-
Liczba zawartości
237 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez jacmin
-
Dzięki Sonic! Widzę że korzystamy z tych samych materiałów źródłowych
-
Mitrandir, w moim zestawie są, byłem tylko ciekaw co to takiego i czy występowały w ratowniczych HH-53C. Jak się okazuje, wtedy występowały tylko w ratunkowych. Co do anten to mam takie zdjęcie: Niestety, wszystko co robię to pewne przybliżenie. Nigdy nie uda mi się dotrzeć do obiektywnej prawdy, bo oryginał nie istnieje. Apple 4 rozbił się w 1971 w Laosie przy próbie podjęcia drona Buffalo Hunter. Załodze nic się nie stało, ale po ewakuacji wezwano nalot i helikopter zniszczono. Polegam jedynie na pamięci mojego znajomego i analogiach do maszyn z tego okresu, których zdjęcia uda się znaleźć.
-
Pawle! A masz może prawidłową konfigurację anten dla ratunkowego HH-53C?
-
Dzięki Pawle! Jesteś nieoceniony!
-
Czcigodni! Czy posiada ktoś wiedzę na temat co to jest za dżinks zakreślony na czerwono? To jest zdjęcie z oficjalnej strony producenta podpisane jako HH-53C. Pytanie brzmi: czy to "coś" było w pierwszych (czyli wietnamskich) egzemplarzach.
-
Dzięki Sonic!
-
No raczej. Jestem już zmotywowany i w zapiątek przerabiam! Trochę za szybko chciałem to zrobić, a wiadomo, w naszym fachu jak się zaczyna śpieszyć to trzeba na tydzień odłożyć.
-
No obłęd jakiś! Respect i szcun!
-
No co racja to racja. Trzeba będzie poprawić.
-
Do wykonania zawiasów użyłem zestawu Res Kit : Po obcięciu i sklejeniu wyszło to tak: A tak wygląda to na modelu: I to na razie tyle. Za tydzień ciąg dalszy.
-
Ale wracając do naszych baranów. Udał mi się jeszcze wykonać zawiasy ogona. Początkowo nie byłem pewien czy powinny tam być. Przecież USAF nie składało ogonów swoich maszyn. Co innego Navy czy Marines. Analiza poniższych zdjęć upewniła mnie, że jednak powinny być:
-
Dzięki za dobre słowo Moses! Robię ten model od roku z czego 2/3 czasu to poszukiwania zdjęć, sprawdzanie informacji i takie tam. Mam nadzieję, że cała ta grafomania pozwoli komuś zaoszczędzić sporo czasu.
-
Żeby trochę odpocząć od kadłuba, zabrałem się za sponsony: I tu mała niespodzianka: Jeden z elementów był niedolany i musiałem robić wstawkę z białego polistyrenu: To wycięcie w prawym sponsonie to platforma robocza. Wytrzymywała ciężar 1 osoby:
-
Na podstawie tych fotografii wykonałem "bambetle" do "psiej budy": Po wklejeni i uzupełnieniu drutem wygląda to tak: Niestety, po domknięciu góry widać tyle: Wychodzi na to, że zrobiłem kawał dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty. Coś tam widać, ale dokładnie nie wiadomo co.
-
Jak zapewne zauważyliście część tych zdjęć dotyczy MH-53E więc nie należy ich traktować dosłownie a jedynie poglądowo.
