Skocz do zawartości

abtb

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6 152
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    248

Zawartość dodana przez abtb

  1. Coś tam pomaziałem: Jak podeschnie to się domazia olejami z tuby
  2. Założenie warsztatowe było proste: "Dzbanek z pUetFOM i cyckami" więc w istocie wyszedł taki trochę "goły"
  3. A co to zmienia? Jakby co to przypominam o takim wynalazku jak nasz słynny peryskop czołgowy, którego pomysł i zasadę działania podpierdzielili wszyscy ogólnoświatowi projektanci czołgów
  4. A widzisz - czasami trzeba połączyć kropki abtb napisał: "czy P-47D-30 nr. ser. 44-20312" a Gonzo odpisał: "Aha, trzeba było napisać KJ 302," Więcej nic nie podpowiem
  5. Oj, za bogato by chyba było Choć, po moim pytaniu zadanym w innym moim "dzbanowym" warsztacie - Gonzo domyśla się co knuję i w jakim kierunku podążę
  6. "23rd Fighter Group (23 FG) to legendarna jednostka United States Air Force stacjonująca w Moody Air Force Base w stanie Georgia. Grupa kontynuuje tradycje słynnych "Latających Tygrysów" (ang. Flying Tigers) z okresu II wojny światowej." .................więc chyba raczej nic Gonzo nie łyknął i jest w pełni świadomy tego co pisze
  7. A jakże - położyłem Nalepiłem Jak wiadomo - nadzieja umiera ostatnia Kalki w sumie nie takie złe. Kładłem już dużo gorsze. W tym wydaniu Kp okazało się że biały podkład pod znaki i inne pisaniny trochę się wymknął spod kontroli i delikatnie wylazł poza obrys. Na znakach "państwowych" co się dało, obciąłem przed przyklejeniem, resztę będzie trzeba zaretuszować. Największa tragedia była z nr seryjnym 16271 - tu konkretnie wszystko się rozminęło. Ale jak wiadomo - głupiemu szczęście sprzyja i okazało się że w pozostałościach kalkowych po Razor backu z Tamiyi jest żółty numer z którego da się złożyć serial. I się udało . Czerwone pola "NO STEP" oraz cyferki "1 2 3 4" zaczerpnięte z kalek do P-47 Revella. Kalki zestawowe nawet całkiem dobrze siadły choć dobrze jest przeciągnąć igłą po liniach, żeby lepiej weszły. Jak to wszytko "jest dobrze" będzie widać po położeniu łosza. Jakby co - @jachud3 pod mikroskopem elektronowym wytropi zdrady i obwieści je światu Fotosy: Aha - golenie podwozia wziąłem z Revella, bo były jednak trochę lepiej odlane niż zestawowe. A co za tym idzie - pokrywy podwozia też zapożyczę
  8. Lecę dalej Przygotowałem sobie taką oto bambetle: Nawet coś tam wystrugałem: Następnie, jako modelarski beton, zrobiłem sobie ....... a nie, to już chyba pisłałem w jakimś warsztacie Po maziajach następuje część malunkowa: - najsampierw dół: a potem góra: I tak bardziej z góry: i tak bardziej z dołu: Teraz połysk i można nalepiać nalepki - mam nadzieję że się do czegoś nadają
  9. Może powinienem napisać "do silników P-47" (choć pewnie i Korsarzy też ) Ja patrzę na ogólne wykonanie, bez liczenia nitów i śrub. Ale ja jestem tylko "frajdolarzem" A tak poza tematem: czy P-47D-30 nr. ser. 44-20312 miał płetwę czy też nie? Na rysunkach nie ma, ale wiadomo - każdy rysuje jak chce. Zakładam, że skoro to D-30, skrzydło już miało zmiany pod postacią hamulców i przeniesionego reflektora na końcówkę płata.
