marcinpiot
Użytkownicy-
Liczba zawartości
240 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez marcinpiot
-
Malowanie słoniątka, czyli Elefant - 1:35 - Dragon 6465 (min
marcinpiot odpowiedział marcinpiot → na temat → [M]Warsztat
Dokończyłem podkładowanie kół oraz zrobiłem preshade pod kolejne warstwy. Nie ma tego dużo, ale jakoś tak wolę wstrzemięźliwie. Powinno się coś pojawić jeszcze w dolnych partiach płaszczyzn bocznych kazamaty? -
Malowanie słoniątka, czyli Elefant - 1:35 - Dragon 6465 (min
marcinpiot odpowiedział marcinpiot → na temat → [M]Warsztat
Rozcieńczać go, czy bezpośrednio z pojemnika? -
Malowanie słoniątka, czyli Elefant - 1:35 - Dragon 6465 (min
marcinpiot odpowiedział marcinpiot → na temat → [M]Warsztat
No dobra. Zakończyłem dzisiaj fazę przywracania Słonia do stanu nadającego się do malowania. To co miało trwać 2 godziny, trwało tydzień. Wynik nie jest może idealny, ale uważam że jest znacznie lepiej niż było: poszpachlowane różne dziwne otwory oraz dołożone trochę blaszek (grzebiąc w pudle z pozostałościami w poszukiwaniu podnośnika - odkryłem zestawowy arkusik blaszek). Nie udał mi się ułożyć ich wszystkich, ale kilka trafiło na model, co bardzo mnie cieszy. Kiedy zastanawiałem się nad jakością, doszedłem do wniosku że przyczyną tego, że teraz wyszło mi lepiej było korzystanie od początku z lupy nagłownej - ilość babołów, które się przez nią dostrzega jest wielka i teraz bez lupy właściwie nie siadam. Elefant wygląda jak wyżej i jutro planuję wystartować z malowaniem. Zastanawiam się, czy jechać Tamiyą na czuja (jak w przypadku JT), czy skorzystać z kupionego jakiś czas temu zestawu do modulacji dunkelgelb (opcja druga). Niby mam, ale jakoś tak się przywiązałem do Tamiyi, że mam obawy, że tym zestawem nie dam rady i ze będzie syf. Korzystaliście z tego wynalazku? -
Kleiłem DS raz (Jagdpanter) i nie było żadnych problemów ze spojeniem ich ze sobą - poszło mi zwyczajnym revellowskim klejem o ile pamiętam. Jedyne czego pilnowałem, to żeby nie było tam wcześniej farby. Ale kształtowanie ich, to już inna historia jest, niestety. Dlatego dołączam za to do drugiego pytania - nie bardzo czuję, jak mam kontrolować na nich zwis, a w Elefancie są te zwisy nawet dwa, prawie niezależne od siebie (z napędowego i napinającego). Na Jagdpantherze było łatwiej (duży zwis z przodu, mały na napinającym), ale zupełnie mi to nie wyszło. I oglądam teraz gęsi do swojego Słonia, zachwycam się detalem i zastanawiam się, czy jednak nie kupić metalowych.
-
Malowanie słoniątka, czyli Elefant - 1:35 - Dragon 6465 (min
marcinpiot odpowiedział marcinpiot → na temat → [M]Warsztat
Dziękuję! I kolejne pytanie "przy niedzieli". Czy elementy MA36 (montujące - chyba - zasobnik na wyciory?) mogę zastąpić klamrami typu A z zestawu Abera? -
Jak robisz pudełkowca to nic Jak będziesz chciał w polskich barwach to zależy od czołgu. No rozumiem. Pytanie dotyczy konkretnego pojazdu, który budujesz
-
Super efekt. To z grubszych rzeczy do poprawienia zestawu jest coś jeszcze?
-
Malowanie słoniątka, czyli Elefant - 1:35 - Dragon 6465 (min
marcinpiot odpowiedział marcinpiot → na temat → [M]Warsztat
Pytanie techniczne: muszę zamontować klamry przytrzymujące liny. I mam dwie opcje: 1. Zakładam teraz razem z linami, doklejam i maluje już całość. 2. Zakładam cześć klamry (te stała), maluje osobno kadłub, a osobno liny, składam gotowe, doklejam zewnętrzna cześć klamry i już punktowo maluje. Bardziej skłaniam się ku opcji 2. Co powiecie? -
King Tiger Henschel Turret Last Production Dragon 6209
marcinpiot odpowiedział dbariusz → na temat → [M]Warsztat
Ja chętnie popatrzę, bo z podobnym się zmagam. -
Malowanie słoniątka, czyli Elefant - 1:35 - Dragon 6465 (min
marcinpiot odpowiedział marcinpiot → na temat → [M]Warsztat
Przepraszam? Żartujesz chyba. Wielkie dzięki za cierpliwość i chęć podzielenia się. To co napisałeś skłoniło mnie do pogrzebania w necie i poczytania. Wyszło mi, że Elefanty które trafiły do Włoch (w tym właśnie 102) miały inaczej kładziony (pionowo, a nie poziomo) zimmerit na bokach kadłuba. Ponieważ tym razem (jeszcze) nie chcę przerabiać zimma na części modelu, odpuszczę więc 102 raczej, tym bardziej, że kiedy bardziej poszukałem, to gdzieś zanikła moja estetyczna preferencja w jego kierunku (stwierdzam, że podobały mi się "zielone przefiltrowanie" foty). Będę więc usiłował zrobić coś innego - nie wiem jeszcze co, ale do tej decyzji daleko. Tak czy owak będzie dunkelgelb po całości, a potem się pomyśli. Może jednak pajęczynka? Tymczasem doszły mi blaszki z uchwytami oraz liny od Eureki. Całość poklajstrowana i będzie teraz skrobanie. -
Ekstra. Scratch czy z zestawu jakiegoś?
