krzy65siek
Użytkownicy-
Liczba zawartości
407 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez krzy65siek
-
Można spokojnie kupić ledy o Ra większym od 95. Pozdrawiam Krzysiek
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
krzy65siek odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
ja używałem do gruntowania blaszek fototrawionych. Wyszło całkiem nieźle, aczkolwiek następne gruntowałem Metal Primerem Tamiya. Zapach, nie pamiętam, ale wychowałem się w drukarni i lubię rozpuszczalniki. Pozdrawiam Krzysiek -
Ja tam rozcieńczam w zbiorniczku od lat. Nie zdarzyło mi się zapchać aerografu nigdy, gęstość farby kontroluję poprawnie, a jak potrzebuję trzech kropli farby, to nie marnuję większej ilości na jakieś oddzielne naczynka. Pozdrawiam Krzysiek
-
Szczególnie zabawne jest twierdzenie "od 1989" Naprawdę ludzie, troszkę dystansu do tego co jakiś amator na youtube opowiada. Przed 1989 mieliśmy syf, nie mundury i dopiero po wojnie w Iraku coś się zaczęło poprawiać. Idealnie nie jest, ale nasze mundury AD 2019 wypadają na pewno o wiele lepiej w porównaniu do US, czy Bundeswehr niż wypadały w 1989. I każdy kto zaopatrywał się w sklepie z demobilem chyba to pamięta. Kurtką moro, czy pumą, to można było podłogi wycierać najwyżej (o ile ŻW tego nie widziało). Pozdrawiam Krzysiek
-
Generalnie zgodziłbym się z tym, że zarówno sowiecki samolot jak i niemiecki jest zabytkiem i powinien być chroniony. Natomiast mam pewien problem z nazwaniem go "dziedzictwem narodowym". Ale może to kwestia semantyczna. Wydaje mi się, że należy się pogodzić z tym, że zabytki mają różną wartość historyczną. Inną wartość ma prototyp samolotu sowieckiego, czy polskiego, a inną wartość klepany (i zachowany) w tysiącach egzemplarzy MiG-21. I muzea wydając pieniądze na konserwację, kierują się wartością zabytku, nic w tym dziwnego. Najpierw konserwuje się zabytki rzadsze i cenniejsze, a dopiero potem wydaje się kasę na zabytki mniej wartościowe i popularniejsze. Tak się poukładało, ze zachowanych samolotów niemieckich jest mniej niż sowieckich, więc w pewnym sensie naturalne jest, że na niemieckie samoloty wydaje się więcej kasy. Ale oczywiście nie jest to regułą. Pozdrawiam Krzysiek
-
Dragon Stug III G Dec. 1943 Production 1/35
krzy65siek odpowiedział krzy65siek → na temat → [M]Warsztat
Dzięki za uwagi. Nie wydaje Ci się, że te miejsca gdzie brakuje zimmeritu różniły się w zależności od egzemplarza? Mam wrażenie, że widać różnice pomiędzy egzemplarzami z Alkett. Jeśli chodzi o kolory, to mam wrażenie zgodne z Twoimi obserwacjami - tj. czasem po odłupaniu zostawał ślad zimmeritu, a czasem widać było podkład. Na pewno też odłupane elementy mogły być w warsztacie malowane kamuflażem (czy po prostu Dunkelgelb). Natomiast jeśli chodzi o zimmerit, to gdzieś przeczytałem, że pasta była jednowarstwowa, tylko początkowo barwiono ją na żółto (dodawano ochry), a potem przestano dodawać pigment i była jasno-szara. Jak myślisz? Pozdrawiam Krzysiek -
Dragon Stug III G Dec. 1943 Production 1/35
krzy65siek odpowiedział krzy65siek → na temat → [M]Warsztat
Myślałem o tym. Niestety Dragonowy jest do bani, a dodatkowo jest mniejszy niż ten Edka. Wystruganie fakt, nie przyszło mi do głowy. Zobaczymy jak wyjdzie po pomalowaniu. Pozdrawiam Krzysiek -
Dragon Stug III G Dec. 1943 Production 1/35
krzy65siek odpowiedział krzy65siek → na temat → [M]Warsztat
Dzięki, zwrócę na to uwagę i połatam wszystkie szpary. Możliwe, że coś jeszcze się znajdzie. Pozdrawiam Krzysiek -
Dragon Stug III G Dec. 1943 Production 1/35
krzy65siek odpowiedział krzy65siek → na temat → [M]Warsztat
Wolne, więc można było dać troszkę po robocie. Proszę o uwagi - być może czegoś nie zauważyłem, albo coś zrobiłem nie tak. Jeśli wszystko jest dobrze jutro będę zamykał i malował podkładem. Przy okazji mam pytanie - w jakim kolorze powinny być wg Was miejsca gdzie odłupał się zimmerit? Pozdrawiam Krzysiek -
Rozmawiamy o policji i o Straży Granicznej. Nawet jeśli śmigłowce dla policji kupiono z wolnej ręki, to nie świadczy o śmigłowcach dla SG.
