SławekK
Użytkownicy-
Liczba zawartości
330 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez SławekK
-
Witam! Jakoś smętnie na forum, to dorzucę kolejny swój model, tym razem Ferdinand od Trumpetera. Model od podstaw był planowany jako "z papierami". Francuskojęzyczna gazeta „BataillesEtBlindes” (HorseSeries nr 34 z roku 2017 miesiące 09-10 z tytułem „Kursk 43”) na stronie 16 zamieściła barwną planszę w czterech rzutach (lewy bok, przód, tył i od góry) wozu o tym numerze bocznym. Malowanie jest bardzo ciekawe – piaskowe tło i zielone plamy o rozmytych krawędziach. Zacząłem szukać informacji o nim. Według książki wydawnictwa Militaria (Nr 187 pt. „Ferdinand/Elefant” - strona 51) wóz należał do 1. Kompanii 653. schwerePanzerjagerAbteilung i był dowodzony przez Fw. Wilhelm Flintrop. Pojazd został „zniszczony przez artylerię 5.07.1943 roku”… czyli nie walczył zbyt długo. W tej samej książce (na stronie 2) jest kolorowa sylwetka tego wozu… ale z innym układem plam. Mi bardziej przypadła do gustu wersja zaprezentowana przez Francuzów. Nie udało mi się znaleźć żadnego zdjęcia tego wozu… skąd Francuzi i Polacy wzięli dane do swoich plansz… nie mam pojęcia. Pojazd wydał się na tyle ciekawy i możliwy do wykonania w skali 1:72, że postanowiłem zbudować go w oparciu o te skromne dane. Wóz powinien być w zasadzie nowy, ale już z naniesionym kamuflażem. Załoga za pewne nie zdołała dokonać żadnych modyfikacji polowych, dlatego przyjąłem, ze wóz jest „wzorcowy – prosto od producenta”. Model Nr 07205 uchodził swego czasu za jeden z najlepszych pojazdów w '72, przynajmniej ja spotkałem się z taką opinią. Model miał dwie „wersje produkcyjne”. Ja zakupiłem starszą, która miała kilka fabrycznych błędów. W późniejszych modelach część z nich została skorygowane. Konieczne poprawki do modelu to: 1. skorygowanie kół napinających i napędowych. Na poniższym zdjęciu widać koła z modelu, oraz rysunki jak powinny wyglądać - środek nie pasuje do zębów: 2. 2. w modelu nieprawidłowo wykonano osłony peryskopów zlokalizowanych na tyle górnej płyty nadbudówki. W pojazdach peryskopy były skierowane na zewnątrz, a w modelu są od zewnątrz. W późniejszej wersji modelu błąd ten został skorygowany, a osłony zostały wykonane jako osobne elementy. 3. Przerobiłem też peryskop w przedniej części wieży, bo ten z modelu jest bardzo toporny. Po dodaniu części fototrawionych z Parta, lufy z RB, linek z Eureki i własnych przeróbkach model prezentował się tak: Wycieniowany kolorem piaskowym: Po malowaniu i ubrudzeniu: Blachy Parta pozwalają na otwarcie skrzyni narzędziowej, z czego też skorzystałem :). Podstawa własna, figurki żywiczne, tak samo jak beczki, skrzynki i inne dodatki. Amunicja metalowa z RB. Kalki wykonana na zamówienie - podziękowanie dla kolegi Mirka za pomoc :). Model uczestniczył w kilku konkursach, otrzymując kilka wyróżnień.
-
Witam! Z lekkim opóźnieniem, ale dorzucę kolejny model - tym razem "działo", a bardziej wyrzutnię Nebelwerfer 42 z CMK. Wyrzutnia jest żywiczna, niezbyt duża, parę elementów można dorobić, tu kilka zdjęć z budowy: Podstawka własna, drzewko kupione, figurki od Preisera. Pociski i pojemniki na pociski oraz detonator były w zestawie. Model z 2018 roku, objeździł trochę konkursów i nawet zdobył kilka wyróżnień. Zachęcam do wyrażania opinii :).
