Witajcie!
Dawno nie dawałem aktualizacji (bardzo dawno), ale troszeczkę ruszyłem z dalszą budową. Ostanie tygodnie zajmował mi kartonowy model lokomotywy Penydarren z 1804:
...jednak teraz postanowiłem zadziałać z plastikiem:
Wyszpachlowałem brzegi dioramy oraz zasadziłem w wilgotnym dole jakieś zwalone drzewo oraz habazie i inne szuwary zrobione z jakiegoś chwasta:
Tutaj domalowywałem, jeszcze farba nie wyschła:
Pancerne szkła zestawowe wymieniłem na PCV-owe. 3 godziny mordowałem się z szybkami, jest drobna szpara, ale w rzeczywistości prawie jej nie widać. Problem sprawiały makabrycznie małe rozmiary kabiny i wszystkie jej krągłości:
A na koniec podmalowałem ostatecznie wnętrze oraz dowiedziałem się, że kompletnie nic oprócz siedzeń i kierownicy nie widać :