-
Witam po długiej nieobecności! Minęło trochę czasu, ale nie próżnowałem. Przede wszystkim porządnie odkurzyłem i "wytarłem" wilgotnym pędzlem wnętrze, aby pozbyć się wszelkich okruchów i kurzu (każdy wie jak bardzo irytujące są takie niespodzianki pojawiające się na oszkleniach po zamknięciu modelu) a następnie skleiłem połówki kadłuba. Po wyschnięciu mogłem opracować szwy i odtworzyć linie podziałowe. Ale zanim do tego doszło, trzeba było zabezpieczyć wnętrze przed kolejną porcją pyłu. Zwykle robię to za pomocą pianki i maskolu. Ten patent sprawdza mi się najlepiej. Pianka ładnie dopasowuje się do otworów a maskol uszczelnia i usztywnia całość. Po opracowaniu szwów mogłem się zabrać za zawartość "psiej budy". Tak jak pisałem wcześniej, nie ma wielu zdjęć tego obszaru, dlatego wykonałem to "mniej więcej". Częściowo ze zdjęć a częściowo na oko, tak żeby coś było w środku widać przez siatki. Poniżej zdjęci jakie udało mi się zdobyć:
-
No piękna robota! Hylę czoła! i jeszcze w takim tempie? Dla mnie nieosiągalne. Gratuluję zacięcia i życzę powodzenia!
-
Witam po długiej nieobecności. Na wstępie winien jestem kilka wyjaśnień dotyczących kolejnych błędów popełnionych przy budowie. Ponieważ wysłałem pakiet zdjęć do Stanów z prośbą o recenzję kolejnego etapu i otrzymałem odpowiedź, mogę już z całą pewnością poprawić kilka niedociągnięć. Przede wszystkim pasy bezpieczeństwa. Okazało się, że w 40th ARRS w Wietnamie nie używali żółtych lin do zawieszania nieużywanych pasów. Niestety, zmyliło mnie następujące zdjęcie: To był błąd. Okazało się, że wyglądało to w ten sposób, że załogant wstający z siedzenia odpinał pas a następnie zapinał sprzączkę, składał pas i luzem odkładał go na siedzenie. Musiałem liny z pasami zdemontować, pasy poprzeginać na nowo i wkleić na siedzenia: Kolejny błąd to kable interkomu. Okazało się, że nie używali "prosiaczków" a zwykłe, proste kable. Chodziło o to, że "prosiaczki" zaczepiały się o różne rzeczy a także plątały się ze sobą i rozplątywanie zabierało cenny czas. Musiałem odciąć stare kable i wkleić imitację prostych: To w sumie były proste poprawki. Gorzej sprawa wyglądała z prowadnicami amunicji. Znajomy zwrócił mi uwagę, że nie powinny leżeć na ziemi. Miniguny były bardzo wrażliwe na zabrudzoną amunicję i dlatego bardzo dbali aby taśmy leżały poskładane na zasobnikach. Z lewą prowadnicą nie było kłopotu ale przy prawej musiałem trochę pokombinować, bo miałem kolizję z ramieniem miniguna: Podstawowy błąd popełniłem również w przypadku worków na łuski. Ponieważ spadały do nich dziesiątki funtów łusek i ogniw, siłą rzeczy musiały stać na pokładzie a nie "wisieć". Po prostu nie wytrzymałyby ciężaru. Trzeba było wykonać nowe worki. Teraz bardziej przypominają te ze zdjęcia od Robertasa: Po poprawieniu błędów mogłem ruszyć dalej. Zabrałem się za przekładnię główną i jej okolice. Ponieważ postanowiłem wszystkie siatki zastąpić fototrawionymi, konsekwencją tej decyzji było to, że obszary za siatkami stały się widoczne. Niestety zdjęć obszaru przekładni głównej jest jak na lekarstwo dlatego będzie to mieszanka faktów i radosnej twórczości. Na szczęście przez siatki będzie widać jedynie zarysy, ale coś tam trzeba będzie umieścić. Najpierw przygotowałem elementy przekładni: Gdy miałem to już wklejone w prawą połówkę kadłuba, zabrałem się za wykonanie wałów zgodnie z poniższym schematem: Wały dotoczyłem z prętów polistyrenowych i wkleiłem na sucho na maskol, żeby sprawdzić jak to będzie wyglądało: I to na razie tyle.
-
To nie jest żadna tajemna wiedza! Powiedz z czym masz problem a wszystko Ci dokładnie wytłumaczę i rozrysuję!
