Bo to nie miało być śmieszne.Jeżeli ktoś udostępnia swoją pracę,musi liczyć się z krytyką i sugestiami.Kolega od Cromwella generalnie ma to w dupie i dalej robi po swojemu.Równie dobrze w miejsce lufy mógł włożyć parówkę,bo mu się podoba.Nie zaliczam się do purystów modelarskich,nie liczę każdej śrubki,ale jak ktoś na początku wątku obciąża pojazd nakrętkami,bo lubi żeby był jak prawdziwy (czy coś w tym stylu),to niech naprawi tak oczywiste błędy jak lufa z hamulcem.Modelarstwo redukcyjne jak sama nazwa wskazuje to redukowanie czegoś ze skali 1:1 do mniejszej,a więc zadbanie o maksimum szczegółów.Inni twierdzą,że to sztuka oszukiwania.Niestety tym modelem nikogo autor nie oszuka.O ile ładnie poszło malowanie o tyle traktowanie rad kolegów z fochem świadczy o niedojrzałości życiowej. Kończę dyskusję w tym wątku,bo przypomina ona trochę grę w szachy z gołębiem,który i tak nasra na planszę i porozwala pionki.