Miłe to co piszesz. Fajnie , że ciebie zainspirowałem.
Lepie teraz zwyklego Sztukasa G-2. Bez, zadnych bajerów. Ale jesli chodzi o kwiatki, to na przykład zawsze intrygowały mnie klapy od Shorta Storlinga. Tyle, że to wielki samolot, ale Ty zdaje się gabarytami się nie przejmujesz. Styrling miał bardzo unikatowy system klap.
w ostatnim ujęciu widac wysuniete klapolotki
Takie wielgachne sięgajace praktycznie połowy szerokości płata klapy, plus dziwaczne wysokie podwozie, musiałoby wygladac ciekawie
Drugim samolotem, którego klapy mnie inspiruja, jest He 177 . Klapy jak klapy, w sumie normalne fowlera, ale klapolotki, to jakis ostry niemiecki wynalazek.
zestawy waloryzacyjne, nie przewiduja wercji z wysunietymi lotkami, bo pewnie projektantom nie chciało sie rozwikłac , jak to działało. Lotka, zdaje się wysuwała sie do tyłu, jak klapa fowlera, ciagnąc za soba element zakrywajacy dziure. Bowiem, szukałem kiedys rysunków tego rozwiązania, żeby zrobic model. Mam juz nasszykowany mode, zestaw waloryzujący Pawli, a klapolotki, to sobie juz sam wystrugam ,-)