Skocz do zawartości

abtb

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6 051
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    248

Zawartość dodana przez abtb

  1. O przepraszam - ja takiego sformułowania nie użyłem. Jak już skracasz to pisz "piasta śmigła" choć pewnie właściwe było by użyć słowa " obudowa/ osłona wału śmigła i podstawy aparatu zapłonowego". Ale jak warsztat ma polegać na drążeniu takich pierdół to nie pozostaje mi nic innego jak podjąć stosowne i stanowcze kroki
  2. W końcu ogarnąłem o co chodzi z tym motorem, a właściwie z piastą. Faktycznie jest zupełnie inna niż w tamkowym modelu. Kompletnego silnika nie ma luzem na rynku , ale jest do zdobycia z kanibalizacji modelu Revella. Trochę dziwny zbieg okoliczności, bo ten model to ów "płetwal błękitny na którego naciska @greatgonzo ( wyczuwam przemyślany i uknuty z premedytacją spisek) W modelu jest sama piasta: - trzeba popytać ludzików, może ktoś zrobi odlew w kicie i da się wtedy zrobić dwa modele. Qrcze, skomplikowany ten warsztat się robi
  3. No nie tak do końca - pierwszego Razorbocka to mi żona w prezencie urodzinowym kupiła - i weź tu nie sklej
  4. Kuce to zdecydowanie nie mój konik Mam co prawda na stanie Armowego, ale to egzemplarz sponsorowany i leży biedak już któryś rok w szafie - może jeszcze nie zdechł Brzmi tajemniczo i złowieszczo Chyba na Babarybie będę się musiał po kątach chować, ewentualnie użyć przebrania
  5. Gonzo - może nie będzie wyśmienicie, ale powinno być dobrze (a przynajmniej będę się starał ) Daj spokój - duży chłopak jesteś. Na piwo byśmy se poszli przy najbliższym spotkaniu Takie coś sobie wypatrzyłem - dość nietypowe: Myślę, że godne ulepienia
  6. Czymże tak ciebie uraziłem, że TAKIE modele mi podpowiadasz ? Ja nawet w przypływie relaksu graniczącego z obłędem nie sięgam po modele tej firmy Ale OK, śmigło z (chyba) prawidłowymi łopatami to jest coś o co walczymy Przecież sam napisałeś: Wiec po co komu jakaś "śruba" od Curtissa albo inny K-14 (to z pewnością jakiś podstępny sowiecki okręt podwodny, w dodatku atomowy ) I tak wszyscy będą oceniać ten model po "walorach" Josephine , a nie po śmigle, czy ukrytym w czeluściach okaptowania silniku
  7. Też mam to samo, więc chyba "normalne" Przyznam szerze - ja trochę spanikowałem i poprawiałem kilka razy. A potem to już machnąłem ręką, bo to kopanie się z koniem
  8. Dziękuję bardzo panowie za opinie i uwagi Jeszcze tylko jeden "dzban" i będzie można odpocząć od mojej twórczości
  9. W tej skali nikt, co najwyżej znajomy artysta-rzeźbiarz Nie ma jak w domu - cisza i spokój
  10. Możesz czuć się cudotwórcą - właśnie mnie wyleczyłeś z przejmowania się pierdołami - idę lepić TYLKO relaksacyjnie, ku udręce innych
  11. Chyba jednak 13-tka, ale czy to akurat jest to produkowane przez Qb?
  12. Ależ z ciebie maruda To jaki ma być ten Curtiss - 12ft czy 13ft bo jak żadne z powyższych to ja pie....lę Jak k...a nie ma do M! To co ja poradzę - w klocku lipowym będę rzeźbił ?
  13. Ładnie zmalowane kamo
  14. Ale wiercisz dziurę w brzuchu Pozwolisz, że zacytuję: "Podstawowe różnice to: Wersja M - nowy silnik serii C (z chrakterystyczną nową osłoną reduktora i zapłonem Scintilla) - nowe śmigło Curtiss Electric symetryczny Paddle Blade (nie widziałem wszystkich M, ale wszystkie operacyjne Mki na znanych mi zdjęciach mają symetrycznego paddle'a) - dodatkowe klapki aerodynamiczne na skrzydłach (na D od wersji D-30) - dodatkowa płetwa grzbietowa, na ogół o kształcie trójkąta (znane są przypadki z płetwą a'la N, ale znów na operacyjnych samolotach jest już trójkątna - z linii produkcyjnej M schodziły bez płetwy.) - Celownik K-14 (do sprawdzenia, bo mogła to być kwestia indywidualnej decyzji pilota, w późniejszych D oczywiście też występował. - wyposażenie kabiny - tu trzeba posprawdzać po zdjęciach. Choć pewnie i tak się wszystkiego nie ustali , ze względu na problemy z automatyką sterowania silnikiem i możliwe zmiany w stosunku do wersji fabrycznej. To jednak są bardzo niewielkie różnice w wyglądzie, o ile w ogóle. -'tępe' lotki (od wersji D-30) Tyle pamiętam . Jeszcze turbina się zmieniła - też z tych niewidocznych zmian." Jakby co to za @greatgonzo, wpis na Modelworku z dnia 25.10.2013 Czyli wychodzi, że najważniejsze to: - płetwa - jest - klapki aerodynamiczne - a jakże, są - jak klapki to i pewnie reflektor na końcówce skrzydła - też jest - tępe lotki - tajemniczo to brzmi ale chyba dam radę ogarnąć (a być może nawet i nie muszę ) - celownik - mnogo tego na składzie, coś się dobierze - śmigło - nooo, tu to może być ciekawie, ale nie tracę nadziei - silnik - a komu to potrzebne jak i tak nic nie widać - wyposażenie kabiny - no nie bądźmy drobiazgowi - latać tym nie będę W między czasie trochę polepiłem i dodałem to i owo: - dół skrzydeł I tu mała informacja dla ewentualnych naśladowców - trzeba ściąć wyokrąglenie reflektora od środka, bo inaczej nam się połówki skrzydeł nie zejdą: Przygotowałem kadłub pod płetwę: i ją przymierzyłem: Jak widać - w przedniej części będzie trzeba podlać CA w celu zniwelowania drobnej różnicy szerokości. Na zdjęciu wydaje się że jest spora, ale w rzeczywistości to jakieś 0,2mm na stronę. W tylnej części jest ok. I śmigła dostępne w zestawie: Trudny wybór - chyba zadecyduje Gonzo albo rzut monetą Dziękuję za potwierdzenie moich domniemań Nie, ale tym pytaniem rozwiązałeś zagadkę - najprawdopodobniej kalka z gotowym pasem jest dla leniwych, a samo godło (Pat) jest dla tych bardziej uzdolnionych malarsko, którzy sobie ten pasek wymalują. A to takie nawiązanie do twojej wypowiedzi w nowościach (bodajże 1/48) "Wbrew powszechnemu mniemaniu Miss Mary Lou nie była samolotem McAffy'ego. Znana sesja zdjęciowa z tym samolotem i dowódcą 19th FS ugruntowała to przekonanie na lata. P-47 McAffy'ego na Marianach nazywał się Jeanie i oznaczony był literą I, czyli wyglądającą zupełnie jak jedynka, jak na dowódcę dywizjonu przystało. I tak się podchodzi do tematu modelowania P-47, panie abtb, a nie... ." A teraz opuszczam ten warsztat, bo muszę ogarnąć co najmniej cztery tematy, które są już "prawie że"
  15. W galerii będzie "M" Przestań panikować, wszystko jest: Ciekawi mnie jedynie ta druga wersja malunku "Pat" - niby na fotkach widać, że jest na ciemnym pasie, ale może w jakimś okresie była bez tego pasa, bezpośrednio na blachę Trzeba to rozstrzygnąć, przed malowaniem, żeby potem nie było lipy A widzisz - da się? No pewnie, że się da! Jak zwał tak zwał, wiadomo o co chodzi. Zdaje się że Revell tą paskudę wydał.
  16. @greatgonzo - czy przypadkiem, po cichaczu, nie naciskasz na mnie, żebym zrobił takiego płetwala błękitnego?
  17. Miałem odpalić tuż przed Sylwestrem, ale w związku z zarzutami o zbyt nudnym malowaniu w kolekcji oraz marzeniami o "brytolu w ciapki" (nie wnikam głębiej co kto lubi i jaki "kierunek" sobą reprezentuje ) postanowiłem zacząć trochę wcześniej. Czasu sporo, bo do października (a właściwie jego prawie końca), kiedy to pełna kolekcja "wystartuje" na konkursie we Włocławku Bardziej rozgarnięci skojarzą tytuł z czyimś innym warsztatem, gdzie obiecano nam cycki a dostaliśmy piegi, ale za to na otarcie łez, dostaliśmy płetwę, której nie powinno być - ot, miało być dobrze, a wyszło jak zwykle Podsumowując - ruszam z budową dwóch kolejnych, ostatnich już, dzbanków - z płetwą i cyckami oraz bez płetwy ale za to z piegami. Warsztat opieram tradycyjnie o modele Tamiyi z dodatkami lub bez - to zależy od wersji. Podstawą kolorystyczną będą następujące kalki: czyli samoloty użytkowane (nie jest to do końca pewne, bo być może on tylko na ich tle się fotografował ) przez 56 Grupę Myśliwską Huberta "Hub-a" Zemke. Zestaw ten, ze względu na ilość gwiazd i czerwonych pól z napisem "NO STEP": pozwala zbudować dwa modele. Na warsztat trafią: LM-X oraz UN-V LM-X będzie z cyckami oraz płetwą a UN-V z piegami i bez płetwy Zasadnicze zbliżenie na szczegóły oraz porównanie: Złośliwcy (np warszawscy) powiedzą, że w oparciu o zestawowe gwiazdy ( w modelach) można zrobić także dwa kolejne dzbanki. A i owszem - można. Jeden nawet z ciekawym malunkiem: ale ten drugi to już raczej taki sobie by był: Zestaw startowy: - artbox - inbox - dodatki - płetwa oraz "wymienne" panele do spodu skrzydeł by stworzyć właściwą () wersję Odrobina historii czyli kierownik i jego "fling maszin" Odrobina "lotniczej pornografii" czyli pokaż kotku co masz w środku Aha, info dla tych co to mają udrękę w moich warsztatach i uszlachetniają się poprzez cierpienie - baniaki na naftę były szare (czy też w kolorze spodu ) Ogólny zarys warsztatu jest. Trochę sobie pozwoliłem pofilozofować i doszedłem do wniosku że jest błąd w kalkach. Otóż samolot UN-V jest przedstawiony bez pasów inwazyjnych na dolnych powierzchniach co, wg mnie jest błędne. Domniemam, że jeżeli na kadłubie występowały pasy do połowy jego wysokości, to były także tylko na dolnych powierzchniach. Ale ja się w modelowanie nie bawię tylko w sklejanie więc będzie jak wyjdzie Nawet nie wiem, czy jest sens prowadzić początek warsztatu bo to w sumie to samo co w pięciu poprzednich (można nawet fotki wlepić te same )
  18. Można wylewać żale i chwalić się własnymi przemyśleniami w temacie
  19. abtb

