Pxxx
Użytkownicy-
Liczba zawartości
368 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Pxxx
-
Piekny, oderwac oczu nie mozna. Normalnie Gala jestem w szoku. Najlepsza 72 w sieci. Gratki. Sam mam zamiar cos zrobic w tej skali, kurde znalazlem inspiracje. Fiu, fiu jak tu teraz zasnac.
-
Dla mnie wyglada fajnie, jeżeli dobrze widzę to AA jest z zestawu, niestety ale poza Flajholkowymi żadne inne do niczego się nie nadają. Doradzam wymianę w przyszłości. Nie chcę truć ale chyba masz jamki skurczowe na dziobie pod linią wodną.
-
W sumie ma to sens, to masz Thalgonis relingi z bani, wieże w bok i po sprawie?. I nikt nie powie, że jest źle.
-
To jest jasne, składali a czasami nie. Co do tego wątpliwości nie ma. W sumie to teraz chciałbym wiedzieć co to determinowało.
-
Wyciągasz błędne wnioski choć w dobrej wierze jak sadzę. Głupoty, to odnosiło się do skoków do wody, następnym razem zadbam aby post nie budził wątpliwości ??. Sprawa Yamato jest znana i szeroko opisywana a o składaniu relingów nigdy nie słyszałem. Ale racja zostawmy to, każdy może sobie wciągać wnioski jakie chce.
-
https://images.app.goo.gl/1v2VRH4sHEbsSiSRA I jeszcze raz ?. Generalnie to wyglada jakby one się czasem składały samoczynnie skoro raz są raz nie. Jest fotka chyba Rodney/Nelson gdzie leży tylko w części. Ciekawe, nigdy na to nie zwracałem uwagi.
-
https://images.app.goo.gl/3ZxB7BhmwtpRFhHaA Bardzo proszę tak bez wczuwania się bo człek pracuje w pocie czola?. A ta fotka z gotowości bojowej to dokładnie to o czym mówiłem. Gotowość bojowa a AA w pokrowcach, no poprostu gotowość najwyższa ???. Wynika z tego, że dalej nie ma jasnej odpowiedzi kiedy i po co to robiono. A na pierwszej załoganci jakieś wory przerzucają, i jak na ćwiczenia artyleryjskie to mocna sielanka panuje, rozumiem, Perl Harbour za lat kilka ?.
-
No właśnie, cenna uwaga. Temat generalnie bez wielkiego znaczenia ale. Większość zdjęć podczas strzelań pokazuje, że składanie nie mogło być żadną zasadą co najwyżej przypadkiem. Te zdjęcia które pewnie masz też mogą zawierać błędne opisy co nie jest takie rzadkie w różnych monografiach, niestety mam na to dowodów aż nadto. A zwłaszcza, że trochę trując z lekka (celowo) dotykamy sprawy całkowicie marginalnej. Na przykład w kilku monografiach o Scharnhorscie nie ma takiego ani jednego, no chyba że jestem ślepy.
-
Mamy zatem jasność w temacie.
-
Być może tutaj chodzi o łatwość spuszczenia ich na wodę lub ryzyko zablokowania i późniejszym braku takiej możliwości w razie draki. Wiec argument powiedzmy średni, moim zdaniem. Tej pozycji o Bismarcku nie mam, rozumiem, że to jedyne źródło dotyczące takich praktyk......i tak powstają mity?. Nie wspomnę o fotach jak jankesi walą z pancerników jak złoto z pięknie rozłożonymi relingami. Nie żebym nie mógł zasnąć ale chyba mnie nie przekonałeś. To detal, choć czasem to są ciekawe smaczki raczej słabo udokumentowane. No i się zrobiła dyskusja o relingach, dzieje się ?.
-
Katapulty, torpedy, załadunek czy zwykle remonty to jest oczywiste jak słońce i nie ma co specjalnie o tym mówić. Ale chciałbym się dowiedzieć gdzie znalazłeś opisy o częstym składaniu relingów podczas strzelania na pancernikach. Zwłaszcza tryb w jakim to miałoby się odbywać, bo jeżeli jest alarm bojowy to jakoś nie widzę rozkazu żeby zajmować załogę takimi pierdołami. Jeżeli chodzi o ćwiczenia to po co to robić skoro w warunkach bojowych tego nie robiono. No chyba ze się mylę. Parę książek w życiu o działaniach na morzu przeczytałem i nie pamietam nigdzie informacji o tym. Powtarzam chodzi o strzelanie a nie typowe działania które wymagają składania relingów.
