Dziobak
Użytkownicy-
Liczba zawartości
85 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Dziobak
-
Super, będę podglądał. Generalnie model jest dobrze spasowany i nie sprawia większych problemów przy montażu. Jeśli poprawiasz linie to koniecznie zrób też coś tymi rowami na osłonie silnika. Uważaj też przy zginaniu tablicy Yahu, to dwie warstwy blaszki i lubi się rozchodzić.
-
Świetny
-
Wygląda coraz lepiej, czekam na końcowy efekt
-
Iskra na bogato i w dodatku z Siemirowic... Będę regularnie podglądał
-
Bardzo dobra wiadomość, jest dużo lepszy od Storcha z Hellera. Mam nadzieję że wznowią też Me 163.
-
Podoba się, malowanie wyszło świetnie
-
Ładny samolocik, świetne malowanie i super zdjęcia
-
Piękny model i zdjęcia
-
Śliczma iskra
-
Bristol Beaufighter TF.X/TF.10 - familijnie, 1/72, Airfix
Dziobak odpowiedział abtb → na temat → [L]Galerie
Piękna kolekcja, biały najlepszy -
Piękny śmiglak, bardzo podoba mi się podstawka.
-
Su 34 - Italeri/Zvezda 1/72 ( Podwójna Relacja )
Dziobak odpowiedział Wittt78 → na temat → [L]Warsztat
Samolot sam w sobie piękny, malowanie też wybrałeś atrakcyjne więc nie pozostaje nic innego jak zasiąść i podpatrywać -
W prototypy raczej nie będą iść, więc Jastrząb itp. odpadają, tym bardziej Kobuz co do którego nie ma nawet pewności jak wyglądał. Ciekawe natomiast jak rozwiążą kwestię P.24, w końcu było kilka wersji i to dość mocno się od siebie różniących.
-
Śliczny Bociek
-
IBG pokazuje więcej renderków swojego Łosia - o wychylanych sterach nawet nie marzyłem
-
Nowy Rok -nowe postanowienia SU -22 M4 Kitty Hawk 1:48
Dziobak odpowiedział jureczek → na temat → [L]Warsztat
Fajnie że znowu działasz -
Ten sam błąd co w większości modeli Iskry - boczne pulpity powinny być całe pomalowane na czarno, tak samo drążki. Już chyba za późno, ale tu masz fajną panoramę kokpitu http://www.gawronsky.com/panorama-2-TS-11-Iskra.html
-
Spytałem o to na Facebooku i odpisali że jak najbardziej będzie taka możliwość Premiera wczesną wiosną.
-
Rendery wnętrza Łosia od IBG: Szykuje się piękny model.
-
Cieszę się że się podoba A siódemka już skończona, zapraszam do galerii.
-
Galeria Konkursu Jesień 2017 Model zakwalifikowany do: Klasa 1- Samoloty i śmigłowce Kategoria Specjalna 2 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Kategoria Specjalna 3 - Najlepszy model w barwach Polski Kategoria Specjalna 4 - Najlepszy warsztat/model młodego modelarza (do lat 15-tu) Warsztat TUTAJ Rankiem 1 września samoloty PZL P.7a 123 Esk. Myśliwskiej zostały przebazowane na lotnisko w Poniatowie, gdzie jej dowódca, kpt. pil. Mieczysław Leonard Olszewski został powiadomiony o wybuchu wojny z Niemcami oraz o przyłączeniu jego eskadry do walk w ramach Brygady Pościgowej. O godzinie 6.50 trzy siódemki wystartowały wraz z samolotami 113 i 114 Eskadry, by odeprzeć niemiecki nalot na Warszawę. Jeden z pilotów 123 Eskadry, ppor. Jerzy Czerniak zestrzelił, wraz z innym pilotem lecącym na P.11, jednego Heinkla He-111. Po odpędzeniu niemieckich samolotów Eskadra powróciła bez strat na lotnisko. Około godziny 16.30 Luftwaffe znów przeprowadziła duży nalot na stolicę. Wzięło w nim udział blisko 200 samolotów, których celem były przede wszystkim warszawskie lotniska oraz mosty na Wiśle. Przeciwko nim wystartowało około 30 samolotów Brygady, w tym cała 123 Eskadra – 10 myśliwców P.7a. Ze względu na niską wartość bojową tych maszyn przed startem