-
Podtrzymuję to co powiedziałem - sprzęt kupuje się z przetargów. A domorosłych ekspertów możesz sobie darować - miałem przyjemność kiedyś pracować w firmie, która sporo sprzętu do SG i do policji dostarczyła. A to, że akurat te trzy śmigłowce, przeznaczone do AT kupiono z wolnej ręki nie zmienia mojej tezy. Pozdrawiam Krzysiek
-
Dlaczego mętny? Sprzęt dla policji i straży granicznej kupuje się w przetargach. Pozdrawiam Krzysiek
-
Dragon Stug III G Dec. 1943 Production 1/35
krzy65siek odpowiedział krzy65siek → na temat → [M]Warsztat
Nawet nie tak bardzo, kupiłem go w styczniu, ale jakoś mocno okazyjnie w dziwnym sklepie. Model polecam, czysta przyjemność sklejania - rewelacja. Pozdrawiam Krzysiek -
Dragon Stug III G Dec. 1943 Production 1/35
krzy65siek odpowiedział krzy65siek → na temat → [M]Warsztat
Po długiej przerwie coś tam zrobiłem, udało się zmęczyć wnętrze. Oczywiście nic nie będzie widać, więc to tak troszkę bardziej dla wprawy i dla zabawy. Przy okazji - zimmerit ATAKa jest tak zaprojektowany, że pomiędzy pancerzem czołowym nadbudówki jest szpara widoczna na zdjęciu powyżej. Tak powinno zostać, czy zamazać to szpachlówką? Pozdrawiam Krzysiek -
Przecież tych F-35 nie będziemy mieli szybciej niż za 10 lat. Co więcej, gdybyśmy wybrali F-16, to też pewnie nie byłoby szybciej niż 5-6 lat. Pozdrawiam Krzysiek
-
To subiektywna ocena jest przecież... do momentu wybuchu wojny nie będziemy wiedzieli jak będzie naprawdę. Chyba jednak w NATO wszyscy wierzą, że jednak Marines przylecą w czasie W.... Wydaje się też, że dzisiaj najcenniejsze jest to, żeby wojna nie wybuchła. Mimo tego, że jakoś źle się czuję gdy wojska obcych państw stacjonują w Polsce, uważam, że na dzisiaj to najlepsze zabezpieczenie przed wojną (choć i tak nie wiemy czy w wypadku W wojsko nie spakuje się i nie odleci). A na pytanie czy wolę brygadę amerykańską czy niemiecką w Polsce, to chyba wolę amerykańską (albo brytyjską). Pozdrawiam Krzysiek
-
Nie, zgoda. Tylko każde działanie ma swoje koszty - za pozostanie "w wewnętrznym kręgu państw" także musimy zapłacić. Dokładnie tak samo jak za protektorat USA. Pytanie czyj protektorat będzie bardziej efektywny - UE (a w praktyce oznacza to protektorat niemiecki), czy USA. I który protektorat będzie łatwiej rozluźnić kiedy staniemy się wystarczająco silni (bo zakładam, że kiedyś będziemy). Moim zdaniem z wielu powodów protektorat USA kosztuje nas mniej niż protektorat Niemiec. Żeby nie mówić w oderwaniu od faktów - czy np. jesteśmy gotowi, w zamian za opiekę Niemiec poprzeć Nord Stream 2? Czy za opiekę USA jestesmy w stanie zapłacić przekazaniem "mienia bezspadkowego" organizacjom żydowskim? Bo tak naprawdę każdy może nas sprzedać w godzinie próby, i USA i Niemcy (UE). Dzisiaj potrzebujemy opieki zewnętrznej, bo jesteśmy za słabi. Ale musimy za tą opiekę płacić jak najmniej. Pozdrawiam Krzysiek