  10. W "M" to chyba takiej opcji nie było Ale mniejsza z tym. Niestety kwestia silnika/iskrownika nie była poruszana w tym wątku, więc nie ma co szukać winnych i zwalać porażki na tylko JEDNĄ osobę W końcu nikt (nawet ja) nie jest w stanie ogarnąć wg jakiej logiki buduję te "dzbanki" Zgodzisz się ze mną, że jesteś chyba jedyną osobą, która na konkursach zagląda "do silnika" i ogarnia temat. Podejrzewam, że takich osób w kraju jest za mało by stworzyć "11-tkę" do gry w gałę. Sorry -P-47 to nie mój konik. Dlatego też całą porażkę kolekcji "dzbanków" biorę na klatę Abstra..ując od rozważań zapłonowych, temat budowlany jest właściwie zamknięty - pozostało to tylko posmarować szpejami i złożyć w całość ( a raczej w dwie całości) Główne założenie tematu: "Dzbanek z pUetFOM i cyckami" został osiągnięty: Reszta to przystawka (nie koniecznie smaczna)
  11. A miał być moduł z mapą ? To niestety wina producenta.............silnika. Jak wymyślał jakieś kombinacje alpejskie, to niech potem się nie dziwi, że modelarze tego nie ogarniają i idą po najmniejszej linii oporu. Szczegół rażący twe oczy już zniknął w mrocznych czeluściach osłony silnika więc w galerii "zaślepki" na oczy nie będą tobie potrzebne Tym bardziej, że robię fotki tak, aby za bardzo w "dziurę" obiektywem nie zaglądać Najważniejsze, że baniaki na naftę będą jak trzeba - w końcu pilnowałeś tematu
  12. Sztucznego podtrzymywania dyskusji ciąg dalszy : I oba zwei:
  13. Znaczy się - namawiasz mnie na zmianę decyzji i liczysz na kolejny warsztat ? Kusisz
  14. Ja pier...lę - szczyt lenistwa Proszszę: Ale żeby nie było - jeszcze trochę w norze polepię plastikowych samolocików i do portfolio/galerii wrzucę
  15. Nie przesadzaj. Jak dobrze przeczytasz wątek warsztatowy (od początku) to wyczytasz bardzo ważną informację, której, o dziwo, nikt nie "pociągnął" dalej. Ale może to i lepiej
  16. Trochę sztucznie podtrzymuję dyskusję, ale co tam - w końcu moja piaskownica Kalki siadły ładnie więc chyba będzie dobrze Ps. UN-V też prawie oblepiony - fotorelacja z wydarzenia w kolejnej warsztatowej odsłonie
  17. TAK! Walczę jak lew o jak najlepsze wykonanie z tego mydła prawdziwej perełki Podnieciliście się tymi lampkami jak gówniarz z podstawówki, który zobaczył majtki u nauczycielki I tak będą malowane na stosowny kolor, tak jak w sześciu poprzednich i ośmiu następnych. Więc uważam, że nie ma o co kopii kruszyć Pytasz kolarza czy jeździł rowerem ? To tylko chwilowe zachwianie dyscypliny partyjnej Składam stanowczą samokrytykę i obiecuję zdecydowaną poprawę w kolejnym warsztacie A tymczasem udało się jakoś powycierać kit i poprawić linie podziałowe na przejściu kadłub - skrzydło: Jeszcze trochę i będzie z górki
  18. Czyli że ten: Noo, to będzie trzeba coś wystrugać na podobieństwo A potem tradycyjnie - ŚMIGŁO Dotarły do mnie słuchy o próbach literackich - jestem ciekaw lektury Dla mnie to już pewnie nie pomoże, ale ewentualnym naśladowcom to by się taka konkretna lektura z pewnością przydała
