Trudno dyskutować z kimś kto zadaje pytania i jednocześnie na nie odpowiada.
Idąc Twoim tokiem rozumowania to każdego można wyuczyć wszystkiego.
A ja jakoś nie mogłem przekwalifikować moich zbrojarzy na murarzy. A cieśli na malarzy. Oczywiście można założyć ze zemnie dupa nie nauczyciel. Może pracowałeś z ludźmi, którzy jednak mieli jakieś tam predyspozycje, chęci, choć trochę tego talentu. Wydaje mi się, że nie jest uprawnione takie generalizowanie. Nie z każdego chętnego zrobisz modelarza "profesjonalnego", ale mimo tego będzie on sklejał te modele i będzie się świetnie przy tym bawił.
Co tu dużo szukać. Pierwszy "najgorszy" model Solo x-razy lepiej wygląda niż ostatni "najlepszy" model jureczka. I nie odmówisz jureczkowi chyba chęci, zaangażowania,a że mu nie wychodzi, nie każdy będzie Michałem Aniołem.
Ale z jego wypowiedzi wcale to nie wynika.
No jasne można z tym twierdzenie się nie zgadzać, ale to nie jest wewnętrzna sprzeczność.