-
Teren miał ukazywać tropikalną roślinność, a nad figurkami pracuję... tyle że ćwiczenia wymagają "ofiar" :). Nie robię innych modeli, niż na podstawce i z figurkami... więc są takie "od innych osób", ale może z czasem dojdę do wprawy :).
-
Ulubiona skala :). Zdjęcie z zapałką pokazuję "skale".
-
Witam! Minął tydzień to czas na kolejny model :). Znów rok 2018, znów IBG, tym razem to Type 89 KOU (nr 72040) uzupełniony blachami Parta. Kilka zdjęć z budowy: Figurki to żywiczny zestaw z firmy Germania - moim zdaniem najlepsi japońscy "pancerniacy" w '72 - no może dwóch z nich to raczej piechurzy, ale w sumie to dla tych figurek skleiłem ten czołg. Niestety ten którego jest "pół" nie zmieścił się do włazu i czeka na inny czołg :). Po wielu trudach związanych z maskowaniem i malowaniem czołg wyglądał tak: W całości na małej podstawce wygląda to następująco: Na koniec zdjęcie "z epoki" . Generalnie model polecam, zwłaszcza z blachami Parta ładnie się prezentuje. Pojazd miał mieć kilka lat służy w dżungli za sobą... ale pewnie sami stwierdzicie, że przesadziłem z odpryskami :). Nad malowaniem figurek nadal pracuję - mam nadzieje, że kolejne dwa lata doświadczeń pomogło... Model był na kilku konkursach, ale furory nie zrobił. Zachęcam do wyrażania opinii :).
-
tkor_ - wydaje mi się że IBG trochę naciągnęło fakty co do tej wersji. Ja sugerowałem się instrukcją i rysunkiem z pudełka. Ademerio - blachy P72-171 dedykowane są do wersji z paką i wywrotki, ale część elementów można użyć i do innych. Są jeszcze blachy do wrackera - P72-174. Beczka jest żywiczna, chyba z zestawu Marsa, ale pewności nie mam :).
-
Strony nie widziałem - dzięki! No ale znów jest tylko to jedno zdjęcie - nr 17, a potem opis, ale już innej wersji - kabina bez dachu, zupełnie inny wyposażenie zbiornika (przy 10, 17, 21)... Mam nawet instrukcje Diamonda T - Nr Tm 9-811 i tam jest tyle samo danych... czyli nic :).
-
Witam! Nie było mnie jakiś czas - nie, że nie sklejałam modeli - tylko nie udzielałem się czynnie na forum :). Najlepiej wrócić modelem, wobec czego poniżej mój Diamond T 968A with Asphalt Tank z IBG Model. Model wygrałem na jakimś konkursie i wydawał się ciekawy... ale wcześniej skończyłem wywrotkę na tym samym podwoziu... która resztą za bardzo mi wyszła. Poleżał więc trochę na półce, ale w końcu sięgnąłem i po tą wersję. Kupiłem blachy z Parta, wprawdzie do tej wersji pasuje tylko kilka elementów, ale zawsze. Właśnie największy problem jest z wersją. Mi udało się znaleźć jedynie jedno zdjęcie i to z katalogu... więc nie wiem czy taki pojazd w ogóle istniał... ale zdałem się na producenta i zrobiłem go w malowaniu z pudła. Nie zamieszczam warsztatów, więc kilka zdjęć z budowy. Próbowałem zwaloryzować silnik i kabinę. Nietypowo na czerwonym tle, po szpachli w płynie :). Już w kolorach i z kalkami. Figurki to żywiczni artylerzyści z nieznanego zestawu, dodałem też jakieś narzędzia i kilka żywicznych dodatków. Teren to "płyta lotniska" własnej produkcji. Na koniec zdjęcie "z epoki". Model zbudowałem w roku 2018. Odwiedził kilka konkursów, coś tam nawet wygrał. Resztę oceńcie sami.
