Skocz do zawartości

krzy65siek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    407
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez krzy65siek

  1. krzy65siek

    Aerograf cz.2

    Ech, naprawdę nie widzicie, że PS-770 i CM to są urządzenia robione u różnych producentów? Oczywiście projekt jest bardzo podobny, ale jednak są to różne aerografy. Nie wypowiadam się o jakości - ale chyba na forum modelarskim powinno się dostrzec różnicę? Pozdrawiam Krzysiek
  2. Lakier mat po washu nie wystarczy? Pozdrawiam Krzysiek
  3. krzy65siek

    Aerograf cz.2

    Nie ma chyba układów idealnie szczelnych. Kompresor musi się włączać. Ważne, żeby nie było jakiś mocnych wycieków (i na przykład zupełnie się nie wyłączał, albo powietrze syczy). Pozdrawiam Krzysiek
  4. krzy65siek

    Aerograf cz.2

    Podciśnienie wytwarzane na końcówce dyszy jest na tyle duże, że jest w stanie zasysać farbę ze zbiornika. Pozdrawiam Krzysiek
  5. krzy65siek

    Aerograf cz.2

    A jakie aero polecicie do lakieru i podkładu w 1/32? Mam w tej chwili aerograf 0.2 (pewnie będę go wymieniał, ale w przyszłości), a chciałbym kupić coś 0.5? Jakieś pomysły? Mniejsza o kasę. Pozdrawiam Krzysiek
  6. Piękny. Pozdrawiam Krzysiek
  7. krzy65siek

    normandia 44

    Skąd wiesz, że był pokostowany? Pozdrawiam Krzysiek
  8. krzy65siek

    normandia 44

    Maluje się po to, żeby chronić drewno przed szkodnikami i atmosferą. Oczywiście moim zdaniem najważniejszy argument jest taki, że taki wózek Ci się podoba To w zasadzie zamyka dyskusję. Moim zdaniem jednak, jak patrzę na ten prawdziwy ze zdjęcia, to jest on dużo mocniej zużyty na zewnątrz, więc nic dziwnego, że wnętrze jest wytarte do czysta. Pozdrawiam Krzysiek
  9. krzy65siek

