-
Liczba zawartości
6 051 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
248
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez abtb
-
Ja przez około 35 lat skleiłem może i około 400, jak nie więcej modeli, dyplomów mam kilkadziesiąt, medali też, nawet kilka nagród specjalnych (min. od LUKGRAPH-a i FineMolds) ale nadal uważam się za zwykłego modelarza o średnim doświadczeniu jeśli nie słabym. Ot, taki frajdolarz ze mnie Wypraski IV gatunku. To że jednemu nie wyszedł model, który inni sklejają z zamkniętymi oczami to nie jest żadna sensacja. Co najwyżej ciekawostka. Ale to że model na który wszyscy narzekają - bo garbaty, krzywy, szparowaty i w ogóle tona szpachli - skleja bez problemu jakiś frajdolarz to to już jest sensacja ornitologiczna
-
I nauka owijania samolotu w folię bezcenna Nikt nie powiedział, że nie będzie Można wprowadzać zmiany w Polskim (nie)Ładzie to i można w planach warsztatowych
-
Kilka dni upłynęło i mamy mały progres. Belg został ogarnięty na "wyjściowo". W podwoziu głównym poprawiłem cięgna hamulców (które Revell odlał w formie chamskiego kloca razem z goleniami) To te białe "patyki" wzdłóż goleni. Hasa ten temat też poprawiła i zrobiła je w takiej samej formie. Poprawiłem też siłowniki pokryw podwozia (są za krótkie) oraz umieściłem reflektory lądowania we właściwym miejscu tzn. z tyłu pokryw. Revell nie wiedzieć czemu każe je przykleić z przodu Podobną poprawkę zrobiłem w przednim luku podwozia - reflektor powinien być na goleni a nie na pokrywie jak sugeruje Revell. Hasa też poprawiła ten błąd. Następnie zabrałem się za wyposażenie kabin - wkleiłem fotele oraz zrobiłem "rzutniki" celowników/wyświetlaczy To te ładne "szklane" krople pomalowane clearorange. Krok następny - szkła wyświetlaczy: Oszklenie. Revell daje w całości a Hasa z podziałem na trzy części. Dzięki temu można sobie zrobić otwartą osłonę bez konieczności ciachania całości. W dodatku oszklenie hasy jest cienkie więc nie ma problemu z pancernym szkłem. Za to Revell daje w gratisie "krople porannej rosy" na oszkleniu Jakoś będzie trzeba z tym żyć Koniec końców - kabiny zamknięte W związku z tym że maski do Revella są słabo dostępne to se sam wydziergałem i wylepiłem taśmą. Do Hasy użyję gotowców z New Ware. Cenowo o kilka groszy (dosłownie) tańsze od Edka ale za to zdecydowanie bogatsze: Podsumowując dotychczasowe zmagania można stwierdzić, że są trzy drogi: - udać się kierunku lakierni i rozpocząć zabawy z podkładem i farbami - rozpocząć budowę Tajwańczyka lub Duńczyka - rozpocząć (a właściwie kończyć "oficjalnie") "Gram 15 do śledzia" Rzut monetą w czasie piania pierwszego kura o poranku zdecyduje o wyborze
-
[G] Vought F4U-1D Corsair // VMF-112 Wolfpack // Hasegawa 1/72
abtb odpowiedział Moses → na temat → [L]Galerie
Podoba mi się asymetryczność podwieszeń Trochę mniej mi się podoba nie brudzenie zbiornika (używanego chyba od "święta") i brudzenie bomby (wielokrotnego użytku ) A zupełnie mi się nie podoba oderwana przy maskowaniu kalka na górnym płacie - chyba to urwanie powinno być ciut inne Ale za to że ci się "chciało" robić z takiego strucla to stawiam kufel zupy chmielowej TAK -
No co ty?! Wiesz ilu będzie chętnych na Fokę w barwach francuskich albo jakiegoś innego San Escobar. Ja już widzę jak ludzie się oto szarpią i urywają sobie rękawy No właśnie - francuska Foka - opchnie się z dziesięć kalek na kraj i "kupa" szmalu z tego. Trafiłeś w sedno tarczy
-
Jest moc
-
[G] Panzerkampfwagen 38(t) Ausf.E/F (Tamiya, 1:35)
abtb odpowiedział Thalgonis → na temat → [M]Galerie
Bardzo fajny -
No co ty , Miałbym mniej roboty ze szlifowaniem i za szybko by robota "poszła" do przodu A tak po prawdzie, i tak nie ma to znaczenia bo cały nos trzeba "zaostrzyć" (bo inaczej będzie nienaturalnie kulfoniasty) a więc szlifowania jest w ch...j i przy okazji ładnie się "zjedzie" połączenie. No i nie ma utraty cennych mikrometrów na długości
-
Dla tego po ogarnięciu pierwszej czwórki będzie coś na trawienie
-
Relacji ciąg dalszy czyli sklejamy Revella Część przednia: Jak widać Revell dał nam to co modelarze lubią najbardziej czyli nierówne połączenie połówek, zapadliska w miejscu kołków ustalających, nos o odrobinę za dużej średnicy. Część tylna: W sumie to samo Ale od czego są dobre chęci i papier ścierny: Przy okazji przenitowałem okaptowanie silnika wzorem Hasegawy Dokleiłem też wloty powietrza. Tu posiłkowałem się magicznym pudełkiem i przykleiłem odzysk z Hasy. Jak widać pasują lepiej niż oryginalne. I o dziwo lepiej niż w hasie Pozostaje tylko wymiziać to papiereścieruchem i poprawić ewentualnie linie. "Historia baniaków na naftę" Jak wspomniałem w poprzednim poście "budowlanym" revellowskie baniaki na naftę są trochę be i trzeba je uszlachetnić Na początek skleiłem sobie dwa komplety - Revell i Hasegawa . Dla czego tak? Ano dla tego, że tak prosto nie da się ich zamienić na modelu. Wynika to ze sposobu mocowania ich do skrzydeł: I w związku z tym we wszystkich czterech sztukach upindoliłem brzechwy i do baniaków Revella dałem brzechwy z Hasy Po obróbce wygląda to tak: Teraz pozostaje wszystko dopieścić i kadłub będzie się nadawał do wzbogacenia o skrzydła i usterzenie poziome. Oraz inne duperele (których jest niewiele)