-
Jrzype: zapraszam jeszcze do Kielc - już nie tak daleko z Lublina, a impreza powinna być na wypasie . Na miejscu w Lublinie miałeś super konkurs... ale jakoś się rozpadł... a szkoda... W Bielsku raczej będę, to jak się zjawisz, będzie okazja do "rywalizacji" . Ja też lubię niebanalne pojazdy - albo przynajmniej w nietypowej wersji... no ale jakiegoś "Niemca" też od czasu do czasu machnę . Teraz robię Ferdinanda - ale banalny być nie powinien, a żeby nie było mam też w warsztacie Japońskiego Type 89 i... Nebelwerfera 42... No i Kfz 10 ale z ACE... więc szybko go nie skończę .
-
Jerzype - model był w styczniu 2018 w Stalowej Woli - dostał nawet nagrodę w swojej klasie . Szkoda ze nie wystawiasz swoich modeli na konkursach - z takim ADGZ byłbyś mocną konkurencją . Jak zwykle zachęcam wszystkich kolegów modelarzy do prezentowania swoich prac na konkursach - czym nas więcej tym lepiej!!! Po to są organizowane, żeby się można było pokazać - a przy okazji spotkać, pogadać, wymieniać doświadczeniami!!! Przyjeżdżajcie - bo jak kiedyś pisał Sapkowski "coraz mniej nas zostało" !
-
Dzięki! Co do figurek to już pisałem. Szyby, a w zasadzie ich oprawa, to chyba najsłabszy element tego świetnego modelu, ale nie chciałem za bardzo w nie ingerować, bo to mój pierwszy model z Marsa... ale chyba nie ostatni . A z maskowanie miałem dużo problemów... ale nabrałem doświadczenia i powinno być lepiej.
-
Świetny model!!! A jak to ACE to podwójny szacunek!!! Jak dla mnie pojazd jest świetnie "nieubrudzony". Jakbym miał się czegoś czepić, to jednak teren jest zbyt czysty - nawet "wysadzona" brama coś by po sobie zostawiła. No i buty żołnierzy... ich czystość aż bije po oczach - wiem ze to pierwszy dzień wojny... ale mimo wszystko .
-
Dzięki za opinie. Amfory robiłem sam z okrągłych profili, tocząc je w miniwiertarce - mi się podają . Brakuje jeszcze Araba, ale nie jest łatwo o takiego... w '72 . Co do koloru ciemnych plan, to wzorowałem się na tym, co można znaleźć w literaturze - tam są nawet całkiem czarne, ale uznałem to za mało reale - u mnie jest to mocno przyciemniona zieleń. Zdjęcie z epoki jest kolorowane... więc nie upieram się, że zrobiono to prawidłowo .
-
Tak nudno na forum w wakacje, że postanowiłem coś wrzucić . Tym razem Churchill z Dragona. Churchill-01 by Sławek Kijak, on Flickr Pomysł na Churchilla w tej formie zrodził się po analizie zdjęć historycznych dla wersji Mk. III. W służbie bojowej pojazdy te walczyły głównie pod Dieppe lub w Afryce. Wersja z Dieppe jest dość ciekawa, ale brak do nich kalkomanii, a do tego Dragon wypuścił specjalny model już z modyfikacjami (Nr 7510). Padło na ten pojazd . Churchill-x1 by Sławek Kijak, on Flickr Model Dragona nr 7396 jest dobrze wykonany. Może nie ma zbyt wielu części, nawet jak na ’72, ale stanowi dobrą bazę wyjściową. Model wzbogaciłem o lufę RB (numer 72B38) oraz elementy fototrawione firmy Armory (Nr 7244). Churchill-x2 by Sławek Kijak, on Flickr Oddział nazwany „Kingforce” (zgodnie z książką Wydawnictwa Militaria Nr 315 pt. „Churchill” – strony 48-49) walczył w Afryce w drugiej połowie 1942 roku i składał się z sześciu czołgów typu Churchill w wersji Mk. III. Brały one udział w drugiej bitwie pod El Alamein. Poszczególne wozy miały podobny kamuflaż – na pisakowym tle ciemne plamy, które identyfikowane są jako czarne, lub bardzo ciemno-zielone. Jednak, jak wynika ze zdjęć, wzory plam różniły się w zależności od pojazdów. Poniżej zdjęcia innych wozów z tego oddziału znalezione w internecie: Churchill-x7 by Sławek Kijak, on Flickr Churchill-x6 by Sławek Kijak, on Flickr Churchill-x5 by Sławek Kijak, on Flickr Postanowiłem zbudować wóz z numerem bocznym T31954R, którym dowodził ppor. Deansa (widoczny na zdjęciu na początku), łatwy do identyfikacji po dobrze widocznym numerze. Do cech charakterystycznych tego pojazdu należą: 1. osłony przeciwpyłowe na przedzie wozu, 2. zwisająca lina holownicza, wraz z dodatkowymi uchwytami na nią (na zdjęciu nie używanymi), 3. przedłużonymi rurami wydechowymi, 4. zwisającym ekwipunkiem na lewej burcie wozu, 5. małą chorągiewką na wieży pojazdu. 