    normandia 44

    Dlaczego ten wózek jest pomalowany tylko z zewnątrz? Przecież farba miała głównie charakter zabezpieczający drewno. Jak znam warunki wiejskie, to byłby pociągnięty tą samą farbą ze wszystkich stron (także od spodu). Pozdrawiam Krzysiek
  10. Film jest super, model z resztą też. Tylko FT-17 był sterowany hamulcami, więc nie mógł zawrócić w miejscu ;). Pozdrawiam Krzysiek
  11. Romb oznacza czołg, (lub grupę czołgów) a litera D może oznaczać np. Kampfgruppe "D" albo coś podobnego. To symbol z czołgu czy z mapy? Zasadniczo to nie jest prawidłowy symbol. Pozdrawiam Krzysiek
  12. Mam wrażenie, że to czaro-białe cieniowanie jednak to nie jest najlepszy pomysł. Nadaje całemu modelowi taki mocno szary zgaszony ton, w dodatku odcienie żółtego położone na czarny nabierają zielonego. Biały na środku paneli powoduje, że kolor jest odrobinę spłowiały. Chyba lepiej jest dodawać cienie bardziej w tonie koloru podstawowego. Pozdrawiam Krzysiek
  13. Ósmy od lewej O ile nie pomyliłem się w liczeniu . Pozdrawiam Krzysiek
  14. Usuń ten świerkowy patyk z wierzchu. W Polsce nie rosną drzewa mające taki układ gałęzi. Reszta wygląda naprawdę fajnie. Pozdrawiam Krzysiek
  15. Robisz karabin w jarzmie prostokątnym? Nie korciło Cię uniwersalne? Pozdrawiam Krzysiek
  16. Piękny. Jak malowałeś światła? Pozdrawiam Krzysiek
  17. Nie do końca rozumiem jednak Twojego zdania onkos1. Można napisać, że Bismarck Trumpetera ma zły kształt kadłuba? Albo, że Defiant Airfixu ma beznadziejne linie podziału? Czy trzeba pisać do producenta? Masa jest przecież opinii krytycznych i są wartościowe. To dlaczego nie można napisać, że w modelu TKS IBG brakuje podstaw pod skrzynki i skrzynia biegów jest słabo odwzorowana? Jak ktoś robi coś publicznie, niezależnie od tego czy jest to budowa domu, wystawa obrazów, czy produkcja ekspresów do kawy, to naraża się na krytykę. W tym konkretnym przypadku krytyka była bardzo merytoryczna. O wiele bardziej merytoryczna niż np. krytyka Fokkera z Army, gdzie ludzie koncentrowali się na tym czy jamy skurczowe są małe czy duże. Pozdrawiam Krzysiek
  18. Jakiego zrozumienia? Jendrass1 jest jednym z najlepszych znawców polskiej borni pancernej. Cieszę się, że mogłem przeczytać jego uwagi do modelu. Ja i tak pewnie kupię (i to kilka), ale dobrze jest wiedzieć, że są miejsca które należałoby jeszcze poprawić. Uważam, że taka krytyka modelu (choć może lepiej po wydaniu niż przed) jest bardzo potrzebna. Zamiast przypisywać komuś złe intencje, może po prostu troszkę uwierzyć w dobrą wolę... Pozdrawiam Krzysiek
  19. Co to znaczy zawyżonych? To wszystko jest kwestia tego ile czasu trzeba spędzić na projektowaniu takiego modelu i w ilu egzemplarzach się sprzeda. Miesiąc ma 164 godziny robocze. Jeśli projektowanie i produkcja takich modeli zajmuje 80 godzin (a pewnie zajmuje więcej), a producent sprzeda 10 sztuk, to raptem po odliczeniu kosztów produkcji zostaje mu pewnie z 200 Euro. To jak człowiek ma się utrzymać z takiego zawodu sprzedając taniej? Ja rozumiem, że niektóre modele są za drogie na mój portfel, ale jednak nie potrafię się zmusić do kupna kopii pirackiej. Szczególnie takich modeli robionych nie przez korporację, ale jakiegoś normalnego człowieka. pozdrawiam Krzysiek
  20. Myślę, że na zapach będzie bardziej wrażliwa matka, niż dziecko . Ale tak jak powiedziałem, to sprawy osobnicze. Znam człowieka, który wychował się w drukarni i dla niego zapach rozcieńczalników jest najprzyjemniejszy ze wszystkiego. Pozdrawiam Krzysiek
  21. Oczywiście, że wpływ na kobietę w ciąży i na płód jest inny niż na dorosłego mężczyznę, ale to wszystko jest zbadane i zmierzone. Popadacie w panikę. To tak jakby nie pić wody, bo do dezynfekcji wody stosuje się chlor (albo promieniowanie UV), a chlor i promieniowanie UV jest szkodliwe (a chlor to przecież trucizna jest). Promieniowanie UV jest przecież szkodliwe (i rakotwórcze), a wy wychodzicie na słońce z dziećmi, mordercy. Tak samo z alkoholem - jeśli kobieta w ciąży będzie codziennie piła do nieprzytomności, to jest pewne prawdopodobieństwo uszkodzeń płodu. Ale jeśli wypije raz przez całą ciążę kieliszek wina, nic się nie stanie. A na pewno nic się nie stanie, jeśli kilka razy w przebiegu ciąży przyjmie leki na alkoholu. WSZYSTKO jest szkodliwe. Dokładnie każdy składnik pożywienia jest szkodliwy. Tylko, że w odpowiednim stężeniu. Jeśli dorosły może przez osiem godzin dziennie przez całe życie pracować w stężeniu 1369 mg/m3, to oznacza, że przez godzinę absolutnie nic się nie dzieje jeśli będzie pracował w stężeniu 1000 krotnie wyższym. O ile nie macie w domu lakierni przemysłowej, to wpływ oparów współczesnych środków modelarskich jest absolutnie pomijalny. Mniejszy niż zanieczyszczenie środowiska w pochmurny dzień. Pozdrawiam Krzysiek
  22. Ile musisz się jej nawdychać, żeby Ci zaszkodziła? I które farby modelarskie są oparte o benzynę ekstrakcyjną, a które o nitro? W odpowiednim stężeniu wszystko jest toksyczne. EDIT: Żeby być bardziej konkretnym: stężenie par benzyny ekstrakcyjnej, które uważa się za bezpieczne dla pracownika przebywającego codziennie przez 8 godzin przez całe życie wynosi 1370 mg/m3. A teraz zastanów się jakie stężenie benzyny ekstrakcyjnej występuje u Ciebie w mieszkaniu, przez ile godzin dziennie i przez ile dni w roku. Pozdrawiam Krzysiek
  23. Pomiędzy odczuciami subiektywnymi kobiety, a rzeczywistą toksycznością substancji jest naprawdę duża różnica. A jeśli chodzi o kobiety w ciąży... cóż, moja najstarsza córka kończy w tym roku 18 lat . Pozdrawiam Krzysiek
  24. A środki do mycia sedesu też ograniczacie w ciąży? A proszek do prania? A oddychanie powietrzem atmosferycznym? Wszystkie te środki są znacznie bardziej toksyczne niż chemia modelarska. I jeszcze jedno - to, że coś śmierdzi (lub nie) ma się nijak do toksyczności. Problem z większością farb to nie rozcieńczalniki, ale pigmenty. Pigmenty to cząstki ciała stałego. Rozpylane dostają się do płuc i muszą być z płuc usunięte (za pomocą kaszlu). Ale żeby ktoś umarł na pylicę, to jednak trzeba, żeby pracował w lakierni. Ograniczanie chemii w czasie ciąży rozumiem tylko o tyle, o ile dla części kobiet może powodować to dyskomfort (ale to są kwestie osobnicze). Pozdrawiam Krzysiek
  25. Wczesność polega chyba na tym, że znane są zdjęcia wz. 28 w opancerzeniu tego typu, a w tym drugim chyba nie? Ale mogę się mylić. Pozdrawiam Krzysiek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.