-
Daj pokój z tymi wnioskami, dla mnie to oni mogli i dalmierze chować, wierz w co chcesz ?.
-
Ooo i to jest słuszna koncepcja, upadnie jednocześnie mit niemieckiej doskonałości, żeby reling się rozsypał????
-
Nie o tym mowimy, co tam robiono to robiono w wojsku bylem krotko ale bylem. Komunistyczne i postkomunistyczne glupoty znam, oceniam je raczej slabo. Chodzi o zwijanie relingow ze wzgledu na strzelania, nie wierze w to bo sensu w tym zadnego nie ma. Nawet wielki kaliber raczej tego nie uszkadzal a co dopiero pukawki Blyskotki. I nie sa to chyba sznury?. Ale nic to, nie wazne.
-
No to chyba za komuny, nie wierze, ze na cwiczeniach sciagano relingi na niszczycielu. Co tam za podmuch z tych 102? Rodneye, Iowy wala az dudni. Glowy nie dam ale to chyba sa mity greckie mity sowieckie ?.
-
Naprawdę, alarm bojowy, relingi w dół ????. Cuś tu chyba kolega popłyną.
-
Ooo zakupy, zakupy, zakupy. To niebawem w warsztatach będzie jak u lotników?. Pudelka na stosiku, piękny nałóg.
-
Nie plotki tylko wyprzedaż na ich stronie na wszystko 1/700. Ostatnia szansa ?.
-
Projekt grupowy - Japońskie niszczyciele typu Mutsuki 1/700
Pxxx odpowiedział chudyhunter → na temat → [O]Warsztat
Bardzo proszę, zawsze do usług. -
Projekt grupowy - Japońskie niszczyciele typu Mutsuki 1/700
Pxxx odpowiedział chudyhunter → na temat → [O]Warsztat
I to jest doskonały pomysł, bardzo spójny a do tego otwiera wiele możliwości i ucina dywagacje na temat odniesień do prawdziwych okrętów. Polecam gorąco kontynuację rozwoju w tym kierunku, początek widać powyżej ???. -
Uuuu, dales Pan do pieca.
-
Sadzę, że palisz Niemca świadomie i wydaje Ci się to bardzo zabawne. Pragnę Ci uświadomić, że tak nie jest, a już na pewno nie dla wszystkich. Jeżeli z uciechą powtarzasz, że brakuje Ci umiejętności i jesteś obiektem uszczypliwych uwag to po co udzielasz rad? Raczej powinieneś poczekać aż odezwie się ktoś kto naprawdę może doradzić i nie wprowadzi pytającego w błąd. Mało to jest spójne. Ale obaj wiemy, że robisz sobie jaja. Rób, nie ma problemu ale nie „tykaj” innych, i ich nie obrażaj nawet jak nigdy tego nie przeczytają. Tylko tyle i aż tyle.
-
Słabe są te Twoje zagrywki z umieszczaniem cudzych zdjęć, zwłaszcza jak mają obrazować dezaprobatę. Nie jest to pierwszy raz, i trochę jest to męczące. Żenada, i tak zachowuje się dorosły chłop.
-
A kto się nabija???? Koleś jedzie po firmie i to jakoś Ci nie przeszkadza. A ten model zaprojektował modelarz, i nie jest Ci go ani trochę szkoda jak widzę. Rozumiem, że ten rodzaj zatroskania zapożyczyłeś z obecności na nie polskich forach. Jaka bzdura. Można wszystko oceniać, jasne. Nawet jest to pomocne, można poczytać zanim się podejmie decyzje o zakupie. Ale gdzie widzisz merytorykę w płaczu, że za drogo? Co to kogo obchodzi? Za drogo nie kupujesz i już ale robić z tego wadę i męczyć bułę przez milion stron to już są jaja.
-
Ooooo czyli szpion, no i się wydało. Te linki na forum do pepikow, proszę, proszę. Kto by pomyslal???. Zdrada.