6. namalowanym numerem bocznym – T31954R, 7. namalowaną kiścią winogron na przedzie prawego błotnika, 8. specyficznym układzie ciemnych plam. Na zdjęciach modelu przed pomalowaniem widoczne są elementy wykonane z części fototrawionych (tylna płyta silnikowa, boczne klapy, uchwyt na liny, inne uchwyty, itp.). Churchill-02 by Sławek Kijak, on Flickr Churchill-03 by Sławek Kijak, on Flickr Churchill-04 by Sławek Kijak, on Flickr Dodatkowo, po analizie planów oraz zdjęć innych oryginałów dorobiłem: - rury wydechowe lecące pod osłonami na tylnej górnej płycie silnika, - podpórki do podnoszenia płyt na górnej płycie silnika, - otwarte włazy wraz z wewnętrznymi elementami na przedzie pojazdu i na wieży, - zbiorniki (baniaki) przewożone na tylnych częściach błotników – 4 sztuki, - wymieniłem narzędzia na żywiczne, lub zrobione od podstaw. Churchill-05 by Sławek Kijak, on Flickr Churchill-06 by Sławek Kijak, on Flickr Osłonę przeciwpyłową musiałem wykonać od podstaw – w ’35 są żywiczne dodatki tego typu, ale w ’72 nie ma szans na takie detale. Osłona wykonana została z plastikowej płytki grubości 0,25 mm, z charakterystycznymi wzmocnieniami, poprzeczkami. Górę osłony, wzorując się na żywicznych dodatkach, wykonałem z foli aluminiowej. Churchill-x4 by Sławek Kijak, on Flickr Lina holownicza jest produkcji Eureki – musiałem dorobić uchwyty, wzorując się na zdjęciach oryginałów. Charakterystyczne zawieszenie na lewej burcie wzorowane było na zdjęciu. Zawieszenie na prawej burcie było domyślne. Dodatkowe uchwyty na przedzie wozu – korytka – wykonane zostały od podstaw. Modyfikacje wynikające z analizy zdjęcia tego wozu: Rury wydechowe zostały wydłużone i wykonane z okrągłych profili. Ekwipunek na lewej burcie wzorowany był na zdjęciach. Zrobiony został z żywicznych dodatków. Z własnej inicjatywy dodałem ekwipunek na prawej burcie oraz na tylnej płycie wozu. Chorągiewka na wieży została wykonana z kawałka folii aluminiowej. Kolor jest przypuszczalny. Numer boczny stanowi zlepek cyfr i liter z kilku kalkomanii. Kiść winogron malowałem z ręki. Plamy kamuflażowe w części widocznej na zdjęciu odwzorowane były zgodnie z nim. Reszta wozu (niewidoczna na zdjęciu) pomalowana została według własnego uznania. Dodałem figurki żywiczne brytyjskich pancerniaków wzorowane na figurkach Milicast. Model uzupełnił żywiczny wielbłąd i amfory wykonane od podstaw z okrągłych profili i drutu. Churchill-07 by Sławek Kijak, on Flickr W całości prezentuje się to tak: Churchill-08 by Sławek Kijak, on Flickr Churchill-09 by Sławek Kijak, on Flickr Churchill-10 by Sławek Kijak, on Flickr Churchill-11 by Sławek Kijak, on Flickr Churchill-12 by Sławek Kijak, on Flickr Churchill-13 by Sławek Kijak, on Flickr Churchill-14 by Sławek Kijak, on Flickr Churchill-15 by Sławek Kijak, on Flickr Churchill-16 by Sławek Kijak, on Flickr Churchill-17 by Sławek Kijak, on Flickr Churchill-18 by Sławek Kijak, on Flickr Churchill-19 by Sławek Kijak, on Flickr I jak zwykle odniesienie do skali . Churchill-20 by Sławek Kijak, on Flickr Opis długi, bo skopiowany z dokumentacji . Model zdobył w tym roku: II miejsce w Diamentach w Bytomiu, Krasnala za I miejsce we Wrocławiu i II miejsce w Krakowie - więc jest się czym chwalić .