-
Malowanie słoniątka, czyli Elefant - 1:35 - Dragon 6465 (min
marcinpiot odpowiedział marcinpiot → na temat → [M]Warsztat
Bardzo dziękuję za doprecyzowanie. Nie kwestionowałem jednak poprawności malowania z zestawu. Traktowałem to raczej jako głos w dyskusji, czy pajęczynka mogła występować poza Kurskiem. Nadal jednak nie wiem, które malowanie będę robić. Problem stał się jednak mniej palący, ponieważ po oczyszczeniu modelu uznałem, że do malowania to on się jeszcze nie nadaje. Dzisiaj znowu 2 godziny dłubania, ale efekty są. Znalazłem sporo niedoróbek, które kiedyś przechodziły, a teraz nie wyobrażam sobie, że puszczę z nim model. Wzywa mnie więc szpachla i okolice. Zamówiłem też zestaw blaszek, bo myjąc pogubiłem sporo uchwytów narzędzi. Dzisiaj całości wygląda tak: Pytania: - czy Elefanty miały nakładany zimmerit na bocznych ścianach wanny (na wysokości układu jezdnego)? Na zdjęciach się nie spotkałem, ale chcę dopytać. - czy ktoś posiada foty haków, na których zawieszone były liny? Popękały mi i muszę zrobić je od nowa. - czy szpary przy dopancerzeniu przedniej części (dwie ostatnie foty) mam zlikwidować, czy też coś takiego tam występowało i wynikało z procesu technologicznego montażu? - ponawiam też pytanie o schemat kolorystyczny malowania spod Anzio -
Malowanie słoniątka, czyli Elefant - 1:35 - Dragon 6465 (min
marcinpiot odpowiedział marcinpiot → na temat → [M]Warsztat
Nikt się nie spieszy Po prostu dziwie się sobie, że szukając kamo przepuściłem Ferdki. A do kamo jeszcze daleko... muszę dorobić kilka uchwytów, które uszkodziły się podczas czyszczenia. A najpierw muszę je nabyć, bo w swoich zapasach nie mam akurat. Odnośnie Anzio, to czy ten typ kamuflażu miał jakaś nazwę? Czy kolorem bazy jest dunkelgelb, czy faktycznie coś innego? -
Malowanie słoniątka, czyli Elefant - 1:35 - Dragon 6465 (min
marcinpiot odpowiedział marcinpiot → na temat → [M]Warsztat
Yyyyy... oraz druga... Mea culpa... jak ja to przeoczyłem? Dzięki za zwrócenie uwagi! -
Malowanie słoniątka, czyli Elefant - 1:35 - Dragon 6465 (min
marcinpiot odpowiedział marcinpiot → na temat → [M]Warsztat
Czuję różnicę. Jednakowoż widziałem trochę malowań w pajęczynkę i to Elefantów. To nawet jedna z zestawowych opcji. Ten kamo był tylko pod Kurskiem? A malowanie spod Anzio chyba numer jeden prywatnym rankingu. -
Piekny
-
Malowanie słoniątka, czyli Elefant - 1:35 - Dragon 6465 (min
marcinpiot odpowiedział marcinpiot → na temat → [M]Warsztat
Nie sądziłem, że ten Wamod tak wymiata - zeszła nie tylko farba, ale też podkład. O kurde Jednak po 3 godzinach ciorania szczoteczka, patyczkami i już na sucho wykałaczkami, nadal jest od groma drobnego syfku. Szczególnie widać Tomka zimmie, bo w tym wypuście jest bardzo drobny i płytki. Jutro więc ciąg dalszy. Teraz wyglada to tak: Co do kamo, to jeszcze nie wiem. Jeśli pajęczyna, to będę się starał malować z ręki właśnie. Prędzej czy później i tak muszę się nauczyć. Jednak kuszą mnie trzy inne malowania: -
Malowanie słoniątka, czyli Elefant - 1:35 - Dragon 6465 (min
marcinpiot odpowiedział marcinpiot → na temat → [M]Warsztat
Dzięki! Jutro kupię, bo z wamodowych historii mam tylko rozcieńczalnik. -
Malowanie słoniątka, czyli Elefant - 1:35 - Dragon 6465 (min
marcinpiot odpowiedział marcinpiot → na temat → [M]Warsztat
Bardzo opornie idzie mi zdejmowanie farby. Poszła cała butelka cleanluxu, ale że bydle duże jest, więc i miska spora i model moczy się "na raty". Ale ogólnie, to praktycznie farba (akryl lifecolor) nie schodzi. Odrobinę mogę zeskrobać drewnianym patyczkiem, ale całości w ten sposób nie ogarnę. Pytania: Czy eksperymentowaliście z rozcieńczaniem clenaluxu? Czy jak doleję do tego wody, żeby całość zanurzyć, to bardzo straci na jakości? A może do lifecolorów potrzebuję czegoś innego? -