zarządzono, że siódemki mają jedynie zabezpieczać walczące P.11 na wypadek pojawienia się nowych sił przeciwnika. Na początku w walce wzięły więc udział tylko jedenastki, które zaatakowały He-111 lecące w osłonie Bf-109. Krótko po rozpoczęciu bitwy nad Warszawę nadleciała druga grupa niemieckich samolotów – Ju-87B osłaniane przez Bf-110. Samoloty te natknęły się na krążące w powietrzu P.7a. Widząc je, Niemcy podzielili swe siły i 5 Bf-110 zaatakowało polskie myśliwce. W czasie walki dysponujące ogromną przewagą prędkości i siły ognia Messerschmitty zestrzeliły trzy siódemki i zmusiły do lądowania dwie kolejne. Co najmniej dwa polskie myśliwce zapisał na swoje konto dowódca niemieckiej osłony Hptm. Fritz Schleif, który w czasie walki zastosował pewien podstęp. Jeden z niemieckich pilotów opisywał to następująco: „Jego pomysł polegał na tym, że jeden z samolotów wykonywał w powietrzu takie ewolucje, które miały świadczyć o tym, że jest uszkodzony. Polacy natychmiast atakowali go od tyłu. W tym momencie „udający” podciągał swoją maszynę do góry nad samolot Schleifa, a ten ogniem ze wszystkich luf zestrzeliwał Polaka. Kiedy udało się to trzy razy z rzędu, zamienili się miejscami. Teraz Schleif „udawał”. Był dobrym kolegą, chciał, by jego piloci też odnosili zwycięstwa”. Najprawdopodobniej pierwszą ofiarą tej taktyki padł dowódca 123 Eskadry – kpt. Mieczysław Olszewski. W trakcie walki, która toczyła się nad Białołęką Dworską, został zestrzelony i przymusowo lądował pod Choszczówką. Pilot zmarł podczas udzielania mu pomocy. Pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Został pośmiertnie odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari. Kpt. pil. Mieczysław Leonard Olszewski Samolot w malowaniu dowódcy 123 Esk. Myśliwskiej, Mieczysława Olszewskiego. Model Army mimo kilku wad, uważam za naprawdę dobry - spasowanie, ciekawy podział części oraz niezłe detale sprawiają że jest on przyjemny w budowie. Od siebie dodałem niewiele - wykonałem kilka elementów we wnętrzu i przeryłem linie podziału blach na kadłubie i osłonie silnika. Model pomalowałem farbami Hataki z serii pomarańczowej i jestem bardzo zadowolony. Na pochwałę zasługują też kalkomanie od Cartogfafu. Świetnie się kładły i pięknie wpasowały się w imitację blachy falistej. Proces budowy modelu do obejrzenia w warsztacie. Podsumowując, z modelu jestem zadowolony i na pewno nie jest to moja ostatnia siódemka od Arma Hobby
-
Dzięki panowie Tymczasem na warsztacie prace idą pełną parą. Zastąpiłem zestawowe kaemy wz.33 nowymi, wykonanymi z igieł lekarskich: Pomalowałem wszystkie detale, nałożyłem bezbarwny błyszczący lakier i położyłem kalki. Z pomocą Sola od Microscale bezproblemowo się kładły i pięknie weszły w linie podziału blach oraz fakturę blachy falistej. Oczywiście nie mogłem się powstrzymać żeby sobie tego razem nie złożyć No to teraz już z górki
-
Model pomalowany. Użyłem do tego pomarańczowej Hataki, świetne farby. Oczywiście nie obyło się bez problemów - w trakcie malowania górnej powierzchni płata aerograf "wypluł" kilka kropel farby Musiałem zmywać połowę skrzydła do gołego plastiku, ale teraz po odtworzeniu preshadingu i malowania nawet nie widać zbyt dużej różnicy Model jest bardzo dobrze spasowany, więc montaż płata, usterzenia i innych większych elementów planuję wykonać już po kalkach i washu. Do zakończenia konkursu mało czasu, mam nadzieję że się wyrobię