-
Widzę opinii sporo... ale mało o modelu . Co do figurek, to żywiczne kopie metalowych figurek TQD Castings, tu są oryginały: https://cpmodels.co.uk/shop/tqd-gs14-waffen-ss-grenadiers/ Może i rzeczywiście karabiny i osprzęt są przeskalowane - ale czy to bardzo wada w '72? Mają bardzo fajny detal, ładne pozy, no i przede wszystkim są nietypowe! Mi osobiście się podobają. Może malowanie jest jakie jest, ale ciągle ćwiczę. Mógłby je spokojnie zdjęć z tej podstawki, ale po co?!? Całość nie wygląda chyba źle . Co do wielkości pojazdu - jest ośmioosobowy, ma trzy kanapy... spory musiał być... a żołnierze trochę mikrzy . Zelar - kupno Preisera graniczy z cudem... jak nie trafisz na giełdzie, albo Alle-cośtam to szanse są mizerne... Figurki z Preisera dodałem tutaj: viewtopic.php?f=68&t=56651, ale jakoś furory model nie zrobił . A jak wyszedł mi przydrożny krzyż?
-
Marskan - jeśli chodzi o model pojazdów w '72 to moim zdaniem numerem jeden jest Revell - tylko że mam mało model,a nowośsi nie ma prawie wcale... Świetny jest Flyhowk - ale modeli ma dosłownie kilka. Na trzecim miejscu postawił bym Dragona, no może na równi z naszym IBG. Ze Zvezdy sklejałem tylko JS-2m - jak dla mnie to zbyt uproszczone podwozie. Miraga lubię, ale ma swoje wady. Co do UM to mam mieszane uczucia - trochę zbyt toporny. No ale to mój osobisty ranking .
-
Jak napisałem przy Flak-u kilka modeli w tym roku już skleiłem, więc kolejny - Horch. Horch-01 by Sławek Kijak, on Flickr Model żywiczny z polskiej firmy Mars. Od lat chciałem go zrobić, bo moim zdaniem jest świetny. Jego podwozie wygląda tak: Horch-02 by Sławek Kijak, on Flickr Ma więcej części niż niejeden model w tej skali w całości . Od góry prezentuje się następująco: Horch-03 by Sławek Kijak, on Flickr Jak widać model wzbogacony jest o dodatkowy zestaw z silnikiem (też od Mars). No i dodałem trochę wyposażenia . Silnik też jest super zdetalizowany. Horch-04 by Sławek Kijak, on Flickr W zestawie oprócz żywicznych części są super giętkie druciki do wykonania kabli i rurek. Po podkładzie prezentował się tak: Horch-05 by Sławek Kijak, on Flickr Horch-06 by Sławek Kijak, on Flickr Bez brudzenia: Horch-07 by Sławek Kijak, on Flickr Dużo problemów miałem z maskowaniem dużej ilości szyb... co zresztą widać. Ramy okien są dość grube, ale nie chciałem jeszcze bardziej ingerować w model. Horch-08 by Sławek Kijak, on Flickr Pomalowane figurki - też żywiczne, ale producenta ich nie jestem w stanie podać . Horch-09 by Sławek Kijak, on Flickr Na podstawce miał stanąć przydrożny krzyż - też żywiczny: Horch-10 by Sławek Kijak, on Flickr Horch-11 by Sławek Kijak, on Flickr Skala odniesienia: Horch-12 by Sławek Kijak, on Flickr No i efekt całości: Horch-13 by Sławek Kijak, on Flickr Horch-14 by Sławek Kijak, on Flickr Horch-15 by Sławek Kijak, on Flickr Horch-16 by Sławek