[W] 9K52 Luna-M (FROG-7) - Trumpeter 1:35
marcinpiot odpowiedział Przemek Przybulewski → na temat → [M]Warsztat
Wspaniały -
Malowanie słoniątka, czyli Elefant - 1:35 - Dragon 6465 (min
marcinpiot odpowiedział marcinpiot → na temat → [M]Warsztat
Zdecydowanie. To na fotach nie wychodzi, bo słabe, ale całość jest zalana wręcz farbą. Ostre przejścia są wynikiem mega-odkurzu który mi się pojawiał, zrobiłem więc maskowanie (i tak do dupy, ale to inna kwestia). A teraz nie jestem jeszcze przekonany, czy zrobię drugi raz takie samo kamo, chociaż pajęczynka dość mi się podoba, przyznaję. -
Otwieram swój kolejny warsztat, a bardziej to mini-warsztat. Chcę skupić się w nim na pomalowaniu zalegającego od 2 lat w pudle truposza w postaci dragnowskiego Elefanta (6465). Próba malowania tego modelu była ostatnią, przed dłuższym rozbratem w aero. Głównie dlatego, że malowałem farbą tak gęsta, że trudno mi teraz w do uwierzyć. A ponieważ kupiłem trochę różnych specyfików do swojego KT, to czas poćwiczyć. Kotek trafia więc na małego holda, a na stół zajeżdża słoniątko. Które obecnie wygląda tak i jeszcze dzisiaj idzie do kąpieli:
-
Na aliexpress większy wybór? Tam jest co innego niż u nas?
-
Po około tygodniu pracy (ca. 15-18 godzin, około 70 elementów) pojawiło się coś na kształt silnika. Ze swojego wykonania nie jestem do końca zadowolony, ale to już jest na granicy moich obecnych możliwości obróbki i składania drobnicy. Cześć elementów musiałem zastąpić drutem, bo oryginalne słabo wyglądały po obróbce i łączeniach. Mimo to, radość ze składania miałem kosmiczną. Zdetalowanie jest cudowne - w wykonaniu pro, można zrobić silnik częściowo rozłożony i (tak podejrzewam) pokazać bardzo konkretną awarię. Pod tą środkową płaszczyzną na ostatniej focie jest jeszcze jakby komora z pierdoletami. Podobnie jest z maskownicą z foty drugiej - za nią jest prześliczny cosiek z silnika. Co chwila oglądam i żałuję, że trzeba to będzie zamknąć.
-
Marcinie. Bez pitu, pitu. To nie jest trudne jak bardziej doświadczeni pomogą. Co do malowania to mam zamiar się uczyć od najlepszych i zrobić ile się da żeby mój model (w końcu) dobrze wyglądał. Bez przesady... Problemy z rzetelnym, opartym na zdjęciach zrobieniem konkretnego pojazdu są chyba przy każdym modelu. To ja może doprecyzuję. Pewnie, że jakość efektu końcowego jest głównie wynikiem nakładu pracy poświęconej na praktykę i ćwiczenie. Jestem tego w pełni świadom. Podobnie jak faktu, że człowiek nie rodzi się ze skillem do składania modeli. Tym bardziej jestem pod wrażeniem jakości prac, które na tym forum (nie tylko w pancerce) oglądam. Czy też bym tam potrafił? Nie wiem. Zakładam, że pewnie tak. Mój problem wynika głównie z posiadania równie dla mnie interesujących, a także zajmujących czasowo hobby: planszówek i czytelnictwa. Zazwyczaj funkcjonują w równowadze, ale co jakiś czas któreś dominuje. Najbardziej stratne jest sklejactwo, bo projekty w nim są najdłuższe i żeby były domykane, z części jakości trzeba rezygnować. Kiedy oglądam więc tutaj perfekcjonistyczne podejście do tematu, sprawia mi to ogromną radość i czerpię z tego przyjemność, podobnie jak z obcowania z wysokiej klasy designem, architekturą czy elegancko zaprojektowaną grą planszową. I przepraszam za off-topa, ale chciałem się wytłumaczyć. czekamy Na transmisję live z oglądania i stwierdzania która to wersja? Dam znać! Ale mini-warsztat malarski "pomaluj shermana" i "pomaluj elefanta" chyba machnę przed końcem obecnego KT, bo muszę poćwiczyć nowe specyfiki, które zakupiłem.
