Skocz do zawartości

abtb

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6 051
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    248

Zawartość dodana przez abtb

  1. Chyba wyszło na moje Jak by co, można zajrzeć i podpatrzeć Spoko, podobno ilość nitów jest zgodna z oryginałem
  2. Mam propozycję - wywal to do kosza. Z ekonomicznego punktu widzenia wychodzi taniej kupić nowy model, wytrasować linie wzdłuż istniejących wypukłych i wyszlifować i będzie ok. Domniemam, że na chwilę obecną wartość zużytego ca i innych kitów oraz papierścierucha przekroczyła znacząco wartość tego klamota. A poza tym jak masz parcie na Jaka 23 to kum SH. Tam też jest co podłubać ale efekt końcowy będzie "joł"
  3. abtb

    PBY-5A Catalina (1/72)

    Mnie zaskoczył WOW
  4. Tylko kalki są z Kp, model to HB
  5. Małe postępy czyli 15-ki w podkładzie: i po poprawkach: Jak widać niewiele albo i wiele . Takie tam miejscowe przecierki, żeby było gładko. Jak czas się znajdzie (i chęci) to dziś położę podkład ostateczny i rozpcznę przygotowania pod maziunki kolorystyczne. 17-ka. Tu tez udało mi się odrobinkę powalczyć. Poprawiłem linie podziałowe oraz otwory wentylacyjne komory uzbrojenia. Jeden załatałem gdyż jakoś go w oryginale nie dostrzegam. Przykleiłem osłony działek oraz pozyskane z 15-ki bąble wyrzutników łusek. Doszła też "ołowioza" i pierścień wlotu. Na podstawie tychże fotek: dorobiłem blachę żaroodporną nad lufami działek: Wyciąłem też otwory pod okienko radiokompasu i czegoś tam: I na zakończenie coś dla braci Koala z sąsiedniej białostockiej wsi (na zachętę do wyciągnięcia z szafy 15-ki z HB) Kwit na to malowanie mam taki: I jeszcze północnowietnamski "traktor" do zaorania amerykańskiej bazy w Wietnamie Południowym I na razie jakby tyle. Kolejna aktualizacja jak już się zrobi coś konkretnego.
  6. abtb