Kijak, on Flickr Chciałem w jakoś sposób pokazać detale podwozia, stąd "kałuże" na podstawce: Horch-17 by Sławek Kijak, on Flickr Horch-18 by Sławek Kijak, on Flickr Skrytkę, bagażnik i wnętrze kabiny wypełniłem wszelkiego rodzaju "dobrem" z różnych zestawów żywicznych i plastikowych. Horch-19 by Sławek Kijak, on Flickr Model debiutując w Bytomiu zdobył tam wyróżnienie. Nie jest to pozycja dla początkujących modelarzy, ze względu na ilość części i materiał. Do tego instrukcja to w sumie kilka rysunków... bardzo poglądowych... Ale doświadzconym kolegom bardzo polecam, bo frajda z zestawu jest olbrzymia. Horch-20 by Sławek Kijak, on Flickr
-
Trochę czasu mnie ten model kosztował... ale to Revell, więc przynajmniej nerwów oszczędza .
-
Właśnie walczę z Ferdinandem z Trumka, więc jestem na bieżąco . Widzę że ma te same błędy co mój - tzn. klapy peryskopów na rogach wieży mają zawiasy nie z tej strony (powinny być od środka, nie od brzegu), a koła napędowi i napinające mają na odwrót zrobione felgi i łączenia. Jak robiłeś model z pudła, to nie bawiłeś się w korektę . Z ogniwkowymi gąskami tez miałem problem... Malowanie fajne, ale brudzenie trochę zbyt intensywne jak na obecną "modę" . Szczególnie na kołach to wręcz razi. No i lina... ewidentnie do wymiany - Eureka robi dedykowany zestaw. Antenka trochę poszła do przodu, ale to łatwo skorygować. Mnie osobiści sam model trochę zawiódł - liczyłem na coś więcej. A ty jak oceniasz jego "sklejaność"?
-
Dzięki za opinię. Jedno sprostowanie - lufa jest z Abera - nie z Rb - znalazłem opakowanie . Scenka miała być "delikatna", żeby działo na konkursach nie stało się "dioramą" . Trawa miała być "świeża", zaraz po wjechaniu działa na improwizowana pozycję. Żona oglądając zdjęcia stwierdziła, że: "takie podłoże powinienem robić na swoich modelach" - więc był to chyba komplement . Co do ambitnych modeli, to tak wolę - z malowanie idzie mi tak sobie, to chociaż na budowie/przebudowie się skupiam . Figurki cieniuję akrylami i moim zdaniem jest coraz lepiej... jeszcze nie dobrze, ale lepiej niż było . Za jakiś czas wrzucę kolejne swoje modele .
-
Świetny model, świetna podstawka. Nie wiem czemu "czepiałeś" się kalek, bo moim zdaniem wyglądają ok. Zdjęcia sprzed malowania fajnie pokazują waloryzacje!
-
Ładny model, fajnie się prezentuje, ale do zdjęć mogłeś dać inne tło, bo to trochę "rozprasza" uwagę, która powinna być skupiona na modelu . Na współczesnych pojazdach się nie znam, ale skalę doceniam .
-
Bardzo fajny Japończyk - nie moja skala, ale jak kupie taki w '72 z IBG, to będzie się na czym wzorować .
-
Świetny model! Mi szczególnie podobają się zardzewiałe osłony na tylnej płycie .
-
Świetne malowanie! Klasa! Jakbym się miał czegoś czepić, to narzędzi - trzeba było je wyciąć i dorobić jako osobne elementy, a nie części błotników. Poza tym, model super!
