Skocz do zawartości

barszczo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7 362
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Zawartość dodana przez barszczo

  1. Jakoś malowanie mi nie leżało. Poprawki zamieniły się w totalna demolkę i ostateczną zabawę od początku. Lepiej już nie będzie:
  2. barszczo

    FSC Żuk

    Nie można, to byłaby profanacja dla kolekcjonerów ZP Ruch
  3. Do końca jeszcze droga daleka . W kwestii form, spasowanie nadal wzorcowe ale już nie takie jak na pierwszych wypustach sprzed kilku lat. Szkło bez najmniejszych zastrzeżeń. Generalnie świetnie przemyślany model dla każdego.
  4. No i malowanki zakończone, wszystkie kolory to Gunze serii H. Białe elementy jeszcze do poprawki:
  5. Część kolorów na miejscu, pozostał RLM74. Potem trochę zabawy z zamalowywaniem miejsc gdzie były niemieckie znaki:
  6. Malowanki w toku: grunt i pierwsze kolory:
  7. Takie coś wygrzebałem ze swoich zbiorów, jako żywo Mk.84 prosto z Cam Ranh:
  8. Decyzja zapadła, Rumun czeka: będzie Włoch: Uzupełniona drobnica, odtworzone linie podziału i nity, celownik wymieniony na żywiczny: Całość poskładana do kupy czeka na grunt który niestety wyszedł ;):
  9. Wnętrze na gotowo: wpasowane bezproblemowo w kadłub: I kadłub wreszcie zamknięty: Kolejny etap obróbka spoin i odtwarzanie pozacieranych linii i nitów.
  10. Podejrzewam że cię zaskoczę, H68 Gunze. W przypadku Eduarda zawsze staram się dobrać kolor do odcienia blaszek. Nie zawsze się to udaje bo czasami szoferka wyglądałaby dziwnie, ale tutaj idealnie spasował RLM74. Brudy jeszcze i tak zmienią trochę odcień.
  11. Więcej głosów za Rumunem niż za Włochem, oba fajne decyzja jeszcze nie zapadła. Tymczasem wnętrze nabrało kolorów, następny etap brudzenie i składanie do kupy. Spasowanie wzorcowe:
  12. Kolejny model rozgrzebany chociaż inne czekają na finisz. Tym razem Eduardowy klasyk, Messerschmitt Bf-109G-4 Zawartość znana i lubiana, model praktycznie samoskładalny: Malowanie jeszcze nie wybrane, albo Rumun: albo Włoch: I delikatne początki zabawy: Zgodnie z tym co napisałem wyżej kłopotów z montażem się nie spodziewam, aczkolwiek zmęczenie form na wypraskach delikatnie widoczne.
  13. O fak...tycznie . Już poprawione.
  14. Dzięki Panowie za dobre słowo. Cieszę się że się podoba . Czy najbrzydsze? Mnie się podoba, takiego pustynnego Emila w mundurku z Friedrichów i Gustawów mi brakowało. Kalki nie z Kagero, stary Techmod. Biały kolor w szóstce jest inny bo miał być inny. Żadne ze znanych mi zdjęć białej szóstki nie pokazuje jednoznacznie że na oponach była biała farba dlatego w modelu jej nie uwzględniłem. Pozdrowienia .
  15. Takie tam zeszłoroczne dożynki, Edkowy Tropikalny Emil w edycji ProfiPack z własnym malowaniem: 1.JG27, El Gazala Libia 1941. Wykorzystałem do zrobienia zdjęć odrobinę możliwego dziennego światła choć brakło go pod koniec sesji. Model prosto z pudełka, składanie bezproblemowe, błędy znane wszystkim ale dla mnie to jednak najlepszy Emil na rynku. Malowany standardowo farbami Tamiya i Gunze H i C, brudy AK i MiG. W kwestii warsztatowej ubiegły rok to totalna porażka, kompletny brak weny i permanentny brak czasu. Może ten będzie lepszy. Miłego oglądania jak zwykle życzę .
  16. Z czasem u mnie krucho, ale powoli prace idą do przodu. Wrzucam zdjęcia z weekenda, elementy kokpitu, wlotu powietrza i podwozia wymalowane: i po zabiegach upiększających: Zastanawiałem się chwilę nad pasami, ostatecznie dałem amerykańskie. Model jest obecnie w trakcie montażu w całość, kolejne zdjęcia niebawem.
  17. Super model. Ten zestaw Attacka robi robotę, szkoda że jest już niedostępny.
  18. Łatwo i niełatwo, nie są to płaskie powierzchnie. Będą pod owiewką więc je odpuszczam. Przygotowałem i uzbroiłem w blaszaną drobnicę wlot powietrza, kokpit i wnęki podwozia. Po południu malunki: Prace nad Kittyhawkiem się wloką bo w międzyczasie dokańcza się taki adwersarz: Niebawem w galerii .
  19. barszczo