    Suchoj Su 22M4 Smer 1/48

    Ja to na samolotach w tej skali nie znam się, ale znam firmę i model. A model to trochę jeszcze poprzednią epoką trąci. Więc tym chętniej napiszę, że wyszło ładnie. A nawet bardzo. A co do powieszeń to faktycznie ciut za skromnie - po prostu czuć kryzys w polskim lotnictwie To teraz może Limek ze Smera?
  7. A to jakaś "gradacja jakości" się pojawiła Gunze C8 to Gunze C8. Z każdego słoiczka jest taki sam (wg. mnie). Ostatni zakup to chyba ze dwa miesiące temu robiłem więc nie wiem czy to jeszcze ten mityczny czy już z rozlewni
  8. Wyszło dobrze Może tylko te kalki w oknach takie trochę nie teges I jeszcze pomarudzę, że o ile skrzydła mają linie ładnie podkreślone to już na kadłubie trochę gorzej. Ale może jestem już ślepowaty Daję DUŻEGO PLUSA
  9. A właśnie się dowiedziałem, ze dostanę jedną sztukę "po arabsku" w prezencie razem z Masterem i Reskitem . Nad resztą się pomyśli jak obmacam w rękach. I cóż ja mogę napisać Najtrafniej było by chyba, że tak jakoś, tradycyjnie to wyszło Ale coś na PW to mógłbyś podesłać
  10. Patrząc na "forumową zawartość" odnoszę wrażenie, że rok 2021 jest "Rokiem Mistercrafta" i dużym nietaktem byłoby nie posiadać na półce choć jednego "wytworu" tej szacownej manufaktury. A zatem lecę do jakiejś spółdzielni nabyć choć jeden ich model, dopóki jeszcze są. Bo coś czuję, ze pod święta ludziska rozkupią wszystko jak makowce w Biedrze A tak już na poważnie to chyba wyszedł jeden z najlepszych modeli z tej firmy. Szczerze gratuluję samozaparcia i jakości wykonania
  11. Nie zniknął "Kopce kreta" to fajna sprawa ale pod warunkiem, ze jest to ciasto Ja po nitowaniu się nie pindolę i drę to wszystko 500/600 i wygładzam 800/1000. Na to podkład szary One Shot, po którym widać wszystkie babole i rysy. Jak jest coś "grubszego" do poprawienia to jadę 600 i wygładzam 800/1000. jak mam tylko ryski to 800/1000. Na to poprawka podkładem, lakier połysk i jazda z kolorem. I nie marudzić mi tu że pod srebro to musi być czarny podkład w połysku bo to teoria lobbowana mocno przez sprzedawaczy i producentów czarnych podkładów. Powiedziałbym nawet, ze jak jest polizane 2500 to nawet nie trzeba połysku kłaść. Fajną powierzchnię można tez uzyskać jak się metalik przetrze 2500 i pofuka na to jeszcze jedną rozcieńczoną warstewkę metalica. Ja co prawda używam tylko C8 (i ew. mieszanki C8/C28) i jestem na ta chwilę zupełnie zadowolony A tak w ogóle C8 to chyba nie jest metalic tylko zwykła srebrna farba Więc wychodzi, że się nie znam na robocie
  12. Mam zrobionego. A nawet dwa. Jak będę cykał jakieś fotki to i im cyknę
  13. Coś więcej znajdziesz tu: http://www.arcforums.com/forums/air/index.php?/topic/307102-airfix-new-tool-mig-17f/ Pozwolę sobie zacytować jedno zdanie z tej dyskusji: "Nie ma takiego profilu skrzydła, nawet Rosjanie nie projektują takich dziwnych rzeczy !!" A poza tym trochę innych smaczków jest w tym modelu. Ja sobie odpuściłem. Ilość czerwonych strzałek mnie zniechęciła do zakupu wystarczająco mocno. Ja przymierzam się z kolei do zakupu MiG-a 19 z Kp. Czy ktoś to już ma na składzie? A może i zlepił, tylko się nie chwali.
  14. Cheloła Warsztacik odrobinę zwolnił ale za robotą to i trochę mniej czasu na modelowanie. W każdym bądź razie MiG-acze zlepione w całość i odtłuszczone. Teraz pora na podkład kontrolny. Jak będzie ok to zaczynam maziunki kolorystyczne. A teraz odrobina mojej tradycji warsztatowej - czyli wyciąganie kolejnego asa z rękawa. Dosłownie Tak więc pora na kolejnego MiG-a.: Czyli MiG-a 17F z Az-Mdelu w wydaniu gazetowym. Plan był taki, żeby po skończeniu "15-tek" rozpocząć warsztat MiG-ów 17-tych czyli: - 17-ka ze Zvezdy/Dragona - 17F z Airfixa i na dokładkę 17-ka z Az Modelu. Jednak po przeczytaniu "internetów" doszedłem do wniosku że 17-ka z Airfxa to jakaś porażka. Z kolei 17-ka ze Zvezdy na razie nie wzbudza we mnie zbyt wielkich emocji i jeszcze się muszę odrobinkę zastanowić nad sensem jej budowy. Co prawda jest to MiG 17 a nie 17F więc wypadałoby mieć w zbiorach wyścigową wersję 15-ki Pozostała mi tylko 17-ka z Azetu a dla jednego, niezbyt pewnego w budowie modelu raczej nie ma co odpalać warsztatu. Ale jak już zacząłem dłubać to wypadało by się pochwalić wynikami. A wyniki są obiecujące ale żeby było dobrze trzeba się napocić przy robocie. Co dobrego można powiedzieć o tym modelu? Ano to, że jak na szotrana jest całkiem przyzwoicie "porysowany" liniami i nitami. Linie podziałowe są b. delikatne