-
W porównaniu do czego? Do tego co za ochronę zarządają Niemcy, albo Rosjanie, albo Chińczycy? Pozdrawiam Krzysiek
-
A ta haubica to nie jest przypadkiem do ciągu konnego? Pozdrawiam Krzysiek
-
Literówka Pozdrawiam Krzysiek
-
A jakie były regulacje regulaminowe na temat malowania kraterów silników? W broni pancernej było to jasne - malowano karter (blok) silnika na czarno. A w lotnictwie? Czy jest coś innego? Pozdrawiam Krzysiek
-
Nie, ale nie używaliśmy halogenów. Uważam, że o ile nie mamy jakiś mega tanich LEDów sprzed 10 lat lub podobnie tanich świetlówek, to dla 99% ludzi (którzy z resztą i tak nie mieszają kolorów tylko malują prosto z puszki) różnica pomiędzy LED a halogenem jest niezauważalna. A halogeny mają jeszcze tą jedną złą cechę, że grzeją. Co przyśpiesza schnięcie farb w słoiczkach i na paletach. I to dla mnie decyduje dlaczego są be. Pozdrawiam Krzysiek
-
Dzięki Bogu wychowałem się w drukarni i przepracowałem 10 lat przy projektowaniu graficznym i na takie bzdury jestem uodporniony. Światło żarowe niestety ale moim zdaniem do malowania (a raczej doboru kolorów) się nie nadaje, bo wprowadza bardzo silną dominantę czerwoną (z definicji światła żarowego). Efekt jest taki, że coś co wydaje się nam pomalowane na polski khaki, po wyjściu na normalne światło słoneczne będzie zieloniutkie. Gdyby ktoś chciał naprawdę rozmawiać o kolorach, ale to tak naprawdę, to powinien mieć albo porządne ledy, albo porządne świetlówki, ściany pomalowane na neutralny szary , i zasłonięte (zamurowane) okna przez które wpada do pomieszczenia światło dzienne o różnej temperaturze (w zależności od pogody i pory dnia). No i oczywiście pracować na tle szarym, a nie na niebieskich czy zielonych podkładach do wycinania. Ponieważ większość modelarzy tego nie robi, to rozdzielanie włosa na czworo i zastanawianie się nad wpływem światła lampy warsztatowej na odwzorowanie barw jest pomyłką. Znacznie większy wpływ ma oddziaływanie podłoża i kolorów sąsiadujących. Ja, po 30 latach zabawy w modelarstwo i eksperymentowaniu z każdym oświetleniem postawiłem na całkiem porządne lampy warsztatowe LED z dobrymi zasilaczami. Uważam, że oświetlenie żarowe (nie ważne, halogeny, mleczne, czy inne) nadaje się najwyżej do oświetlania piwnicy. Przyzwoite byłyby dobre świetlówki, ale są bardzo drogie w porównaniu do dobrych ledów, a tanie świetlówki są zupełnie do niczego i męczą mi wzrok. Pozdrawiam Krzysiek
-
Kilkadziesiąt sekund? Próbowałeś prowadzić samochód i kilkadziesiąt sekund patrzeć w inną stronę? Musiałby pilot chyba stracić przytomność. Pozdrawiam Krzysiek