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
abtb odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Świetna Co prawda brakuje kilku rodzynków ale chylę czoło że ci się chciało to uzbierać w dzisiejszych czasach. Aż mi się łezka w oku zakręciła. I te grafiki Velca - piękne. Z tego "stadka" to tylko czterech sztuk nie miałem sklejonych - Pogo, Pipera, Skody i pasażerskiego Siebla. -
Stary&Młody Aviation Corporation: DHC-6 Twin Otter Matchbox/Revell 1/72
abtb odpowiedział socjo1 → na temat → [L]Warsztat
Towarzyszu, będzie wam wybaczone -
Stary&Młody Aviation Corporation: DHC-6 Twin Otter Matchbox/Revell 1/72
abtb odpowiedział socjo1 → na temat → [L]Warsztat
Zbychu, dobrze jest patrzeć czasami w prawo: West Coast Air -
Słusznie prawisz
-
Wg mojej teorii (niekoniecznie słusznej) po to daje się podkład, żeby takie babole wychwycić. A potem ogarnąć (czyli poprawić). Jeszcze raz "sprawdzić" podkładem i jak jest dobrze to zacząć ze spokojem grabarza malować.
-
Sklejka spuchła od wilgoci i się trochę rozeszło A nie, stój, to chyba Muskito było drewniane
-
Qrcze no , ale ciekawie to wygląda: A poza tym z prostej arytmetyki wychodzi że 25 sztuk to pięć kolekcji po pięć sztuk Wyobraź sobie taką "ławicę" na stole wystawowym u Artura na Biesiadzie - 08/15 się chowa ze swoimi ulepami
-
Łykend minął - pora pokazać postępy Na początek "towar" z meblowego - fotele C2 Zrobiłem trzy: do Turka, Norwega i Belga. No właśnie - Belga. Żeby nie marnować końcówki farby z malowania foteli: rozpocząłem kolejny, czwarty model w warsztacie Tym razem jest to model Revella. Prawie taki sam jak Hasegawy ale właśnie "prawie". A jak wiadomo "prawie" robi różnicę. Model Revella, w przeciwieństwie do modelu Hasegawy, jest podzielony na cztery części: O ile można zrozumieć podział ogona, to już nochala nie bardzo. Taki podział ogna pozwala zbudować wersję A/C (z krótkim sterem) lub G/S . Bardzo podobnie stworzyła swój model ESCI ( podział przebiega tuż za hamulcami aerodynamicznymi). Hasegawa zrezygnowała z takiej "uniwersalności" (choć i tak dość prosto przerobić ich wersję CF/J i G/S na A/C) Natomiast odcięcie nosa to trochę więcej niepotrzebnej roboty - trzeba obrobić połączenie. Poza tym sam "nos" ma dość "tępy" przód i trzeba go "zaostrzyć" zeszlifowując co nieco. Kolejne grzechy modelu Revella to pokrywy hamulców aerodynamicznych: i ich sposób łączenia z kadłubem w pozycji otwartej - jest nieprawidłowy. I dla tego najlepiej je zrobić w pozycji zamkniętej. Pocieszające jest to, że pasują idealnie do otworów. Kolejny kwiatek to zewnętrzne baniaki na naftę: Jak widać, coś się chłopakom "rozjechało" Chyba będzie trzeba je zastąpić odzyskiem z Hasy. Wracając do "nosa" - może to znak, że Revell wypuści kiedyś długonosą rozpoznawczą wersję 104ki (było by bardzo miło)
-
Bywało lepiej Pisać na PW o co kaman
-
Na początek - mała reasumpcja Zadzwonił do mnie znajomy z Norwegii i powiedział: "Hola, hola mości kolego. Jak ja latałem na "śledziu" to takiego wypasu nie było. Myśmy mieli zwykłe pieńki do siedzenia a nie takie wygodne tapicery" No to musiałem cofnąć się w czasie i przy pomocy magicznego pudełka zmajstrować dwa nowe fotele C2: Tumoroł trochę się je uszlachetni i okrasi oraz zamówi pasy u szewca. Natomiast z samymi "śledziami" jest tak: 1) Turek: 2) Norweg: 3) Grek: Myślę, że do końca łykendu ogarnie się to na tyle żeby myśleć o jakimś podkładowaniu (lub "wyciągnięciu" Belga na warsztat)
-
W szpachlę panie kolego, w szpachlę Wloty, a właściwie te małe szparki przy nich już zaszpachlowałem i będę powoli działał papierścieruchem. Tak podejrzewałem że to złośliwość rzeczy martwych
-
Lajf is brutal ! Ważne, że nie z imienia Tak mi się jakoś skojarzyło z tymi przepychankami Hasa-MC i nie mogłem się oprzeć Do piątku się wyprostuje i będzie pan zadowolony Ale z drugiej strony nawet na forum sprawdza się przysłowie - "uderz w stół, to nożyce się odezwą" Pewnie wina jakiegoś tam oprogramowania w komórce
-
Szpachli pójdzie tyle co kot napłakał. Na pewno mniej niż na jedno przejście "kadłub- skrzydło" w niejednym samolocie z górnej półki