  19. Przyłożyłem skrzydła Kp do Revella: Perfect A potem przykleiłem do dzbanka z Kp: Całkiem spoko, ale już z dołu: No nie wygląda to dobrze, a szczególnie połączenie we wnękach. Coś będzie trzeba wykombinować Na razie poszedł kit: I żeby kolega @jachud3 nie jojczył że mu światełka źle wyglądają - przykleiłem to co dało Kp i zalałem Ca: Potem to sobie wyszlifowałem i wypolerowałem: Nawet widać żółtą linię: I nie ma co marudzić, bo powiększenie - jak widać- jest znaczne (a nawet bardzo ) A wracając do silnika i "iskrowniko-rozdzielaczy" - są takie aftermarkety do nabycia (co prawda ten jest do Tamiyi ale taki sam jest też do Revella, różnią się tylko sposobem mocowania do kadłuba): Silnik Eduardowego Hellcata wygląda tak: czyli jakby taki - prawie, bo jednak te dynksy po bokach w rzucie z góry są raczej lekko łezkowate a nie okrągłe: Natomiast ten pokazany przez Gonza : to jakby to: plus jakiś dynks z przodu po którym została tylko podstawa ze szpilkami do mocowania Silnik z dzbanka Tamki: z Revella: W Korsarzu Revella to wygląda tak: czyli wszyscy producenci dają okrągłe. Co prawda w widoku od przodu nie ma to znaczenia ale jednak............... Jeżeli czegoś nie zatrybiłem (co jest bardzo możliwe ) proszę o korektę i naprowadzenie na właściwe tory
  20. W końcu udało się zacząć
  21. Boszsze - to jakiś koszmar Daj jakąś fotkę jak ma to wyglądać , bo zaraz zwariuję Ty chyba masz w planie w tym roku wysłać mnie do lekarza odpowiedniej specjalności . Szybkim strzałem strzelę, że chodzi o to by odciąć te dzyndzle po bokach a w ich miejsce dać takie okrągłe Robił Korsarza. I że kupić i przeszczepić? I znowu zostanę z płatowcem bez silnika
  22. Sposób mocowania do kadłuba jest taki sam jak w Revellu. Aż z czystej ciekawości dziś przyłożę do kadłuba.
  23. Miałem lepić kalki na D i M, a podziałałem przy C . I było tego tyle, że nie wiadomo od czego zacząć Może tak - na początek wkleiłem komorę kółka ogonowego: Słabo to pasuje ale jest kit i będzie git Następnie zabrałem się za silnik. W modelu Kp prezentuje się to tak: czyli jakoś płasko. Dodatkowo, tam gdzie w modelach Revella i Tamiyi jest "uchwyt" do mocowania silnika i jego osłony, w modelu Kp widnieje czarna dziura: Z tego wszystkiego wynika, że motor (a raczej coś na jego kształt) należy zamocować w osłonie a osłonę na ......styk do kadłuba. Tylko że jakoś to słabo wygląda: Wychodzi na to, że osłona jest albo ciut za mała, albo kadłub ciut za pękaty. Ale przymierzyłem ją do modelu Revella: i wychodzi, że to osłona "siedzi". Dodatkowo odkryłem, że osłona Kp bardzo dobrze się trzyma grodzi silnikowej w modelu Revella. W takim wypadku, nie pozostało mi nic innego jak dokonać aktu kanibalizmu i wykorzystać gródź silnikową oraz silnik z Revella, a osłonę reduktora zapożyczyć z Tamiyi: Następnie ciachy czeską piłką: Przymiarka na sucho: Normalnie, powiadam wam - pasuje idealnie! W takim układzie pozostało "powiększyć osłonę silnika. Zaznaczyłem sobie linię ciachania: po której rozciachałem osłonę. Krok następny - wklejenie pasków hipsu i taki efekt końcowy: Pasuje tak jak trzeba: Jak już kanibalizm poszedł na ostro to pozostało go tylko jeszcze bardziej zaostrzyć Tak sobie popatrzyłem na wnękę kółka ogonowego i stwierdziłem, że może dać tą z Revella - zawsze to mniej roboty (pokrywy komory odlane razem z wnęką), a i kółko ogonowe ładniejsze. Owa wnęka prezentuje się w modelu Revella tak: Jak widać - formy delikatnie już zużyte Dokonałem usunięcia wyszpachlowanej i wyszlifowanej oryginalnej wnęki i na jej miejsce wkleiłem revellowską: Qrcze - pasuje idealnie! Zaczynam podejrzewać, że model Kp to jakiś klon Revella Jak już udało się ogarnąć kadłub i osłonę silnika, to pora wykończyć wnętrze. Z racji ryzyka, że model może nie "wyjść", postanowiłem trochę "przysknerować" i nie używać tych ładnych płóciennych pasów: tylko wykorzystać blaszaki z blaszki Eduarda dedykowanej do modelu Revella: Pomalowałem, połoszowałem i