i wypadało by je przeciągnąć rysikiem, żeby były wyraźniejsze. Co do reszty to napiszę krótko - nie jest źle . Tragedii nie ma ale niewiele brakuje W porównaniu z Airfixem model ma prawidłowy obrys płata i jego profil. Ma też właściwie odwzorowane panele inspekcyjne na płacie i kadłubie. A reszta? No cóż Ale zacznijmy od początku - pisałem, że będzie to kolejny as a raczej samolot asa. Tym razem asa wietnamskiego. Bohater dramatu: Nguyễn Văn Bảy (1936-22 września 2019) był wietnamskim asem myśliwskim w Wietnamskich Ludowych Siłach Powietrznych (Północnowietnamskie Siły Powietrzne) podczas wojny w Wietnamie. Pilotując MiG-17F w 923 Pułku Myśliwskim, Bay odniósł 7 zwycięstw w walce powietrznej z samolotami USAF i USN: 2 F-8, 1 F-4B, 1 A-4C i 1 F-105D. Z 7 zgłoszonych zestrzeleń 5 zostało potwierdzonych przez Amerykanów. Z 16 asów VPAF (północnowietnamskich) podczas wojny w Wietnamie tylko Bay, Luu Huy Chao i Le Hai latali wyłącznie na MiG-17F. Żeby sobie ułatwić robotę, wygrzebałem z magazynku kalki: w których jest stosowny bokorys samolotu Baya: W kalkach tych jest też MiG 17 w barwach Angoli który wygląda całkiem smakowicie i być może skuszę się właśnie z tego powodu na model Zvezdy A teraz relacja z postępów. Model jest już jako tako sklejony i wstępnie obrobiony. A nie było łatwo Białe linie to wkładki z hipsu które zapchały szpary w połączniu kadłub- skrzydło. Laweta uzbrojenia jak widać trochę nie teges. Linie są już zalane CA i będę trasował od nowa. Bąble wyrzutników pozyskam z lawety która została mi po budowie Mig-ów 15tych. Podobnie z obudowami działek 23 mm (choć może skuszę się na wymianę całej lawety, jeżeli da się to pożenić bez większego trudu) Wnętrze na poziomie lat 90tych minionego stulecia odrobinę ubarwiłem zegarami z kalek Eduarda: A że wnętrze jest bardzo niepasujące i właściwie widać dwie strategiczne dziury czyli wlot i wylot a na dokładkę dysza jest........... symboliczna I na dokładkę wlot taki sam, to postanowiłem, że się to ładnie zamaskuje FODami w pięknym, czerwonym kolorze. Ster kierunku też taki trochę stolarski czyli gruby jak deska i będzie trzeba go pocienić na krawędzi spływu. Fotel zestawowy do niczego się nie nadawał więc go wywaliłem i wygrzebałem z zapasów jakąś żywicę Golenie podwozia raczej takie trochę jak sople lodu ale może coś się uda wystrugać. Owiewka pasuje w miarę dobrze: I na razie tyle. Będę walczył
  15. Proponowałbym z czystej wygody zrobić to już po przeryciu kadłuba i skrzydeł. Jak zrobisz to przed ryciem to tylko sobie utrudnisz życie. Łatwiej trasować linie na skrzydle jak możesz je położyć na stole niż kombinować jak je "obrobić" jak jest przyklejone do kadłuba. Podobnie kadłub - łatwiej nim "manewrować" jak jest goły niż z tymi wszystkimi "wystawaczami" A jak na dokładkę mają być jeszcze nity to tym bardziej. Aha, miałem już nie "udzielać konsultacji", a zatem wychodzę cichutko kuchennymi drzwiami, bez trzaskania
  16. Zdecydowanie nie Patrząc na fotkę "referencyjną", to trzeba "smalcówę" znaleźć gdzieś na dnie szuflady
  17. Wiesz Mikołaj, łopatą też można wykopać transzeję,, a nawet rów przeciwczołgowy. Tylko po co, skoro obok stoi koparka. To ja już się wypisuję z "konsultacji". Proponuję, żeby kolega Myszaty zrobił sobie jeszcze szpachlę z ramek i talku.
  18. No to po maluchu: - celowniki MiG 15 MiG 15bis SB - wiatrochrony i pierwsze "toczonki" czyli podstawy anten oraz rurki pitota - węzły w SB Oj zjadło mi nerwów to blaszkowanie Jutro ostatnie mazianie w kabinach i zamykanie szkła. Potem podkład kontrolny i się zobaczy co z tego chałturzenia wyszło Proszszszę
  19. Mogę Jak dla mnie malowanie takiej drobnicy jak numery czy wzorki połyskiem (i nie tylko kolorem białym) jest, powiedzmy, mocno ryzykowne. Połyski maja jakąś taką siurową fakturę w cienkiej warstwie a jak położysz tak, żeby było dobrze to może się okazać po zdjęciu masek, że owe maziaje wyglądają jakby były naklejone z grubej folii. Na modelu w skali 1/72 po prostu wygląda to wg mnie źle. Model jest jakby w skorupie a nie w farbie. Lepiej wypsikać matowym. W końcu i tak cały model pokryjesz lakierem błyszczącym lub półmatowym, więc nie ma znaczenia czy będziesz robił numerację połyskiem czy matem. Ja z białym połyskiem mam bardzo złe doświadczenia. Od momentu w którym musiałem myć całego An-a 14, wypsikuję wszystkie numery, koła i inne elementy graficzne białym matem. Ale oczywiście zrobisz jak uważasz. Nie namawiam i nie zabraniam
  20. abtb

