Wiesz, pracuję jako aerodynamik, robiłem parę lat wstecz badania modelu F-16, w celach czysto poglądowych. Generalnie, myk polega na tym, że pasmo, mając duży kąt skosu wywołu bardzo silny opływ indukowany powodując wytworzenie wiru o dużej energii wzdłuż jego krawędzi natarcia, który z kolei, mówiąc najprościej, "dociska" powietrze do skrzydła. Jak teraz położysz w strefie tego wiru CFT to zmienisz opływ skrzydła, nie ma mocnych.
Może użyłem słowa na wyrost - samolot przecież lata z CFT, ale zakres kątów natarcia i generowanych przeciążeń na bank ulega zmniejszeniu.
Zdjęcia słabej jakości, ale to niestety tylko zrzut z filmu z wizualizacją opływu.