie złożyło jaj " ,-)) . Dlatego śmiało brodzę moje modele, raz z lepszym, raz z gorszym skutkiem. Zdjęcia robione w naturalnym świetle , pokazują, ze takie nieschematyczne podejście do brudzenia jest bliższe rzeczywistości i takie modele lepiej udają prawdziwe samoloty, niż te hiper estetyczne dzieła z eleganckim preszejdingiem, i pięknie zapuszczonymi liniami podziału. A mi zależy własnie na tym efekcie udawania na zdjęciach rzeczywistości. Tego szukam. I jest to miks detalu i malunku. Oraz światła.