    Fi-156C 1:48 Tamiya

    Fajny model, ale malowaniem rozwaliłeś mi całą koncepcję budowy własnego bociana . Mój też będzie polski.
  20. Też mnie powaliło, jakby dziś rano komórką strzelone . Rozpętał się długi weekend więc zasiadam do dłubania. Na początek wycinanki fragmentów kadłuba, postanowiłem usunąć parowozowe nity z przestrzeni za tylnymi okienkami: Wpasowałem owe okienka: I na koniec wszystko skleiłem do kupy w taki sposób aby ograniczyć szlifowanie do minimum: Tu i tam podleję jeszcze cyjanoakrylem potem debonder, szlif i temat kadłuba będzie zamknięty.
  21. Rozbebeszone rury leżą i czekają, a ja wracam do tego w czym czuję się najlepiej. Tym razem samolot który nie pojawia się ostatnio zbyt często na forach, a ma swój udział w historii polskich skrzydeł: Kittyhawk Mk.Ia ze słynnego 112 Dywizjonu RAF w którym swój epizod pomiędzy Lutym a Wrześniem 1942 roku odegrali polscy piloci. Model to Hasegawa: dodatki to duży Edek plus maski i kalka Tally-Ho: Więcej dodatków nie planuję, może jedynie Quickboostowe wydechy. Malowanie to słynna London Pride, AK772 GA-Y, na której operacyjne loty odbyli sierżanci Derma i Różański oraz porucznik Gazda: Samolot na zdjęciu ma trochę smaczków, gdzieś miałem jeszcze jedno, bez paszczęki ale już z wytartym rondlem - obowiązkowo do odtworzenia. Podobają mi się jeszcze zatyczki w wydechach . Na koniec dorzucam jeszcze zdjęcie innego egzemplarza w kolorze z epoki: Na spód mam zamiar użyć pierwszy raz Hataki z serii C, ciekawe jak pójdzie.
  22. Kolejny model trafia na warsztat, tym razem Trąbkowy F-100C Super Sabre: Dodatków będzie niewiele, Airesowy kokpit: i Edkowe piguły Mk.82: W merytorykę modelu nie będę się zagłębiał. Jak każda Trąbka okraszony jest nitami, miejscami giną linie podziału, a plastik lubi się rozwarstwić. Malowanie będzie pudełkowe, ulubione czyli SEA: Maszyna SK 737 o nazwie własnej Miss Mynookie była osobistą maszyną podpułkownika Fredericha Finka, dowódcy 188 TFS Gwardii Narodowej Nowego Meksyku. Dywizjon służył w Wietnamie od maja 1968 roku do maja 1969 roku i stacjonował w bazie Tuy Hoa. Okazjonalnie maszyną tą latał też major Ira Holt, w zestawowych kalkach niestety brak napisu z nazwą własną: Dywizjon podczas tury wykonywał głównie zadania wsparcia, podczas walk stracił trzech pilotów, najwięcej ze wszystkich czterech dywizjonów Gwardii Narodowej służących w Wietnamie. Na początek obrobiony kadłub i sklejony wlot powietrza z przygotowanym miejscem na wpasowanie żywicy: Kadłub przez całą długość w dolnej części posiadał paskudny ślad łączenia form. Obróbka zajęła moment, znacznie dłużej odtwarzałem zatarte linię i chińskie nity . Gotowe mam już do malowania zbiorniki i całą podkadłubową i podskrzydłową drobnicę:
  23. Tigerek miał zamknąć stary rok, a tymczasem otworzy nowy . Dotarły farby. Pierwszy kontakt z MRP jak najbardziej pozytywny, próby wypadły świetnie. Malunki wkrótce.
  24. Gotowe. Powodzenia wszystkim startującym, organizatorom podziękowania za dobrą zabawę i czekam na następny konkurs .
  25. Akcja "Zakończ rozgrzebane zestawy do końca roku" właśnie ruszyła. Tiger praktycznie gotowy na malowanki: Po roku leżakowania zmianie uległa koncepcja malowania. W pudełku jest coś takiego w kamuflażu Aggressor New Lizard: Mój Tiger wystąpi jednak w nieco starszym ubranku Aggressor Flogger: Farby w drodze, maziajki wkrótce.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.