wyszło tak: Następnie hoop do wnętrza: Jak widać - wkleiłem też szybę pancerną, która to jest idealnym odwzorowaniem szyby z modelu Tamiyii (ale tylko pod względem geometrycznym, bo jakość to gdzieś umknęła ) Problem polega na tym, że, o ile w modelu Tamki jest ładne wycięcie pod mocowanie szyby, to już w Kp tego otworu nie ma i przyklejajcie jak chcecie i gdzie chcecie Jak już wnętrze skończone to pora na osłonę/ owiewkę. A pasuje ona tak: A zatem: No nie powiem, ale taka walka z materią jest bardziej wciągająca niż budowa modelu Tamiyi, który składa się niczym klocki Lego Wyschło - to poszlifowałem, potarłem i odtworzyłem linie podziałowe. W między czasie też dokleiłem osłony/żaluzje (a jakże, wzięte z Revella ) wylotów na kadłubie Dorobiłem też małe osłony wylotów tuż przy rurach wydechowych, bo te oryginalne wyglądały baaardzo pancernie. Muszę je jeszcze tylko dopieścić jak klej zwiąże. Dokleiłem też usterzenie poziome - o dziwo w 97% połączenie wyszło bez szpar . Delikatnie "uszczelniłem", przeszlifowalem i jest git Całość prezentuje się na chwilę obecną tak: Na tym etapie budowy pozwoliłem sobie skleić skrzydła i wziąć się za ich obróbkę: Tu mała uwaga - wszystkie nitowania powierzchni sterowych, klap i lotek na skrzydłach i usterzeniu należy "przedziurkować" żeby nie zaginęły pod podkładem i farbą. Ot, taki urok modelu I podsumowując cały dzień pracy (oczywiście z przerwami na kawę, kotleta i spacer) mogę powiedzieć jedno: Zaprawdę powiadam wam - NIE KUPUJCIE tego modelu . Chyba, że chcecie się sprawdzić w obróbce mydła i uważacie, że wasz portfel potrzebuje odchudzenia. Ogólnie, uważam że wprawny modelarz z odpowiednim rysunkiem technicznym, bez problemu złoży wersję C na bazie wersji D Tamiyi. Osłonę silnika da się przerobić absolutnie bezproblemowo ( mniej klapek do chłodzenia silnika - kropla Ca i po temacie), Trochę więcej pracy z kilem (brzuszek), który to powinno się tatowym heblem "wypłaszczyć" . Ale te drobne przeróbki są niczym w porównaniu z próbą sklejenia modelu Kp A teraz coś dla Gonza - jak widać model Revella uległ kanibalizacji i niestety nie będzie wersji D-40. Ale nie ma co płakać - pacyficzne baniaki na naftę: znajdą swoje miejsce pod właściwym skrzydełkiem
  24. I wyszło Tylko, że ja przyjąłem inną metodę - jedna baza i dwa kolory Pierwszy - jasnoniebieski powstały poprzez dodanie bieli do bazy Drugi - ciemnoniebieski poprzez dodanie czerni do bazy Tak to podobno (proszę o więcej nie pytać ) powstawało we wojnę w jednostce A wyszło to wszystko tak: Jak się komuś nie podoba to można pisać (choć to już i tak nie ma na nic wpływu ) Dziś kładę połysk i nadchodzący łykend spędzam pod znakiem kalek i zabawy z malowaniem drobnicy.
  25. Powoli do przodu Jako przeszejdingowy beton położyłem sobie maziaje w formie przeszejdingu No (pani od polskiego mówiła, żeby zdania nie zaczynać od No ) to sobie pokombinowałem Wziąłem z półki wszystko niebieskie co mam i wylosowałem C323 do którego dodałem odrobinę bieli tworząc bazę, którą to potem pozwoliłem sobie porozjaśniać w ramach radosnej twórczości malarskiej: Wprawne oko dostrzeże nieśmiałe próby z ciemnoniebieskim. Na razie jakoś mi ten kolor nie podchodzi Muszę jeszcze poeksperymentować. Na razie sobie to wszystko zamaskuję a w między czasie pokombinuję mieszając w garnuszku . Dodatkowo poszukam natchnienia kładąc kalki na świeżo położony (i wyschnięty ) lakier połysk na UN-V
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.