    Mil Mi-10K - Amodel- 1/72

    Kurcze, ziom, ja to już nawet zapomniałem że mam tu warsztat odpalony W tej nieświadomości grzebię już sobie Epizod IV - "Летающий крокодил" a tu pif-paf i jest siara Nie będę ukrywał, że montownia już bokami robi ale może jeszcze da się oddelegować jakiegoś majstra z pomagierem, żeby i tu jakiś ruch robili
  21. A ta to istotnie pęka od samego patrzenia
  22. Nitowadło Trumpka to porażka, ale rysik jak najbardziej ok Może źle się wyraziłem - scribery do linnii Czy ja wiem czy tłusto. W rysiku tamki https://www.mojehobby.pl/products/Plastic-Scriber-II.html masz trzy ostrza Olfy (dwa w zapasie) i raczej nie pękają od samego patrzenia. Trumpkowy https://www.mojehobby.pl/products/Hobby-Line-Engraver.html jest bardziej poręczny, ryje cieńsze linie i można nim "startować" z kątów ale jest bardziej tępy niż Tamka/Olfa Do rycia różnych wzorów / kształtów masz wzorniki i to możesz sobie wyorać igłą. Tu się nie będę sprzeczał, ale jeszcze chyba nie miałem modelu w którym nie byłoby potrzeby wyorania tego czy owego lub poprawki po zaszpachlowaniu czy innym przeszlifowaniu.
  23. Byle przed sobotą Patrzę na ten zestaw lekarza okrętowego z Victory i się zastanawiam, co ty chcesz w dobie lotów w kosmos tym osiągnąć Robiłem ten model (nawet jeszcze się u mnie przewraca na złomowisku) i wiem, że ma linie tak ładnie wypukłe, że DOBRYM rysikiem można go "obrobić" w jedno popołudnie . I to nawet bez linijki, "rysując" wzdłuż wypukłych linii. Jeżeli idziesz w modelarstwo to chyba warto zainwestować te 30-40 zeta w trasery Trumpetera lub Tamki i mieć narzędzie które posłuży dobrych kilka lat. Nawet super modele potrzebują czasami odtworzenia linii czy wzierników i chyba takim "gwoździem" to ryć w nich nie będziesz. Podziwiam te wasze zmagania z materią ocierające się o masochizm, ale jakoś nie mogę zrozumieć idei która wam przyświeca Być może z czasem sam dołączę do tego "konkursu" ale z trochę innym podejściem
  24. Do wymalowania numerów? Nie idź tą drogą !
  25. Dziękuję bardzo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.