    Rescribing.

    Oko (być może nawet samego Saurona ) Zakamarki można rysikiem Trumpetera ( coś podobnego z kształtu robi Hasegawa) - jest może mniej ostry niż Tamiya/Olfa, ale za to bardziej delikatne linie "wycina" i można "startować" nim naprawdę z mocnych zakamarków. Co do kółek i innych kdztałtów to wiadomo - wzorniki, i rysik Hasegawy. Kosztuje coś około 50-60 zeta https://www.mojehobby.pl/products/Rysik-modelarski-Trytool-Series.html
  20. Bo to zasadniczo był nudny samolot w nudnych, monotonnych malowaniach Czasami jakaś golizna - mniej lub bardziej odważna, a tak poza tym to nuuuuuuda Ale oczywiście coś tam postaram się na przyszłość znaleść
  21. Ale taki odrobinę nietypowy i zaskakujący Była 104-ka, to może być i Vampir, wszak Gacków u nas "mnogo"
  22. Na razie będą: płetwa, cycki i, jak mawiał Borowicz, piegi
  23. Niestety nie. Daję ci drugą szansę
  24. Pisz do Japonczyków - może specjalnie dla ciebie zaczną drukować kalki na normalnym filmie a nie na blachach z niemieckich pancerników Jak wyżej. I tak uważam, że wyszło po bożemu. Nie za bogato? Ja bym ten plus jednak odjął Tak siurowo zrobionych modeli nie wozi się po konkursach. Ale na pocieszenie ten ostatni, nieobecny na rodzinnej fotce, będzie stał w tłumie innych pięknych modeli, więc będzie łatwo go wyłowić.
  25. Jak zgadniesz z jakiego egzotycznego kraju to malowanie, to możesz liczyć na Babarybie na uścisk dłoni "Śledziowego króla"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.